Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 717 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS




CLIPPERS PRZESZLI DO HISTORII PLAY-OFFÓW. NICK YOUNG BYŁ NA PARKIECIE

poniedziałek, 30 kwietnia 2012 8:06

Maciej Kwiatkowski

 

Cztery blowouty, hmm? Nudna noc, hmm? Los Angeles Clippers kończący mecz 28-3 w Memphis, hmm?

 

Nie ma recepty na to co stało się w czwartym i najlepszym meczu ostatniej nocy, który do 40 minuty wyglądał na totalną katastrofę Clippers. Jeśli jesteś rywalem, po takich meczach umierasz w szatni, 50 minut chowając się w szafce albo uciekając szybko przed reporterami. Nie było żadnego grilla, choć kuzyni Zacha Randolpha już dawno wyjęli rzeczy z lodówki.

 

Drugą noc play-offów najlepsze działo się w najgorszym u nas czasie antenowym, albo w najlepszym, jeżeli ktoś obudził się rano i nie przeraził go wynik. 57:84 dla Memphis na dwie minuty przed końcem trzeciej kwarty. Myślałem o śniadaniu.

 

Grizzlies o kolacji, Zach Randolph o kolacji, Rudy Gay o grach wideo... Przy 71:95 na 8 minut przed końcem Vinny Del Negro miał jeszcze może z dwie minuty dla Chrisa Paula i Blake'a Griffina, styranych intensywnością i niemal perfekcyjną grą Memphis. Caron Butler był w szatni z kontuzją ręki, a Mo Williams dopiero co zszedł z boiska. Clippers wyglądali jak ...Clippers.

 

Na parkiecie pozostał Reggie Evans i było -24 punktów straty. Co Reggie Evans mógłby dać ci w takim momencie?

 

Był Eric Bledsoe z tym swoim dziwnym i nieskutecznym rzutem a'la Andre Miller. Dwaj ludzie głównie od energii, obrony + Paul, Griffin i do tego jeszcze jeden niesprawdzony dziki strzelec w swoim pierwszym meczu play-off w karierze. 

 

Czasem tym co potrzebujesz, aby wyrównać największy comeback w historii play-offów jest Nick Young.  The Nick Young. Możecie zobaczyć to tutaj punkt po punkcie:

 

via CBSSports


13/17 z gry, dwa arcykluczowe (celne!) rzuty wolne Griffina na 1,5 min przed końcem przy -3. Do tego morze strat Grizzlies w pomalowanym, dwa przechwyty i wszędobylskie ręce Evansa, jego 8 zbiórek, lay-up, szybkość Paula, trzy kolejne trójki Younga i Grizzlies nie trafiający z gry przez 8 minut. Takie rzeczy nie zdarzają się zwyczajnie - Del Negro wyglądający jak mistrz match-upów, mixujący swoich liderów z szaleństwem Evansa i Younga.

 

Los Angeles Lakers i San Antonio Spurs wygrali w niedzielę swoje mecze zdecydowanie, ale do 40 minuty to Grizzlies zaliczali największy blowout i wyglądali najlepiej z wszystkich wczorajszej nocy. 

 

Zaskakujące jest to, że ten comeback jest dziełem drużyny, której boiskowa chemia jest i będzie w tych play-offach pod lupą. Albo nie traktuje się jej poważnie. Teraz będzie potrzebna jeszcze bardziej (i będzie więcej Nicka Younga - na dobre i na złe), bo Butler nie zagra już do końca tej serii.

 

Jeżeli jest coś czego ten mecz mógł nas nauczyć o Clippers, to chyba to, że nigdy nie możesz czuć się pewnym zwycięstwa, gdy CP3 jest na parkiecie w drużynie przeciwnej - asysta i dwa punkty w dwóch ostatnich posiadaniach, 8 asyst w czwartej kwarcie. Kolejny mecz dopiero w środę. Grizzlies mają całe dwa dni żeby z tym żyć.


 

 

Podziel się




Licznik odwiedzin:  18 779 697  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     






[ Copy this | Start New | Full Size ]






















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 18779697

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u

Wyniki ankiety

Czy Golden State Warriors awansują do playoffów?

Tak : 0%
Nie: 0%

Łączna liczba głosów: 0