Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 308 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


BILL LAIMBEER WRACA DO NBA

niedziela, 30 sierpnia 2009 10:47
Skocz do komentarzy
Maciej Kwiatkowski

źródło: Getty Images


Kurt Rambis szykuje sobie sztab asystentów do pracy w Minnesota Timberwolves i były gracz Los Angeles Lakers połączy siły z jednym ze swoich największych rywali z końca lat 80-tych, Billem Laimbeerem z Detroit Pistons. Do ekipy Rambisa dołączy jeszcze Reggie Theus, a dopełni ją Dave Wohl.

Laimbeer nie pracował jeszcze przy NBA, ale na początku lata tylko z tego powodu zrezygnował z prowadzenia kobiecej drużyny Detroit Shock. Z Shock zdobył trzy tytuły mistrzowskie w ciągu siedmiu lat pracy. Cieszę się, że tą robotę dostał, bo jeszcze kiedyś z pewnością zobaczymy go przy linii bocznej w roli głównej i chciałbym, żeby było to w zespole, któremu przy okazji będę kibicował. Musiał jednak od czegoś zacząć, bo mistrzostwa zdobywane w lidze kobiet na nikim wielkiego wrażenia nie zrobiły. Laimbeer, z tego co wiadomo na pewno, ubiegał się właśnie o stanowisko głównego trenera w Minnesocie, ale nie znalazł się nawet w ścisłym "finale".

Reggie Theus to z kolei były asystent Ricka Pitino w Louisville, który potem zabłysnął pracą na uczelni New Mexico State. Miał pecha prowadzenia Sacramento Kings w ostatnich latach i w swoim drugim roku pracy został zwolniony po 24 meczach sezonu 2007/08.

Tak więc więcej gwiazd mają teraz Timberwolves na ławce niż na boisku. Przed nimi ciężki rok. Gordan Giricek i Devin Brown w sezonie 2005/06 w Utah Jazz - bo tak to nie pamiętam, kiedy ostatni raz zespół NBA miał tak słabo obsadzoną pozycję rzucającego obrońcy. Mają jednak być może najbardziej utalentowany frontcourt w lidze, w osobach Kevina Love'a i Ala Jeffersona, a teraz pozyskali kogoś kto nauczy ich kolejnych kilku sztuczek. Dotychczas robił to Kevin McHale, czyli Celtic z krwi i kości, a teraz będą robić to hardy "Jeziorowiec" i nieustępliwy "Bad Boy" - wszystko to podkoszowi najlepszych klubów drugiej połowy lat 80-tych. Jefferson i Love powinni płacić składki.

Dołączam też klasyczny klip zamieszek między "Bad Boys" a Boston Celtics, aby ...zniechęcić Was trochę do Laimbeera. Jest też tam wewnętrzne starcie Larry'ego Birda z Dennisem Rodmanem.

Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 31 sierpnia 2009 15:46

    "Koncze w tym temacie, szkoda wiecej klawiatury na Iversona" I o to mi chodzi, skoro szkoda klawiatury na Iversona to po kiego w kazdym artykule o nim piszesz? caly czas tworzysz jakies glupie komentarze pod jego adresem. wiesz co oznacza slowo szacunek? meczy Cie ta telenowela z jego losami? to co powiesz na telenowele Lebron 2010? zalozmy, ze powstal n-ty artykul o tym gdzie on pojdzie w przyszlym roku i ktos pisze "Wedlug nieoficjalnych doniesien Lebron otrzymal oferte od Noteci Inowroclaw, ktora w przyszlym roku ma zamiar, w koncu awansowac do PO" jesli uwazasz, ze takie komentarze sa fajne, to nie pisz nic o dojrzalosci, bo nawet do AI jest Ci daleko pod tym wzgledem. bez odbioru

    autor :)

  • dodano: 31 sierpnia 2009 14:35

    a ten mix jest z którego roku ???co to za mecz

    autor karabil

  • dodano: 31 sierpnia 2009 14:33

    @;) "LeCraba" juz skoncz z takim populizmem, Kobe i Wade maja pozwalane dokladnie na tyle samo, temat rzeka. Nie nazywam tego pajacowaniem, sam to tak nazwales [widzisz podswiadomosc cie niezle pokierowala] ale zwyczajnie mnie bawi ta historia. Nie mieszaj do tego Lebrona bo pod wzgledem koszykarskim to on był od Iversona dojrzalszy jeszcze w HS-SVSM ;]

    Nie mam pretensji do Ivera ze opadl z forma, ze mial problemy itd, bawi mnie tylko ze uwaza sie za topowego grajka nadal i w swojej malej glowie ciagle sadzi ze ktos zbuduje team pod goscia ktory swoim charakterem potrafi zabic organizacje.

    Efekt jest taki ze nadal jest bez klubu i albo wyladuje po znajomosci u starego coacha albo pojdzie do czerwonej latarni ligi podniesc % biletów sprzedanych. Rozsadny fan Iversona zauwazy ze sytuacja jest naprawde licha w jego przypadku. Koncze w tym temacie, szkoda wiecej klawiatury na Iversona. PS. Jesli już jakiegos goscia w tej lidze mialbym nienawidzic to bylby to na 100procent Garnett a nie AI3.

    autor adasz

  • dodano: 31 sierpnia 2009 13:09

    a tam. wtedy tak sie grało :)
    zresztą, Celtowie tez mieli swoje za uszami, ot choćby http://www.youtube.com/watch?v=X7r6vXeOfyQ :P
    ehh, brakuje mi teraz takich psycholi jak rodman, starks, oakley..

    autor mjm

  • dodano: 31 sierpnia 2009 12:11

    bilek przesadził.nie pierwszy raz z resztą... faktycznie mógł poważnie zaszkodzić laremu. należało się "po pysku" jak nic i nie dziwię się ostrej reakcji birda.

    autor kmn

  • dodano: 31 sierpnia 2009 11:23

    Większość z tych pajaców nie dorastała Birdowi do pięt, dlatego musieli kombinować...

    autor amirkhattab

  • dodano: 31 sierpnia 2009 10:13

    pajacowanie Iversona Cie smieszy, ale LeCraba juz nie? LBJ na poczatku swojej kariery mogl miec tylu kibicow co MJ, ale swoim zachowaniem + promocja ligi sprawily, ze byc moze ma teraz wiecej haterow nic Kobe

    autor :)

  • dodano: 31 sierpnia 2009 1:18

    @ ;) a co ma bron do tego ? nie tylko mnie juz smieszy ta telenowela i wszystkie wymysly iversona z twittera.

    autor adasz

  • dodano: 30 sierpnia 2009 20:06

    No staff perspektywiczny, co do Laimbeera to mi się kojarzy głównie z gościem, który non stop wydziera się na Detroit Shock. Co do Iversona, to były GM 76s skrytykował go za egoizm itp. Nie wiem w jakim interesie King się odzywa w ogóle? Chce mu jeszcze bardziej przeszkodzić w powrocie? Po co?

    autor Mad

  • dodano: 30 sierpnia 2009 17:31

    Powinni jeszcze ściągnąć do kompletu Mahorna, Barkleya i Anthonego Masona :D. Co do Laimbeera i reszty Bad Boys, oto co miał do powiedzenia na ich temat śp. Johnny Most, legendarny komentator meczów Celtics -> http://www.youtube.com/watch?v=Yu8Da3pe9h0 ;)

    autor mjm

  • dodano: 30 sierpnia 2009 17:22

    ahh literowka crab dribble :)

    autor :)

  • dodano: 30 sierpnia 2009 17:21

    adasz: wez chlopczyku idz lepiej obejrzyj sobie crib dribble lebronka :)

    fani LBJ sa jeszcze glupsi niz fani KB24 :D (mowa tu tylko o tych "fanatycznych")

    autor :)

  • dodano: 30 sierpnia 2009 14:17

    Kotwica Kołobrzeg go chce i proponuje 2letnia umowe, ale Iverson znów nie chce wchodzić z ławki.. ;]

    autor adasz

  • dodano: 30 sierpnia 2009 12:58

    Jest jakies nowe info o Iversonie , bo na realgm.com nic... ?

    autor g

  • dodano: 30 sierpnia 2009 12:46

    Gay - Love rządziliby :D :D. Mam nadzieję, ze nie tylko w serwisach typu pinktube ;-).
    Ale wracając do ww. klipu. Bill Laimbeer to kawał chama i idioty. Tym zagraniem mógł spokojnie skończyć karierę Birda lub przynajmniej ja bardzo, bardzo ograniczyć (co zresztą zrobił później z kolegą z własnej drużyny na treningu czyli z Isiahem III). Można grac twardo, nieustępliwie czy czasem nawet lekko brutalnie, ale tylko tępy czy naćpany idiota gra tak aby przeciwnikowi zrobić krzywdę, wręcz skończyć mu karierę, tak jak wyżej i nie tylko (np słynna scysja z Jordanem czy Barkleyem) grał Laimbeer. Dla mnie pozostanie zawsze synonimem koszykarskiego imbecyla. Zresztą chroniczny ból pleców i kręgosłupa Birda, który nomen-omen zakończył jego karierę, nie wziął się z niczego, właśnie wziął się m.in. z takich niewielu zagrań (wtedy nie było jeszcze takich programów treningowych jak dzisiaj).

    autor krog

  • dodano: 30 sierpnia 2009 12:27

    Gay Love bardzo ciekawy duet hehe

    autor W

  • dodano: 30 sierpnia 2009 12:17

    Sztab szkoleniowy w Wolves wygląda bardzo fajnie ale z takim składem to mogą góra 25 miejsce uciułać. Na szczęście Al jest młody i pokorny więc powinien poczekać te kilka lat na rozwój Flynna i Love'a. Przydałby się ten trade Gay za Rubio, bo Hiszpan przy Flynnie jest zbędny. Grizzlies gdyby pewnie dostali jeszcze Gomesa, oddając np. Haddadiego by na to poszli i mielibyśmy trade z korzyścią dla obu zespołów. No i ten duet Gay-Love na skrzydłach w Minnesocie ;)

    autor Friden

  • dodano: 30 sierpnia 2009 11:50

    http://www.youtube.com/watch?v=v7ZKBKIMEWY

    ja to pollecam

    BAD BOOOOYS

    autor DEL

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 044 065 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u