
Boston mial i raczej będzie mial problemy z Cavs i oni wydają się ich najpoważnijszym rywalem w walce o finał NBA z Orlando radzą sobie nadzwyczaj dobrze i teraz wzmocnieni Sheedem nie powinni mieć problemów z Hoawardem i spółką
autor BB
@sagamore: dzis dopiero 1.10, a juz kandydujesz do najglupszego komentarza miesiaca, respekt !
autor vertical
hehe jak nie będzie (tfuu) kontuzji to Boston przekłuje te baloniki Cavs i Orlando. W finale już wszystko może się zdarzyć, szczególnie, że nie jest pewne, iż LA tam dotrą...
autor sagamore
@timi, @gucio... Czyli wg Was Wallace jest lepszym (tu czyt.: właściwszym) centrem niż Gasol? sami się zastanówcie. Gdyby nie drugi Wallace to Sheed mółby co najwyżej bronić przeciwko centrom pokroju G.Odena... Na pozycji środkowego gral raczej z koniecznosci, tak samo jak A.Stoudemire z PHO. I nikt mi nie powie, że Celtics w konfrontacji z takim np. frontcourt ORL maja wieksze szanse niż chocazby wczesniej wspomniani LAL z Gasolem i Odomem jako C i PF. Jeśli już mowa o środkowym Koniczynek to ja w starting5 widze Perkinsa, a Wallace'a co najwyżej jako zmiennik Perkins/Garnett.
autor MJ
ej to jest zerżnięte z neta. to tłuamczenie z dodawaniem tu i tam słowa od siebie. czy naprawde pan tomasz myśli ze nikt tu nie wchodzi chociazby na ball dont lie? tam to bylo podlinkowane. ŻAL!!!!!!!!!!!
autor gianizola
finał rozgrywany jest wg formuły 2-3-2 gdyby to kogoś interesowało. także timdan,mamy cię! i nie sądź,a nie będziesz sądzony...
autor kmn
Aarimiron Hafi podał CI przykład angielski natomiast każdy kto w miarę regularnie poczytuje portale koszykarskie oraz fora już przejadł to kilka razy więc powiedz mi jaki sens ma przejedzony temat ? Wypełnienie miejsca ?
autor ZAK
Wallace w Celtics ma grać właśnie na C, więc nie wiem o co chodzi - ma rywalizować z Perkinsem, a gdy będzie wchodził to z Garnettem będzie tworzył fajną parę podkoszowych :)
autor Timi
blog: celtics.e-nba.pl
No tak w sumie silny skrzydlowy to nie jest pozycja podkoszowa... NIE?? Czlowieku zastanow sie a poza tym zauwaz ze w tym sezonie czy we wczesniejszsych sheed w pistons gral czasami jako center to znaczy bronil centrow przeciwnej druzyny. A twoj duet podkoszowy to smiech Gasol ktory ok moze grac na centrze ale w nba chyba lepiej czuje sie jako silny skrzydlowy a gasol raczej jako typowy skrzydlowy ;] zauwaz jak graja La gdy zdrowy jest bynam i nie sa zmuszeni do kombinacji ;]
autor gucio928
Jaki z nich duet podkoszowy, skoro żaden nie jest nominalnym centrem? Chyba już bliżsi określeniu "duet podkoszowy" byliby P.Gasol i L.Odom... Sheed i Garnett to raczej gracze substytucyjni a nie komplementarni i nie sądze, aby obaj zaczynali mecze w starting5.
autor mj
LA Lakers tyle w temacie jesli chodzi o mistrzostwo! Sheed to juz nie to co kiedys, Celtics poza Rondo beda miec graczy po 30 w pierwszej piatce, nie sadze zeby utrzymali caly sezon wysoka forme, moge sie mylic, ale nie mam nic przeciwko rewanzowi za final 2008 ;)
autor DaroKobe
a tutaj prawie ten sam post po angielsku :)
http://www.celticsblog.com/2009/9/28/1055452/kg-+-sheed-on-court-its-going-to
trochę wstyd
autor haafi
Prawdą jest, że the Wallace Bros, mieli w 2004 znaczący udział w zdobyciu przez Detroit Mistrzostwa NBA. Zdołali oni powstrzymać Shaquille O'Neala na tyle by skończyć serię przeciw Lakers w pięciu spotkaniach. Pistons jako pierwsi od kiedy Finał rozgrywany jest systemem 2:3:1:1 wygrali u siebie wszystkie 3 mecze. Ale prawdą jest też, że Bracia Wallace wspomagani przez Antonio McDyess'a nie byli już tak skuteczni w powstrzymywaniu Tima Duncana rok później. Od tamtego czasu Ben Wallace rozpłynął się w niebycie, natomiast Rasheed nadal dość rześko łapie techniki, gorzej natomiast jest z punktami, zbiórkami i wszystkim co stanowi o klasie gracza podkoszowego. Boston w czasach świetności miał zawsze doskonały front court: Bill Russell, Arnie Risen, Tom Heinsohn, Gene Conley, czy później w czasach rywalizacji Magic:Bird - Robert (the Chief) Parish, Kevin McHale i Larry Bird. Dwa sezony temu Celtowie też nie musieli się wstydzić za swoich graczy na pozycjach 4-5. Na dziś Rasheed Wallace to wspomnienie gracza sprzed pięciu lat. Kevin Garnett już dwa lata temu zdradzał objawy 'metal fatigue', które w ostatnił sezonie nasiliły się w stopniu niepokojącym, a do tego doszła 'mental fatigue'. Nie sądzę aby Boston doszedł do Finału Konferencji. Wcześniej trafią albo na Orlando albo na Cleveland.
autor timdan21
@zak nastepnym razem Ty napisz jakąś notkę lub załóż własnego bloga, na penwo będzie zajebisty i bardzo duzo polotu w nim będzie.
autor airmiron
Generalnie temat przewałkowany, przerzuty i wypluty. Nic nowego, wszystkie wymienione fakty dobrze znane. Czytając nagłówek miałem nadzieje, że będzie choć trochę kontrowersyjny i zachęci do dyskusji jednak zawiodłem się bardzo niestety. Trochę więcej polotu, podobne wnioski wysnuwa 90 % czytelników tego bloga, więc więcej inwencji życzę następnym razem.
autor ZAK
Wybaczcie Panie i Panowie, ale muszę to napisać, mimo, że z koszykówką to nie ma nic wspólnego.
FERNANDO ALONSO OFICJALNIE W FERRARI !! :D:D
autor robson
W NBA najlepsze jest to że w każde wakacje wszyscy piszą że najbliższy sezon będzie ciekawy. :) Prawda taka że akurat te dwa najbliższe zapowiadają się naprawdę arcyciekawie!
autor Qlasty
Nie przepadam za Celtami ale szanować ich trzeba za wielką siłę jaką stanowią w ataku i w obronie oraz za...wiek niektórych graczy.Sheed niewątpliwie jest wzmocnieniem i to dużym, bo może grać jako center za Perkinsem oraz silny skrzydłowy za Garnettem. To weteran, który wie jak grać w tej lidze i jak zwyciężać. Oszczędzał się ostatnio to będzie miał siłę teraz w Bostonie w nowym towarzystwie i z nowymi motywacjami. Mam wątpliwości czy Garnett wytrzyma cały sezon ale jeżeli tak to będą na wschodzie największą siła, zaraz za Cavs i Magic. Ten sezon będzie arcy ciekawy.
autor fan Pippena
Chlopaki co z tymi meczami pre-season?! mozna bedziie je gdzie obejrzec?!;> Gdziekolwiek w necie?;>
autor gamyl
w piekle ich nie chcieli:P
autor D_WADE_3
Licznik odwiedzin: 17 044 188 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: