
"Koncze w tym temacie, szkoda wiecej klawiatury na Iversona" I o to mi chodzi, skoro szkoda klawiatury na Iversona to po kiego w kazdym artykule o nim piszesz? caly czas tworzysz jakies glupie komentarze pod jego adresem. wiesz co oznacza slowo szacunek? meczy Cie ta telenowela z jego losami? to co powiesz na telenowele Lebron 2010? zalozmy, ze powstal n-ty artykul o tym gdzie on pojdzie w przyszlym roku i ktos pisze "Wedlug nieoficjalnych doniesien Lebron otrzymal oferte od Noteci Inowroclaw, ktora w przyszlym roku ma zamiar, w koncu awansowac do PO" jesli uwazasz, ze takie komentarze sa fajne, to nie pisz nic o dojrzalosci, bo nawet do AI jest Ci daleko pod tym wzgledem. bez odbioru
autor :)
a ten mix jest z którego roku ???co to za mecz
autor karabil
@;) "LeCraba" juz skoncz z takim populizmem, Kobe i Wade maja pozwalane dokladnie na tyle samo, temat rzeka. Nie nazywam tego pajacowaniem, sam to tak nazwales [widzisz podswiadomosc cie niezle pokierowala] ale zwyczajnie mnie bawi ta historia. Nie mieszaj do tego Lebrona bo pod wzgledem koszykarskim to on był od Iversona dojrzalszy jeszcze w HS-SVSM ;]
Nie mam pretensji do Ivera ze opadl z forma, ze mial problemy itd, bawi mnie tylko ze uwaza sie za topowego grajka nadal i w swojej malej glowie ciagle sadzi ze ktos zbuduje team pod goscia ktory swoim charakterem potrafi zabic organizacje.
Efekt jest taki ze nadal jest bez klubu i albo wyladuje po znajomosci u starego coacha albo pojdzie do czerwonej latarni ligi podniesc % biletów sprzedanych. Rozsadny fan Iversona zauwazy ze sytuacja jest naprawde licha w jego przypadku. Koncze w tym temacie, szkoda wiecej klawiatury na Iversona. PS. Jesli już jakiegos goscia w tej lidze mialbym nienawidzic to bylby to na 100procent Garnett a nie AI3.
autor adasz
a tam. wtedy tak sie grało :)
zresztą, Celtowie tez mieli swoje za uszami, ot choćby http://www.youtube.com/watch?v=X7r6vXeOfyQ :P
ehh, brakuje mi teraz takich psycholi jak rodman, starks, oakley..
autor mjm
bilek przesadził.nie pierwszy raz z resztą... faktycznie mógł poważnie zaszkodzić laremu. należało się "po pysku" jak nic i nie dziwię się ostrej reakcji birda.
autor kmn
Większość z tych pajaców nie dorastała Birdowi do pięt, dlatego musieli kombinować...
autor amirkhattab
pajacowanie Iversona Cie smieszy, ale LeCraba juz nie? LBJ na poczatku swojej kariery mogl miec tylu kibicow co MJ, ale swoim zachowaniem + promocja ligi sprawily, ze byc moze ma teraz wiecej haterow nic Kobe
autor :)
@ ;) a co ma bron do tego ? nie tylko mnie juz smieszy ta telenowela i wszystkie wymysly iversona z twittera.
autor adasz
No staff perspektywiczny, co do Laimbeera to mi się kojarzy głównie z gościem, który non stop wydziera się na Detroit Shock. Co do Iversona, to były GM 76s skrytykował go za egoizm itp. Nie wiem w jakim interesie King się odzywa w ogóle? Chce mu jeszcze bardziej przeszkodzić w powrocie? Po co?
autor Mad
Powinni jeszcze ściągnąć do kompletu Mahorna, Barkleya i Anthonego Masona :D. Co do Laimbeera i reszty Bad Boys, oto co miał do powiedzenia na ich temat śp. Johnny Most, legendarny komentator meczów Celtics -> http://www.youtube.com/watch?v=Yu8Da3pe9h0 ;)
autor mjm
ahh literowka crab dribble :)
autor :)
adasz: wez chlopczyku idz lepiej obejrzyj sobie crib dribble lebronka :)
fani LBJ sa jeszcze glupsi niz fani KB24 :D (mowa tu tylko o tych "fanatycznych")
autor :)
Kotwica Kołobrzeg go chce i proponuje 2letnia umowe, ale Iverson znów nie chce wchodzić z ławki.. ;]
autor adasz
Jest jakies nowe info o Iversonie , bo na realgm.com nic... ?
autor g
Gay - Love rządziliby :D :D. Mam nadzieję, ze nie tylko w serwisach typu pinktube ;-).
Ale wracając do ww. klipu. Bill Laimbeer to kawał chama i idioty. Tym zagraniem mógł spokojnie skończyć karierę Birda lub przynajmniej ja bardzo, bardzo ograniczyć (co zresztą zrobił później z kolegą z własnej drużyny na treningu czyli z Isiahem III). Można grac twardo, nieustępliwie czy czasem nawet lekko brutalnie, ale tylko tępy czy naćpany idiota gra tak aby przeciwnikowi zrobić krzywdę, wręcz skończyć mu karierę, tak jak wyżej i nie tylko (np słynna scysja z Jordanem czy Barkleyem) grał Laimbeer. Dla mnie pozostanie zawsze synonimem koszykarskiego imbecyla. Zresztą chroniczny ból pleców i kręgosłupa Birda, który nomen-omen zakończył jego karierę, nie wziął się z niczego, właśnie wziął się m.in. z takich niewielu zagrań (wtedy nie było jeszcze takich programów treningowych jak dzisiaj).
autor krog
Gay Love bardzo ciekawy duet hehe
autor W
Sztab szkoleniowy w Wolves wygląda bardzo fajnie ale z takim składem to mogą góra 25 miejsce uciułać. Na szczęście Al jest młody i pokorny więc powinien poczekać te kilka lat na rozwój Flynna i Love'a. Przydałby się ten trade Gay za Rubio, bo Hiszpan przy Flynnie jest zbędny. Grizzlies gdyby pewnie dostali jeszcze Gomesa, oddając np. Haddadiego by na to poszli i mielibyśmy trade z korzyścią dla obu zespołów. No i ten duet Gay-Love na skrzydłach w Minnesocie ;)
autor Friden
http://www.youtube.com/watch?v=v7ZKBKIMEWY
ja to pollecam
BAD BOOOOYS
autor DEL
Licznik odwiedzin: 17 044 065 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: