Były zawodnik San Antonio, Milwaukee, Pistons i Raptors Alvin Robertson został oskarżony o udział w porwaniu i zmuszaniu do seksu i stripteasu 14-letniej dziewczynki. Zarzuty seksualnej napaści na dziecko, handlu dziećmi w celach seksualnych i zmuszania do czynności seksualnych postawiono też 6 innym osobom w tym dziewczynie Robertsona (który jako jedyny z tego grona wciąż przebywa na wolności). Nie jest to pierwszy przypadek konfliktu z prawem w przypadku 4-krotnego All-Star. W 1990 roku spędził miesiąc w więzieniu za pobicie swojej byłej żony. W 1997 roku skazano go na rok więzienia za wykorzystywanie swojej byłej dziewczyny. W 2007 roku aresztowano go ponownie z powodu zarzutów związanych z przemocą domową. To o co jest oskarżony obecnie przebija jednak wszystko. Jeśli zarzuty okażą się prawdziwe David Stern powinien poważnie się zastanowić jak wymazać quadruple double Robertsona z ksiąg ligi... pkJakkolwiek dobrym filmowcem jest Polanski, to nalezy mu sie kara. I dziwie sie, ze czlowiek o takiej renomie nie mial przez tyle lat odwagi cywilnej, ktora pozowolilalby mu na powrot do USA i staniecie przed sadem. W zaden sposob nie razi mnie w tym newsie, co Pan Przemek napisal. Moze i nie uzyl najbardziej trafnych slow, ale jedno jest pewne: takie zachowania i ekscesy nalezy pietnowac, o czym polscy artysci i dziennikarze czesto zapominaja. Pytanie, czy tak chetnie chcieliby puscic to w zapomnienie i powolywac sie na dorobek artystyczny Polanskiego, gdyby chodzilo o ich dziecko. Pozdrawiam.
autor UncleBrayCare
pie.do.ony skuw.ie. z tego robertsona!! ma coś z damskiego boksera. nie dość,że gnój żonę lał,to jeszcze kut.s 14 letnie dziecko porywa. za jaja to mało powiedziane. przypalać go powoli i długo. odnośnie romana p. to żenujące jest branie w obronę kolejnego gnoja,który świadomie dopuścił się gwałtu na dziecku. i nie ważne czy chciała czy nie. to nie ma znaczenia,dlatego wstawka autora mnie nie zszokowała. romcio nie zasługuje na najmniejszą formę litości. na stos!! p.s. sory za łacinę,ale temat wykorzystywania dzieci szczególnie mnie boli. jak ma się swojego brzdąca,o niektórych rzeczach myśli się zdecydowanie inaczej. autorze - tak trzymać!!
autor kmn
Żeby było jasne. nie bronie polańskiego ale tez nie wydaje wyroku, kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem, tak więc nie osądzajmy. fakt faktem gwałt i tym bardziej na dziecku to syf najgorszy z możliwych i z tym nie ma co polemizować.poruszam tylko kwestie wygłaszanie tego typu uwag na blogu, który w założeniu ma się skupiać na koszykówce chyba mija się z intencją jego istnienia. no chyba, że Pan Przemysław chciał wzbudzić sensację i kontrowersje. dobre dziennikarstwo samo się obroni bez nie potrzebnych uwag mających podnieść temperaturę. szanuję prace całego zespołu ZP-1 bo robią kawał dobrej roboty ale takie wypowiedzi niszczą wizerunek portalu, który naprawdę jest w swojej materii najlepszy w Polsce. szkoda srać do własnego gniazda.
autor colfante
Brawa dla autora, ci którzy bronią Polansikiego sami pewnie zaliczają nieletnie za browara w klubach i głupio im nie stanąć za swoim ziomkiem.
autor Doorman
(Przemek) Nie ma w tym żadnego braku logiki. Wykorzystuje bloga do wyrażenia mojej własnej opinii ale nie chciałbym, żebyś ktoś myślał, że jest to jakaś "oficjalna linia programowa" tego miejsca tylko dlatego, że na co dzień się tu udzielam. A nie przystoi to sypiać z dziećmi.
autor zawszepopierwsze
Panie Przemysławie posłużę się Pana cytatami aby wykazać brak logiki w Pana wywodzie.
1.Uważam, że mając możliwość napisania takich rzeczy przed sporą publicznością powinienem to napisać.
2.To jest całkowicie moje prywatne zdanie i nie dotyczy koszykówki więc nie przypinajcie tego to tego bloga
Chyba sam się Pan w tym wszystkim zagubił.
pozdrawiam !!!
autor colfante
zgwałcił czy nie, komentarz pokroju "polański byłby z niego dumny" nie przystoi. koniec.
autor tomchambers
brawo PK
autor infidel88
(Przemek Kujawiński)@tomchambers, colfante Jak widzicie podpisuję się imieniem i nazwiskiem i całkiem świadomie pod tym co napisałem. Roman Polański zgwałcił 13-latkę i nie ma usprawiedliwienia dla tego, co zrobił. Nie jest usprawiedliwieniem ani czas, który od tego czasu upłynął ani tego, że jest wielkim artystą. Zgwałcił dziecko. Koniec kropka powinien gnić w więzieniu nie ważne kim jest. Stwierdzenie "Roman Polański byłby z tego dumny" nie jest żartem. Uważam, że mając możliwość napisania takich rzeczy przed sporą publicznością powinienem to napisać. Nie można usprawiedliwiać gwałtu i tyle więc jeśli mogę wyśmiać gwałciciela dzieci to to robię i tyle. I powiem wam jedno (przepraszam innych odbiorców ale jestem wzburzony) pier****lę konsekwencję. Gwałciciel nie przestanie być gwałcicielem tylko dlatego, że media go tak nie nazywają.
ps. To jest całkowicie moje prywatne zdanie i nie dotyczy koszykówki więc nie przypinajcie tego to tego bloga. Po prostu musiałem odpowiedzieć na to, co zostało tu napisane w komentarzach. Więcej nie będę się wypowiadał na ten temat i wy też nie powinniście bo to nie jest strona, która się tym zajmuje. Jeśli ktoś ma ochotę podyskutować po prawej jest mój e-mail odpowiem na wszystkie wiadomości.
autor zawszepopierwsze
To, że Polański jest winny, nie czyni jeszcze z niego propagatora, poplecznika tego typu zachowań, na co wskazuje "byłby dumny". Nie mianujcie go nauczycielem pedofilów...
autor letallec
Ale narzekacie. Więcej dystansu radzę nabrać do słów autora. A że Polański jest winny to jest niepodważalne także ja tam nie widzę w tym nic niesmacznego.
autor colindolin
Troszkę się pośpieszyłem bo materiał mógł także opublikować Pan Piotr. w każdym razie jeden z tych Panów się nie popisał wiadomo, którym stwierdzeniem.
autor colfante
stwierdzenie Polański byłby dumny jest co najmniej żenujące i nie wiem co kierowało autorem i do czego chciał to przypiąć. odbieram to jako cieniutki żart w stylu tadeusza drozdy lub karola strasburgera.
jako, że zp-1 jest dość popularnym blogiem zalecam na przyszłość czasem powstrzymać się od tego rodzaju stwierdzeń bo raczej chluby to nie przynosi. w każdej renomowanej gazecie czy telewizji za tego typu wypowiedź dziennikarz dostałby by po głowie o ile nie wyleciałby na zbity pysk. Internet daje wolność ale czasem radziłbym Panie Przemysławie przemyśleć to co się napisze i puści w "eter" bo konsekwencje mogą być bolesne i dużo się traci w oczach odbiorców.
autor colfante
koledzy ktorzy twierdza ze Polanski jest 'niewinny' - puknijcie sie w glowe, to ze wina zostala wybaczona, nie znaczy ze jej nie bylo. Ale autora rzeczywiscie ponioslo.
autor Purpur aka Melo # 15
polanski bylby dumny? WTF?
autorze tego posta prosze podpisz sie imieniem i nazwiskiem.
autor tomchambers
heh ale Polański jest niewinny... więc proszę go do tej sprawy nie mieszać.
autor Ko1
@wariot nie mam pojęcia, co w tym widzisz śmiesznego...
autor zawszepopierwsze
a mozesz mi wytlumaczyc co w tym jest takiego smiesznego?
autor obi
no niby śmieszne ale nie wiem po co tutaj wklejać takie coś !!!
autor wariot
Judge not, less you be judged first...
autor snake61
Licznik odwiedzin: 17 044 948 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: