
"coralles jakbyś codziennie wchodził na nba.com to byś wiedział że ten ranking widniał tam już od paru dni, i liczą się nie tylko indywidualne statystyki ale bilans drużyny o czym dobitnie przekonał się w zeszłym sezonie Wade. Ranking wg mnie jak najbardziej ok"
Wchodze codziennie, ale tylko na recapy, wiele ciekawszych stron znam niz nba.com. Najnormalniej w swiecie bredzisz, piszac, ze ten ranking jest ok. Pierce gra tak jak w zeszlym roku, Boston tez gra tak jak w zeszym roku wiec gdzie byl w zeszlym roku Paul? Licza sie druzyny, to oczywiste, wiec D-Wade, KB24, D12, Steve Nash od razu przed Piercem start sezonu podobny, ich gra indywidualna lepsza. Joe Johnson i Ariza przed CB4, ktory od startu gra miazge? nigga please
autor coralles
bardzo lubię Iversona i mam nadzieję że jeszcze go zobaczymy w tym sezonie ale nie dziwię się jego frustracji kiedy zespół przegrywa, podstawowy rozgrywajek sobie nie radzi a trener go wpuszcza tylko na 20 min. Myślę że mimo wieku mógłby spokojnie pograć 30 - 35 min i dostarczyć te 20 ppg. Szkoda chłopa ale to może lepsze wyjście niż frustracja przez cały sezon jak to było w Pistons. Szkoda że nie przeszedł do Bobcats, tam by lepiej pasował...
autor grl zrbnck
Kurcze, a gdyby tak pobajdurzyć i wstawić AI do LA Lakers? Mamy w LA DFisha, który co tu dużo mówić - już go bardziej nie ma niż jest. Wstawiamy do s5 Ivera - Lakersi nie mieli klasycznej rozgrywajki i takim też nie musiałby być Iverson. Wniósł by swoje minuty i swoje min. 20pkt/game. Z ławki mamy DFisha i Farmara, z czasem także Odoma. Wiem, że to co piszę jest zupełnie unreal, ale właśnie wróciłem ze chrzcin najmłodszego siostrzeńca, zatem zanim weźmiecie się za liczowanie tej wypowiedzi weźcie poprawkę na mój stan psychofizyczny ;). Niemniej jednak, kiedy myślę o Iversonie i jego obecnej sytuacji to bez mała "pęka mi serce", ponieważ koleś jest moim idolem od bardzo dawna, więc jakiś trzeźwy osąd pozwolę sobie popełnić najwcześniej jutro. Jednak to co mi się wymyśliło na samym początku, co prawda jest średnio realne, ale jednak czy nie sądzice, że byłoby wspaniałe? Dobra, zobaczymy co z tego wyjdzie jutro - teraz bynajmniej czuję się przytłoczony nie tylko informacją o początku końca wspaniałego gracza jakim dla mnie zawsze był Pan Allen Iverson. Timdan21 - szacunek za Twoje dzisiejsze posty. Jutro być może będę się w stanie do nich odnieść bardziej on-real. Pozdr.
autor lukostro
Wojtasu Memphis oglądałem w tamtym sezonie, w tym jeszcze nie ale nadrobie zaległości i zobacze co ten Mayo wyprawia. W około 10 meczach Grizz które widziałem w 08-09 wyrobił sobie u mnie pochlebną opinie ;]
autor Friden
Obejrzałem 2 mecze Memphis i kompletnie nie widzę ich przyszłości. W tym zespole każdy gra dla siebie. W szczególności irytował mnie Gay który ma klapki na oczach. Allen z resztą jak wchodził na swoje małe minut również starał się jakoś zaistnieć. Generalnie za dużo zawodników, którzy chcieliby budować grę drużyny na sobie.
autor Canigia
ziomek: poczytaj tu: http://dtypy.com/forum/viewtopic.php?p=179914#179914
autor E
Moze i jest w nba nowy Allen- Brandon Jennings ale czy lepszy od "starego" poczciwego AI3?! Ja tam kibicuje Iversonowi od 1999r. Dla mnie to idol ale trzeba przyznać ,że mógł jeszcze posiedziec w Memphis i robic to czego od niego oczekują i w pewnym momencie dostałby zaufanie/ szanse. Wtedy po sezonie może mogłby znalezc prace w teamie aspirującym do Finału. (Bo kto by nie chciał AI z jego umiejętnosciami i dosw. i bez Mega ego!!??) Fakt faktem ze postąpił troche nierozsądnie i teraz bedzie mu cieżko z Comebackiem
autor TheAnswer#3
W lidze jest nowy Allen - Brendon Jennings.
autor Brendon
witam, mam pytanie odnosnie portali buchmakerskich: czy to prawda ze niedlugo je pozamykaja ?
autor ziomek
coralles jakbyś codziennie wchodził na nba.com to byś wiedział że ten ranking widniał tam już od paru dni, i liczą się nie tylko indywidualne statystyki ale bilans drużyny o czym dobitnie przekonał się w zeszłym sezonie Wade. Ranking wg mnie jak najbardziej ok........A AI no cóż....w Miami bym go nie chciał...
autor HeaT
Można się było tego spodziewać tak naprawdę. Piszę to z żalem, bo mimo, że nie byłem nigdy fanem Iversona, to szkoda, że kariera co by nie mówić wybitnego grajka, kończy się w taki sposób. To co napisał Friden, Allen przegrywa ze swoim ego.
autor kempes
blog: dokosza.blox.pl
Jezeli ktos ogladal chociaz jeden mecz Grizz w tym sezonie to nigdy nie zaryzykowalby stwierdzenia, ze OJ Mayo gra dojrzalej od Iversona(zresztą jak połowa Grizz). W tym zespole termin - podanie nie istnieje. Uwielbiam Iversona i jestem na niego zły bo mozna bylo to rozwiazac w inny sposob, a tak straci kolejny sezon a czasu juz mu wiele nie zostalo. Po tym co zrobil w ostatnim sezonie i teraz dołącza do HALL OF SHAME ! Ciekawe kto sie teraz odwazy na kontrakt.
autor Wojtasu
Porównanie z Allenem i Nashem mocno nie trafione, nie wyobrażam sobie by Ci dwaj panowie uciekali z zespołu bo trener nie zaczął ustalania s5 od ich nazwiska ;] Iverson mimo że wciąż posiada spore umiejętności to przegrywa ze swoim wielkim ego. Więcej minut dla Mayo będzie chyba korzystniejsze pod względem sportowym dla Grizzlies. OJ jest chyba z 15 lat młodszy a mimo to gra dojrzalej.
autor Friden
dokladnie - timdan21 - zgadzam sie z toba w 100 % - niestety, gdyz nienawidze sie z kims zgadzac
autor KobeLukis Fan
Myślę, że wypowiedź timdan21 w pełni oddaje, kim był i nadal jest AI, w odróżnieniu od stronniczego i - nie wiem z jakich względów - pełnego niechęci artykułu Sz. P. Redaktora. W mojej pamięci pozostanie obraz jednego z najlepszych graczy przełomu wieków i być może najlepszego 6 footera ever. Szkoda tylko, ze niektórzy - jak się wydaje - czekali czternaście lat, by z niepohamowaną satysfakcją móc zrównać the Answer z ziemią, bo wcześniej najzwyczajniej w świecie nie starczało sportowych argumentów.
autor truhgoy
jestem zaskoczony, ale zgadzam się z timdan21, nie sadzilem ze ten dzien nastapi, jednak rozne rzeczy dzieja sie w trudnych momentach ;]
autor DaroKobe
Na miejscu NJN (i tak nic nie ugrają) zatrudniłbym duet Iverson - Marbury :D Może lepiej by nie było ale na pewno ciekawiej :D
autor Znawca
Chonor ?
autor g
No ,to że Marbury wiedział jak odejść, to tekst roku! Płczący do ballady z obmacującym go kolegą i te jego teksty o GM,ach... hahaha....
A co do A.I. to nie dziwię sie chłopakowi, ma swój chonor i nie da sobą pomiatać w jakimś zadu... Memphis. co wy ludzie gadacie o jakimś jego końcu zbliżającym się, że jest już słabszy,za stary itp. Chyba nie widzieliście, co robił na boisku gdy wchodził na te marne 20pare minut w tej beznadziejnej drużynie. wiek? Jeśli 34 lata to za dużo dla Was to spójrzcie choćby na Nasha(35l) czy Raya Allena (34l) i co grają dziś Ci zawodnicy, czyli granie tego samego przez całą karierę. I na to samo stać Iversona bez dwóch zdań. Niech teraz memphis walczą o wygranie 20 meczów w sezonie i niech rozwija się jakiś młody Conley i Marcus Williams czy jak mu tam... Po co wprowadzić do gry na całego gościa ,który nie tylko rzuci po 30 pkt na mecz i 6-8 asyst ale i swoja walecznością i wielką osobowością ,którą zapewne ma, podciągnie ich z dołu tabeli znacznie wyżej? Brawo dla trenera, na pewno postępy w grze jakiegoś marnego Conleya czy Williamsa utrzymają jego posade.....
autor DawidMajkel
NYK już czekaja
autor olich
Licznik odwiedzin: 17 044 339 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: