
W dzisiejszej Przerwie na Żądanie poza standardowym podsumowaniem tygodnia czeka na Was mały time-out z Brandonem Royem. Lider Blazers opowie m.in o tym przeciwko której drużynie najbardziej lubi grać i w jakim meczu z przeszłości NBA chciałby zagrać.



Sebastian Hetman
Pierwszy dzień TOURNAMENTU dostarczył chyba wszystkim sporo emocji. Odpadli faworyci, nie obyło się bez dogrywek i nerwowych końcówek. Zapraszam do podsumowania pierwszego dnia March Madness!!! Czujecie, że żyjecie?!? Ja tak!!!
MIDWEST REGION:
(1)Kansas Jayhawks vs.(16)Lehigh Mountain Hawks 90:74
Bez problemu rozstawieni z numerem jeden Jayhawks poradzili sobie z ekipą Lehigh. Trener Bill Self oszczędzał w tym spotkaniu przede wszystkim Cole'a Aldricha, który grał w sumie przez 25 minut. Kansas po pierwszej połowie prowadzili tylko sześcioma oczkami, ale spokojna gra w drugiej części spotkania pozwoliła im odjechać w sumie na 16 punktów. Marcus Morris, o którym wspominałem, iż będzie bardzo ważnym elementem KU rzucił 26 punktów i zebrał 10 piłek. Sherron Collins dodał 18 oczek i 6 asyst. Kansas bez problemu przeszli do drugiej rundy, gdzie czeka na nich niepozorna ekipa z Northern Iowa. Warto wspomnieć, że pośród graczy Lehigh wyróżnił się C.J. McCollum (26p-7z).
BOX SCORE
(8)UNLV Rebels vs. (9)Northern Iowa Panthers 66:69
Rewelacyjnie spotkanie na styku. Przez cały mecz Rebels i Panthers wymieniali ciosy, więc nie obyło się bez nerwowej końcówki. Gracze UNLVprowadzili po pierwszej połowie, lecz ekipę Panthers do walki poderwał Ali Farokhmanesh (17p, 5-9 za 3). Przy stanie 66-63 na Northern Iowa wyrównującą trójkę trafił Oscar Bellfield (13 punktów) i Rebels doprowadzili do remisu po 66. Na 5 sekund przed końcem spotkania nie kto inny jak Farokhmanesh trafił game-winnera chyba z 458 metrów. Żartuję, ale rzut obrońcy Panthers był naprawdę z najwyższej półki, jeśli chodzi oczywiście o zimną krew i opanowanie. Zobaczcie sami! Panthers w second round zagrają z Kansas Jayhawks.
BOX SCORE
(6)Tennessee Volunteers vs. (11)San Diego State 62:59
Vols ku mojej przestrodze uniknęli porażki z solidną ekipą SDS. Po pierwszej połowie radosna koszykówka Tennessee zagwarantowała prowadzenie 34-26. W drugiej części spotkania D.J. Gay (16 pkt.) i Kelvin Davis (11 pkt.) ruszyli nieco ospały atak Aztecs. Volunteers wytrzymali końcówkę i przechodzą do drugiej rundy, gdzie zagrają z niesamowitą ekipę Ohio, która odesłałą do domu Georgetown Hoyas!!!
BOX SCORE
The Biggest Upset:
(3)Georgetown Hoyas vs. (14)Ohio Bobcats 83:97
Nie mam pojęcia jak mam to wytłumaczyć, ale na tym polega całe piękno Turnieju NCAA. Rozstawieni z wysokiem numerem 3 Georgetown Hoyas pożegnali się z NCAA Tournament. Jestem nadal w szoku, ponieważ wielu ekspertów typowało Hoyas co najmniej do Elite Eight. Sam umieściłem ich w finale Midwest Region. Ohio Bobcats w samej pierwszej połowie rzucili aż 48 punktów, by w drugiej dorzucić 49. Nie do zatrzymania był Armon Basset, który robił co chciał z obrońcami GU (32 pkt.). Dobre spotkanie rozegrał także D.J. Cooper, zdobywca 23 oczek. Bobcats w całym spotkaniu trafili aż 13 trójek na 23 oddane. Nie pomogła dobra gra Chrisa Wrighta, który dla Hoyas uzbierał 28 punktów. Greg Monroe zagrał na swoim poziomie (19p-13z-6a-2b), ale i tak zabrakło wsparcia od pozostałych graczy, przede wszystkim od Austina Freemana (9 pkt, 4-11 z gry). Hoyas wracają do domu i jest to na dzień dzisiejszy największa niespodzianka pierwszej rundy. Ohio Bobcats w drugiej rundzie zagrają z Tennessee.
BOX SCORE
WEST REGION:
(5)Butler Bulldogs vs. (11)UTEP Miners 77:59
Jeśli chodzi o to spotkanie, widziałem tylko pierwszą połowę i naprawdę twardą grę zawodników UTEP. 33-27 po pierwszej części spotkanio zapowiadało raczej kontrolowaną grę ekipy Miners. W drugiej połowie Bulldogs zaatakowali, a w zasadzie zrobił to Shelvin Mack (25 punktów), który w całym spotkaniu trafił aż 7 trójek na 9 prób! Bulldogs byli w transie, a w zasadzie w transie był Mack, co zaowocowało rozbiciem w pył defensywy UTEP. Miners w drugiej połowie rzucili tylko 26 punktów, a Butler aż 50. W sumie drugą część spotkania mistrzowie Horizon League wygrali różnicą 24 punktów. Typowałem w tym spotkaniu UTEP, ale cieszę się, że Butler zagrają w drugiej rundzie. Są nieobliczalni, co przede wszystkim pokazało wczorajsze spotkanie. Shelvin Mack proszę Państwa!
BOX SCORE
The Biggest Upset:
(4)Vanderbilt Commodores vs. (13)Murray State Racers 65:66
Kolejną ofiarą March Madness zostali gracze Vanderbilt, którzy w tym sezonie byli rewelacją rozgrywek Big 12. Spotkania niestety nie widziałem, ale Danero Thomas z Murray State trafił chyba najważniejszy rzut w swojej dotychczasowej karierze. Murray State pokazali charakter , w zasadzie przez całą drugą połowę gonili wyżej rozstawioną ekipę Vanderbilt. Zobaczcie sami końcówkę. Danero Thomas odsyła Commodores do domu.
BOX SCORE
(7)Brigham Young Cougars vs. (11)Florida Gators 99:92 2OT
Gators w tym spotkaniu mieli w zasadzie dwie szanse, których nie wykorzystali. Ci, którzy oglądali to spotkanie zdają sobie z tego sprawę. W drugiej dogrywce szanse na awans Gators pogrzebał Jimmer Fredette, który w całym spotkaniu rzucił aż 37 punktów, w tym dwie bardzo ważne trójki w 2nd OT. BYU zasłużenie przechodzą do drugiej rundy,tam czekaja na nich mocni Kansas State Wildcats.
BOX SCORE
(2)Kansas State Wildcats vs. (15)North Texas Mean Green 82:62
Tak jak podejrzewałem, K-State rozjechali niżej rozstawionych graczy North Texas. Wildcats grali bardzo luźno i w zasadzie zdominowali ekipę Mean Green już w pierwszej połowie. Z dobrej strony zaprezentował się Dennis Clemente (17p-6a), który możę w March Madness pokazać swoje prawdziwe oblicze. Jacob Pullen i Curtis Kelly dorzucili po 15 oczek. K-State w drugiej rundzie zagrają z BYU.
BOX SCORE
EAST REGION:
(1)Kentucky Wildcats vs. (16)East Tennessee State Buccaneers 100:71
Spotkanie bez historii. Gdyby nie to, iż Wildcats odpuścili drugą połowę, Buccaneers mogli przegrać nawet różnicą 50ciu oczek. Eric Bledsoe rzucił 29 punktów (8-9 za 3), John Wall dorzucił 17 oczek (3-4 za 3) i Pattrick Patterson 22. W sumie UK trafili 15 trójek na 33, co w zasadzie jest niezłą zapowiedzią na kolejne rundy. Pośród ETS wyróżnił się Micah Williams, zdobywca 19 punktów.
BOX SCORE
The Biggest Upset:
(8)Texas Longhorns vs. (9)Wake Forest Demon Deacons 80:81 OT
Bardzo żałuję, że zasnąłem i nie obejrzałem tego spotkania. Pozostały mi mizerne skróty, ale poszperam gdzieś w sieci, aby obejrzeć całe spotkanie. Zacznę od tego, iż Texas Longhorns do połowy stycznia byli uważani za jeden z najlepszych zespołów w kraju. We wczorajszym spotkaniu niespodziewanie przegrali deskę aż 56-31, zawiedli zaś podkoszowi z Texasu - Damion James i Dexter Pittman, którzy razem rzucili tylko 21 punktów i zebrali TYLKO 14 piłek. Pośród Wake Forest rewelacyjnie zagrał Al-Farouq Aminu (20p-15z) i Ishmael Smith (19p-12z-7a), który w dogrywce trafił rzut dający zwycięstwo i awans do drugiej rundy. Deacons odkupili winy za ubiegły rok, w którym nieoczekiwanie odpadli już w pierwszej rundzie za sprawą pamiętnej ekipy Cleveland State. WF w drugiej rundzie zagrają z Kentucky i będzie to jedno z ciekawszych spotkań, które odbędą się w nadchodzący weekend.
BOX SCORE
(6)Marquette Golden Eagles vs. (11)Washington Huskies 80:78
Kolejny świetny mecz, kolejna nerwowa końcówka. Quincy Pondexter na niecałe 2 sekundy przed końcem spotkania trafia, a Lazar Hayward niestety pudłuje z połowy boiska i to Huskies przechodzą do drugiej rundy, Smutny scenariusz dla Marquette, którzy pechowo trafili w peirwszej rundzie na solidną ekipę z konferencji Pac-10. Lazar Hayward (20p, 4-9 za 3) kończy karierę akademicką w dość niepożądany sposób, zaś Huskies na czele z Thomasem (19 pkt.) i Podexterem (18p-11z) zagrają z New Mexico.
BOX SCORE
(3)New Mexico Lobos vs. (14)Montana Grizzlies 62:57
Spotkania nie widziałem, ale Lobos uratowali swoje pupy w zasadzie pod koniec drugiej połowy. W drugiej rundzie zagrają z Washington Huskies, więc czeka ich bardzo trudny sprawdzian, który najzwyczajniej mogą oblać.
BOX SCORE
SOUTH REGION:
(6)Notre Dame Fighting Irish vs. (11)Old Dominion Monarchs 50:51
Irish dość szybko pożegnali sie z Turniejem, a Luke Harangody zakończył karierę akademicką. W całym spotkaniu rzucił tylko 4 punkty, zaś ND w końcówce nie sprostali ekipie Monarchs. Carleton Scott (14p-10z) zagrał przyzwoicie, ale podczas nerwowej końcówki i próby dobitki z góry zawiesił się na obręczy i dotknął opadającą piłkę, czego oczywiście sędziowie nie zauważyli. Zebrał wtedy nie kto inny jak Gooody i trafił o deskę za dwa punkty. Nie zmieniło to zbytnio przebiegu spotkaniu i to Old Dominion zagrają w drugiej rundzie South Region.
BOX SCORE
(3)Baylor Bears vs. (14)Sam Houston State Bearkats 68:59
Bears spotkanie rozpoczęli dośc ospale I po pierwszej połowie przegrywali 31-30. Gilberto Clavell (23 pkt.) z SHS nie odpuszczał i dziurawił razem za razem kosz rywali. W drugiej części spotkania obudził się lider Baylor - LaceDarius Dunn. Co prawda rzucił tylko 13 punktów, ale przy podwajaniu uruchamiał Ekpe Udoha (20p-13z-2b). Bears poradzili sobie w pierwszej rundzie, chociaż dopiero na około 5 minut przed końcem spotkanie wyszli na znaczące prowadzenie. W drugiej rundzie zagrają z Old Dominion.
BOX SCORE
The Biggest Upset:
(7)Richmond Spiders vs. (10)Saint Mary's Gaels 71:80
Podejrzewałem, że gracze Gaels w tym roku pokażą na co ich tak naprawdę stać. Końcowy wynik spotkania z Richmond nie ukazuje przebiegu spotkania, ponieważ Gaels w pewnym momencie prowadzili różnicą 18 punktów. Omar Samhan (29p-12z)potwerdził swoją klasę i fakt, iż jest jednym z najlepszych środkowych w NCAA. Mickey McConnell i Clint Steindl trafili razem 8 trójek na 14 prób, zaś cała drużyna Gaels wygrała deskę 39-16. W drugiej rundzie spotkają się z Villanovą, którzy mają ogromny problem na tablicach i o mało nie odpadli wczoraj z Tournamentu.
BOX SCORE
(2)Villanova Wildcats vs. (15)Robert Morris Colonials 73:70
Scottie Reynolds trafił wczoraj tylko dwa rzuty z gry (2-15), ale był rewelacyjny na lini rzutów wolnych (15-16) i bezlitośnie wymuszał faule rywali. Gracze Robert Morris przez wiekszą część spotkania zaskakująco prowadzili róznicą 8-10 punktów. Końcówka należała do Reynoldsa, któremu sędziowie w zasadzie „podarowali" 4 rzuty wolne przy dwóch dyskusyjnych przewinieniach i jak to powiedział Maciek: „Gdybym był kibicem Robert Morris to bym się w%^&$#@". Przyznaję oczywiście rację, ponieważ nawet w dogrywce po raz kolejny nawalili sędziowie przy dyskusyjnym przewinieniu. Wildcats w doliczonym czasie gry uratował Mouphataou Yarou (17p-8z-3b), który wykorzystywał 4 przewinienia Dallasa Greena i skutecznie punktował w strefie pomalowanej. Karon Abraham (23 pkt., 5-11 za 3) był nie do zatrzymania i równo z końcową syreną mógł doprowadzić do drugiej dogrywki. Fakt faktem Wildcats w dogrywce bardzo przycisnęli w defensywie, ale Colonials nie mięli po prostu szczęścia przy w sumie trzech dyskusyjnych gwizdkach sędziów. W drugiej rundzie Villanova trafia na Saint Mary's i uwaga - będzie to kolejny trudny sprawdzian dla podopiecznych Jaya Wrighta.
BOX SCORE
ZAGRAJĄ DZISIAJ:
ZOBACZ
ESPN America pokaże:
Rafał Niewiadomski
Tęsknicie za nim czasami? Trochę? W ogóle? Nie chcę Was zamęczać długimi tekstami na temat tego kim był Barkley a kim nie był bo to już było wiele razy wałkowane. Był graczem wybitnym, jednym z tych, którzy urodzili się w złym czasie, bo o tytuły musiał walczyć z Michaelem Jordanem. A jak Mike zrobił sobie przerwę, to znaleźli się Rockets Olajuwona, którzy także nie dali szans Barkleyowi.
Marek Dziuba
Denver Nuggets zagrają dzisiaj mecz po trzech dniach przerwy. Ich rywalem będą New Orleans Hornets. Zapachniało trochę dniówką. Przyjrzyjmy się jednak pewemu niecodziennemu zjawisku. W poniedziałek w starciu z Houston Rockets nasz i Wasz ulubioniec - Chris "Pkaaa" Andersen nie był sobą (czytaj: nie wybił ani jednej piłki przy bloku w trzeci rząd trybun). Żeby tego było mało w ciągu 16 minut nie miał żadnego bloku. Pogrubiłem to nie bez powodu.


Marek Dziuba
Jest - jak widzicie na zdjęciu wyżej (jeśli coś widzicie) - tak szybki, że trudno ująć go w obiektywie. Kto to taki? Jeśli obserwujecie choć trochę New Orleans Hornets w tym sezonie nie powinniście mieć z tym najmniejszego kłopotu, ale zaraz, zaraz. To nie Chris Paul.
To oczywiście Darren Collison. Chłopak, o którym na początku rozgrywek niewiele wiedzieliśmy, wyszedł z cienia podczas absencji CP#3. Świetnie wykorzystał ten okres i grał (gra) rewelacyjnie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Sam Paul przyznał, że z każdej jego udanej akcji cieszy się tak samo lub nawet bardziej niż z własnej. W lutym Darren rzucał średnio prawie 22 punkty i rozdawał ponad 8 kluczowych podań co mecz, w marcu jego średnia punktowa nieco zmalała, ale kosztem asyst. Może żałować, że do wyścigu o tytuł Debiutanta Roku podłączył się zbyt późno. Lecz nie przejmuje się tym zbytnio i ma na oku pewien.. nieoficjalny tytuł.
Najszybszego zawodnika w lidze. Czemu nie?
sobota, 20 marca 2010
Licznik odwiedzin: 3210939
| « marzec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||




Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: