Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 297 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


BREAKING NEWS: RICHARD JEFFERSON DO SAN ANTONIO SPURS!

wtorek, 23 czerwca 2009 20:45
Skocz do komentarzy


Maciej Kwiatkowski

  • San Antonio Spurs uzgodnili warunki wymiany z Milwaukee Bucks, na mocy której pozyskają Richarda Jeffersona, W ostatnich dwóch latach tylko dwóch koszykarzy w NBA zaliczało średnio więcej niż 20 punktów w meczu, biorąc udział we wszystkich 164 spotkaniach sezonu regularnego. To Kobe Bryant i właśnie Jefferson, były 'All-Star' i reprezentant USA. W przeciwną stronę powędrują doświadczeni: Bruce Bowen, Fabricio Oberto i Kurt Thomas.

Wystarczył jeden ruch transferowy i San Antonio Spurs znów wrócili do grona najlepszych w Konf. Zachodniej. Pewnie nawet byliby w pierwszej czwórce, gdyby zdrowy był Manu Ginobili, a z Richardem Jeffersonem są moim zdaniem w tym momencie obok Los Angeles Lakers. A żeby było jeszcze ciekawiej - Bowen i Oberto mają niegwarantowane w całości umowy na sezon 09/10. Oznacza to więc, że mogą jeszcze wrócić do San Antonio na sezon 09/10.

Spurs zostanie jeszcze 5-6 mln. dol. wyjątku od salary-cap, by podpisać kogoś pod kosz, bo tutaj potrzeba zatrudnienia takiego gracza wydawała mi się większa niż potrzeba pozyskania skrzydłowego formatu 'All-Star'. Przy takich czterech graczach jak Tony Parker, Manu Ginobili, Jefferson i Tim Duncan - być może będzie to Rasheed Wallace? Choć myślę, że bardziej niż Wallace'a - Spurs potrzebują kogoś młodszego, dynamiczniejszego na deskach przede wszystkim, by pomóc tam Timowi Duncanowi (Marcin Gortat? Zaza Pachulia?). I tutaj znowu przypomina mi się oddanie przez Spurs Luisa Scoli do Houston Rockets. Pomyślcie: Parker, Manu, Jefferson, Scola, Duncan.

Zejdźmy z obłoków - jak kibice Milwaukee Bucks, którzy marzyli o tym, by gracze tej drużyny wrócili zdrowi na sezon 09/10 i byli jedną z większych niespodzianek sezonu. Tymczasem czy aby na pewno Bucks mogli myśleć o pierwszej czwórce Wschodu skoro trzy miejsca są już zajęte, a na czwarte piszą się w tym momencie i Miami Heat i Washington Wizards? Kto wie też co stanie się jeszcze w Detroit, Atlancie, Philly czy Chicago.

Przede wszystkim Bucks będa mieli teraz szanse na podpisanie nie tylko jednego, ale może nawet i dwóch swoich zastrzeżonych wolnych agentów (Villanueva, Sessions). Bardziej zależy im na tym drugim, gdyż Villanueva nie jest ulubieńcem przede wszystkim defensywnie nastawionego Scotta Skilesa. Odejście Jeffersona da więcej minut Lucowi Mbah a Moute i Joe Alexandrowi, a to już gracze w typie Skilesa - zwłaszcza ten pierwszy, o drugim niewiele wiadomo, prócz tego, że już ponoć zdążył przybrać 5-6 kg na masie od czasu zakończenia sezonu (jakoś ciężko mi w to uwierzyć, ale aż tak dobrze na tym się nie znam).

W gruncie rzeczy nie jest to aż tak zła wymiana dla Bucks jak mogłoby sie wydawać.Ten zespół i tak wg mnie skazany był na grę o miejsca 6-11 na Wschodzie i w gruncie rzeczy niewiele powinno się zmienić. No może kibice Bucks mogą być trochę rozczarowani, że za Jeffersona nie udało im sie zdobyć więcej. Spurs natomiast zrobili bardzo dobrą wymianę. Jefferson to wielka nadwyżka nad Bruce'm Bowenem, Ime Udoką czy Mike'm Finley'em. To nadal bardzo dobry atleta, coraz lepszy defensor (tutaj stanie się jeszcze bardziej specjalistą w tym względzie), dynamicznie wchodzi pod kosz, ale trafia też trójki. Flirtowałby z 'All-Star', którym przecież już był, jak i reprezentantem USA, gdyby tylko w minionych sezonach grał w lepszych drużynach  niż NJ Nets czy Bucks.

Ten ruch stawia teraz LA Lakers pod małą presją. Nie da się temu zaprzeczyć. Będą musieli podpisać i Lamara Odoma i Trevora Arizę, albo pozyskać kogoś jeśli nie uda im się zatrzymać obydwu tych graczy (wg mnie powinno się to jednak udać). W każdym razie to Spurs mają teraz czterech z sześciu najlepszych graczy między tymi dwiema drużynami (Bryant, Duncan, Parker, Gasol, Ginobili, Jefferson).

Witamy w off-season 2009! Gdzieś tam w Stanach Zjednoczonych Adam "TimDan" Zabokrzycki notuje właśnie udane popołudnie.


Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 24 czerwca 2009 16:43

    Gdy w off-season 2005 do Spurs dołączyli Michael Finley i Nick Van Exel, Earvin Magic Johnson skomentował to wydarzenie krótko, its over - co miało oznaczać: po zawodach San Antonio jest poza zasięgiem. Wszelako Tytuł w sezonie 2005/6 zdobyło Miami Heat. Richard Jefferson wydaje się być większym wzmocnieniem dla SA niż wspomniana dwójka, ale primo SAS wtedy nie zdobyli Mistrzostwa i - secundo Big Three są teraz o 3 lata starsi, co jedynie w przypadku Tony Parkera oznacza różnicę na korzyść. Czy Spurs z Jeffersonem są na poziomie Lakers? Na szczęście jest jeszcze czas by na to odpowiadać. Czas i sporo znaków zapytania z tym największym - czy Phil Jackson, który jako coach nie ma już wolnych palców na kolejne pierścienie [ma też jeden zdobyty z Knicks będąc ich zawodnikiem] zdecyduje się prowadzić dalej LA. Jeżeli Zen Master powie thank you gents, to wówczas szanse Kobe et consortes na repeat osiągną poziom zera absolutnego. A nawet gdy Jax zdecyduje sie prowadzić dalej Lakers to w optymalnych warunkach ciśnienia i temperatury - no serious injuries on either team - Spurs mogą okazać się za silni. Co do Marcina to na razie nie mial okazji by udowodnić, że jest graczem lepszym od Fabricio Oberto czy Kurta Thomasa, na pewno zaś jest słabszy od Drew Goodena, tyle że ten ostatni raczej nie pasuje coachowi SA. Podkowy mają jeszcze w odwodzie Francuza Iana Mahinmi, ale jest on równie kruchy co Yao Ming, a umiejętności i wzrost [211]dużo skromniejsze. Oczywiście wielkie handlowanie dopiero sie zaczyna, więc każdy dzień może przynieść a mind-blowing deal.

    autor timdan21

  • dodano: 24 czerwca 2009 14:17

    redd z bogutem mieli wyleczyc kontuzje miala byc walka o miejsca 4-6 w PO a tu za przeproszeniem dupa. CO TO MA BYC! ciekawe kogo teraz Bucks wystawia na 3 bo czuje ze bowen nie zagrzeje dlugpo miejsca w skladzie kozłow

    autor ..

  • dodano: 24 czerwca 2009 13:59

    dla mnie Duncan to fenomen choc przyznam sie ze nie lubie SAS ale dziwi mnie to jak niektorzy pisza ze Tim gra slabo w sezonie i pozniej w PO. mimo swoich problemow zdrowotnych zwiazanych z wiekiem radzi sobie fantastycznie 19,3pkt 10,7zb 3,5as 1,7bl w sezonie regularnym 50% z gry, blisko 70% wolnych w 33,5min na boisku robi ogromne wrazenie. a co do playoff to Duncan nie zawiodl przypomne 4 mecze z Dallas: 27pkt 9zb, 13pkt 11zb 5as 3bl, 25pkt 10zb 7as, 30pkt 8zb słabo??!! Richard Jefferson jest jednym z moich ulubionych graczy na '3'. Parker,Mason,Jefferson,Duncan,???(chcialbym zeby byl to Gortat) i na zmiane Hill,Ginobili,Finley,Bonner wydaje mi sie ze podpisza nowa umowe z Goodenem i tu moze byc problem w sprowadzeniu Marcina. jesli Gortat zgodzi sie na 3-4 letni kontrakt na ok 10mln$ to podpisza obojgu inaczej Marcin chyba zostanie z Orlando na kontrakcie 4-5 letnim za 10-12mln

    autor wel

  • dodano: 24 czerwca 2009 11:09

    Spurs zrobili nie gorszy transfer niż LAL z Gasolem (pamiętam, jak Pop się wtedy wściekał, że ta wymiana z Memphis to skandal) bo pozyskali bardzo dobrego zawodnika za worek ziemniaków. Jeśli pozyskają kogoś pod kosz to będą zdecydowanym faworytem ligi. Nawet jak LAL zatrzymają wszystkich. Tyle, że to wszystko na papierze, bo nie chce mi się wierzyć żeby Ginobili był cały czas zdrowy i by kolana Duncana nagle stały się kolanami 25-latka. Jeśli będą zdrowi(wystarczy by wszyscy byli zdrowi na PO) są faworytem.
    wldk-> nie myśl, że im częściej będziesz powtarzał, że Odom i Ariza nie zostaną w LAL tym większa szansa na spełnienie tego. Od pewnego czasu w twoich komentach widać pragnienie by obydwaj odeszli, a najlepiej jeszcze by Bryant wyemigrwał na Pluton. Wyluzuj trochę, bo jak zostaną obydwaj to twoje serce może tego nie wytrzymać.

    autor bon3s

  • dodano: 24 czerwca 2009 11:07

    jesli sytuacja gortata w magic sie nie zmieni to spurs wydaja sie dla niego miejscem o niebo lepszym. szkole przetrwania z howardem na treningach juz przeszedl, w dodatku wie juz jak smakuje gra w finale. ma warunki, jest mlody, ciezko pracuje, nie ucieka od walki w obronie, w dodatku w spurs tez moglby miec mentora w osobie duncana, tak jak kiedys duncan w robinsonie, trener wg mnie bez porownania lepszy - polish hammer moglby tam i pograc wiecej i nauczyc sie czegos nowego. jestem za!

    autor af

  • dodano: 24 czerwca 2009 8:25

    Bucks oddali Oberto za Amira J. z Detroit. Bowen prawdopodobnie wróci do Spurs, którzy na razie mają salary poniżej 70 mln więc Gortat+Bowen+2 solidnych młodziaków i Lakers nie mają czego szukać ( dalej wierzycie, że LA zatrzyma i Odoma i Arizę? Już prędzej Trevor i Kidd co i tak silnie nadwyręży ich budżet.

    autor wldk

  • dodano: 24 czerwca 2009 2:31

    Minesota ma pick od Wizards:)

    autor Ko1

  • dodano: 24 czerwca 2009 1:53

    sory ale Odom to nie jest Magic:) lepszy/gorszy... dla mnie inny typ zawodnika z tej samej półki.

    autor Ko1

  • dodano: 24 czerwca 2009 0:00

    RJ lepszy od Lamara?Are you kidding me?!!!

    autor maciek

  • dodano: 23 czerwca 2009 23:45

    Coś sądzę, że po takim transferze to ci zawodnicy mogą nie mieć najmniejszej ochoty zostać w Milwaukee (może ktoś z obecnych jeszcze zażąda wymiany). Mogli więcej za niego dostać. Moim zdaniem Bucks bez szans na PO w tym sezonie, raczej miejsce 10-16, bo nie wierzę, że Redd, Bogut czy Ridnour zagrają cały sezon (na jakieś 10-30 spotkań się wysypią). Kolejna rzecz, że stracili strzelca i będzie im brakować zawodników do zdobywania punktów. Alexander od czasów jak go oglądałem w NCAA był dla mnie zwykłym średniakiem i raczej nic wielkiego się po nim nie spodziewam, byłem bardzo zdziwiony, że tak wysoko był klasyfikowany i poszedł w tym drafcie.
    Odom jest lepszy od RJ ale Jefferson jest bardziej regularny od Odoma:)

    autor Raptor

  • dodano: 23 czerwca 2009 23:35

    Pomijając kwestie Jefferson a Odom bo czasami ktoś może mieć odmienne zdanie to ławki dwóch drużyn... nie ma co stawiać Spurs koło Lakers narazie muszą stanąć obok Denver Houston czy Denver (a nawet myśle, że i Hornets) na pewno mają dużo do udowodnienia.

    autor RickyRubio

  • dodano: 23 czerwca 2009 23:30

    Faktycznie... przy takim potencjale ofensywy SAS potrzebują jedynie porządnego rzemieślnika pod koszem, który odciąży stawy TD w walce pod koszami. Wtedy Duncan może praktycznie całymi meczami zaczynać swoją grę z półdystansu, nie musi być ostatnią deską ratunku w obronie Spurs i nie musi już tyle skakać do zbiórek =]
    W tym roku jeżeli chodzi o centrów mamy prawdziwy deficyt w FA... Marcin pokazał, że w obronie czy na deskach z Bynumem sobie radzi. Pokazał ponad to, że zna swoje miejsce w szeregu. Wciąż ma możliwości rozwoju z uwagi na przesunięcie jeżeli chodzi o początek kariery koszykarskiej. Potrafi już walczyć fizycznie, teraz pora na lekcję techniki prof. TD =]
    Żeby nie było, nie cierpię SAS. Nie cierpię Duncana. Jednak są cholera dobrzy... Dla Marcina to najlepsze wyjście. Dostaje minuty gry, dostaje możliwość gry w świetnym klubie, dostaje realną szansę powrotu do finału, dostaje prawdziwych mentorów (TD i Pop).
    Sas zaś i tak nie mają szerokiego pola do popisu. Ewentualny sing and trade? Po co... skoro młody i perspektywiczny center "trzaskany" na co dzień z howardem jest na wyciągniecie ręki za mid level...
    Sorki ale Zaza to nie jest wojownik...

    autor mi$hu

  • dodano: 23 czerwca 2009 22:53

    Też wydaje mi się że pozbycie się dwóch centrów świadczy że chcą wykorzystać całe mid level na centra (Gortat??):>. Oberto raczej nie wróci do Spurs wbrew opinii to bardzo dobry gracz jak za te pieniądze i na pewno pomoże Bucks w rotacji podkoszowych którzy często się łamią. Kurt już na emeryturę Bowen też choć wydaje mi się że on powróci do Spurs. Reasumując jak Spurs podpiszą Gortata to będą mocni, potrzeba jeszcze kogoś na rezerwę na obwód i mają skład który może stawić czoła LA i zmienić teorie o mistrzostwie w roku nieparzystym na mistrzostwie w roku parzystym :D

    autor dan

  • dodano: 23 czerwca 2009 22:52

    Zgadzam się... Odom nieporównywalnie lepszy niż Jefferson.

    autor FJ

  • dodano: 23 czerwca 2009 22:50

    Jeśli Parker będzie grał tak jak w tym sezonie, jeśli Manu naprawi sobie w końcu kostkę (dobrze mówie ?), jeśli TD będzie grał jak TD, jeśli będzie solidna ławka i w końcu jeśli RJ wypali to Spursi stają się kolejną potęgą w NBA ;].

    autor Wclw

  • dodano: 23 czerwca 2009 22:47

    Znaczy, Jefferson lepszy niz Odom ? no wiecie co...

    autor dominn

  • dodano: 23 czerwca 2009 22:25

    Moim zadniem sukces SAS w następnym sezonie zależeć będzie od dyspozycji Tima Duncana. Po tegorocznych PO widać było że czas nie stoi w miejscu. A jeżeli chce zdobyć 5 tytuł to ostatni dzwonek dla niego.

    autor waden14

  • dodano: 23 czerwca 2009 22:22

    Poczekajmy na informacje kto będzie grał w SAS pod koszem.... Póki co jest starzejący się Duncan i Bonner. Na ławce nie ma nikogo. Jak ściągną jakiegoś raczej młodego, rozwijającego się centra, który pomoże Timowi na desce i się trochę podszkoli i do tego weterana na ławkę to może coś z tego wyjść.
    Teraz przejście Marcina do SAS wygląda jeszcze lepiej niż wyglądało. Chciałbym go widzieć w tym zespole.

    autor Krzysiomir

  • dodano: 23 czerwca 2009 22:15

    Szkoda Miluwakee bo z Jeffersonem, Charliem, Raymondem mieli szansę powalczyc o play offy na wschodze. Ale z drugiej strony fajnie że Rich trafia w końcu do jakiegoś większego i lepszego klubu - do takich NJ i MIL nie mozna bylo zaliczyc. Według mnie Bowen, Thomas i Oberto spokojnie wpasowaliby się w koncepcję Skillesa, to solidni i niedrodzy rzemieślnicy - tacy jak sam Scott z czasów gdy grał w Magic. Ale na pewno nie staną się drugą siłą na Wschodzie, to miejsce jest zarezerwowane dla Denver:)

    autor kosma84

  • dodano: 23 czerwca 2009 21:59

    wszystko pieknie tyle ze tak jak i w tych play offs sila spursow jest zalezna mocno od duncana a ten chlopak mial bardzo duze problemy i ..... sie gra sypnela mocno bez niego i przyznam ze nie wiem czy ta ekipa bedzie w stanie jeszcze sie podniesc wzniesc na wyzyny glownie ze wzgledu na zdrowie transfer oczywiscie rewelacyjny dla obu ekip SA wypchneli dziadkow wzieli atlete strzelca z doswiadczeniem natomiast Bucks troche poluznili budzet i zastanawiam sie zapewne czesc tych dziadkow :) wroci do spurs hehe bo nie widze ich za mocno w planach Skillsa

    autor Baca

 12  »

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 043 762 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u