
źródło: zimbio.com
Są rzeczy, których lepiej nie zmieniać. Niech Ray Allen zostanie na przyszły sezon w Bostonie. Niech Rashard Lewis nadal zaczyna jako "czwórka" a nie "trójka". Niech Andrzej Pluta nadal gra w kadrze...
Byłbym rozczarowany gdyby Lamar Odom odszedł z Los Angeles Lakers, bo liczę na to, że Andrew Bynum tym razem rozegra taki sezon jak te kilka spotkań zanim w styczniu znowu doznał kontuzji. Liczę i chciałbym, by Lakers byli jeszcze lepsi, a nie mogliby tego zrobić bez Odoma w składzie. To team z niesamowitym potencjałem, ale liczę też na to i już można być tego pewnym, że czeka ich dużo trudniejsze zadanie w przyszłym sezonie.
I choć 29 generalnych menedżerów i być może większość z kibiców 29 innych drużyn (czyli pewnie i tak mniej od tego ilu na świecie jest kibiców Lakers) liczyła po cichu, że Odom odejdzie z Kalifornii, to jednak wydaje się, że stało/dzieje się po prostu nieuniknione. John Hollinger nie jest tym, który wydobywa na światło dzienne newsy o transferach, kontraktach, ale pewnie musiał to skonfrontować z Markem Steinem skoro napisał kilka minut temu na swoim twitterze:
A league source just told me Odom is going back to the Lakers.
UPDATE: $33 mln. za 4 lata gry. Czwarty sezon jest opcją dla zespołu.
UPDATE 2: Odom odrzucił ponoć ofertę 5-letniego kontraktu wartego $40 mln. od Portland Trail Blazers.
UPDATE 3: Jeff Schwartz, agent Odoma powiedział, że nie było rozmów z Trail Blazers.
Oto jak Pau Gasol zareagował na tą wiadomość
Okej. Jeśli więc Odom zostaje w LA Lakers i na rynku transferowym Konferencji Zachodniej nie dojdzie do poważniejszych zmian, to na dzień dzisiejszy widzę dwa zespoły przed pozostałymi. To rzecz jasna mistrzowie NBA i czterokrotni mistrzowie z tej dekady, San Antonio Spurs.
@ UncleBrayCare właśnie, że Bryant jest przede wszystkim liderem. Lider to gracz, który nie dominuje gry drużyny, szczególnie kiedy ma koło siebie dobrych zawodników, ale który potrafi wziąć na siebie ciężar gry gdy jest to potrzebne. Taki właśnie jest Bryant, gdy miał słabszych partnerów to skupiał się na swoich osiągach (35,4ppg w sezonie 2005/06), ale jak LAL wzmocnili skład to zaczął grać mądrzej. Nie "zabiera" gry innym, wybiera sobie akcje i "przejmuje" grę gdy jest to potrzebne. Nie każda piłka przechodzi przez jego ręce jak jest to np w Miami (Wade), Cleveland(James) czy Hornets (Paul). Zdecydowanie trudniej być liderem w drużynie gdzie jest kilka gwiazd niż w drużynie gdzie takich gwiazd nie ma.
autor bon3s
Ja napisalbym raczej, ze to Kobe ma Gasola, Odoma i Artesta. ;] To wybitny gracz, ale zaden z niego lider, gdy nie ma u boku gwiazd.
autor UncleBrayCare
do tych 3 punktow odnosnie SAS, taki szczegol, LAL maja KB24 ;)
autor DaroKobe
Chciałbym finał Boston-Spurs ostatecznie Boston-LAL KG tak by przycisnął Duncana że ten by marzył o kontuzji ;) na współ z Sheedem zniszczyli by tego Drewniaka choć może i Big Baby by starczył pamietam jak w sezonie zasadniczym ograniczył wielkiego Tima tak że ten ledwo dotrwał do końca meczu. Podkowy jak mawiał Świątek czy Jeziorowcy nie powinny sprawić niespodzianki w finale gdyby zmierzyły się z Celtami , wydaje się żę dla zielonych najtrudniejszym rywalem może być lebron i spółka jak z nimi wygrają to mistrzostwo mają w garści.
autor BB
Samum debiutujesz na tym blogu, czy też wstydzisz się każdego poprzedniego posta i dlatego zmieniasz ksywę? Optuję za tą drugą wersją bo z ostatniego trudno być dumnym. Ma być Monty Python a nie jak napisałeś. Jesteś Ferdynand Kiepski, a nie Kerdynand Fiepski. Idź do Boczka, ma tam dla ciebie jednego zimnego browara. a jak wypijesz to spróbuj wymyślić jakis argument.
autor timdan21
@timdan21
"Overall skład mają silniejszy niż Lakers"
Stary dawno mnie nikt tak nie rozbawił. Wróżę ci wielką karierę w kabarecie i to od razu w tych najlepszych nawet w Monthy Pytonie. Głupota i zaślepienie naprawdę nie zna granic
autor Samum
Tony Parker, George Hill, Emanuel Ginobili, Roger Mason, Malik Hairston, Richard Jefferson, Michael Finley, Marcus Haislip, Tim Duncan, Matt Bonner, Antonio McDyess, Theo Ratcliff, Ian Mahinmi, Dejuan Blair. Bądźcie panowie uprzejmi zauważyć, że tu nie ma gentlemanów których głównym problemem jest gdzie przyczepić sobie kolczyk, a gdzie walnąć nową dziarę. Wprawdzie Tim Duncan nie jest już tak dobry jak w 2003 roku, Ginobili też może być na 72%, ale Tim to profesor zwyczajny koszykówki, a zdrowy Manu potrafi zdobywać punkty na 69 sposobów. Parker na pewno będzie lepszy niż w ostatnim sezonie. Ian Mahinmi to liczący 211 cm znak zapytania, dlatego że przez ostatni sezon miał złamaną kostę [ odprysk kości pływający? wędrujący? trudny do namierzenia]. Zresztą Spurs którzy w zeszłym sezonie mieli problemy pod koszem, teraz mają najlepszy frontcourt od początku tej organizacji. Overall skład mają silniejszy niż Lakers, którzy w offseason wymienili Arizę na Artesta. Ron Artest to jest tzw unknown quantity. As nutty as a class reunion of red squirrels. A real pain in the ass. Jego dotychczasowe osiągnięcia poza Tytułem [dyskusyjnym] Obrońcy Roku, to 75-game suspension [19 listopada 2004] i prośba o urlop na dwa mecze ze względu na przemęczenie po nagrywaniu płyty hiphopowej [czy jakoś tak]. Pamiętam Rodmana w białej sukni ślubnej z welonem, nie wiem czy mendelsohnem stukały kopyta, ale Dennis zdobył w swoim życiu pięć Tytułów Mistrza NBA 2 z Detroit i 3 z Chicago i siedem razy z rzędu był najlepszym zbierającym w Lidze. Artest nie zdobył jeszcze nic. Zupełnie nie rozumiem po co mu taka błazenada, niemniej trafił do Phila Jacksona, który ubóstwia zajmować się przypadkami klinicznymi, wszak zarówno Kobuś jak i Shaq też nie mieli najrówniej pod sufitem, a potrafił z nimi zdobyć 4 Tytuły. Dla mnie największą siłą jaką dysponuja Lakers jest właśnie Phil Jackson. Kobe wiadomo drugi shooting guard w historii, ale bez Jaxa nigdy nic nie osiągnął. Natomiast Phil bez Kobe 7 Tytułów. Nie taję, że będzie ciekawie. Na mój skromny rozum Mistrzem zostanie zwycięzca Konferencji Zachodniej. Just nienety two days.
autor timdan21
Sprzedawczyk o kase ? Moim zdaniem zna swoją wartość a Orlando miało za dużo dobrych zawodników żeby zaoferować mu odpowiednią cenę... Patrzenie na blok na Bryancie w jego wykonaniu jest bezcenne (jestem fanem Raptors i tylko trochę mniej Lakers)
GO RAPTORS !!!
autor RickyRubio
A co do Odoma glupote zrobilby jakby odszedl po tym jak z ta druzyna zdobyl tutul !! Puknijcie sie w leb jak innaczej myslicie ;] W nba chodzi o zdobywanie tytulow a nie jak Turkoglu sprzedawczyk o kase ;]
autor JexMenn
Ale glupoty gadacie ;] Lakers maja mega przewage nad Spurs ;] Spurs to juz nie ta sama druzyna jak kiedys ;] Lakers sa juz drugi raz z rzedu w finalach i to nie bez powodu a Spurs odpadaja znowu w grugiej rundzie ;] Do tego jeszcze pozyskali Artesta to juz calkiem ;] Swietny ruch tak apropo ;]
autor JexMenn
jak ktoś mocniej interesuje się zespołem Spurs, to wie także o innych wzmocnieniach klubu - bardzo dobrze w lidze letniej pokazał się George Hill, kreowany na point guarda - z postury i atletyzmu przypomina Rondo. Spurs pozyskali bardzo atletycznego Pf'a Marcusa Haislipa, który dodatkowo potrafi ciskać trójki. Ja dodatkowo liczę na rozwój w tym sezonie młodego francuskiego centra Iana Mahinmi, w którym drzemie spory potencjał,a także w sg Malika Hairstona. A więc w zespole pojawiło się naprawdę dużo młodości i atletyzmu, czego od lat u Spurs nie widzielismy. Go Spurs Go :)
autor zio
obawiam się że rzeczywiście spurs dokonali przemyślanych ruchów kadrowych ale na szczęście l.a. też się wzmocnili Ron Ron pomoże im utrzymać przewagę nad innymi drużynami. nie zapominajmy też że spursom trochę krwi napsują denver i dallas
autor knicksfan
gratulacje dla agenta Odoma - oferta 36mln/4 lata oraz 30mln za 3 lata to zdecydowanie słabsze oferty od 33mln za 4 lata :) warto było czekać i walczyć, nie tylko przecież o kontrakt zawodnika ale i swoją prowizję. Serdeczne gratulacje i powodzenia w poszukiwaniu nowego pracodawcy - na miejscu zawodnika wywaliłbym go na bruk natychmiast.
autor lukostro
Zgadzam się w całości z panem woitekski też liczę, że Lakers w końcu postawią na Browna bardzo podobała mi sie jego gra w tamtym sezonie szczególnie w serii z Denver gdzie szybkością zabijał ;-) Z całym szacunkiem dla Fisha za jego trójki w tamtym sezonie ale pan powoli musi odejść na ławeczkę a dać pograć młodemu Brownowi który w moich oczach mógłby za dwa sezony zapracować nawet na All-Star. Genialna szybkość, dobra technika - to lubie w PG.
autor RickyRubio
Z racji tego że moje ulubone drużyny (PHX,Bulls,Pistons,Knicks i OKC) nie mją szans na tytuł znowu będe bardziej za LAL, ale w finale widziałbym z chęcią Orlando, z racji lekkiej nie chęci do LBJ'a. Nie ma to nic wspólnego z Marcinem bo licze że zostanie wytrejdowany w trakcie sezonu.
autor bluu
no to tragiczna wiadomość!!!!kazdy mówi o LA i Odomie ale co z miami-tam są potrzebne ruchy kadrowe...po cichu liczyłem ze Pat cos wyknuje zeby go sciągnąc a tu lipa....teraz bedzie musiał uszykowac jakis transfer bo jakos nie wierze zeby zespół pozostał w tym składzie!Wade bedzie naciskał aby wzmocnic rotacje....ehhhh
autor D_WADE_3
Parker nie będzie rozbijał defensywy LA, bo eksploduje talent Farmara, który go powstrzyma ;)
autor http://euroleague24.pl/news.php
A ja tak samo jak HeaT. Byłem pewny że Odom zostanie w LA, nigdzie indziej nie ma tak dużych szans na majstra - odrzucając ofertę z Portland potwierdziło się że o kasę chodziło bardziej jego agentowi. Szkoda natomiast że nie poszedł do Miami, byłoby ciekawiej - teraz czołówka wschodu to zdecydowanie za wysokie progi dla nich.
autor Wheelie
http://www.youtube.com/watch?v=FEt0CL0vlLQ
top10 akcji graczy spoza USA :) W tym Polish Hammer :)
autor CeL MaN
Kobemu chyba marzy sie wyczyn Jordana i Bulls 2 x 3 tytuły. Z tym składem jest to bardzo prawdopodobne
autor joanachi
Licznik odwiedzin: 17 043 908 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: