Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 312 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


O JOE CO NIE CHCIAŁ 60 MILIONÓW

środa, 30 września 2009 13:26
Skocz do komentarzy

źródło: ESPN

Maciej Kwiatkowski

Jeśli śledzicie ten blog uważnie, albo śledziliście w zeszłym sezonie, to wiecie, że po prostu lubię oglądać Atlanta Hawks (ktoś musi, nie?). Jak żaden zespół w lidze "Jastrzębie" łączą tomahawk-dunki w kontratakach z kompletnym zarzynaniem gry w ataku pozycyjnym. Winę za to ponoszą po części umiejętności samych zawodników, z których raptem tylko Joe Johnson jest w stanie wykreować coś dla innych, ale też trener Mike Woodson wyobraźnią nie błyszczy. Lubię ich jednak za wojownicze serce Ala Horforda, pocieszną nieprzewidywalność Josha Smitha i to, że gdy się zawezmą to potrafią grać bardzo fizyczną defensywę.

W każdym razie Hawks wzmocnili się tego lata, tam gdzie było im tego najbardziej potrzeba - czyli pod koszem. Doszli Joe Smith i jeden z braci Collins - nieważne który, musiałbym nawet teraz nawet sprawdzać, ale traktuję to jako "duże cielsko", potrzebne na starcia z Cleveland, Orlando i Bostonem. Hawks dodali też Jamala Crawforda, wymieniając go za Flipa Murray'a, co już mniej mi się podoba z finansowej perspektywy i jeśli gdzieś już by szukać dziury w całym to na pozycji rozgrywającego. Jest tylko starzający się Mike Bibby - kompletna noga w defensywie, nie ukrywajmy. Crawford teoretycznie może być rezerwową jedynką, ale ten zespół potrzebuje bardziej szybkich postępów kogoś takiego jak Jeff Teague, który potrafi być bardzo szybki w kontrataku (z naciskiem na "być") i potrafi sam sobie wykreować pozycję do rzutu.

No ale Teague to rookie, i to rookie, który był bardzo nieregularny dla Wake Forest w zeszłym sezonie, a jeśli ktoś jest nieregularny, to znaczy to tyle po prostu, że nie jest wystarczająco dobry. Więc nie liczyłbym na niego zbyt bardzo już w przyszłym sezonie.

Tymczasem Joe Johnson "dostał" w sierpniu 60 mln. dolarów za 4 lata. Była to oferta przedłużenia kontraktu do sezonu 2013/'14. Hawks chcieli dać Johnsonowi pieniądze jakie daje się zawodnikowi, który powinien być pierwszą opcją zespołu. Johnson zrobił na szczęście Hawks przysługę i tą ofertę wczoraj odrzucił..

Latem 2010 roku stanie się więc kolejnym wolnym agentem i dla obu stron byłoby dobrze, aby Johnson stał się drugą opcją. I dla mistrzowskich aspiracji Johnsona i dla marzeń "Jastrzębi" o zdobyciu tytułu. Hawks dlatego wg mnie wyszli na tym lepiej, niż przypuszczali, bo latem 2010 r. - gdy już inne kostki domina na rynku padną - nikt nie da Johnsowi $15 mln. dolarów rocznie. Wtedy Hawks będą mogli go podpisać ok. $10 mln. taniej i mam nadzieję, że w końcu dadzą piłkę Alowi Horfordowi tyle razy więcej ile razy Johnson, Bibby i Crawford odpalać będą w przyszłym sezonie rzuty przez ręce po 75 kozłach w miejscu.
Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 01 października 2009 8:56

    Pazerność niektórych graczy plus podszepty ich agentów robią swoje...(vide Lamar Odom)...pamiętacie "Muszę-wykarmić-rodzinę-Sprewella"?

    autor PK

  • dodano: 30 września 2009 15:40

    jak nie uda się Wade'a to Mike D. weźmie Joe do Knicks

    autor woitekski

    blog: enbiej.blog.interia.pl

  • dodano: 30 września 2009 14:39

    szkoda ze nie 120 kozlow w miejscu...

    autor pablo

    blog: gtie

  • dodano: 30 września 2009 14:28

    Nie tylko ty lubisz oglądać hawks, ja też jestem fanem atletycznej gry hawks , szczególnie J-Smooth'a i Horforda. JJ też luibie bo chociaż nie jest tak atletyczny to potrafi błysnąć jak np. w playoffs z bostonem w zeszłym roku. ATL all day

    autor LocDogg

  • dodano: 30 września 2009 13:50

    Dobre info dla innych zespołów moze wtedy Boston powinien się właczyc o pozykasnie tego gracza bo Ray juz swoje lata ma a to jest jego ostatni rok kontrakt za ok 20 mln $ więc jakby J.J udało się pozykać za 10 mln$ byłby to świetny deal dla każdego zespołu

    autor BB

  • dodano: 30 września 2009 13:44

    Joe Johnson - według mnie silniejsza wersja Michaela Redda i jeden z najbardziej overrated w lidze. Przecież to nie jest lider, wojownik, przywódca itd tylko jeden z wielu dobrze rzucających graczy w typie Ripa Hamiltona, Rasharda Lewisa. Pytanie tylko, kogo z wielkich free-agentow uda się namówić do gry w Atlancie, gdy dużo pieniędzy bedą miały dwie nowojorskie druzyny Brooklyn i Knicks?

    autor redsox

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 044 065 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u