|
DNIÓWKA: 30 KWIETNIA (czwartek) [ Copy this | Start New | Full Size ] Piotr Makulec 01:00 Boston @ Chicago (3-2): Można mówić, że ta seria nie należy do tych świetnych, ale jakby nie było jest jedną z najciekawszych i najbardziej zaciętych. Cztery dogrywki w pięciu meczach (rekord PlayOffs) świadczą o tym, że trafiła kosa na kamień. Pewnie, że wyglądałaby to inaczej, gdyby w drużynie mistrzów NBA występował Kevin Garnett... OK, gdybanie na bok. Mecz numer 6, bardzo ważny dla obydwu ekip, zostanie rozegrany w United Center, czyli terenie, którego "nie lubi" Paul Pierce, Glen Davis i ze zrozumiałych powodów - Tony Allen (grożono mu tam śmiercią). Ten drugi powiedział zresztą, że Celtics jadą wygrać mecz i zrobią wszystko co trzeba, by tą serię wreszcie zakończyć. Dlatego bardzo ważne będzie to, jak spisze się Rajon Rondo (obok Billupsa, mój MVP pierwszej rundy PlayOffs), a także dwaj weterani - Paul Pierce i Ray Allen. Rondo eksplodował w tej serii i prawdę powiedziawszy, gdyby nie on (z całym szacunkiem, ale nie Pierce), Celtics mogliby właśnie lecieć na wakacje... 24.2 punkty, 10.2 zbiórek i 10.2 asyst na mecz - czy to jeszcze na kimś nie robi wrażenia??? 01:30 Orlando @ Philadelphia (3-2): Na ustach wszystkich w Stanach Zjednoczonych jest kara zawieszenia na jeden mecz dla Dwighta Howarda. Zawieszenia, na które zapracował uderzając łokciem w twarz Samuela Dalemberta w wygranym przez Magic meczu numer 5. Natomiast na ustach wszystkich w Polsce jest to, że miejsce "Supermana Juniora" - w pierwszej piątce - zajmie tej nocy Marcin Gortat. O tym się nie mówi w USA, ale to bardzo istotne. Taktyka Magic oparta jest na rzutach za 3 punkty i dominacji Howarda w polu trzech sekund. Jego brak będzie niezłym sprawdzianem z zespołem, który skazywany na porażkę (również przeze mnie - przyznaję się bez bicia), okazuje się być bardzo wymagającym przeciwnikiem dla trzeciego zespołu na Wschodzie. Dla Marcina będzie to debiut w podstawowym składzie, ale nie oznacza to, że naszego rodaka zeżre trema. Co to - to nie. "Nasz" center, mimo dwóch sezonów w lidze, jest bardzo dojrzały i niezwykle twardy. Szybko chłonie wiedzę i ma coś, co powinien mieć każdy dobry środkowy - potrafi się znaleźć pod koszem. Pojedynek z Dalembertem będzie idealnym sprawdzianem i co ważne - pokaże czy Gortat jest gotowy do gry w pierwszej piątce jakiegokolwiek zespołu w NBA, czy też nie. Bardzo istotną rzeczą jest także to, że Polak "gra" teraz o nowy kontrakt i... rozgłos. Od 1 lipca stanie się bowiem wolnym agentem i żeby wybić się ponad Howarda, musi wykorzystywać każdą nadarzającą się okazję. 03:30 Portland @ Houston (2-3): Odnośnie meczu między Portland i Houston... mecz będzie rozgrywany w Teksasie, a stamtąd rzut beretem do Meksyku... a tam panuje obecnie niepodzielnie... ŚWIŃSKA GRYPAAAA! Dzięki Bogu ona nie przemieszcza się (jeszcze) po kablach i nie panoszy w sieci, w porównaniu do rozdmuchujących ją panicznie polskich dziennikarzy. Nie chcę umniejszać Rickowi Adelmanowi, ale po raz kolejny będziemy świadkami gry do Yao Minga, który w 24 minuty będzie zdobywał 24 punkty, a podkoszowi Blazers będą mu statystystowali i od czasu do czasu pomachają rękoma. Jeśli to się nie zmieni i Przybilla, Oden oraz Aldridge nie zmobilizują się (jak w meczu numer 5) - tak porządnie - i nie zagrają jak na klasowych podkoszowych przystało - to bye bye. Sprawa nie jest prosta, bo ostatnie mecze w Toyota Center pokazują, że Blazers nie potrafią tu wygrywać. Z 13 meczów aż 12 razy przegrali. A Rockets wygrali 8 spotkań z rzędu na własnym terenie... Klucz do sukcesu Portland? "Get The Ball Inside! Get The Ball Inside! Get The Ball Inside!" Piątek, 1 maja: 02.00 Atlanta @ Miami ---- ----
|
http://www.nba.com/video/channels/playoffs/2009/04/30/nba_20090430_marcingortat.nba/
autor XXX
jutro jest mecz ATL@MIA o 2.
autor mVp
Orlando to 3 zespół konferencji wschodniej:P
autor kO1
Licznik odwiedzin: 17 043 762 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: