
hmmm... jeśli pistons są 20 milionów poniżej salary cap, to zastanówcie się proszę, czy mają mid-level exeption... sorki, ale to nie nba live...
autor khonrad
Wg mnie najlepszą opcją dla Gortata byłoby San Antonio. Myśle że wpasowałby sie w ich drewniany system i mógły się od kogoś techniki nauczyć, bo od Howarda nauczył się tylko nie dać się przepchnąć pod koszem
autor Mariusz
no dokładnie zgodzę się z przedmówcą, nie mogę mu odmówić ciężkiej pracy i talentu w obronie, ale sposób w jaki jest pompowany w naszych mediach sprawia że gościa zaczynam ledwo trawić, choć zdaję sobie sprawę że to nie jego wina. Z drugiej strony wystarczy sobie przypomnieć co było swojego czasu na DSF(jeżeli ktoś pamięta taki kanał z kablówki) nic tylko Dirk Dirk Dirk, pamiętam nawet jednego roku jak pokazywali retransmisję ASG (chyba 2002r) to tylko te fragmenty w których Dirk był na parkiecie:/ Fajnie by było gdyby polskie media zamiast wymyślać durne historyjki gdzie to Gortat ma nie grać skupiłyby się na pokazaniu jakiegoś meczu w otwartym kanale, wciąż nie rozumiem jak TVP mogła wysłać człowieka za naszą kaskę aby sobie oberknął totalnie za free finały ligi, a jedyne co należało do jego obowiązków to przeprowadzanie wymęczonych wywiadów z Marcinem i w kółko to samo, po cichu liczyłem na to że może chociaż odkupią jakąś retransmisję od C+, ale nie. Nie chce mi się już nawet rozwlekać na temat poziomu mediów w PL bo tylko ręce opadają. W kwestii MG, moim zdaniem powinien zostać w Orlando, w końcu gdzie ma się rozwijać jak nie w jednym z najlepszych klubów w lidze, nie uwierzę że Ewing jest zarezerwowany wyłącznie dla Dwight'a, i tylko jego uczy, c'mon. Także tak trochę na przekór ogółowi ale sądzę że powinien zostać. Z drugiej strony nawet jeżeli przejdzie do teamu w którym dane mu będzie grać w pierwszej 5-tce, to jednak wciąż w moim przekonaniu nie jest materiałem aby pełnić tą rolę, jeszcze nie teraz,sama względnie dobra obrona to za mało, ale to tylko moja skromna opinia :D pozdrawiam
autor wróbel
korzyscie oczywiscie dla polski moga byc, ale jak ktos z PR tym rozsadnie pokieruje bo na razie to go obrzydzaja czlowiekowi piszac 100razy dziennie ze cala liga sie o niego zabija... ;[
autor adasz
blog: cavs.e-nba.pl
Byle dalej od orlando, ponieważ od Howarda któy ma wielkie braki w offensywie co pokazały mecze z LAL się nic nie nauczy a grać będzie nadal bardzo mało. Ja bym go chętnie zobaczył w OKC.
autor Al Hercules Bundy
Jak dla mnie Gortat by mogl pojsc do GSW, razem z Biedrinsem, tworzyliby niezly duet
autor Ryznillo
Według mnie najlepszy scenariusz dla Gortata jest taki: w orlando nie zostaje Turkoglu, Marcin dostaje 4mln dolarów za sezon i wpasowuje się do pierwszej piątki jako druga wieża obok Howarda. W tym samym momencie Rashard Lewis przypomina sobie, że kiedyś był małym skrzydłowym i razem z Nelsonem i Carterem tworzy najlepszy ofensywny tercet w NBA. na ławce ciągle są pietrus, a. johnson, ryan anderson (doskonale pasuje do taktyki magic) i redick. może się uda?
autor ad
blog: pierwsza-wolna.blog.pl/
Licznik odwiedzin: 17 043 908 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: