
źródło: nba.com
THE 50 GREATEST PLAYERS IN NBA HISTORY: Kareem Abdul-Jabbar, Nate Archibald, Paul Arizin, Charles, Barkley, Rick Barry, Elgin Baylor, Larry Bird, Wilt Chamberlain, Bob Cousy, Dave Cowens, Bill Cunningham, Dave DeBusschere, Clyde Drexler, Julius Erving, Patrick Ewing, Walt Frazier, George Gervin, Hal Greer, John Havlicek, Elvin Hayes, Earvin "Magic" Johnson, Sam Jones, Michael Jordan, Jerry Lucas, Karl Malone, Moses Malone, Pete Maravich, Kevin McHale, George Mikan, Earl Monroe, Shaquille O'Neal, Hakeem Olajuwon, Robert Parish, Bob Pettit, Scottie Pippen, Willis Reed, Oscar Robertson, David Robinson, Bill Russell, Dolph Schayes, Bill Sharman, Isiah Thomas, John Stockton, Nate Thurmond, Wes Unseld, Bill Walton, Jerry West, Lenny Wilkens, James Worthy.
Piotr Kolanowski
Minęło dokładnie 13 lat od momentu, w którym władze NBA z okazji swojego złotego jubileuszu wybrały listę 50 najlepszych zawodników w historii ligi. Oficjalna prezentacja tych najbardziej zasłużonych odbyła się w przerwie Meczu Gwiazd '97 w Cleveland (jedynymi nieobecnymi podczas ceremonii byli wówczas: zmarły tragicznie w 1988 r. "Pistol" Pete, Shaquille O'Neal oraz Jerry West). Pamiętam, że niektóre z tamtych wyborów były uznane za dość kontrowersyjne. Wielu nie zgadzało się np. z wyborem Shaqa, który miał za sobą dopiero 4 sezony w lidze i pominięciem tak świetnych graczy jak Dominique Wilkins, Bob Lanier, Dennis Johnson, Dennis Rodman (tak!), Reggie Miller czy Adrian Dantley. Dziś oczywiście nie ma nawet dwóch sylab co do tego, że Diesel zdecydowanie jest jednym z najlepszych (czyt. z tych zupełnie najlepszych - best of the best) centrów ever i nominacja była całkowicie słuszna.
W 2006 roku panowie ze stacji TNT zabawili się w wybory kolejnych 10 najlepszych graczy w dziejach. Ostatecznie ich wybór padł na: Kobe Bryanta, Tima Duncana, Kevina Garnetta, Jasona Kidda, Allena Iversona, Conniego Hawkinsa, Boba McAdoo, Gary'ego Paytona, Dominique'a Wilkinsa i Reggiego Millera.
Biorąc pod uwagę fakt, że były to wybory dosyć nieoficjalne, ciekaw jestem kogo Wy wybralibyście do listy najlepszych graczy w historii (powiedzmy, że 50-tka jest nietykalna). Czy w ogóle zgadzacie się z typami Kenny'ego, Chucka i reszty? I kim ewentualnie uzupełnilibyście ten skład w roku 2009?
LBJ? D-Wade? Dirk? Nash? Pierce? R. Allen?
LeBron, Wade, Carmelo, Vince, Iverson, Garnett, Kobe a jakże, Reggie Miller, Duncan, Kidd, Nash, Pierce, Ray Allen
autor KC
To może jeszcze Duranta czy Rose ktoś zaproponuje?
Czym Melo się tak wsławił, że ktoś już go dodaje? Lebron z Wade też nie mają wielkich osiągnięć( nie licząc tytułów Wade), a na dodatek to w miarę nowi zawodnicy. Big Ben praktycznie to taka gorsza wersja Rodmana i nie wiem jak można do najlepszych zaliczyć kogoś, kogo obecnie nikt w NBA nie chciał i pozbywali się Bena jak brzydkiego dziecka.
autor Block
Jak już wielu pisało razi brak Wilkinsa i Rodmana, to fakt.
Na pewno Bryant, Duncan, Nash, Garnett, Iverson, Miller (te trójki), zastanowiłbym się nad Allenem i Kiddem.
Nie wiem dlaczego wiele osób wymienia już Carmelo, LBJ'a i Wade'a. Póki co jakichś mega wielkich sukcesów oni nie osiągnęli.
Ok, rzucają dużo punktów, mają dobre staty, ale koszykówka to coś więcej. Nie mają (przynajmniej póki co) czegoś takiego jak Shaq, że zmieniają koszykarzy z nimi grających. Shaq nie tylko grał swoje, ale potrafił też pomóc innym pokazywać swoje możliwości. Przy Shaqu Bryant stał się wielki, Wade też zaczął inaczej grać. On miał "to coś", coś czego póki co nie ma wymieniona przeze mnie trójka.
autor Olo
Rodman, Nash, Nowitzki, Dumars, Ray Allen, Shawn Kemp
autor konsko
Block coś nie tak? ;] Deke i Big Ben mają razem 8 tytułów DPOTY. Basket to nie tylko rzuty do kosza.
autor Friden
wkrótce powinni dodać mutombo, najlepszy blokujący ever!!!! oczywiście poza olajuwon'em;)
autor lacha559
1. Jim Mclivaine 2. Greg Ostertag 3. John Koncak 4. Shawn Bradley 5. Adam Morrison 7. Chris Mihm 8. Brian Scalabrine 9. Luke Walton 10. Gheorghe Muresan
autor coralles
Co do najlepszej pięćdziesiątki to kryteria są bardziej uznaniowe, natomiast w przypadku Hall of Fame kandydaci dobierani są w oparciu o sześciopunktową formułę gdzie zawodnik otrzymuje 75 pt za każdą MVP award, 15 pkt za każdy All-NBA first team, przyznawane są też punkty za Mistrzostwo, za zdobyte punkty w karierze, za Efficiency i Approximate Value. Centrom i PFs odejmuje się 20 i 15 pkt respectively. Dziesiątka graczy aktywnych, którzy aspirują do Hall of Fame wygląda następująco: 1) Tim Duncan 441, 2) Shaquille O'Neal 366, 3) Kobe Bryant 331, 4) Steve Nash 309, 5) Kevin Garnett 294, 6) Dirk Nowitzki 262, 7) Allen Iverson 249, 8) LeBron James 245, 9) Jason Kidd 216, 10) Tracy McGrady 136. 0X0X0X0 Lista wszech czasów wygląda as follows: 1) Kareem Abdul Jabbar 833, 2) Michael Jordan 731, 3) Wilt Chamberlain 639, 4) Bill Russell 628, 5) Magic Johnson 549, 6) Larry Bird 529, 7) Karl Malone 501, 8) Bob Pettit 460, 9) Moses Malone 449, 10) Tim Duncan 441.
autor adamzabo11
Melo, Billups, i oczywiscie SUGAR RAY<3 minimum ta trojka musi dolaczyc:) brakuje mi tim'a hardaway'a
autor kocel
Joe Dumars zdecydowanie!! O Wilkensie i Rodmanei juz wzcesniej ktos wspomnial. to tak na szybko - brak tych panow razi niezmiernie
autor Zbigniew_Bulka
Piotrek, podczas prezentacji w czasie przerwy w meczu gwiazd w 1997 zabrakło nie tylko Shaqa i Westa ale również zmarłego 9 lat wcześniej Maravicha - podczas ceremonii reprezentowali go dwaj synowie.
natomiast co do dodatkowej 13 to bezdyskusyjnymi wyborami są:
Duncan
Kobe
Payton
Kidd
LeBron
Nash
Garnett
Nowitzki
Iverson
natomiast na pozostałe 4 miejsca jest już kilkunastu w miarę równorzędnych kandydatów. ja bym chyba wybrał Wilkinsa, McAdoo, Gilmore'a i Rodmana, czyli tych, którzy zostali niesłusznie pominięci przy tworzeniu top50 w 1997.
autor lorak
Hehe, ktoś daje Bena Wallace czy Mutombo. A ja się dziwię że nikt nie wymienia nigdzie Granta Hilla. Człowiek który dwukrotnie wygrał głosowanie na Allstar, nawet przed samym MJ. Dodatkowo gość gra już 16 sezon i można powiedzieć że jest jak wino, ostatnio 19pkt. W Detroit przez kilka sezonów najlepszy zawodnik we wszystkich aspektach koszykówki.
Myślę że jak najbardziej zasługuje on, bo skoro wymienia się Nowitzkiego, Paytona, Nasha, Pierce, Kidda, Millera, nie wspomnę już o młodych, to i Grant Hill najbardziej na to zasługuje.
autor Block
W tej kolejności:
1. Dominique Wilkins
2. Reggie Miller
3. Tim Duncan
4. Kevin Garnett
5. Kobe Bryant
6. Dennis Rodman
7. Allen Iverson
8. Gary Payton
9. Jason Kidd
10. Steve Nash
Zdecydowanie w 1997 r strzelono babola z brakiem Reggie Millera i Dominique Wilkinsa. Rodman też tam powinien być, ale jak wszyscy wiemy było to wtedy "politycznie niepoprawne". Jeśli miałby się tam znaleźć na nowej liście LeBron to na tej samej zasadzie jak Shaq wcześniej - na kredycie zaufania. Shaq spłacił z nawiązką. Co zrobi James, czas pokaże.
autor Hanu
W tej kolejności:
1. Dominique Wilkins
2. Reggie Miller
3. Tim Duncan
4. Kevin Garnett
5. Kobe Bryant
6. Dennis Rodman
7. Allen Iverson
8. Gary Payton
9. Jason Kidd
10. Steve Nash
Zdecydowanie w 1997 r strzelono babola z brakiem Reggie Millera i Dominique Wilkinsa. Rodman też tam powinien być, ale jak wszyscy wiemy było to wtedy "politycznie niepoprawne". Jeśli miałby się tam znaleźć na nowej liście LeBron to na tej samej zasadzie jak Shaq wcześniej - na kredycie zaufania. Shaq spłacił z nawiązką. Co zrobi James, czas pokaże.
autor Hanu
W tej kolejności:
1. Dominique Wilkins
2. Reggie Miller
3. Tim Duncan
4. Kevin Garnett
5. Kobe Bryant
6. Dennis Rodman
7. Allen Iverson
8. Gary Payton
9. Jason Kidd
10. Steve Nash
Zdecydowanie w 1997 r strzelono babola z brakiem Reggie Millera i Dominique Wilkinsa. Rodman też tam powinien być, ale jak wszyscy wiemy było to wtedy "politycznie niepoprawne". Jeśli miałby się tam znaleźć na nowej liście LeBron to na tej samej zasadzie jak Shaq wcześniej - na kredycie zaufania. Shaq spłacił z nawiązką. Co zrobi James, czas pokaże.
autor Hanu
D.Wilkins,R.Miller,T.Duncan,Jason Kidd,K.Bryant,A.Iverson,D.Nowitzki,S,Nash,L.James,K.Garnett..
autor janekjanek
Ray Allen za 'jego' trójkowy rekord NBA!
autor Ko1
Chris Webber za sezon 2000/01..27,1pkt-11,1zb-4,2ast-1,3st-1,7bl...0,481FG...żartuje oczywiście...ale szkoda,że nie grał tak zawsze..bo był z niego wtedy grajek...;)
Co do takich zestawień jestem za tym by umieszczać w nich graczy,którzy zakończyli już kariery bo jak mawiał klasyk "Prawdziwego Mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna ale jak kończy"...
autor k33
zdecydowanie penny za zawładnięcie umysłami milionów wtedy gdy liczyła się tylko gra a nie liczby postów w neciku
autor tru
jestem gejem ;] a wy pedalami redagujacy
autor timdun21
Licznik odwiedzin: 17 044 188 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: