![]()
źródło: suntimes.com
Piotr Makulec
Kasyna, hazard to fajna sprawa... gdy się ma pieniądze. Przekonał się o tym niedawno Antoine Walker (ex-Celtics), który tak uzależnił się od hazardu w jednych z najlepszych kasyn w Las Vegas, że gdy nie miał już gotówki, wystawiał czeki bez pokrycia i w rezultacie zadłużył się na 900.000$!
Antoine myślał, że zostanie mu to puszczone płazem, ale amerykańskie prawo - i kasyna - są nieubłagane. W miniony poniedziałek podczas rozprawy dostał ultimatum - albo płaci z procentami (905.050$), albo idzie siedzieć na kilka lat. I choć na sali sądowej był tylko jego prawnik Jonathan Powell, to Walker nie mając wyboru zaakceptował wyrok sędziny Melanie Andress-Tobiasson i zobowiązał się przez najbliższe 5 lat spłacać długi, co miesiąc po 13.000$...
Z tego też względu usilnie szuka teraz nowego zespołu w NBA, który chciałby podpisać z nim kontrakt za minimum (czyli ok. 1.3 mln), co wystarczyłoby na pokrycie długów. Jednak perspektywa powrotu do NBA wydaje się marna, więc agent Walkera rozgląda się także za pracodawcami w Europie, by ten mógł wrócić na parkiet jeszcze w tym sezonie.
Więcej o Walkerze napisał Łukasz Brylski w 3 numerze MVP Magazynu.
Ja uważam podobnie jak KSP.
Kupiłem pierwszy nr MVP i stwierdziłem,że jestem za stary na gazety w stylu Mega Sport czy Bravo Sport.
Magic Basketball i Pro Basket były dużo lepsze i ciekawsze.
autor zozocacao
sedzina to zona sedziego...
autor swojak
a mógł być nietuzinkowym graczem.. Cóż może ktoś jeszcze przygarnie kropka ale będzie ciężko..
autor Macias
najgorszy w tym wszystkim to jest hirek wrona. ale zapowiedz mvp#3 wydaje sie ciekawa, zobaczymy czy wasza 10 rozni sie odtej hoopowej ;)
autor coralles
nie unoś się tak i nie podniecaj. nie ja jeden skrytykowałem MVP zarówno tutaj jak i na innych blogach. nie mam pojęcia czy ta krytyka przejawia dla ciebie jakąś wartość, faktem jest jednak to, że poziom MVP jest niski (czego nie zauważyłem ja jeden). za niski aby móc zainteresować dorosłych czytelników, śledzących NBA nie od dzisiaj.
Widziałem na oczy MVP, widziałem za małolata na oczy Bravo Sport kupowane dla plakatów, widziałem na oczy również sportowe magazyny, które czytałem z przyjemnością- długie teksty, przemyślenia. dlatego z przykrością stwierdzam, że MVP po 2 numerach bliżej jest do Bravo Sport niż do merytorycznego pisma.
Oczywiście niekótrym taka forma może się podobać, mnie chodzi o coś więcej niż ładne zdjęcia, plakat i tabelka z zarobkami zawodników ubrana w krótkie zdania. pozdrawiam.
autor KSP
Dobrze by bylo najpierw przeczytac choc jeden twoj wartosciowy komentarz. A mvp magazynu to ty chyba na oczy nie widziales.
autor do KSP
hehe marnie skończył karierę, a szkoda, bo kiedyś przebojowo grał w Celtics i był graczem na 20+10 All Star. Póxniej jak doszedł P.Pierce to tworzyli przez kilka lat fajne duo PF+SF. Przynajmniej udało mu się zdobyć pierścien z Heat i niech z tego będzie dumny. Las Vegas istnieje po to by zostawiać tam kasę i tylko bardzo nieliczni wiedzą jak tam zarobić.
autor Bronto
no ciekawe czego dowiemy się tym razem z MVP Magazine...pewnie tego, że Walker ma 33 lata, grał w takich i takich klubach i że szuka pracodawcy bo ma potężne długi...
ale może się myle i w 3 numerze w końcu pojawi się coś wartościowego do przeczytania ;]
autor KSP
poker face i tyle mu zostalo z blyskotliwej kariery hazardzisty
autor DaroKobe
Licznik odwiedzin: 17 044 507 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: