Bloog Wirtualna Polska
Są 938 302 bloogi | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


OKAFOR DO NOWEGO ORLEANU, CHANDLER DO CHARLOTTE - TYLKO PODPISAĆ

wtorek, 28 lipca 2009 7:59
Skocz do komentarzy
Maciej Kwiatkowski



Charlotte Bobcats i New Orleans Hornets uzgodnili warunki wymiany jak w nagłówku. Czysty "swap": Emeka Okafor za Tysona Chandlera.

Czyli jednak New Orleans Hornets nie są w takich opałach finansowych i zamiast robić ruch oszczędnościowy (Ben Wallace za Tysona Chandlera) wyszli na przeciw obawom i ewentualnej utracie Chrisa Paula. Jestem szczęśliwy, bo niewiele było rzeczy bardziej przygnębiających w zeszłym sezonie niż oglądanie Paula grającego 1-na-5 w starciach z Denver Nuggets. David West chował się gdzieś za plecami Kenyona Martina. Peja Stojakovic nieżywy, Tyson Chandler grający z kontuzją nie wiadomo w końcu czego. Dobrze, dobrze dla najlepszego rozgrywającego na tej planecie, że zyska w końcu kogoś pod koszem na kogo może liczyć w kwestii brudnej roboty - każdego dnia.


Tyson Chandler jest overrated. Bycie 13-tym członkiem kadry USA w zeszłym roku zrobiło mu kolejną dodatkową reklamę, na którą nie zasługiwał. Mierzący 216 cm center, który przez tyle lat nie nauczył się jakiegokolwiek ruchu, którego mógłby używać w grze 1-na-1. To nic. Grając z Paulem wystarczyło, że zbiera, kończy alley-oopy, dobija i blokuje. Baa, nie jest nawet dobrym blokującym - 1.1 bloku na mecz w 79 meczach sezonu 07/08?? Małgorzata Dydek miałaby więcej w tej lidze.

Acha i najważniejsze - wystarczyło, by wszedł na parkiet. A z tym już było dużo ciężej. Tylko 45 spotkań w zeszłym sezonie i jeśli dobrze pamiętacie, to w trzech ostatnich sezonach Hornets grali bez kontuzji tylko raz, w 2007/08. Cały 06/07 uciekł im przez kontuzje oczywiście Peji, Westa, Chandlera a nawet Paula. To był jeden z najgorętszych teamów przed poprzednim sezonem, ale znowu - kontuzja pleców Stojakovica odebrała im jakże ważny dla Paula i Westa spacing, a urazy Chandlera wycofały im zbiórki. I mimo tego Chris Paul zaliczył jeden z najlepszych indywidualnie sezonów w historii NBA, jeśli chodzi o graczy na pozycji nr 1.

Emeka Okafor to też gracz, którego nie darzę wielką sympatią. Z podobnych trochę powodów jak Chandlera. Przez tyle lat nie nauczył się jednego, pewnego ruchu w grze 1-na-1. Zresztą Dwighta Howarda też za to nie lubię. Jednak i Okafor i Howard to zupelnie inny poziom niż Chandler. To poziom przygotowania fizycznego na najwyższym poziomie i atletyczna, siłowa w najlepszym tego słowa znaczeniu gra na deskach. Hornets zyskują zawodnika, który w ostatnich dwóch sezonach nie opuścił żadnego meczu - już sam ten fakt doda Hornets 7-8 zwycięstw więcej niż w zeszłym sezonie. Uwierzcie mi. Bolało mnie, gdy oglądałem ten team bez jakiejkolwiek masy krytycznej w środku. David West przecież też jest bardziej kieszonkową czwórką niż walczącym o zbiórki bangerem.

Okafor to chodzące double-double plus 2 bloki na mecz. Jedno miejsce, w którym miewa poważne problemy to kończenie akcji, ale teraz zamienia Ray'a Feltona na Paula, więc i w tej kwestii będzie miał łatwiejszą drogę do kosza. To fantastyczny ruch dla Hornets i jakże się cieszę, że wrócą oni do walki o Finał Konferencji.

Co do Bobcats. Tam są problemy z właścicielem klubu, który nosi się z zamieram sprzedaży tej drużyny. Chandler ma jeszcze kontrakt ważny przez 2 lata - Okafor do końca 2013/14, jeśli wykorzysta opcję. Nie bardzo rozumiem ten ruch ze względów sportowych i nawet nie chce mi się go analizować z tej perspektywy, bo po prostu Chandler jest graczem, który nie potrafi utrzymać się na boisku. Oczywiście - Larry Brown to świetny trener bla bla bla, ale któryś z tej dwójki mam wrażenie, że szybko straci cierpliwość w bezpośredniej konfrontacji.

Tak więc, Hornets wracają do walki. I nie pozostaje nic innego tylko cieszyć się, zapraszam do tego wszystkich, że management tego klubu postanowił ułatwić życie najlepszemu rozgrywającemu na świecie. Wypiję za tą wymianę miętówkę - herbatę. Na zdrowie! By żyło się lepiej.
Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 29 lipca 2009 9:39

    ja też uważam że mimo statów CH. Paul nie jest obecnei najlepszym PG w lidze NBA. Jak dla mnie to lepszym jest Deron williams a myslę że mimo wieku też Nash, Kidd i może nawet Billups. A co do wspomnianej wymiany za Boozera to też sie dziwie menagerom Jazz że skoro tak chcą oddac Boozera to nie zrobili wymiany za Okafora, no chyba że taki rych jako abstrakcyjny wogóle nie przyszedł im do głowy. W sumie bym sie nie dziwił bo trzeba miec jakies chore wizje żeby oddac takiego solidnego grajka jak Okafor za kawął drewna jakim jest Chandler !

    autor BOLEC

  • dodano: 28 lipca 2009 15:30

    @Masiq - obawiam się że możesz mieć rację.

    autor Kasyx

  • dodano: 28 lipca 2009 15:20

    Ty uważasz go za najlepszego, a inni nie... jeśli nie potrafisz tego uszanować, że ktoś ma inne zdanie to świadczy źle to tylko o tobie. Jeśli nie potrafisz zobaczyć w kimś wad to albo jest zaślepiony albo po prostu robisz innym na złość pisząc takie teksty

    autor qq

  • dodano: 28 lipca 2009 15:03

    Chris Paul jest najlepszym point guard NO DOUBT ABOUT THAT. Podejrzewam nieśmiało, że pobije rekordy Johna Stocktona. By żyło się lepiej. Wszystkie. Ubiegły sezon był najbardziej obfitującym w kontuzje w historii NBA, a Hornets nie znaleźl się na liście ulubieńców Pana Boga. Tyson Chandler, Peja Stojakovic, David West opuścili odpowiedno: 37, 21 i 6 spotkań. Chris Paul po prostu nie miał z kim grać, a i tak wygrał klasyfikację na najlepszego podającego i najlepszego przechwytującego.22.8 ppg, 11 apg, 2.8 spg to są "cyferki" [w znaczeniu czysto andrzejolepperowym] z planety Krypton. Ale też tylko przybysz z kosmosu mógłby je kwestionować. Panowie un 1cron, giani zol., meler sprawdźcie czy nie macie błony pławnej między palcami i czy z uszu nie wystają wam dipole. Nie można bezkarnie pisać andronów. Wierzę w to, że na sądzie ostatecznym będziecie stali, no powiedzmy w czwartym szeregu za Kobą Dżugaszwili, Mao Tse-Tungiem, Adolfem Ein Folk, Ein Reich, Ein Führer i piekli się w ogniu piekielnym za bluźnierstwo i ignorancję. Macie jednak, panowie jeszcze szanse na ekspiację i odszczekanie.

    autor timdan21

  • dodano: 28 lipca 2009 13:16

    szkoda w bobcats tworzyła sie fajna ekipka na przyszłośc

    autor capek

  • dodano: 28 lipca 2009 13:01

    jeszcze niedawno nazywali sie Charlotte Hornets a teraz robia wymiane jako odrebne kluby :D

    autor adasz

    blog: cavs.e-nba.pl

  • dodano: 28 lipca 2009 12:53

    @Kasyx - Kerr tak łatwo tytułu najgorszego GM nie odda.....

    autor Masiq

  • dodano: 28 lipca 2009 12:26

    No to jak juz oddaja zawodnikow za nic to niech jeszcze oddadza G.Wallace'a do jakies ambitnej druzyny w zamian za kogos pokroju Chandlera...ale przynajmniej brawo Hornets

    autor W

  • dodano: 28 lipca 2009 12:18

    bardzo dobry ruch dla HORNETS ! CP3 - jeden z najlepszych na tej planecie. Pasuje ? -.-

    autor KobeLukis

  • dodano: 28 lipca 2009 12:12

    Czemu Phoenix nie wymienili Big Bena na Okafora? To byłby dobry deal.

    autor Kasyx

  • dodano: 28 lipca 2009 11:40

    chyba zaczne kibicowac hornetsXD

    autor slim91

  • dodano: 28 lipca 2009 11:37

    A ja i tak bardziej niz CP3, czy Billupsa, wole Derona Williamsa ;)
    Co do samego trade'u - brawo Hornets

    Ale musze sie w swojej wypowiedzi przylaczyc do tego co powiedzial kolega Gaiger, dlaczego to Jazz nie sciagneli za Boozera Okafora - nad tym ubolewam

    autor meler

  • dodano: 28 lipca 2009 11:32

    Nie wiem co Charlotte robi ale jak dla mnie to ten klub nie zasługuje już nawet na istnienie. Przenieść go gdzie indziej najlepiej do Seattle bo tam się działo..

    autor RickyRubio

  • dodano: 28 lipca 2009 11:20

    GG najnowszy..od wczoraj. szkoda o nim pisać
    Okafora czeka nowy kontrakt? to chyba pozbedą się balastu. Jordan też liczy na free agents nastepnego lata. czy najgorszy GM, we will see!

    autor basketfan

  • dodano: 28 lipca 2009 11:02

    Żeby nie drażnić fanów innych drużyn można by paula nazwać najlepszym rozgrywającym w mieście :) Jeden taki daje popis w następnym artykule...

    autor TheWorm

  • dodano: 28 lipca 2009 10:53

    Przy takiej polityce Charlotte nie zobaczy PO w najbliższej pięciolatce. Nie rozumiem takiej polityki. Czyżby Jordan chciał powalczyć o tytuł najgorszego Gm w lidze?. Teraz to wypadało by jeszcze wyciągnąć G-Force stamtąd bo szkoda go na drużynę bez żadnych ambicji.

    autor Kasyx

  • dodano: 28 lipca 2009 10:21

    Jezu jak można oddac Okafora za Chandlera? Jaki idiotyzm :D ze Charlotte na takie cos idzie to nie chce mi sie wierzyc....a apropo nowego tradu Presti znowu zrobil krok w przod :) Oddal Atkinsa i Damiena Wilkinsa za Ethana Tomasa i 2 razy wybor w drugiej rundzie draftu Minnesoty 2010 :D ma leb! go OKC!!!!

    autor pnH

  • dodano: 28 lipca 2009 10:15

    najnowszy trade: Wilkins i Atkins za E. Thomasa

    autor qq

  • dodano: 28 lipca 2009 10:14

    Bo twoja szklana kula tak Ci powiedziała ? Paul nadal musi się dużo nauczyć żeby być tym najlepszym.

    autor qq

  • dodano: 28 lipca 2009 9:46

    A niby kto jest lepszy od Paula? Bez wątpienie najlepszy na świecie i co z tego że Cząsi zniszczył go w serii(wykorzystal po prostu przewage fizyczną, a to że miał 8/9 za trzy znaczy ze mial dzień konia - nic innego), a co Billups pokazałw serii z LAL? Paul wypadł by duzo lepiej,

    autor BB

 12  »

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 043 908 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u