
Sebastian Hetman
Oficjalnie... w niedzielę zakończył się sezon regularny w NCAA. Powinienem wyć jak bóbr, bo dawno nie był takich zwrotów akcji jeszcze przed Marcowym Szaleństwem. W ciągu ostatnich czterech miesięcy było wszystko. Dogrywki, niesamowite game-winnery, ujawniające się talenty, które mają szanse na grę w NBA.
We wtorek do pracy wchodzę z tzw. „buta”. Dla kurażu przechylam pierwszą i ostatnią w tym dniu kawę i ostatni raz chcę się pożegnać z regular season.
Przez cały weekend krążyłem między domem a uczelnią, między uczelnią a sklepem z piwem, aczkolwiek zdołałem obejrzeć kilka hitów.
Chciałoby się zanucić „Ta ostatnia niedziela...”, ale ta ostatnia niedziela nadejdzie 11 marca, kiedy poznamy wszystkich uczestników March Madness.
Jedynie mogę zachęcić do bycia z nami, na tym blogu, gdzie marzec i początek kwietnia będą wyjątkowe, a potem mój wielki łeb przestawi się na ligę zawodową i analizy przed Draftem.
NIEBIESKA KREW: Tar Heels roznoszą Duke w rewanżu
Było pięknie. Po niesamowitym game-winnerze Austina Riversa zdawałem sobie sprawę, że w ostatnim meczu sezonu Konferencji ACC obie ekipy łatwo skóry nie sprzedadzą. Jeszcze przed sobotnim meczem (rewanżem) w USA aż huczało na temat tego hitu i świetnej rywalizacji. Pierwsze 8 minut zrzuciło mi kapcie ze stóp, kiedy North Carolina prowadziła już 22-5, zaliczając run 18-1. Kendall Marshall (20 pkt., 10 ast.) po meczu powiedział, że on i jego koledzy zostali znieważeni krótkim filmikiem przed rozpoczęciem spotkania, który ukazywał wydarzenia z 8 lutego, kiedy Rivers pogrążył kampus w Chapel Hill. Zadziałało to na Tar Heels jak płachta na byka, a ja w tym sezonie nie widziałem tak zmobilizowanego zespołu z tak klasowym przeciwnikiem. Skończyło się okropnie, bo 88:70, a była to trzecia największa porażka w historii Duke na własnym parkiecie w rywalizacji z UNC. Ostatni raz w 1989 Blue Devils dostali łomot 71:91 (-20), a z drużyny, która na początku lutego odrobiła bodajże 12 punktów w 2 minuty zostały strzępy. Austin Rivers 1/6 za trzy, Ryan Kelly 0/5 i Andre Dawkins 0/1. Tylko Miles Plumlee (17 pkt.) grał nieźle, może dlatego, że był to jego ostatni mecz w barwach Duke podczas Senior Night. Tar Heels wygrali deskę 42:22 i kiedy John Henson obok Tylera Zellera gra defense, tylko Kentucky Wildcats mają lepszych shot blockerów w całej lidze. Pociesza mnie jedynie fakt, że Duke i North Carolina spotkają się pewnie w finale ACC Tournament.
KROKODYL ZJEDZONY AGAIN: Perfekcyjni ‘Cats w Konferencji SEC
Kentucky Wildcats zakończyli sezon w Konferencji SEC z bilansem 16-0 (ogółem 30-1) i mimo zrywów Florida Gators, dotrwali w tym spotkaniu do końca. Znowu zjedli Aligatora... Terrence Jones przez pierwsze minuty zdobył wszystkie 8 punktów dla UK i dobrze było zobaczyć, że potrafi dominować wśród super freshmanów na parkiecie. Anthony Davis rozkręcał się z każdą minutą i grał rzeźnię, momentami pokazując swoje stare talenty ze szkoły średniej, gdzie klepał jako rozgrywający. W niecałe trzy lata urósł jakieś 17 cm, a dzisiaj jest kandydatem do trzech prestiżowych nagród (POY, DPOY, FOY). Niedzielne spotkanie skończył na poziomie 22/12/6 i Marcus Camby ma już swojego następcę. Przez jakieś 35 minut miałem nadzieję, że Gators jeszcze się podniosą, bo mieli kilka zrywów w tym meczu, ale Bradley Beal był niewidoczny w końcówce. Szkoda, bo to talent jakich mało, a tylko Patric Young (21 pkt., 9 zb.) ofensywnie rozegrał chyba najlepsze spotkanie w tym sezonie. Wildcats wyglądają jak najszybciej i najefektywniej grająca drużyna w NCAA, bo po prostu są takim teamem, dlatego będzie ciężko ich zatrzymać. Powinni roznieść w pył SEC Tournament i moim zdaniem nie są tylko kandydatem do Final Four, ale poważnym kontenderem, który ma w zasadzie wszystko: talent, defense, opcje ofensywne i swagger trenera produkującego gwiazdy NBA.
WIELKA DZIESIĄTKA: Thriller w stanie Michigan
W trakcie pierwszej połowy meczu Ohio State z Michigan State tweetowałem: „Mich State grają defense pokroju Final Four... i to inside outside... ach!”. Nie widziałm jeszcze w tym sezonie, aby ktoś w Konferencji Big Ten tak poniewierał pod koszem Jareda Sulllingera. Podkoszowy Buckeyes był momentami potrajany a jego vis-a-vis Draymond Green również nie radził sobie za dobrze. Obaj Panowie mieli w tym dniu urodziny (Sullinger 20, Green 22), a w pewnym momencie ich statystyki wyglądały identycznie, bo zrównali się na poziomie 4/15 z gry i odgwizdano im po trzy faule. Spartans przez pierwsze 20 minut byli sobą i szkoda, że na początku Branden Dawson odniósł poważną kontuzję (ACL) kolana. Nie zagra do końca sezonu, dlatego Michigan State będą nieco osłabienie na obwodzie. Tak czy owak, w drugiej połowie OSU ruszyli, natchnieni świetną postawą Williama Buforda, który trafił być może najważniejszy rzut w swojej karierze i zapewnił tytuł Konferencji Big Ten w sezonie regularnym. Czekyt...
SENIOR NIGHT W RENO: Olek Czyż na fali
W ostatnim meczu sezonu regularnego Nevada Wolf Pack pewnie pokonali Louisiana Tech 79:69, a Olek Czyż rozegrał swój ostatni mecz przed kibicami Nevady. Polak miał 9 punktów i 6 zbiórek, a na temat jego seniorskiego uhonorowania pisał Krzychu Kosidowski, dlatego z miejsca polecam jego artykuł na CollegeHoops.pl! Poza tym Olek został wybrany do pierwszego składu w Konferencji WAC! Gratulujemy...
PEWNIAKI W NCAA TORUNAMENT: Kto do tej pory się załapał?
Jak już mogliście przeczytać wcześniej, zapewniony awans do March Madness mają drużyny, które wygrają turniej swojej Konferencji, a wyjątkiem jest tylko Ivy League, gdzie awansem premiowany jest mistrz sezonu regularnego (Harvard). Oto lista dotychczasowych szczęściarzy:
Belmont (Atlantic Sun)
Creighton (Missouri Valley)
Davidson (Southern)
Loyola-Md (MAAC)
Murray State (OVC)
Saint Mary’s (West Coast)
UNC Asheville (Big South)
VCU (Colonial)
MADISON SQUARE GARDEN: Startuje Big East Tournament!
Dzisiaj w Nowym Jorku startuje prawdopodobnie najciekawszy Tournament ze wszystkich Konferencji. Krótki rozkład jazdy na dzisiaj w wykonaniu Kosiego.
Poza tym postaram się na bieżąco relacjonować pozostałą piątkę:
ACC Tournament: 8-11 marca, Atlanta
Big 12 Tournament: 7-10 marca, Kansas City
Big East Tournament: 6-10 marca, New York
Big Ten Tournament: 7-10 marca, Indianapolis
PAC-12 Tournament: 7-10 marca, Los Angeles
SEC Tournament: 8-11 marca, New Orleans
Kawi, kawu, kawa, kawka, kawson...
Brak komentarzy
Licznik odwiedzin: 17 043 467 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: