Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 295 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


PODSUMOWANIE I TOP 10 AKCJI 28 LUTEGO: 'COME ON FEET'

środa, 29 lutego 2012 14:03
Skocz do komentarzy

 

 

Maciej Kwiatkowski

 

Przygotowuję się na przyjęcie 55 tysięcy kibiców w okolicach balkonu. A póki co - drugi sport świata i najlepsza liga:

 

Dallas Mavericks liczą na to, że Otis Smith nie uzna w tym sezonie żadnej oferty za atrakcyjną i zostawi Dwighta Howarda w składzie do końca sezonu. Wtedy Mavericks mieliby szansę sprowadzić go w lipcu jako niezastrzeżonego wolnego agenta. To nie był jednak ulubiony wieczór Mavericks z kilku powódów, m.in. dlatego bo sprawili, że wzrosła wartość transferowa pewnego centra New Jersey Nets. Brook Lopez może zbiera poniżej ligowej przeciętnej dla środkowych ale nie potrzebujemy wszystkich palców jednej ręki, aby wymienić centrów, którzy mają lepszego nosa do zdobywania punktów. Nawet jeśli Lopez nie jest klasyczną, grającą tyłem do kosza piątką, a raczej czymś między 4/5, to jest w jego grze coś z ery lat 90-tych. Miał 38 punktów na skut. 17/28 przeciwko Dallas Mavericks w meczu, w którym praktycznie nikt inny nie mógł trafić połowy swoich rzutów - zwłaszcza Mavericks (0/13 w pierwsze 9 minut czwartej kwarty) -  a więcej było podtekstów poza parkietem niż samej gry. Jason Kidd powiedział przed meczem, żę chętnie stanie się rezerwowym, jeżeli Deron Williams miałby trafić do Dallas. Nie wykluczył też, że może stać się to na Brooklynie. To było zanim spartolił dwa rzuty w crunch-time. DeShawn Stevenson zamknął Kidda w lewym rogu w ostatniej akcji, po tym jak dostał pierścień, a nie dostał wcześniej od Dallas kontraktu lepszego niż minimalny. Avery Johnson i Kris Humphries wygrali przeciwko swojej byłej drużynie w meczu, w którym defensywa Nets - podobnie jak niedawno przeciwko Knicks - wyglądała zaskakująco dobrze. 93-92. Nets mają 11-25, jeszcze żyją. Gerald Green też - 10 punktów i jeden niezły dunk w 19 minut przeciwko ehm byłej drużynie, jakby nie patrzeć...

 

A teraz historia nocy. Mike Beasley:

 


 

Kevin Love siedział w czwartej kwarcie na ławce i z potłuczonymi żebrami patrzył jak Derrick Williams i Beasley podbijają swoją wartość transferową w Staples Center. Co nie rzucili - wpadało. Przez tych dwanaście minut pokazali swój potencjał - zresztą zawsze to łatwiej, gdy po prostu rzuty z daleka wpadają. Po koźle, cross-overach, z odchylenia - nie widziałem ani jednego rzutu z pola trzech sekund. 7/7 za trzy w całym meczu i 20/25 z gry. Chris Paul i Blake Griffin mogli sobie rzucić razem 57 punktów, a Love i RickyRubio tylko 12, ale ani Kenyon Martin, ani Caron Butler, ani tym bardziej Bobby Simmons Z Nienacka, który zastąpił w rotacji Ryana Gomesa, nic nie mogli zrobić. O takich meczach nie ma co za dużo pisać, bo zdarzają się bardzo rzadko. Williams i Beasley trafiali wszystko, nawet przez ręce - warto obejrzeć czwartą kwartę skoro League Pass ma promocję do 4.marca. Timberwolves wygrali 109-97, mają taki sam bilans (18-17) jak Denver Nuggets i dzisiaj zagrają z Lakers, którzy mogą grać bez Kobe'go Bryanta...

 

Tymczasem pozwólcie przedstawić jedyny spudłowany rzut Timberwolves w czwartej kwarcie (via Canis Hoopus)


 


 

 

Mark Jackson obiecał że Golden State Warriors awansują w tym sezonie do playoffów i prawdopodobnie Mark Jackson się pomylił. Warriors balansują bowiem między byciem zespołem tuż pod stawką drużyn playoff na Zachodzie, a ostatnią siódemką w lidze. Stephen Curry nie zagrał minionej nocy, prześladowany cały sezon przez kontuzje stóp i kostek, i nawet jeśli wróci, to może być tylko kwestią czasu zanim te urazy się odnowią. Pozycja Warriors będzie o tyle ważna, że jeśli nie będą na koniec jedną z siedmiu drużyn z najgorszym bilansem w NBA, ich pick w pierwszej rundzie nadchodzącego draftu powędruje do Utah Jazz. Minionej nocy dali się łatwo rozjechać w Indianapolis 78-102 i w przeciągu siedmiu kolejnych dni rozegrają jeszcze siedem spotkań na wyjeździe. Aktualnie mają bilans 13-18 i dwa i pół meczu "przewagi" nad siódmymi od końca Sacramento Kings (11-22). Danny Granger 15 ze swoich 25 punktów rzucił w trzeciej kwarcie, a Pacers prowadzili już róznicą 33 punktów. Andris Biedrins nie chce już grać w koszykówkę...

 

Przechodzenie z obrony do ataku w wykonaniu 76ers było minionej nocy wyjątkowe przeciwko ehmm Detroit Pistons, którzy jednym meczem zepsuli całe dobre wrażenie z dwóch ostatnich tygodni przed All-Star Game. Thaddeus Young był niewidzialny dla Jasona Maxiella i Jonasa Jerebko, a 76ers biegali po wszystkim po czym się dało - zbiórkach, przechwytach (season-high 17 - Iguodala 4) i blokach (8 - Elton Brand 3), a także po celnych rzutach, zdobywając aż 30 punktów z kontrataków w meczu, który zakończył się wynikiem 97-68. Tylko w pierwszej kwarcie, za sprawą całej galerii posterów z półhaków Grega Monroe (11 z 20 pkt), Pistons utrzymywali się w grze, ale 76ers zaczęli mecz od trafienia 10 z pierwszych 16 rzutów. Young miał 20 punktów, 8 zbiórek, 2 przechwyty i 2 bloki, piątka Lou-Meeks-Turner-Young-Allen była 11-0 w trzy minuty gry razem, a 76ers dobrym ball-movement i obroną przerwali passę pięciu porażek, w trakcie której rzucali tylko niespełna 84 punkty w meczu. Kilka dni treningu ewidentnie przydało się ich ofensywie. 96-73, 95-74 i 97-68 - Pistons niestety czeka jeszcze jeden mecz/blowout z 76ers w tym sezonie. W pierwszych dwóch meczach pozwolili im na 42 punkty z kontrataków. Tayshaun Prince, Ben Gordon, Brandon Knight, Will Bynum i hej, Damien Wilkins - trafili 2 z 22 rzutów. W dużej mierze dlatego, że przede wszystkim Iguodala i Jrue Holiday grali znakomity defense na obwodzie w trzeciej kwarcie. Dzisiaj 76ers podejmują u siebie Oklahomę i powinien to być mecz na wrotkach, a także lepsza okazja na to, aby ocenić czy ostatnie dwa tygodnie czegoś Sixers nauczyły...

 

Kevin Garnett zaliczył steal w ostatniej minucie na Kyrie'm Irvingu, a następnie przejął go na zasłonie w ostatniej akcji Cavaliers i rzut Anthony'ego Parkera za trzy w ostatniej sekundzie był niecelny. Irving miał rewelacyjną drugą połowę (19 z 24 punktów), ale stratę, pudło i prawie drugą stratę w ostatniej minucie w Quicken Loans Arena. Celtics wygrali 86-83, choć stracili 16 punktów przewagi z pierwszej kwarty (Brandon Bass wrócił po kontuzji i miał 10 punktów z sześciu rzutów do przerwy), a Rajon Rondo nie zdobył nawet punktów (0/6 z gry + miał 11 asyst, ale i 5 strat). Ray Allen rzucił 22 punkty, KG miał 18 i 8 zbiórek. Doc Rivers z wytrzeźwiałki: "We have to be better than that. That was awful." - prawdopodobnie dlatego, że Cavs grali bez Andersona Varejao, który miał 20/20, gdy Cavaliers wygrali ostatni mecz w Bostonie, a mimo tego Celtics nie potrafili utrzymać wysokiego prowadzenia...

 

Dwane Casey próbował wyciągnąć zwycięstwo, trzymając do końca meczu obwód z Anthony'm Carterem i Leandro Barbosą w składzie - Kyle Lowry był lepszy niż to i rzucił 26 punktów z 12 rzutów w kolejnym zwycięstwie w crunchtime (Rockets są 6-1 w meczach kończonych różnicą 4 punktów w tym sezonie). Nieszczególne zwycięstwo Rockets, ale... Nie patrzcie - dobrze broniący team Kevina McHale'a (dużo lepiej niż za czasów Adelmana) jest właśnie na 5. miejscu w Konferencji Zachodniej (21-14). Rockets trafili tylko 35% rzutów przez trzy ostatnie kwarty, ale Raptors zaledwie 2 z 17 trójek przy 7/20 gospodarzy. W kluczowej akcji piłkę miał jednak nie Lowry, a Kevin Martin, który nie ma łatwego życia u McHale'a. Martin w klasyczny dla siebie sposób wymusił faul Cartera, wykorzystując pump-fake w izolacji na lewym skrzydle, ale nie trafił drugiego rzutu wolnego i przy 83-86 Raptors mieli jeszcze szansę. Piłka miała trafić do Jose Calderona, który pojawił się z powrotem specjalnie na ostatnią akcję, ale Rockets zmienili krycie u góry i Lowry nie dał nawet zrobić kozła po przekazaniu Linasowi Kleizie, który musiał rzucać przez ręce i z odchylenia. Klang. 88-85 dla Houston, złe wieści dla Suns...

 

New Orleans Hornets prawie zasługiwali na to zwycięstwo - wymuszali straty, atakowali kosz, dostawali się na linię rzutów wolnych, a Greivis Vasquez i Jarrett Jack kontrolowali grę ataku pozycyjnego. Nie można im odmówić, że nie grają ostatnio twardo w każdym meczu, pomimo kontuzji Erica Gordona i 75% frontcourtu. Derrick Rose musiał najpierw sam postawić zasłonę, a następnie oszukać Trevora Arizę, aby znaleźć sobie miejsce do rzutu, który mniej lub bardziej przypomniał innego gracza Chicago Bulls, który lubił wygrywać mecze w United Center - i nie jest to nawiązanie do czasów Bena Gordon (Monty Wiliams jest innego zdania: "I don't think it's even close to that yet"). Ok. Ale sekretem zwycięstwa Bulls, w którym ich defense pozwolił Hornets na run 13-0 w czwartej kwarcie, był inny trener - Tom Thibodeau. Na dwie minuty przed końcem Thibodeau zdjął z boiska Carlosa Boozera, który nie mógł złapać piłki pod koszem i Kyle'a Korvera, który nie mógł trafić niczego. Zamiast nich wstawił defensywną wersję SG-PF: Ronnie'go Brewera i Taja Gibsona. Brewer miał steal przy wznowieniu z autu, a Gibson blok na Gustavo Ayonie - wszystko w ostatnie 96 sek. meczu, w których Hornets nie zdobyli już punktów. Na koniec jeszcze Rose zablokował wjazd Jacka. 99-95 dla Bulls. Rose rzucił 32 punkty z 23 rzutów i zaliczył 9 asyst, ani przez moment nie pokazując śladu kontuzji pleców sprzed Weekendu Gwiazd. Richard Hamilton wrócił w końcu na parkiet i miał 5 punktów, 5 asyst w 17 minut niezłej gry w pierwszej piątce. W środę Bulls zagrają w meczu dnia w San Antonio. Rose vs Tony Parker po koźle i wysokich pick/rollach. Fun to watch...

 

Ersan Ilyasova wygrał dobitką dla Milwaukee Bucks mecz przeciwko Washington Wizards, którzy ostatnio łatwo zdobywają powyżej stu punktów na mecz, grając w drugim tempie NBA od czasu, gdy stery przejął Randy Wittman. Wizards przegrali jednak też już po raz piąty z kolei, choć tylko 118-119. Mike Dunleavy miał 28 punktów dla Bucks, którzy przerwali z kolei passę sześciu porażek. Wittman posadził JaVale'a McGee na ławce na całą drugą połowę za faul na Drew Goodenie przy rzucie za trzy. Still on. Wittman się wściekł: "I am done with young guys. If they don't want to play the right way, the young guys aren't going to play. They are not learning anything when they play the way they want to play". Jordan Crawford zamienił Nicka Younga w piątce na start drugiej połowy i rzucił 19 punktów z 11 rzutów. W aż 5 z 6 ostatnich meczów Crawford trafiał co najmniej połowę swoich rzutów, więc nie to, że w Wizards nie dzieje się nic dobrego. John Wall miał 19 punktów, 15 asyst i 5 zbiórek...

 

 

 

“I came into the arena tonight, and so many people…were all just excited” - Keith Smart


A propos dobrego... Przez dwadzieścia minut tego meczu Sacramento Kings wyglądali jak team, który może za rok, za dwa pojawić się w play-off. DeMarcus Cousins rzucił 22 punkty i miał 18 zbiórek (8 w ataku) - więcej niż Paul Millsap i Al Jefferson ...razem wzięci, Marcus Thornton miał 21 punktów prawie z samych lay-upów, a Isaiah "Zeke" Thomas zaliczył 18 punktów i 8 asyst (plus świetnie kończył akcje przy obręczy). Pierwsza piątka Kings zdobyła 84 punkty, oddając łącznie 64 rzuty z gry = efektywność. Kings - już na pewno Sacramento Kings - wygrali 103-96, a Utah Jazz nadal spadają w Konferencji Zachodniej (są 3-12 na wyjeździe), pomimo 17 zbiórek razem od Derricka Favorsa i Enesa Kantera oraz 18 punktów i 7 asyst Devina Harrisa. Millsap doznał kontuzji pięty i w środę zostanie poddany kompletnym testom... 

 

Chris Paul o swoim miejscu w szeregu: "I was like, 'Wow, that's Salma Hayek'. But she didn't talk to me; she could not have cared less who I was." 

 

 

 

 

 

Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 29 lutego 2012 17:57

    do autora: bardzo lubię Cię czytać ale często coś powodowało że strasznie się męczyłem przy czytaniu Twoich tekstów. I nie wiedziałem dlaczego tak się dzieje ale teraz już wiem: skracaj proszę trochę te wielokrotnie złożone zdania, są zdecydowanie za długie.
    Do tego przydałoby się czasem zacząć jakieś zdanie od nowej linii bo sam podział na akapity to za mało.
    Ale poza tym wszystko w najlepszym porządku (zwłaszcza merytorycznie) - tylko tak dalej!

    autor adek

  • dodano: 29 lutego 2012 16:41

    Nets żyją, ale są w dość ciężkiej sytuacji. Ich kluczowy gracz chyba wreszcie wrócił na dobre, ale w takim momencie, że szansa na playoffy jest minimalna. Zostało 30 meczów. Do Celtów tracą 6,5 meczu. Z drugiej strony Celtowie ostatnio, delikatnie mówiąc, formą nie imponują, a terminarz wcale nie będzie dla nich łatwiejszy, niż do tej pory. Jeśli do końca będą grać tak, jak w ostatnich tygodniach, możliwy jest bilans w okolicach 12 zwycięstw. Czyli Nets musieliby być 19-11. Jeden mecz to za mało, by to przewidywać, ale uważam to za możliwe. Pokonają dwa razy Boston, Toronto, Charlotte i Cavs i już są w połowie drogi. No łatwo nie będzie, ale w tym sezonie głównie gra się ze swoją konferencją i potencjał do "odrabiania" jest dużo większy, niż w normalnym 82-meczowym.

    autor ogqozo

    blog: ballman.blox.pl

  • dodano: 29 lutego 2012 16:01

    Z innej beczki Javale ma cholernie duży potencjał, jak widze jego dominacje to robi wrażenie, ale niestety jak się ma siano zamiast mózgu to niestety zostaje konkurs wsadów i średnie poniżej 10...

    autor Zaza

  • dodano: 29 lutego 2012 15:48

    Wow, dwutakt Rose'a bez dunku w top10, Szok!

    autor Zaza

  • dodano: 29 lutego 2012 15:29

    odpaliłem LEAGUE PASSA, zalogowałem i pisze ,że trza zapłacić. Jaka to promocja do 4 marca?

    autor LesBians

  • dodano: 29 lutego 2012 14:48

    Jaka to promocja na League Pass ?

    autor kuba

  • dodano: 29 lutego 2012 14:47

    Dawno nie widziałem tak ewidentnego błędu kroków, który nie został odgwizdany przez sędziów. Mam na myśli #2 oczywiście :)

    autor cambyman

  • dodano: 29 lutego 2012 14:33

    (mack) Faktycznie. Nie mam Direct TV, a nie zapłaciłem jeszcze za kolejny miesiąc, a już powinno mi wygasnąć i działa - pomyślałem, że to z powodu promocji :)

    autor zawszepopierwsze

    blog: zawszepopierwsze.bloog.pl

  • dodano: 29 lutego 2012 14:15

    League Pass ma promocje do 4 marca tylko dla posiadaczy Direct TV.....

    autor JastrzabKRK

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 043 467 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u