Michał Górny
Jak już spore grono abonentów usługi International League Pass wie, w ostatnich kilkunastu godzinach doszło do sporych zmian. Pozornie wygląda to na działania czysto kosmetyczne, jednak po głębszym zapoznaniu się z wersją beta ILP dochodzi się do wniosku - !%$@$%! czemu tak nie było od początku! Od razu prostuję - filmiki oglądać na pełnym ekranie i nie regulujcie głośników, bo są bez dzwięku...
- NBA TV Live
Tak moi mili. Nie trzeba już szukać streamów by znaleźć jakikolwiek przekaz z NBA TV. Teraz wystarczy jedyne 3 dolary 99 centów (miesięcznie) by mieć dostęp do tego kanału. Co otrzymamy w zamian? Stare (często archiwalne z lat 50-60-70-tych) spotkania NBA, programy i przedmeczowe analizy spotkań. Inside NBA, Real NBA, Hardwood Classics czy Open Court – te nazwy chyba mówią Wam wszystko. Dodatkowo przynajmniej raz dziennie (najczęściej na żywo) możemy oglądać jedno wybrane spotkanie z bieżących rozgrywek.
Obecnie na NBA Live oczywiście dominują przekazy z Weekendu Gwiazd w Orlando. Wchodzenie w weekend gwiazd jest dużo przyjemniejsze, kiedy mamy dostęp do praktycznie 100% przekazu, jaki emitowany jest w USA, na co dzień. To się nazywa INSIDE! Co by nie mówić, C+ tego Wam nie da – a na pewno nie na żywo.
Jeśli już posiadacie całoroczny abonament w ILP vel. NBA.TV wystarczy wejść w My Packages w zakładce. Obok swojego opłaconego abonamentu zobaczycie NBA TV z ceną 0,00$. Wciskacie activate i już. Do końca sezonu nawet najdłuższa przerwa w spotkaniu nie powinna być nudna. Jeśli chodzi o posiadaczy opcji „miesięcznej” sposób ten powinien działać analogicznie.
- Layout
Oczywiście kwestia gustu jednak trzeba przyznać, że jest lepiej i czytelniej niż w poprzedniej starej wersji. Wszystko jest ułożone w czytelny i prosty w sposób, a nawigacja jest naprawdę czytelna. Logując się nie jesteśmy już odsyłani do nowego okienka, teraz wszystko dzieje się „na stronie głównej”. Pojawiły się zakładki, które pozwalają nam jeszcze szybciej skakać między „contentem”. Na dobrą sprawę mogłoby tego nie być bo wszystko i tak znajdziemy na stronie głównej. Męczący może być jedynie ten banner znajdujący się nad terminarzem spotkań. Na dłuższą metę ułatwia to życie, jeśli chce się, bez zbędnego klikania, obejrzeć najlepsze spotkanie z poprzedniej nocy.
- Technikalia
Jak już pisałem wersja beta prezentuje nam maksymalne uproszczenie sprawy. Chociaż nie tylko z powodu centralizacji umieszczenia materiałów. Dla zatwardziałych użytkowników ILP najbardziej rewolucyjne może okazać się auto-ukrywanie paska nawigacyjnego w trybie pełnego ekranu. Ba, mało tego, że sam się ukrywa to w dodatku pod nim znajduje się pasek z dostępnymi spotkaniami. Koniec z wciskaniem Esc i klnięciem pod nosem „@#@# znowu ta &!@!# plansza”. Wrażenie również robi full play-by-play (w spotkaniach na żywo jest jeszcze jedna opcja przedstawiająca aktualną sytuację na boisku w formie prezentacji 3D – jednak jak twierdzi support ta funkcja jest na razie testowana i nie ma końcowej decyzji czy pozostanie na stałe). Kolejną nowinką są zapisy wideo każdej akcji, niczym w MySyngergySports. Aż się boję, kiedy NBA zechce zintegrować to NBA.TV z NBA Stats Cube…
Jak twierdzą programiści projekt „all-in” ma wyeliminować wszystkie znane błędy , które notorycznie pojawiały się podczas różnych transmisji. Wylogowywanie się (komunikat „The session timed-out”), pojawianie się w trybie pełnoekranowym okna podzielonego na cztery części, „rozjeżdżanie się” paska timeline podczas transmisji on-demand powodujące brak dostępu do przycisków nawigacyjnych. To tylko część z największych koszmarów „nocnych Marków” ILP. Niestety w tej wersji nie pojawi się lepsza jakość spotkań on-demand. Pozostaje stary wybór 1600 kbs i 800 kbs.
- Ceny
Zniżki akurat nie powinni być jakiś specjalnym zaskoczeniem. Jesteśmy w połowie sezonu i tylko ostatni idiota sprzedawałby taką usługę w tej samej cenie. Team Pass kosztuje 89,99$ (zniżka o 20 dolarów), League Pass (obowiązujące również na PO i Finały 2012) - miesięcznie 25$ (ok. 5$ mniej), do końca sezonu 99.99$ (ok. 20$ zniżki w stosunku do całorocznego abonamentu wykupionego z kuponem zniżkowym na początku roku). No i wcześniej wspomniane NBA.TV Live 3,99 $ za miesiąc.
- „Rozchodzi się o to, żeby te plus nie przesłoniły nam minusów”
Chyba tym razem nie będę narzekał. Jak na razie beta NBA.TV aka ILP jest czymś więcej niż kolejnym update’em systemu. To znacząca zmiana dla fanów NBA. Boli tylko, że póki co aplikacje mobilne są pozbawione opcji NBA.TV Live. Mój IPhone po aktualizacji aplikacji NBA.TV pokazuje komunikat, że działa w innym ustawieniu, jednak zmian większych nie widać. Ale to w sumie mało istotny szczegół.
Trzeba przyznać, że programiści z neulion.com odwalili kawał dobrej roboty. Aż się boję, co będzie się działo, kiedy obecny „wystrój” ILP przestanie być w wersji beta.
Czy ktoś wie jak zrezygnować z miesięcznego NBA TV? Ponieważ na karcie były środki - sami pobrali kasę za kolejny miesiąc. W systemie nie ma ani podglądu do kiedy mam pakiet, ani nie można go usunąć.
autor misiek
Jest ono narzucone- jest to spotkanie, które transmituje NBA TV (w wersji "naziemnej", nie internetowej). Dla przykładu z ostatniego dnia przed ASW mecze NYK@MIA i LAL@OKC były w TNT, więc można było je oglądać tylko posiadając League Pass, NBA TV puszczał tego dnia mecz ORL-ATL.
autor z8k
to jedno spotkanie z biezacych rozgrywek moge sobie wybrac czy ono jest narzucone?
autor strzelajacy
Pamiętajcie, że w NBA TV nie ma najważniejszych rzeczy z ASW (konkursy i ASG)- one są dostępne tylko jak kupi się league passa. Żeby potem ktoś nie marudził, że wydał te 4 dolary i nie ma ASW.
autor z8k
1.ja płaciłem zwykła kartą debetową
2.dzieki tym zmianom jest szansa że moje Panie wywalą mnie z domu
na poważnie - REWELACJA - to niesamowite, pamietam czasy kiedy w Przeglądzie Sportowym była mała wzmianka z suchymi wynikami, a jak w katowickim Sporcie wydano dodatek specjalny o NBA to było święto.
hej hej tu nba:-)
autor 32magic
blog: zawszepopierwsze.bloog.p
to nie dobrze, sam chcialem kupic ale tez mam debetowa z mbanku ale to lipa jest i nie mozna nia robic zakupow przez internet :/
autor ja
Paypalem za NBA TV się nie da zapłacić niestety... I mnie wywala nie wiem czy przez kartę debetową czy przez rzekomo złe dane, które są jak najbardziej właściwe
autor tomeczeg
po co sie meczyc z kartami, przeciez najlatwiej paypalem
autor ja
Próbował ktoś dzisiaj zakupić NBA TV? Mam kartę debetową VISA i niestety nie działa...
autor tomeczeg
fantastyczne sa te zmiany, a NBA TV za 0zł to już w ogole wypas, za godzinke puszczaja all-star z 1992 gdzie mvp byl Magic :) nic tylko weekend z NBA.
Mogliby tylko jeszcze jedna rzecz zrobic, tak jak bedzie to w tym sezonie w MLB, mozna mecze ogladac przez konsole np PS3
No i te on-demand max 1600kbs maly minus, ale nie narzekajmy tylko cieszmy sie i ogladajmy swiat NBA (nie tylko mecze)
autor przem08
czy jak wykupie dziś to nba tv to będę mógł dziś oglądać konkursy a jutro ASG??
autor rookiessj
moge kupic sam nba tv za 4 dolce czy nie??musze miec passa??
autor jacuś
blog: -
Licznik odwiedzin: 17 043 613 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: