
Ciekawe kto będzie krył Bryanta,?
autor Masertiger
blog: www.sportowiec.og
trzeciego w historii klubu awansy do finału NBA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
autor aaaa
Fhjull
To słabo wystarcza na wszystkich centrów z nawiązka:)
autor Ko1
Ja zrobię może małego off-topa i przypomnę tylko, że w bezpośrednich konfrontacjach Yao robił z Howarda swoją dziwkę, więc ta koronacja na najlepszego centra/podkoszowego ligi jest chyba trochę na wyrost ;) defensywnie Howard to pół-bóg, ale w ofensywnie oprócz power moves to słabo...
autor Fhjull
mi$hu... Ariza powinien dziękować Orlando za to, że go przehandlowali!!!! A nie odgryzać się.
1.Trafił do rodzinnego miasta
2.Trafił pod oko Jacksona, a lepiej trafić nie można
3.A ponad wszystko gra!
W orlando mógł mieć cięte minuty. W orlando jeżeli chodzi o pozycje 2-3 jest najlepiej obsadzona ze wszystkich zespołów.
Orlando oddając Arize nie stracili nic... Mają o wiele lepszych graczy niż Trevor.
Co do Howarda w serii z Lakers. Spójrzmy prawdzie w oczy. Howard stał się najbardziej dominującym graczem pod koszami. Nie ma się już co oszukiwać. Shaq i Yao są lata świetlne za supermanem. Andrew Bynum to nie ta liga. Szczerze wątpię czy kiedykolwiek osiągnie pułap który na tą chwilę prezentuje gwiazdor Orlando.
Orlando mają kosmiczną przewagę pod koszem, swój udział ma też w tym gortat. Jeżeli jest gdzieś szansa na pokonanie Lakers to jest to dominacja przez duże D pod koszem
autor brk
Trevor Ariza jest w stanie spokojnie pokryć i wyłączyć Turkoglu. Wszystko w finałach zależeć będzie od poziomu krycia Howarda. Ale LAL i tak nie powinni mieć tak wielkich problemów jak Varejao czy Ilgauskas.
autor waden14
Tomik, jemu chodzilo o to ze przez 20-25 min Bynum złapie 6 fauli ;0
autor Aksen
di Mi$hu-nie wiem czemu nazywasz Arize Pippenem dla ubogich ? Rzuca ? rzuca! zdobywa punkty ? zdobywa! zbiera ? zbiera! kończy efektownie i efektywnie akcje ? kończy.
Ten zawodnik pod skrzydłami Jacksona bardzo się rozwinął i poprawił swoje umiejętności. Zresztą zobaczysz to w serii z ORL jaki będzie miał wpływ na wyniki Jeziorowców.
I co do samego tekstu to jedynie nie zgadzam się z tym że Bynam wytrzyma na parkiecie max 20-25 min. Jest podobnych gabarytów co Howard(poza oczywiście muskulaturą) ale wagowo nie ustępuje Dwightowi i ma plus w postaci Jabbara który na bank podpowie mu jak zachowywać się przeciwko niemu aby uwidocznić braki- czytaj rzut z półdystansu. Wiem że Howard ma Ewinga ale Jabbarowi Ewing może sznurówki wiązać.
autor Tomik
Przeciwko Howardowi będą musieli bronić i Bynym, i Powell i nawet Mbenga. Bynum szybko załapie sporo fauli i usiądzie na ławce. Możliwe, że Howard będzie często faulowany i choć pokazał, że jak trzeba to umie wykonywać wolne to na dłuższa metę może to LAL przynieść pewne korzyści bo nie sądzę by DH rzucał wolne z 80% skutecznością w całej serii. Najlepszą obroną na Howarda będzie jednak atak. Bynum choć jest bez formy to ciągle dysponuję większym wachlarzem zagrań w ofensywie niż Howard i LAL powinni go mimo wszystko wykorzystywać w ataku choćby te 15-20 minut. Pozostały czas zagospodaruje Gasol który grając przodem do kosza sprawi Howardowi spore problemy.
autor bon3s
Jeszcze Lamara Odoma i Trevora Ariza jestem w stanie rozumieć, ale proszę nie Luka Waltona.
autor Mucha
A ja uważam, że Ariza się teraz odgryzie Orlando za to, że go przehandlowali =p
Co więcej jeżeli Kobe chce być tym kolejnym Jordanem to Ariza jest dobrym kandydatem na "Pippena dla ubogich" =p
autor mi$hu
Licznik odwiedzin: 17 043 762 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: