
źródło: archnemesis.com
Taką to o to wiadomość podał niedawno ESPN. Jeszcze to trochę potrwa i wcześniej niż w lutym, to nie ma szans na to, by wrócił, ale Houston Rockets nie są jeszcze tacy straceni w przyszłym sezonie. Jeśli poczuliście, że zatrzęsła się ziemia - to tylko miliard chińskich kibiców Yao odetchnęło z ulgą. To nie jest na pewno kontuzja, która zakończy jego karierę.
Szybciej przebiega też rehabilitacja Tracy'ego McGrady'ego i być może będzie gotów do gry już w grudniu.
gucio tez czekam az dasz propozycje kto lepszy od Yao, nie mow ze Howard z ta bida w ataku. W gre wchodzi jeszcze Big AL, jestem fanem jego gry ale gra w za slabej ekipie zeby go porownac - zobaczmy co pokaze w play off. PS ja tez widze rockets w play off, nie mowcie juz teraz ze beda outsaiderami, przypomnijcie sobie 2 runde play off gdy stawili czynny opor Lakersom.
autor drum
sam Gortat powiedzial ze Yao moze nie jest najlepszy ale najtrudniej z nim sie gra ze wzgledu na jego dominacje i walke, warto dodac ze nie maja juz Artesta a poki co Ariza jeszcze nie dorosl do roli wodza, jego czas przyjdzie, Von Wafer doswiadcza urokow Hellady a z T-Mac'em roznie moze byc, konkurencja tez nie spi, latwo im nie bedzie dlatego ja obstawiam wersje ze jesli Yao nie wroci a T-Mac bedzie gral slabiej po kontuzji to zacznie sie tankowanie w lutym ew jakis zbawienny trade, ale za kogo?
autor DaroKobe
Rubio zostaje w hiszpanii bedzie gral w barcelonie
autor Baku
no gucio odpowiedz !? może drwal z Magic?
autor jao
zdjęcie niszczy :)
autor siumi
gucio a kto wg ciebie jest lepszy?
autor mac
Poza ty Yao najlepszym centrem ligi?? Śmiech na sali ;] jest dobry ale nie najlepszy poza tym mi sie zawsze bedzie kojarzyl z drewnem. Wielkim drewnem ;)
autor gucio928
Rockets jak Sacramento? Wolne żarty, ale przecież oni bez Yao wygrywali z Lakersami w tych play-offach a teraz wróci jeszcze T-Mac więc nie piszcie takich farmazonów.
autor kosma84
ja mysle ze po sezonie beda mieli wysokie miejsce w loterii draftowej
autor DaroKobe
Ktoś tu chyba znowu nie przejdzie 1st Play Offs Round(żeby oni się tam w ogóle dostali)
autor red-maras
oby tmac sie ogarnol (nie tylko fizycznie ale i mentalnie). Od 93 kibicuje HR plus pozniej druzynie w ktorej gra tmac, tak sie zlozylo ze zlaly sie w jedna, bylem wniebowziety:) obstawialem minimum finaly konferencji no i tak do tej pory czekam i czekam. No ale coz moja ekipa na dobre i na zle...;). Yao najlepszy center w lidze ale tez kontuzjogenny jak pech to po calosci. Naprawde nie wiem kto wezmie ciezar rzucania na siebie mimo ze ten zespol ma swietny teamwork( w koncu Adelman) to taki ktos by sie przydal. Poczatek sezonu bedzie ciezki....
autor drum
A dla mnie rockets nie sa zagadka. W mojej opinii po 82 meczach moga byc lepsi jedynie od Minny i Sacramento (moze jescze od Memphis ale tylko jesli T-Mac zaczalby COŚ grac;p)
autor Pawka
Czarni mają większy sprzęt:)
autor Szynczosz
też miałem te same odczucia względem Yao a tak naprawdę jest on chyba jedynym centrem z tak dużym repertuarem zagrań podkoszowych. Żałuję że złapał kontuzję, mogłaby być wtedy niespodzianka na zachodzie i mielibyśmy pierwszy od bodajże 94 roku "starcie gigantów" w finale
autor grl zrbnck
Nie lubiłem kiedyś gościa piekielnie.. Myślałem, że to przerost wzrostu nad umiejętnościami.. Ale jak zobaczyłem go w akcji przez całę spotkanie to zobaczyłem że to koleś który świetnie spisuje się w taktyce która dostał i że jest liderem. Wracaj Yao !
autor Miguel_Aurigas
Licznik odwiedzin: 17 044 065 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: