Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 317 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


PORANNY ZRZUT: BIRTHDAY BRON

czwartek, 31 grudnia 2009 9:39
Skocz do komentarzy

źródło: AP


Maciej Kwiatkowski

MECZ WIECZORU:  Cleveland Cavaliers - Atlanta Hawks 106:101 Jeśli nie znosicie Cleveland Cavaliers to prawdopodobnie mieliście nienajlepszy tydzień. Cavaliers przejęli NBA przez ostatnie 7-8 dni.  Atlanta postawiła tym razem dużo bardziej wygórowane warunki, rzucając 62 punkty do przerwy, ale Hawks nie mogli zatrzymać pewnego gościa nazwiskiem James. Jest szansa, że już o nim słyszeliście. Rzucił 48 punktów w dzień swoich 25 urodzin, a Anderson Varejao trafił nawet trójkę w końcówce, która zapewniła zwycięstwo gospodarzom.

Tymczasem w końcówce właśnie zdarzyło się coś co może przysporzyć NBA o ból głowy. Ken Berger z CBS i Adrian Wojnarowski z Yahoo! już poinformowali, że Atlanta Hawks złożą protest o powtórzenie ostatnich dwóch minut meczu w związku z niewyzerowaniem zegara przed jedną z ich akcji ofensywnych.

Po tym jak rzut Mo Williamsa na 1:58 sek. przed końcem nie trafił nawet w obręcz, liczący przy stoliku czas nie wyzerowali zegara. Mike Bibby przekozłował na stronę Cavs, oddał piłkę do Josha Smitha, który ją stracił, po czym punkty dla Cavs zdobył Varejao dając prowadzenie 100:99. Na niekorzyść Hawks może działać jednak fakt, że Smith stracił tą piłkę bez widocznej presji, że to już "końcówka akcji" i musi oddać rzut.



KRÓLOWE NOCY: Portland Trail Blazers - Los Angeles Clippers 103:99. Patrząc na wyniki - chciałoby się 'wynagrodzić' Celtics, ale zagrali bez czwórki graczy z rotacji, w tym dwóch najlepszych więc byłoby to jak skakanie po pijanemu na prawym kolanie Kevina Garnetta, a jako, że bardzo lubię Garnetta nie będzie nikt mu tutaj po kolanie skakał. Dlatego Clippers, czemu? Znacie kontuzje, pech Blazers itd itd, ale teraz dodatkowo w 6 minucie stracili jeszcze LaMarcusa Aldridge'a, który skręcił kostkę, więc do końca meczu Blazers mieli pod koszem takich tuzów jak Juwan Howard, Jeff Pendegraph i Dante Cunningham (obaj z 2 rundy tegorocznego draftu)., gdy Clippers grali w pełnym składzie z Marcusem Camby'm i w dodatku przegrali deskę (33-40). 


Indiana Pacers - Memphis Grizzlies 110:121
Orlando Magic - Milwaukee Bucks 117:92
Toronto Raptors - Charlotte Bobcats 107:103
New Jersey Nets - New York Knicks 104:95
Minnesota Timberwolves - Utah Jazz 103:107
New Orleans Hornets - Miami Heat 95:91
Phoenix Suns - Boston Celtics 116:98
Sacramento Kings - Philadelphia 76ers
106:116


MVP: LeBron James (CLE) - 48 punktów, 10 zbiórek, 6 asyst, 2 bloki, 2 przechwyty, 15/23, 4 trójki, 14/16 z linii, kilka highlightów. Jedna z najwięcej ważących linijek w tym sezonie.

BESTIA:  Chris Bosh (TOR) - 33 punkty, 13 zbiórek, 1 blok, 11/20 z gry, 11/11 z linii przeciwko defensywie Charlotte Bobcats.

COUSY: Deron Williams (UTA) - 21 punktów, 12 asyst, 6 zbiórek, 6/12 z gry, 3 trójki

FANTASY PICKUP: Luther Head (IND) - 30 punktów, 7 zbiórek, 4 trójki - nie polecam z racji na rotacje Jima O'Briena, ale skoro awansował do piątki i od razu rzucił 30 punktów....

CIENIAS: Michael Redd (MIL) - 6 punktów, 3/12 z gry. Michael Redd wrócił i Bucks przegrywają. Korelacja nie jest przypadkowa jeśli pooglądać Bucks z Reddem w akcji, a gdy siada na ławkę.

Co dalej w terminarzu

    21.00        CHICAGO @ DETROIT
    01.00        DALLAS @ HOUSTON
    01.00        MIAMI @ SAN ANTONIO
    02.00        UTAH @ OKLAHOMA CITY
    03.30        PHILADELPHIA @ LA CLIPPERS



PS. Trochę mnie ostatnio nie było, odwiedziłem rodzinę na święta, miałem problemy z kolanem i cały czas dużo do zrobienia, ale już jestem z powrotem i dzisiaj po południu 'Day-to-Day' z meczów takich, że się nie spodziewacie.

Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 01 stycznia 2010 1:29

    a kluczowe że obydwaj wykańczali/likwidowali/wyrywali rywali defensywą albo może kluczowe trójkąty albo może kluczem power(vide 1995) albo kluczykami po prostu inteligencja albo a czzemu nie można tego wszystkiego od nowa zobaczyć, przewinąć, w innych ujęciach/scenariuszach/ustawieniach. szlak by to trafił. najlepszego, oby żaden z Was nie stracił PASSSSSji tej PASSSSSji.

    autor Czcibor

  • dodano: 01 stycznia 2010 1:09

    Jordan bez Pippena nie wygrał ani jednej serii play-off. a miał trzy szanse. ponadto dwukrotnie bez Pippena nie dostał sie do play-off. co jeszcze - w 1, 2 i nawet 3 kwartach piłka najczęsciej bywała w rękach Scottiego, a potem Mike brał piłke i najczęsciej roztrzygał mecze jeśli były do roztrzygnięcia, ale to Pip trzymał/prowadził zespoł wcześniej - Jordan nie wykanczal sie!

    autor Czcibor

  • dodano: 01 stycznia 2010 1:02

    Wszystkego najlepszego wszystkim. Wiekszego poszanowania na forum, wszak jesteśmy kibicami tegoż pięknego sportu ;]

    autor ChrisCRS

  • dodano: 01 stycznia 2010 0:55

    a już w nowym roku napisze Wam, że bez Pająka to Byki Jordana w play-off rozbijane byłyby przez New York Pata Rileya, kto pamięta ten czas to wie to, więc nie byłoby tej Dynastii. a popatrzcie rok 1994 gdyby Scottie miał obok siebie shooting-guarda na poziomie 20punktów, z wejsciem na kosz, wymuszeniem faulu, kogoś takiego....hmmm, Latrela Sprewella, no może nawet mniej utalentowanego, to wtedy nawet sędziowie nie zdołaliby ich przekrecić z NowymYorkiem i Byki miałyby tytuł bez Mika. grał tam przecież Myers, z łapanki, nie na poziom nba, na euroliga chyba nawet sie nie nadawał. holera, jasną mać!

    "The Bulls got 55 wins in regular season and could have gone to the finals if it weren't for that controversial call by the referee....55 wins! they lost 6 games of'em when scottie was out for 10 games because he was injured.
    MJ is the greatest....but scottie is not far behind him as second best"

    autor Czcibor

  • dodano: 31 grudnia 2009 23:08

    Pamiętaj kolaszusza.. Jakim Cię widzą takim Cię piszą. Używanie określeń typu "ru..ją w du..ę" czy "kudłata pa..ą" nie przystoi człowiekowi ze średnim poziomem kultury. Ja też nie przepadam za Cavs, też czasami psioczę na sędziowanie (patrz mecz Cavs-LA). Życzę Ci byśmy w przyszłym roku komentowali poczynania naszych ulubionych drużyn z szacunkiem i respektem... Pozdrawiam

    autor Krismaciejewski

  • dodano: 31 grudnia 2009 22:03

    tak, popilibyśby ChrisCRS :]]] , także z Corallesem (payton-pip-bestiakemp, przemyslalem to, w tamtym okresie cala trojka byla w gazie, byloby 2tytuły minimum:). a Scottiego droga od naia to prawdziwa bajka, bo do tej naia tez ledwo/ledwo sie dostał, wyskoczył jak królik z kapelusza. pamiętacie jak powiedział Barkley na pozegnaniu Scottiego? "Mike, powinieneś całować ziemie po której chodził Scottie".
    Pip podjął rękawice i bił się z Największym, obydwaj skorzystali i stworzyli całośc jak mówisz Coralles ale mysle też, że i bez Mika również byłby fantastycznym obrońcą bo warunki fizyczne/ciało miał stworzone do tej gry i miałby równie wielki wpływ na prowadzenie gry bo predystonowała go ogromna iq koszykarskie. natomiast może nie miałby tyle ofensywnych zgrywek opanowanych do perfekji..... co tej obrony sie tyczy to wstydem jest dla ligi że nie dostał nigdy DPOY mimo że rekordowe 10 razy był wybierany do pierwszego składu i nawet dwukrotnie wygrał w wyborze do tej piątki - zwłaszcza 1994/1995/1996, to powinny być 2 DPOY. Zdecydowanie Najlepszy Obrońca lat 90-tych. Miło mi, że przypomnieliście/Doceniliście WielkiegoKoszykarza, który jest ciągle NajbardziejNiedocenionym. szkoda, że zdecydowana większość kibiców NBA nie pamięta/nie oglądała gry Byków w pierwszej połowie lat 90-tych, kiedy Pip w pełni zdrowia dominował i rozporządzał grą absolutnie nie mniej niż Mike. Najlepszego w Nowym Roku, a mi życzcie numeru 33 na ławce trenerskiej w UnitedCenter.

    autor Czcibor

  • dodano: 31 grudnia 2009 20:15

    corales my o tym mowimy z przymrużeniem oka, myśle że z Cziborem nie jednego kielicha bym wypił idealizując Pippena nad Jordana ;] a po drugie od początku Jordan był tym pierwszym, PIP nie miał szans na to by wyprzeć Jordana, z resztą Pippen w tamtym drafcie dla wielu był niewiadomą, bo któż by chciał kolesia z podrzędnej szkoły która nawet nie grała w ncaa

    autor ChrisCRS

  • dodano: 31 grudnia 2009 19:59

    Nie powiedziałem że Cleveland grają źle, tak jak poprzednio SAS nie grali źle, ale sędziowie robią różnicę. Akurat za Varejao nie przepadam, bo wymachuje rękami po każdym zagraniu z jego udziałem, wywierając presję na arbitrach, zatem potęguje jeszcze wypaczenia które mają miejsce w meczach w Cleveland. Stąd epitety. Gorąco przepraszam wszystkich fanów tego sympatycznego chłopca z Brazylii. Na tym forum nikt nie przebiera w słowach określając zawodników, dostosowałem się do przyjętych tu kanonów. Co, mam mówić Pan Varejao? Ten blog na razie nie jest podczepiony do forum Polonistyki na uniwerku, na co dzień dbam o czystość języka polskiego, ale tutaj sobie czasami pozwolę, nie czyni mnie to prostakiem.

    autor kolaszusza

    blog: kolaszusza.bloog.pl

  • dodano: 31 grudnia 2009 19:49

    za daleko idziesz w tym idealizowaniu pippena, bo przy okazji deprecjonujesz jordana. dla mnie to nierozerwalny duet dwoch hall of famerow, wiadomo, ze pip pierscienia bez jordana nie zdobyl (wiadomo jakie byly okolicznosci...) wiadomo, ze bez niego byl liderem punktow/asyst/zbiorek w druzynie, wiadomo, ze tez dunkowal z linii osobistych i tylko towiadomo na pewno, jakby bylo w druga strone, to sie nie dowiemy. jeden uzupelnial drugiego. zreszta na samym poczatku nie bylo wiadomo kto bedzie "rzadzil" w bulls, rywalizacje przegral mimo wszystko pip i stal sie jednak druga opcja. niezbedna dla dynastii, niezbedna dla sukcesow, ale jednak druga, przyszlo mu grac ramie w ramie z the greatest

    autor coralles

  • dodano: 31 grudnia 2009 19:48

    wszyscy wiemy o przeogromnym głodzie ciągłej rywalizacji Michaela, o tym że ciągle, ciągle stawiał sobie wyzwania, kochał mieć stawiane wyzwania - to go nakrecało do codziennej, twardej pracy która uczyniła Mistrza i Zwycięzce.... i Pip okazał sie jego Robinem - dawał mu te wyzwania, stawiał mu się, rywalizował, chciał byc lepszy. Ich wszechstronność świadectwem.

    autor Czcibor

  • dodano: 31 grudnia 2009 19:45

    A Shaq też miał czapeczkę urodzinową?, bo od początku sezonu przyglądam się Dieslowi i trzeba powiedzieć ze nie pajacuje- siedzi na ławie, spokojnie się przygląda, a nawet chyba jego zachowanie pokazuje kierunek dla LBJ (keidy zabawa to zabawa a kiedy jest mecz to trzeba przystopować )

    autor BB

  • dodano: 31 grudnia 2009 19:40

    fajne pytanie i ... tylko pytanie czy Jordan byłby tak bogatym w sukcesy zawodnikiem jak był gdyby nie ciągła, codzienna rywalizacja z nie pękającym Scottim, który ciągle chciał udowadniać że potrafi to wszystko co potrafi Mike.

    autor Czcibor

  • dodano: 31 grudnia 2009 19:38

    Kolaszusza >>> Taaaa, a zawodnicy Cavs w każdym meczu sobie łażą, a zwycięstwa same przychodzą... ogarnij się trochę, nie jesteś kompetentny do tego, aby oceniać pracę sędziów w meczach Kawalerzystów skoro używasz określeń typu "kudłata pała", przykro mi, ale nie jesteś obiektywny...

    autor amirkhattab

  • dodano: 31 grudnia 2009 19:26

    hehe, świetne, być może, byc może ... a nawet w 1995, nie wiem czy pamiętasz, przed powrotem Mika było bardzo blisko do przejscia Scottiego właśnie do Seattle. Nic z tego nie wynikło bo MJ za warunek konieczny powrotu do Bulls dał obecność Scottiego i Phila.
    Wiesz, nie wiem czy Pip zdobyłby jakiś tytuł gdyby nie trafił do Byków, do Phila, nie jestem tego pewien ... natomiast jestem pewny że Jordan nie byłby Jordanem a Chicago najlepszym zespołem poprzedniej dekady we wszystkich sportach zespołowych i ... Legendą.

    autor Czcibor

  • dodano: 31 grudnia 2009 19:26

    a serio mowiac to pippen i payton w jednym teamie to bylaby ciekawa sprawa. dwoch MEGA obroncow, pytanie tylko czy pippen bylby takim obronca jakim byl gdyby nie to, ze codziennie gral z jordanem ;)

    autor coralles

  • dodano: 31 grudnia 2009 17:41

    Czcibor przecie sam PIPPEN wraz z Paytonem miałby ze 3 a później z Kempem jeszcze 2 i byłaby dynastia ponaddzwiękowców

    autor ChrisCRS

  • dodano: 31 grudnia 2009 16:54

    Do Krisa Maciejewskiego, liceum skończyłem w czasach gdy MJ zdobywał swoje pierwsze tytuły mistrzowskie, proszę cię nie obrażaj mnie więcej. Coraz rzadziej na tym blogu można napotkać na rzeczową dyskusję. Napiszesz swoją opinię to cię nawyzywają od gimnazjalistów albo prostaków. To wstyd być w gimnazjum czy liceum? Trochę zgrane te dowcipy i wieją nudą, ileż można powtarzać to samo. Nie można tak po ludzku przyznać komuś słuszności, tylko obrażać? Ja nie jestem haterem tylko chcę oglądać dobrą koszykówkę, sprawiedliwie sędziowaną. Jeśli casus Donaghy'ego był faktem, to znaczy że może się to powtórzyć. Po prostu Stern woli pokazywać home games
    Cleveland, bo oglądają je miliony małolatów którzy uwielbiają LeBrona i tych subtelności o których rozmawiamy nie zauważą, tylko ucieszą się że ich idol którego buciki kupiła mamusia wygrał kolejny mecz. Liczy się show, Stern o tym wie, dla niego ważna jest kasa a nie gra fair.

    autor kolaszusza

    blog: kolaszusza.bloog.pl

  • dodano: 31 grudnia 2009 16:16

    a skoro nie robiłby sobie przerwy Mike to wcześniej trafiłby do Nowego Yorku i Houston (Olajuwon) miałoby z koleji raz mistrza mniej. Zapomniałem jeszcze o Portland (Drexler tytuł bez przeprowadzki).
    Całkiem inna dekada by to była i pewnie całe morze, ba, całe oceany mniej kibiców NBA.

    autor Czcibor

  • dodano: 31 grudnia 2009 16:11

    Chris, a tak by wyglądała dekada, że Mike z Bykami zdobyłby moż jeden tytuł albo wcale, a potem po przerwie, po smierci taty poszedłby do Nowego Yorku do Ewinga, żeby tam zdobywac tytuły. New York zdobyłby tytuł(Ewing), Utah też zdobyłoby tytuł(Malone), Phoenix na pewno w 1993(Barkley), oczywiście (Miller) Indiana wywalczyłaby także swój upragniony tytuł. Tak to wygładałaby dekada lat 90-tych bez Pippa w Chicago Bulls.

    autor Czcibor

  • dodano: 31 grudnia 2009 16:07

    @kolaszusza "kilkunastu błędnych decyzji sędziowskich" aahahahah moze kilkudziesięciu? 50? 70? nawet na blogu znajda sie populisci jak Lepper czy Giertych ... jak widac polityka jest wszedzie, tylko w roznych postaciach.

    autor Kosa

 123  »

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 044 507 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u