Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 301 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


WIĘCEJ SPAGHETTI W TORONTO, CZYLI BELINELLI W RAPTORS

czwartek, 30 lipca 2009 7:28
Skocz do komentarzy
Marek Dziuba

                                                                                                                                            statswebelieve.com

 

Kucharze rodzynka NBA z Kanady, będą musieli częściej serwować spaghetti.


Władze ekipy z Toronto na tle innych zespołów - słyną z zatrudniania nieamerykańskich, najczęściej europejskich koszykarzy i tu Ameryki nie odkryłem. Po nieudanym minionym sezonie, w  kanadyjskim zespole nadeszło (i nadchodzi) wiele zmiań z myślą przekonania lidera, Chrisa Bosha do pozostania. Całkiem niedawno  Raptors parafowali umowę z Turkiem, Hedo Turkoglu, w międzyczasie wciąż starają się pozyskać, a właściwie odzyskać Argentyńczyka, Carlosa Delfino. W składzie ciągle mają hiszpańskiego rozgrywającego, Jose Calderona a jeszcze w tym off-season przedłużyli o 5 lat kontrakt wybranego z numerem 1. w Drafcie 2006, Andrea Bargnaniego.


Wczoraj natomiast, jak podają źródła, zasilili swoje szeregi jego rodakiem. W ramach wymiany z Golden State Warriors w zamian za Deveana George'a pozyskali zdolnego włoskiego obrońcę, Marco Belinieliego.


Czego Raps oczekują po tej wymianie? Być może szykują włoski superduet na przyszły sezon, licząc na niespodziewaną eksplozję talentu Marco, lub być może chcą po prostu przyciągnąć więcej kobiet na halę ACC, nie od dziś wiadomo, bowiem, że te szaleją na punkcie „Italiano". Możemy się tylko domyślać.


Coś w tym  wszystkim musi być, skoro kierownik „Dinozaurów", Bryan Colangelo i jego asystent od dawna starali się ściągnąć Belinielliego (w Drafcie ta próba była nieudana) .


Marco, jeden z trzech Włochów w NBA, bez wątpienia ma predyspozycje, może nie od razu na gwiazdę (choć taką niewątpliwie w składzie „makaroniarzy" jest) a na solidnego gracza. W drużynie z Oakland będącej pod dowództwem nieprzewidywalnego trenera Dona Nelsona ciężko było mu zabłysnąć, choć miewał naprawdę dobre występy. Jednego dnia mógł spędzić na parkiecie 25/30 minut, by następnego w ogóle się na nim nie pojawić, a trudno złapać formę, jeśli nie gra się regularnie.


Słynny swego czasu był jego 37 punktowy występ w lidze letniej 2007 przeciwko New Orleans Hornets, po którym oczekiwania wobec niego wzrosły. Najwyższa zdobycz punktowa Bellinelliego w NBA jest o 10 oczek niższa i miała miejsce 19 grudnia 2009 2008 roku w pojedynku z Atlantą Hawks, kiedy to trafił 11 z 21 oddanych rzutów z gry. W drugim sezonie, w stosunku do tego debiutanckiego, czas gry 23-latka wzrósł prawie trzykrotnie (21.0 mpg). Efektem było wyraźnie ponad 8 punktów na mecz, lecz spośród 82 spotkań aż 40 razy nie miał okazji pokazać się na parkiecie.


Trenerowi „Wojowników" ciągle brakowało przekonania do wychowanka Virtusu Bologna. We wspomnianym klubie w jednym z sezonów zawodnik miał okazję grać ze swoim idolem, argentyńskim obrońcą San Antonio Spurs, Manu Ginobilim. Ponadto do grona jego ulubionych zawodników zaliczają się Michael Jordan czy Kobe Bryant.


Belinelli to taki typowy strzelec. Jego skuteczność z gry jest przyzwoita (prawie 43%), procent trafionych rzutów zza łuku niezły (39%), ale shooterowi przystoi lepiej prezentować się na linii osobistych (77.8%). Marco ma warunki (196cm, +90kg) na obwodowego, który może pozwolić sobie na dużo zarówno w ataku jak i w obronie. Kto wie, czy nie chowa się w nim taki „drugi Ginobili". Jeśli wszystko szłoby po myśli władz „Dinozaurów" to mielibyśmy wkrótce w ich zespole i drugiego Dirka Nowitzkiego i Gino razem - w wydaniu włoskim rzecz jasna.


Trudno powiedzieć, co czas pokaże, ale na pewno właściciele Raps i ich kibice nie mieliby nic przeciwko temu.

 

Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 30 lipca 2009 18:26

    Tez sadze ze jak sie do play-offow dostana to bedzie dla nich i tak dobrze :D ale nie wiadomo czy sie dostana bo Hedo dla mnie niejest wypasem zadnym czy Belinelli czy Jack:D DeRozan dobry ale czy poprowadzi ekipe?:P Jedynie jest dobry Bosch ale cos w w nich nie wierze mimo ze zawsze Toronto lubilem...oddali Mariona niepotrzebnie i tyle na moje.

    autor pnH

  • dodano: 30 lipca 2009 17:08

    guitea uwież mi że kibicom Raptors po zeszłorocznym niepowodzeniu a raczej blamażu będą zadowoleni samymi PO i ambitną walką w nich..

    autor RickyRubio

  • dodano: 30 lipca 2009 16:05

    ciekawy ruch, który zwiastuje interesującą rywalizację o miejsce w S5 na pozycji SG pomiędzy Belinellim, DeRozanem i Wright'em. Jednakże w dalszym ciągu odnoszę wrażenie, że Raptors brakuje tego czegoś, co pozwala realnie myśleć o najwyższych celach. Być może "tym czymś" okaże się DeRozan oraz Hedo, ale czy Toronto faktycznie będzie drużyną z szansami na pierwszą czwórkę EC?

    autor guitea

  • dodano: 30 lipca 2009 14:18

    No ciekawe ile dostanie minut bo ja wierze że DeRozan to bedzie strzał w 10 ;D GO RAPTORS !

    autor RickyRubio

  • dodano: 30 lipca 2009 14:12

    jesli ten transfer dojdzie do skutku to Raptors beda mocni przynajmniej na papierze. jest tam duzo graczy na pozycjach 2-3. Calderon, Jack, Belinelli, DeRozan, Turkoglu, Wright. wydaje mi sie ze w trakcie sezonu niektorzy moga miec pretensje o minuty jakie dostaja. Calderon i Turkoglu beda grali po 35min. o ile Wright moze byc zmiennikiem dla Hedo na 13min to watpie zeby Jack gral tak malo. przynajmniej 25 dostanie i bedzie gral momentami na '2' razem z Jose. DeRozan bedzie gral pewnie polowe meczu wiec dla Marco pozstanie jedna kwarta. GSW mialo w tamtym sezonie dwoch graczy na pozycji SG z ktorych przynajmniej jednego chcialem zeby pozyskla Minnesota ktora ma braki na tej pozycji. (Belinelli-Morrow). wymiany moze niektorzy nie rozumieja ale do Golden trafil teraz S.Curry wiec ktos z wyzej wymienionej dwojki byl poprostu niepotrzebny. mam nadzieje ze w przyszlym sezonie Raptors oraz Wizards namieszaja troche na wschodzie i sprawia niejedna niespodzianke z 3 wielkimi wschodu.

    autor wel

  • dodano: 30 lipca 2009 13:48

    Belinelli zapadł mi w pamięć bo niesamowitym rzucie z zza tablicy :)
    dla tych co nie widzieli: http://www.youtube.com/watch?v=vDUl_qj4U9w

    autor Łysy

  • dodano: 30 lipca 2009 12:50

    @pnH
    Żadna oszczędność. Bellineli ma w kontrakcie opcję drużyny na kolejny rok, więc równie dobrze jego kontrakt może skończyć się za rok jak za 3 lata.
    Fajnie by było gdyby dostał pewne minuty w rotacji Raptors. Wreszcie można by go wtedy zobaczyć w rytmie meczowym. Ja obstawiam, że jeszcze będą z niego ludzie.

    autor dmasta

    blog: www.jazz.e-nba.pl

  • dodano: 30 lipca 2009 12:43

    Raptors są jedną z drużyn która najbardziej się wzmocniła w porównaniu do poprzedniego sezonu. Jack, DeRozan, Belineli, Turkoglu, Wright. Evans- to całkiem solidne wzmocnienia.

    autor bon3s

  • dodano: 30 lipca 2009 12:19

    kolejny powod (tuz po "boszu") by nie ogladac raptors. makaron to jest dobry na talerzu a nie na boisku :]

    autor alieen

  • dodano: 30 lipca 2009 11:37

    George ma tylko rok jeszcze kontraktu za 1,6mln a belinelli $1,547,640, 2rok - $2,380,270 i 3 rok - $3,377,604 tak wiec typowy ruch na oszczednosci :) pozdro...mialbym prosbe dla ludzi piszacych blog ze jezeli jest transfer zeby takie cos pisac bo to chwila looknac na hoopshype np i wazna informacja :D bo tak sie wydaje bez sensu wymiana George za Belinnelliego a jak sie poda ze chodzi o przyklad zaoszczedzenia to juz chociaz jakis sens jest :D pozdro tam!

    autor pnH

  • dodano: 30 lipca 2009 11:33

    Troche nie w temacie, ale NBA wypuscilo top 10 plays of international players i Gortat zalapal sie na nr 9 :)

    autor FLYLL

  • dodano: 30 lipca 2009 11:26

    W ostatnim sezonie Marco rzucał ponad 44% z gry(mniej wiecej 47% za dwa i 39% za trzy). To solidne procenty biorac pod uwage ze grał co 2 mecz..

    autor Ko1

  • dodano: 30 lipca 2009 10:58

    Gruba przesada z tymi Europejczykami, to już pachnie małym rasizmem. Oryginały nie wygrywają, a Toronto to zespół oryginalny. Mared, pisz więcej na różne tematy, nie tylko o Cavs :) Dobrze, że ZP-1 się rozrasta.

    autor Mad

  • dodano: 30 lipca 2009 10:50

    Oglądał ktoś mecz (o wyjscie z grupy) polska-włochy na euro'07? Belinelli sypał wtedy niesamowite tróje z obrotem 180 w powietrzu. Myślałem potem że pokaże coś więcej w GS.

    autor Jesus

  • dodano: 30 lipca 2009 10:43

    no no ;] Marek raczej taki nowy w tych jręgach nie jest (czyt. Najlepszy redaktor cavs.e-nba.pl :) jak sie nie myle to tam juz grubo ponad 1000 newsów napisał :) brawo Mared, widze że poszerzasz horyzonty :D

    autor damon

  • dodano: 30 lipca 2009 10:34

    także mi się wydaje że włoch dopiero pokaże na co go stać, raptors wyglądają obiecująco na kolejny sezon

    autor darl

    blog: helonline.pl

  • dodano: 30 lipca 2009 10:27

    Zaskakujący ale też i na pewno ciekawy ruch. Jest to na pewno wzmocnienie.

    autor Torontos

    blog: www.nbaondvd.pl

  • dodano: 30 lipca 2009 9:38

    43% za 2 to nie jest powód do dumy. Oby się poprawił, bo inaczej to długich lat w NBA mu nie wróżę. Rzeczywiście w GS trudno mu było błysnąć przy tak zachwianej rotacji, ale czy w Toronto będzie miał szansę na więcej niż 15 mpg? Jest już Hedo, jest kapitalny rookie DeRozan mogący grac zarówno na pozycjach 2 jak ii 3, jest wreszcie bardzo obiecujący Antoine Wright. Nie widzę dla niego szerokich perspektyw.

    autor Hanu

  • dodano: 30 lipca 2009 9:36

    Wymiana ze strony Raptors jak najbardziej na plus. Po co Wariors George nie wiem. Myślę że mogli coś lepszego za makarona wyciągnąć tym bardziej że zarobki ma małe.

    autor Kasyx

  • dodano: 30 lipca 2009 8:46

    @marcin, sorx, mój błąd.. :)

    autor zawszepopierwsze

 12  »

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 043 908 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u