Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 306 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


ZAPOWIEDŹ EUROBASKET 2009: FRANCJA - NBA PO FRANCUSKU

piątek, 31 lipca 2009 23:49
Skocz do komentarzy
Maciej Kwiatkowski





Gdyby wszyscy Europejczycy grający w NBA mogli wziąć udział we wrześniu w EuroBasket 2009, to oglądalibyśmy nie lada turniej. Tak się niestety nie stanie. Jeśli jednak kibice w Polsce pragną zobaczyć namiastkę NBA nad Wisłą, to mogą śmiało kibicować reprezentacji Francji w jej walce o awans do wrześniowych mistrzostw.

Znamy już 15 drużyn, które wezmą udział w EuroBaskecie. O jedno pozostałe miejsce walczyć będzie sześć najlepszych zespołów, które nie zdołały awansować w zeszłorocznych kwalifikacjach. Turniej barażowy rozpocznie się 5 sierpnia we włoskim Cagliari, a już pierwszego dnia spotkają się ze sobą dwaj faworyci, gospodarze i walcząca o podtrzymanie historycznej passy Francja.

Na ekrany kin wchodzi właśnie film "Coco Channel" z charyzmatyczną Audrey Tatou; prasa plotkarska raz po raz donosi o kulisach związku prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego i jego żony, byłej modelki Carly Bruni. Francuzi mają też swoje zaszczytne miejsca w naszej prasie sportowej, gdy kibice czekają na słowa Michela Platiniego czy Ludovica Obraniaka. Fani koszykówki też czekają - na gwiazdy. A jeśli o gwiazdach mowa to o awans do polskiego EuroBasketu bić będzie się być może ta największa spośród europejskich koszykarzy - Tony Parker.

Śmiało można powiedzieć, że lider San Antonio Spurs jest najbardziej rozpoznawalnym graczem w Europie, a jego związek z aktorką Evą Longorią sprawia, że dzieli nagłówki z wszystkimi wyżej wymienionymi.

W zeszłym roku nie udało się jednak Francuzom wywalczyć bezpośredniego awansu. Dosyć niespodziewanie przegrywali z Ukrainą i Turcją, i nie pomogły nawet heroiczne wyczyny Parkera, który był najlepszym strzelcem kwalifikacji.

Tym samym passa 16 występów z rzędu w turnieju EuroBasket może się w tym roku dla Francuzów brutalnie zakończyć. Zawodnicy trenera Vincenta Colleta nie zamierzają jednak składać broni i trzy tygodnie temu w ośrodku treningowym w Vichy pojawili się niemal w komplecie. A gdy mowa o komplecie, to trzeba wspomnieć, że żaden europejski kraj nie ma w tej chwili równie licznej reprezentacji w NBA.

Francuska reprezentacja nigdy nie uchodziła za czołową w Europie. Walka o miejsca 5-8 była wpisana w większość turniejów, w których koszykarze tego kraju startowali w ostatnich dwudziestu latach, Tylko raz udało im się osiągnąć niebywały sukces, ale nawet na zdobycie srebrnego medalu na Igrzyskach Olimpijskich w 2000 r. można spojrzeć chłodniej. W tamtym turnieju Francuzi szczęśliwie wyszli z grupy na czwartym miejscu, wygrywając tylko z Chinami i Nową Zelandią. W ćwierćfinale natomiast ich rywalami nie byli Amerykanie, Jugosławia czy Argentyna, ale reprezentacja Kanady, która sensacyjnie wygrała drugą z grup eliminacyjnych. Francuzi prowadzeni przez Antoine'a Rigaudeau, Yanna Bonato i Jima Bilbę pokonali Kanadyjczyków dowodzonych przez Steve'a Nasha. I znowu szczęście im pomogło, gdyż w półfinale ominęli groźnych wtedy Włochów, którzy niespodziewanie przegrali ćwierćfinał z Australią. Francja wygrała z "Aussies" i w finale wyraźnie uległa Amerykanom.

Po Igrzyskach przyszedł czas na wymianę kadr. Swoje kariery kończyli powoli gracze, którzy pamiętali jeszcze turnieje EuroBasket końca lat 80-tych. Prym zaczynała przejmować młodzież. I to nie byle jaka młodzież, bo mistrzowie Europy U-18 z 2000 roku. Już pięć lat później francuscy dwudziestokilkulatkowie wywalczyli upragniony bo pierwszy od 1959 roku medal EuroBasketu, gdy zajęli trzecie miejsce na turnieju w Serbii i Czarnogórze.

To właśnie trzon tamtej drużyny nadal decyduje dziś o grze Francuzów. Prócz wspomnianego Parkera jest w kadrze kapitan reprezentacji, Boris Diaw. Jest też Ronny Turiaf, a z dwójki braci Pietrus tego lata trenuje ten mniej znany, Florent. Mickaela, kolegę Marcina Gortata z Orlando Magic wykluczyła z gry kontuzja.

Parker, Diaw, Turiaf, M.Pietrus - wszyscy oni grają regularne minuty w NBA. Francja ma też cały zastęp utalentowanych podkoszowych na czele z Joakimem Noah (poprosił o rok przerwy, by móc poprawiać swoje indywidualne umiejętności, ale wziął udział w kilku sparingach), Alexisem Ajincą i Johanem Petro. Prócz wysokich jest też miejsce dla dwójki młodych graczy obwodu, którzy w ostatnim sezonie nabrali doświadczenia i poczynili ogromne postępy. 22-letni, zadziorny rozgrywający Nando De Colo już teraz bryluje w reprezentacji i w czwartkowym sparingu z Węgrami zdobył najwięcej punktów. W tym roku został też wybrany w drugiej rundzie Draftu NBA przez San Antonio Spurs. Natomiast niski skrzydłowy Nicolas Batum mimo 19 lat wywalczył sobie w swoim pierwszym sezonie gry w NBA miejsce w pierwszej piątce zespołu, który wygrał aż 54 spotkania.

Koszykówkę, którą gra reprezentacja Francji od lat znamionuje wyróżniający się w Europie atletyzm czarnoskórych zawodników. Gorzej jednak z typowymi elementami koszykarskiego rzemiosła, przede wszystkim z trafianiem z dystansu. Parker, Batum, Diaw, De Colo - umieją przymierzyć z daleka, ale znacznie lepiej czują się w penetracjach. Podobnie znany weteran europejskich parkietów, Joseph Gomis. Tak samo rzecz się ma z Florentem Pietrusem, który od swojego podobnie grającego brata Mickaela różni się w zasadzie tylko nieumiejętnością trafiania zza łuku. Od czasu niesamowitego Yanna Bonato Francuzom brakuje typowej strzelby mogącej dziurawić siatkę i rozciągać w ten sposób grę pod wejścia pod kosz Parkera czy Diawa.

Francuzi są jednak zespołem, który aż chce się oglądać, bo gdyby medale rozdawano za talent, to miejsce na podium byłoby dla nich pewne. Tymczasem aby znaleźć się w Polsce gracze trenera Colleta będą musieli przejść sito kwalifikacji, w których nie tylko Włosi, ale i Bośniacy będą chcieli im pokrzyżować plany. Najpóźniej 9 sierpnia przekonamy się czy im się to uda. Brak Francji na EuroBaskecie wyeliminowałby możliwość oglądania kolejnych gwiazd największego formatu.


OBROŃCY:

Tony Parker (183, 1980 - San Antonio Spurs)
Nando De Colo (196, 1987 - Valencia BC)
Joseph Gomis (180, 1978 - Unicaja Malaga)
Yannick Bokolo (191, 1985 - Gravelines)
Aldo Curti (180, 1987 - PAOK Saloniki)


SKRZYDŁOWI:

Nicolas Batum (201, 1988 - Portland Trail Blazers)
Boris Diaw (203, 1982 - Charlotte Bobcats)
Ronny Turiaf (208, 1983 - Golden State Warriors)
Florent Pietrus (202, 1981 - Valencia BC)
Mamoutou Diarra (200, 1980 - PAOK Saloniki)


ŚRODKOWI:


Alexis Ajinca (215, 1988 - Charlotte Bobcats)
Alain Koffi (207, 1983 - Le Mans)
Johan Petro (214, 1986 - Denver Nuggets)
Ali Traore (207, 1985 - ASVEL Villeurbanne)
Ludovic Vaty (206, 1988 - Pau Orthez)

Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 01 sierpnia 2009 15:23

    Strata dla Francji jest brak M.Pietrusa i Noaha. Z nimi w składzie mieliby prawdziwy europejski dream team. Choć nawet bez nich mają bardzo silny skład i kibicuje im by w Cagliari pokonali Włochów, za którymi oprócz ścian przemawia para graczy z NBA- Bargnani i Bellineli. O ile ten drugi w Warriors gwiazda nie jest o tyle w swojej reprezentacji jest nią na pewno.

    autor bon3s

  • dodano: 01 sierpnia 2009 12:57

    Właśnie kierownictwo Spurs [R.C. Buford, Gregg Popovich] nauczone zeszłorocznymi przygodami z Manu Ginobili nakazało Tony Parkerowi powrót do San Antonio, po tym jak odniósł on podwójną kontuzję prawej nogi - uda i kostki. Ma przejść szczegółowe badania, które zadecydują o tym czy weźmie udział we wrześniowych mistrzostwach Europy w Polsce. Tony Parker, który ma sześcioletni kontrakt z SA wartości $66 m, trochę się dziwił, ale tak faktycznie to nie ma wyboru. W sumie to jest konflikt interesów, gracz under gigantic contract nie może łapać kontuzji w "remizie strażackiej" i leczyć się na koszt tych, których zdradzał.

    autor adamzabo11

  • dodano: 01 sierpnia 2009 10:47

    Technicznie Tony Parker urodził się 17 maja 1982 roku w Brugii, Belgia. Poród obył się bez cesarskiego cięcia. Ojciec Amerykanin, matka Belgijka, co jak wiadomo daje narodowość francuską. Być może ktoś bliski autorowi, np partner [high time we got europeized] odniósł jakiś sukces calling for celebration i trzeba było zoraganizować małe opijanko, którego skutki są aż nadto widoczne powyżej. Cheers. Cheerio. W sumie się zgadza odjęte Batumowi 2 latka i dostał TiPi jak mawia Double U Em*, by żyło sie lepiej. Wszystko okej. Tylko jakiś świrowaty pedant mógłby się czepiać. Pozdrawiam.
    * WM - Wojciech Michałowicz

    autor timdan21

  • dodano: 01 sierpnia 2009 10:31

    aha, no tak :) racja ;)

    autor gherkin

  • dodano: 31 lipca 2009 23:59

    technicznie ma 20:) w pierwszej piątce PTB zaczynał grac już jako 19-latek.

    autor zawszepopierwsze

  • dodano: 31 lipca 2009 23:57

    batum ma 21 lat :) a nie 19.

    autor gherkin

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 043 762 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u