Mecz Atlanty z Orlando miał niestety przebieg jakiego się spodziewałem. Władze NBA ustawiły bowiem Atlancie dwie "wyrzutnie".
8 stycznia Hawks gościli w Bostonie i wygrali. Po meczu czekał ich jednak od razu niekrótki przelot do ...Orlando, gdzie zostali rozjechani przez wypoczętych Magic. Brzmi podobnie nie? To samo wydarzyło się w piątek/sobotę, z tym że Hawks lecieli tym razem nie tak długo, bo z Atlanty. Wg mnie ten podwójny dwumecz w przeciągu trzech tygodni mógł zostać ułożony po to, by dać szansę Atlancie na zdobycie swego rodzaju rozgłosu medialnego, jakim byłaby z pewnością sytuacja, w której ograliby i Boston i Orlando. No ale to tylko teoria, którą wysnułem wczoraj przy martini.
ale pajac z ciebie... o zgrozo
autor andre
"niestety to trener decyduje o tym kto gra i ile i nic tego nie zmieni" - no rzeczywiście szkoda, że to nie polscy fani decydują o tym, kogo SVG wystawi do gry. Jak jesteś Polakiem, to idź zgodnie z duchem czasu. Kibicuj piłkarzom ręcznym, Kubicy, Małyszowi, zajaraj się Pudzianem. Bo tak tylko się będziesz frustrował, że - o zgrozo! - to trener decyduje o tym, kogo wystawić do gry...
autor GRB
http://www.zaproszenia.ilock.pl/lockerzzinvites/ <----------- Darmowe zaproszenia niezbedne do rejestracji na stronie w ktorej zbierasz punkty i wymieniasz je na nagrody(m.in.xbox,ps3,skuter,ipod) logujac sie codziennie i odpowiadajac na proste pytania.
Pozdrawiam i zycze duzo punktow.
autor DZ6
@amirkhattab Ostatnio +50 z PG rzucil bodajze Jennings, wiec znowuz nie tak dawno ;]
autor blockhead
Nie tylko trener ale przede wszystkich kadra którą dysponuje jest pochodna jego decyzji:)
autor Ko1
No tak Dre robi mecz życia a tu raptem wzmianka :(.... jak by to zrobił Kobas to by pewnie miał wpis na wyłącznośc. Trochę obiektywizmu Panie redaktorze.
autor zoom
a ja jestem Polakiem i kibicuje jedynemu (niestety) rodakowi w tej lidze. nie ma w tym nic dziwnego, że ja, podobnie jak wielu innych fanów czujemy się zawiedzeni. szczególnie, że Marcin gra solidnie i nie można powiedzieć żeby szkodził grą swojej ekipie czy grał piach. niestety to trener decyduje o tym kto gra i ile i nic tego nie zmieni
autor andre
I to wszystko Panie redaktorze? Tylko tyle?! Przecież to 52 punkty! 22-31 FG, 71%!!!!!!! Nie pamiętam kiedy ostatnio ktoś zdobył tyle punktów na takiej skuteczności z gry, duranty, kobasy i jamesy dorzucali sporo z FT, zresztą kiedy ostatnio jakiś PG rzucił ponad 50 pkt?
Co do rasizmu itp. historii, to owszem, Czarnemu nie łatwo w Polsce, ale w wielu kwestiach tzw. tolerancji często "przegina" się w drugą stronę, wystarczy przypomnieć chociażby ostatnią akcję "Arbeit macht frei..." - dosłownie niektórych pojebało, kupa złomu, a oni zachowują się jakby nie wiadomo co zginęło, białe rękawiczki, dymisje, nagrody za pomoc w odnalezieniu "skarbu"etc. Główny news we wszystkich wiadomościach...
autor amirkhattab
no collison szybciutko od paula sie uczy . To dobrze dla new orleans bo po sezonie bedzie go mozna dobrze wytradowac. A z dareena bedzie dobry rozgrywający juz na predraftach prezentował sie solidnie - no to na pewno ktos wiecej niz tylko back- up podobnie jak z gortatem - uczyc sie od najlepszych na poczatku a potem zmykac gdzie indziej po wiecej min.
autor playmaker
Nie polemizuję z faktami - sam SVG powiedział ostatnio, że MG jest u niego bardzo wysoko na liście najlepszych graczy Magic, ale ma problem, bo na jego pozycji jest Howard. Co do sensu podpisywania kontraktu - to sprawa właścicieli Magic, nie twoja. Po prostu jestem kibicem Magic od 17 lat i czasem mam dość fanów Gortata, którzy zawsze muszą dorzucić swoje trzy grosze na temat drużyny, którą mieliby w dupie, gdyby nie gra Polaka.
autor GRB
@ Krismaciejewski - zabrałem głos, bo większość polskich obrońców czarnych nie zwróci uwagi osobom zwracającym się do innych per pedale/cioto/żydzie/szkopie. Co więcej - określenie takie jak białas w odniesieniu do człowieka rasy białej nie przeszkadza większości obrońcom czarnych, a nawet samym białym ale już powiedzieć per kolorowy/czarnuch to największy grzech. Tak jest w naszym kraju - piętnujemy rasistów, homofobów, antysemitów, a w towarzystwie opowiadamy i śmiejemy się z dowcipów z murzynami, gejami i żydami w roli głównej. Więcej dystansu...
autor meda11
blog: www.magic.e-nba.pl
@meda11... to znaczy, że nie mam zwracać uwagi? Nie wiem czemu do mnie pijesz?
@kosa... czarnuch to określenie pejoratywne. Każdy inteligenty człowiek zdaje sobie z tego sprawę. Więc jeżeli używa tego określenia nadal to znaczy że jest rasistą. Proste jak budowa czołgu t-72. Co do tego, że czarnoskórzy sami siebie tak nazywają to właśnie oznaka debilizmu. Bo żaden inteligentny murzyn nigdy nie nazwie innego "nigger". Dodatkowo fakt, że w harlemie strzelają do siebie ludzie nie powoduje, że ty też możesz tam pojechać i samemu zabić paru "czarnych", zgadza się?
Niestety w Polsce żyje od groma rasistów. Niestety dotyka mnie to bezpośrednio gdyż moja dziewczyna jest mulatką. I nie raz zdarzyło się jej słyszeć text o czarnuchu w jej kierunku. Więc zanim ktoś następny zacznie tworzyć kolejne usprawiedliwienia dla normalnego chamstwa niech pomyśli 2 razy!!!
autor Krismaciejewski
Czarny mowi czarnuch to jest ok, nawet porapowac mozna uzywajac co 3 slowa, slowa czarnuch i dawac to do mtv viva czy innej tv czy radia, jak ktos innego koloru skory powie czarnuch to juz jest debilem i rasista ;]
autor Kosa
polactwo czy nie polactwo nie zmienia faktu, że Marcin dostaje mniej minut niż zasługuje i to jest fakt kolego GRB. Bywają spotkania gdzie Howard gra bez fajerwerków, wynik jest pewny, a Stan dalej trzyma Marcina na ławce. Jaki jest sens podpisywać wysoki kontrakt (jak na rezerwowego) by później trzymać go na ławie prawie cały czas. A potem jak coś Marcinowi nie wyjdzie to będzie biadolenie, że się nie sprawdził... A jak ma to zrobić grając po 6 minut w meczu :/
autor andre
Fajnie mieć Andre MIllera w fantasy :D Przez 2 miechy kaleczyl ale odkad nie ma Roya niszczy :P
autor Fantasy Expert
@ Krismaciejewski
Za "czarnucha" wyzywa się od debili albo rasistów ale jak ktoś palnie "pedał" to jakoś obrońców "poprawności/moralności" nie widać, a przecież mamy w słowniku takie określenia jak gej czy homoseksualista.
W trakcie meczu zwróciłem na SB uwagę na "4WHITE" to też od razu: "Przeszkadza Ci? Rasista?!". Jezuuu... Polecam dzieło mistrza Eastwooda, Gran Torino. Może co niektórzy czegoś się nauczą.
autor meda11
blog: www.magic.e-nba.pl
A ja bym cię quester nazwał debilem
autor Krismaciejewski
Darren Collinson zastąpił CP3 i co zrobił?
rozdał 18 asyst nice:)
autor OoOo
po kim jak po kim ale po millerze na pewno bym sie tylu punktów nie spodziewał
autor kolbi
Ja tam bym Pietrusa nazwał czarnuchem :P
andre - od dawna wiadomo, że Gortat jest bardzo dobrym zawodnikiem, ale Howard jest po prostu lepszy. Po sezonie na 90% będzie na szczescie gdzie indziej.
autor Quester
Licznik odwiedzin: 17 044 507 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: