Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 298 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


ZEGAR TYKA... OKIENKO TRANSFEROWE ZA PASEM

wtorek, 30 czerwca 2009 8:44
Skocz do komentarzy




Milwaukee Bucks nie wysłało oferty kwalifikacyjnej do Charliego Villanuevy - to sprawia, że zawodnik stał się niezastrzeżonym wolnym agentem.


Kozły natomiast postąpiły inaczej w przypadku Ramona Sessionsa i Ersana Ilyasovy co oznacza, że mogą wyrównać każdą ofertę złożoną im przez inną ekipę. Takiej możliwości nie mają już w przypadku Charliego.

Villanueva notował po ok. 16 punktów i 7 zbiórek na mecz w sezonie 2008/09. Kierownik drużyny z Milwaukee, John Hammond nie chciał komentować decyzji na mocy której C-Vill stał się wolnym agentem.

Drużyny w NBA mają czas złożyć oferty kwalifikacyjne swoim FA do wtorku.

Villanueva na swoim Twiterze często jakoby sugerował swoją chęć przenosin do Cleveland. Napisał m.in: Cleveland zdecydowanie nie jest złym miejscem. Grałem z LeBronem.

"Mieliśmy okazję wystąpić w jednym zespole w meczu McDonalds All American i świetnie nam szło. Czy istnieje możliwość gry tam? Tak. Czy tak się stanie? Czas pokaże."

Dzisiaj napisał zaś: "Więc, chciałbym podziękować moim kibicom z Milwaukee za trzy dobre lata i Senatorowi Kohl, ale moja przygoda w tym mieście dobiegła końca."

via Cavs.e-nba.pl



Maciej Kwiatkowski


Dzisiaj o godzinie 23.00 naszego czasu wszystko stanie się jasne. To termin na podjęcie ostatecznych decyzji przez zawodników, którzy mogą odstąpić od swoich umów. Wiemy już,  że zrobi to Hedo Turkoglu, najprawdopodobniej uczyni to Memo Okur, ale już np Carlos Boozer cały czas się jeszcze zastanawia. Liczył na 14-15 milionową ofertę od Detroit Pistons, ale ci wydają się bardziej chcieć Paula Millsapa, Bena Gordona i dopiero potem Boozera, ale na pewno nie za takie pieniądze, o których jeszcze pół roku temu mógł myśleć najlepszy Alaskańczyk w NBA. Boozer może więc zdecydować się zagrać w sezonie 09/10 w barwach Utah Jazz i zostać niezastrzeżonym wolnym agentem za rok od teraz. Myślę, że powinien to zrobić (za rok około 15 klubów może mieć pieniądze by go zatrudnić), choć jest jeden klub w NBA, dla którego ten rok może być ostatnią szansą na dodanie odpowiedniego elementu do swojego zespołu, zanim zacznie wydawać pieniądze na swoich młodych graczy.

Nie chodzi o Portland Trail Blazers - chodziłoby, gdyby nie przypadek Dariusa Milesa (Blazers zrezygnowali z ostatniego roku umowy Channinga Frye'a i mieć będą i tak niezłą sumkę około 9-10 mln. dol., która może pozwolić im przechwycić Andre'go Millera, Jasona Kidda lub  Davida Lee).

Ten klub o którym mowa to Memphis Grizzlies. Grizzlies mają zabezpieczone na przyszłość trzy pozycje: rzucający obrońca (OJ Mayo), niski skrzydłowy (Rudy Gay), środkowy (Marc Gasol, Hasheem Thabeet). Mają nadal niepewnego rozgrywającego (Mike Conley) i dziurę na pozycji numer cztery. W ubiegłym sezonie minuty dzielili tam między sobą Hakim Warrick i Darrell Arthur - co najwyżej teraz i w przyszłości solidni rezerwowi.

Grizzlies mogą być zespołem, na który patrzeć powinni kibice Cleveland Cavaliers teraz gdy nic nie trzyma w Milwaukee Charlie'go Villanuevy. Również i Oklahoma City Thunder mogą zaoferować Villanuevie większe pieniądze i już w poprzednim sezonie pojawiały się plotki łączące Charlie'go V z klubem dowodzonym przez Sama Presti'ego. Myśle jednak, że bardziej niż zastępcy dla Jeffa Greena potrzebują centra - nie mają obecnie w składzie żadnego klasycznego defensywnego środkowego.

Cavaliers - podobnie jak i wszystkie najlepsze zespoły ligi (LA Lakers, Orlando, Boston, San Antonio, Denver, Houston) - mogą zaoferować Villanuevie maksymalnie wyjątek "mid-level", czyli około 5.5 mln. dolarów (tegoroczną sumę wyjątku powinniśmy poznać już jutro). Od tego czy Cleveland zainteresowani będą Villanuevą zależeć też może los Andersona Varejao - obydwaj przy podpisywaniu umów będa z pewnością chcieli wymusić grę w pierwszej piątce. W przypadku podpisania obydwu - to najprawdopodobniej Villanueva musiałby się liczyć z grą z ławki rezerwowych.

Czy Boozer zaryzykuje? Czy Turkoglu zdobędzie większe pieniądze niż 9 mln. dolarów? Czy Villanueva skorzysta z opcji 7-8 mln. dol. za sezon, czy też wybierze 5.5 mln. w ekipie walczącej o tytuł? Czy w takiej samej sytuacji postawią siebie Shawn Marion i Ron Artest? Gdzie u licha wyląduje Allen Iverson, który od dwóch miesięcy jakby zapadł się pod ziemię? Czy Okur aby na pewno zostanie w Detroit Utah? Gdzie trafi Marcin Gortat? Będziemy na to szukać odpowiedzi - poznamy je najprędzej 8 lipca, ale już od jutra zaczyna się czas wystosowywania przez kluby ofert do wolnych agentów.

Zapraszamy też dzisiaj po 23-ciej na coś co z pewnością rozgrzeje Was trochę przed snem.
Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 30 czerwca 2009 13:55

    Dla mnie do listy intrygujacych pytan smialo przynalezy to: "Co zrobia Lakers z Odomem i Ariza?".

    autor slawek

    blog: tenisowy.bloog.pl :-)

  • dodano: 30 czerwca 2009 12:06

    "Zapraszamy też dzisiaj po 23-ciej na coś co z pewnością rozgrzeje Was trochę przed snem."

    Mam nadzieje ze to to o czym mysle...

    autor y

  • dodano: 30 czerwca 2009 10:34

    wymusic to varejao moze co najwyzej pierwszenstwo na drodze do hali na mecz jak dla mnie ;] juz sie naptrzylismy na jego popisy w s5 - z lawki swietny, ale musi znac swoje miejsce w szeregu bo chwilami chyba mysli ze to co sobie wytatuowal na plecach to prawda ;o

    autor adasz

    blog: cavs.e-nba.pl

  • dodano: 30 czerwca 2009 10:12

    www.hoopshype.com/salaries.htm

    autor zawszepopierwsze

  • dodano: 30 czerwca 2009 9:49

    Osobiście widziałbym go w "nowych" PHX. Pamiętam że w pewnym momencie sezonu Charli i bodajże z Session szli jak burza bez Redd'a i Jefferson'a.

    Mam prośbę czy ktoś podałby mi stronkę w której mógłbym sprawdzić sytuacje finansową klubów nba.

    autor red-maras

  • dodano: 30 czerwca 2009 9:45

    Po transferze Jeffersona i puszczeniu Villanuevy Bucks słabo wyglądają na skrzydłach. Joe Alexander, Luc Richard Mbah a Moute, Amir Johnson i Ersan Ilyasova - każdy z nich ma talent i predyspozycje by być świetnym graczem, ale jeśli ekipa z Milwaukee myśli o playoffs to powinna postarać się o chociaż jednego doświadczonego skrzydłowego. Malik Allen i Bruce Bowen raczej nie zostaną w Wisconsin na przyszły sezon, więc Kozły powinny powalczyć na rynku o Goodena lub Varejao, jeśli ten nie zostanie w Cavs. No i jest jeszcze Chris Andersen, świetny energizer i defensor. Nigga Scott Skiles pewnie chciałby go mieć u siebie :)

    autor Friden

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 043 762 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u