Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 295 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


O CZŁOWIEKU SŁÓW KILKA

środa, 08 lutego 2012 18:01
Skocz do komentarzy

Michał Kajzerek

 

Ludzie uwielbiają mieć los w swoich własnych rękach. Niejednokrotnie nie wiedzą, co z nim począć, ale lubią to uczucie. Zawodnicy mają to dzięki regularnym zastrzykom finansowym na ich przerośniętych dolarami kontach. Wiodą beztroskie życie zajadając się świeżymi warzywami, kątem oka patrząc na do połowy pełną szklankę pomarańczowego soku bez konserwantów. Tak, by w trzewiach czuli wszystkie smaki życia. Przewrotny los potrafi być jednak cholernym wyzwaniem nie tylko dla szarej masy zmagającej się z nim na co dzień. Nawet na pozór nietykalni mogą w sekundę stracić grunt pod nogami. Co dzieje się wokół nas, dzieje się także w NBA, gdzie wielu nieświadomych spełnia swój amerykański sen. Zbieżność światów nie jest przypadkowa, mimo, że zarysowały się między nimi takie wielkie dysproporcje.

 

Amare Stoudemire musi odnaleźć w sobie siłę, by przetrwać tę rodzinną tragedię bez szwanku na psychice. Nic, co ludzkie nie jest mi obce w nieco bardziej drastycznym wydaniu. Budzisz się rano ze świadomością porażek, jakie odnosiłeś w zawodowej karierze, porażek w sensie dosłownym. Idziesz zjeść śniadanie, pogłaszczesz kota, spojrzysz na gderającą starszą sąsiadkę, wyraźnie podirytowaną Twoim majątkiem i na koniec porannej rutyny zastanawiasz się, czy Mike D’Antoni na pewno ma racje.

 

…wieczorem kierujesz się na Florydę, gdzie w wypadku samochodowym zginął Twój brat. Osoba znająca równie dobrze, co Ty obraz ponurego dzieciństwa afroamerykańskiej rodziny u schyłku XX wieku. Codzienność rozmywa się, jak powietrze bezdźwięcznie uderzające o szybę Twojego samochodu. Rozszerzone gałki oczne świadczą o strachu bądź żalu, jesteś zbyt rozdarty, by wiedzieć. Twój brat zginął w wypadku samochodowym kilka godzin temu, doskonale wiesz, że ostatnie słowa, które do niego wypowiedziałeś pozostaną tymi ostatnimi i choćbyś chciał wytargać jego dusze z powrotem – nie udzieli już żadnej odpowiedzi.

 

Czarnoskóry mężczyzna w Escalade nie zapiął pasów i zderzył się z drugim pojazdem ponosząc śmierć na miejscu. Nazywał się Hazell Stoudemire i był bratem zawodnika New York Knicks, jednego z najlepszych silnych skrzydłowych w lidze. Katolicy często powtarzają, by nie szufladkować zmarłych, zrobi to nekrolog. Niemniej Hazell był czystym zaprzeczeniem natury Amare, różniło ich wiele, ale decydujący był fakt, że to STAT został obdarzony talentem. Mówię to, piszę to – bo ludzie w owczym pędzie świata kręcącego się wokół pieniądza zapominają o swoich pierwotnych instynktach, m.in. o współczuciu, zrozumieniu i uszanowaniu.

 

Powoli odkrywam, że kryzys, który od kilku lat towarzyszy każdej dziedzinie życia nie jest powiązany stricte z tym, jak obraca się dolar i czy euroland przetrwa próbę czasu. Poniekąd dotyczy także ludzi trywializujących tragedie innych. Jeżeli szukacie przykładu z naszego podwórka, to zapraszam na fuckty po fucktach. Z tematów okołokoszykarskich – tragedia Amare Stoudemire’a również wnikliwym pozwoliła odnieść wrażenie, że niektórzy dziennikarze zabili w sobie człowieczeństwo.

 

Twitter jako mikroblog, mini-blog i miliony innych określeń – jest dla dziennikarstwa internetowego i nie tylko małą rewolucją, bez wątpienia. Czasami jednak ograniczeni w 140 znakach i w gorącej wodzie kąpani najlepsi sportowi żurnaliści walną coś na tablice w ramach hot-story bądź breaking-newsa – nie używając podczas trwania całego procesu przez najmniejszą sekundę ani jednej szarej komórki. W ten oto sposób rodzą się takie kwiatki: „Amare’s brother died in a car accident. STAT is out - Huge lost for the New York Knicks” (?!?!), chwilę później jeszcze jeden: „Stoudemires fatal accident, more here ****”.

 

Ciśnie się na usta kilka inwektyw, a morał z tego taki i niektórym znany – abyś nigdy nie był równie pojeba**.

Podziel się:


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 08 lutego 2012 23:20

    Kompania braci
    Vincent Kompany

    "w gorącej wodzie kompani" :O

    autor ats

  • dodano: 08 lutego 2012 18:11

    Fuckt jest taki, że Amare nie zagra dziś z WAS...

    autor zNYKajacy

    blog: www.nyk.blox.pl

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 043 314 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u