Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 285 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS




CAŁKIEM INNY ŚWIAT

środa, 14 marca 2012 20:15

Michał Kajzerek

 

 

Czarny Śląsk jest najmniej przyjaznym dla człowieka środowiskiem w Polsce i miejscem, gdzie wakacje spędzają tylko i wyłącznie Ci, którzy w poszukiwaniu za lepszej jakości życiem po studiach wyjechali do stolicy. – Nie uważałem na historii, jak mówili o stolicy – złośliwie dogryza Marek Piekarski, górnik z kopalni węgla w Jastrzębiu-Zdroju. Marek to mój znajomy, prosto z betonowego – typowo blokowego – boiska, gdzie albo wciągają koks pod murkiem albo grają w basket przypominający old-schoolowy polski streetball zdartą pomarańczową w potarganych i przepoconych podkoszulkach. Koksu ani ja, ani Marek nigdy nie próbowaliśmy. Jest górnikiem, a Ci swoją dumę traktują niemal jak cnotę.

 

- Kiedyś zjechałem na dół w koszulce Gortata z Orlando – mówi Marek, gdy już przemęczeni z wyraźnym grymasem bólu na twarzy idziemy w stronę małej srebrnej Pandy, w której mój rozmówca wyglądał dość komicznie, gdyż mierzy 205 centymetrów. – Przodowy śmiał się i mówił, że chyba pomyliłem zawód, autentycznie chciałem mu wtedy jeb*** – potrzeba rzucania kolokwializmami przejawiała się u niego od samego popołudnia, bo miał świadomość, że noc znów upłynie mu w mroku podziemia.

 

(Grafomaństwo? Nie moi drodzy – nasz język jest największym skarbem, którego nawet „lingwistyczne zbrodnie facebooka” nie mogą zdewaluować. Mówię Wam – jest największym skarbem.)

 

Marek pamięta jeszcze TVN-owskie NBA. Jego obraz gry Jordana w żaden sposób nie jest zamazany młodzieńczą fantazją do upiększania rzeczywistości, co skłania mnie do zadawania mu pytań z dziecinną ciekawością. Z drugiej strony wiem, że wymagam od niego wielkiego poświęcenia, bowiem w sercu głęboko nosi Jeziorowców z Miasta Aniołów. Jest pracowitym górnikiem, ale nie ma mentalności takiego: rzadko pije, nie pali, mimo młodego wieku regularnie bada stan swojego zdrowia. To naprawdę ważne, szczególnie dla jego żony i 2-letniego synka. Podczas gdy fedruje (wykonuje swoją pracę) Lakers rozgrywają swój kolejny mecz w Staples Center. Dzięki wynalazkowi znanemu nam jak League Pass nie martwi się już o brak kontaktu z koszykówką.

 

Nie ukrywa natomiast, że czeka na powtórkę z 22 stycznia 2006, gdy Jeziorowcy gościli Raptors, a Black Mamba był wtedy strasznie sfrustrowany. – Wyobraź sobie, że oglądałem ten mecz w całości. Strzelam w ciemno, że jestem jednym z niewielu Ślązaków, którzy kiedykolwiek mieli szansę to widzieć, chociażby na YouTubie – mówi głośno i sugestywnie. Tam na dole częściej rozprawia się o lokalnej piłce – Górniku Zabrze, Ruchu Chorzów, koszykówka zdaje się być domeną Dolnego Śląska. Odpowiadają za to m.in. tacy Górnoślązacy jak Antoni Piechniczek, czy Ernest Wilimowski, zapisani w historii kopanej złotymi zgłoskami, tutejsi obywatele niezwyczajni.

 

Kpina to oczywisty środek przekazu nieprzychylnej treści. Nie raz robicie to chociażby wobec nas, gdy na wierzch wyjdzie kuriozalny błąd lub, gdy przekaz wydaje się wam być zbyt ekspresyjny. Marek nie jest bystrym człowiekiem, jego kręgosłup moralny jest daleki od uniwersyteckich korytarzy, ciężko mu także pielęgnować swoją asertywność, więc tam na dole ignoranci i przesiąknięci anty-kapitalizmem ludzie wieku średniego w bardzo trywialny sposób traktują jego pasję do koszykówki. Spytałem go pewnego razu jak sobie z tym radzi i ku mojemu zaskoczeniu stosuje metodę człowieka bezkonfliktowego – Uśmiecham się i kopię dalej, wiesz jak to u nas jest, wszyscy znają się na wszystkim, pie***le to i robię swoje – mówi bez skrępowania.

 

Konwencjonalny dla koszykarskiej braci człowiek w niekonwencjonalnej życiowej sytuacji. To jest naprawdę inspirujące, jak daleko sięga basket, nawet ten najprostszy z betonowych boisk, gdzie obręcz trzyma się na ostatniej śrubce, a piłka wpadając do kosza nie świszczy tak, jak wszyscy to sobie wyobrażamy. U Marka miesiąc temu zdiagnozowano raka prostaty, ale jak sam mówi – Dzięki koszykówce nauczyłem się znacznie więcej niż zabijania godzin na boisku, poza tym mam rodzinę, więc będę walczył, proste.

Podziel się


Licznik odwiedzin:  18 767 424  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      






[ Copy this | Start New | Full Size ]






















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 18767424

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u

Wyniki ankiety

Czy Golden State Warriors awansują do playoffów?

Tak : 0%
Nie: 0%

Łączna liczba głosów: 0