(Wielka noc w NBA, mam nadzieję, że nie spaliście)
OK. Jest wielu zawodników w NBA z być może wcale niegorszym koszykarskim IQ niż Jason Kidd. Tim Duncan, Steve Nash, Kevin Garnett, LeBron James chociażby. Kobe Bryant też jest z pewnością w tym gronie, ale pamiętacie co mówił Bryant o grze z Kiddem podczas Igrzysk i rok wczesniej w FIBA Americas? Albo czemu weteran Kidd zaczynał mecze w pierwszej piątce amerykańskiej kadry w Pekinie, skoro za jego plecami byli Chris Paul i Deron Williams?
Zresztą. Jason Kidd gra od tak dawna, że nie ma sensu tu przytaczać historii, które mają dowieść temu o czym powinniście wiedzieć dobrze.
Krótko: J-Kidd zaliczył 104 triple-doubles w swojej karierze, a w tym sezonie znowu jest liderem w skuteczności za trzy w swoim zespole (w którym grają tacy strzelcy jak Dirk czy Terry). A przecież kiedyś nazywano go "Ason Kidd".
Sędziowie po naradzie odgwizdali słusznie faul techniczny na Mike'u Woodsonie, Dirk Nowitzki trafił rzut wolny, Mavs doprowadzili do dogrywki, w której kontynuowali dalej swoją świetną grę. Wygrali 111:103.
Jason Kidd zdobył 19 punktów, trafiając 3 trójki w crunch-time, dodał 16 zbiórek i 17 asyst.
Tylko dwóch koszykarzy od 1986 r. (od tego roku Basketball-Reference dysponuje bazą danych z game-logami) zaliczyło takie osiągnięcie: Magic Johnson i Jason Kidd ...teraz już dwa razy.
Popołudniu w day-to-day więcej o samym meczu i o tym czemu Dallas Mavericks w końcu muszą być brani na poważnie jako kandydat do mistrzostwa - innym razem. 6-1 od All-Star break, wygrane z LA Lakers, Phoenix, Miami i na wyjeździe z Orlando i Atlantą.
Mike Woodson: "Zrobił to co musiał zrobić. Poniosłem zasłużone konsekwencje"
W tym roku to weterani rzadzą na PG. O młodych cos ostatnio nie słychać. Aż miło w takiej fomie oglądac kidda, Nasha i billupsa oczywiście
autor caporegime
a o co chodzi z tym "Ason Kidd"?
autor opsajd
genialne zagranie.Tutaj tego nie widac ale na nba.com jest dokładnie pokazane ze Woodson stoji na lini boiska.Dlatego kid tak go potraktował.Brawo
autor chosenone
Mowcie sobie co chcecie ale naprawde mi sie to podobalo. Pomyslcie, 7 mecz finalow, przegrywacie 1pkt na sekunde przed koncowa syrena i co tez byscie sie zastanawiali a moze tego nie zrobie, nie to chamskie jest, jak oni o mnie pomysla? Ja bym zrobil dokladnie to co Kidd chociaz nie ejstem pewien czy w tkaim momencie umialbym utrzymac trzezwosc umyslu :D
autor Robert
nie cwaniactwo tylko spryt, nie chamstwo tylko przytomność umysłu. można powiedzieć: każdy sposób dobry. z drugiej strony normalne,że nie wszystkim może podobać się takie coś,szczególnie,że łokieć poszedł i faktycznie trener był blisko linii bocznej. jednak przepisy każdy znać powinien i dobrze,że trener na koniec powiedział co powiedział. dla mnie kidd rulez. statsy jasona kapitalne.
autor kmn
nie spodziewałem sie tego po takim profesjonaliscie jak kidd ;/ słabo
autor blud91
Generalnie sędzia nie zauważył pewnego faktu. Dlatego Kidd wykorzystał sytuację i go wyolbrzymił. Słusznie. Czy to było cwaniackie zagranie ? Zgadza się było, jednak przepisy to przepisy, a Kidd trzeźwo myślał, chcąc również wykorzystać sytuację na korzyść swojego zespołu. W końcu koszykówka to gra dla ludzi myślących i polega w gruncie rzeczy na wykorzystywaniu błędów przeciwnika, jakie by one nie były.
autor naimado
blog: poprostubasket.bloog.pl/
Mi się też to nie podoba niby słusznie ale Woodson nie stał tak daleko po za tym zostawi to mały niesmak na tym zwycięstwie. Teraz się zastanawiam czy bez tego zagrania by wygrali? I ciśnie się odpowiedź nie:/
autor Raptor
haha on w niego nie wbiegł, on go potraktował z łokcia :D 19-16-17 robi wrażenie zdecydowanie. Szczególnie 16 zbiórek
autor andre
a mi sie to nie podoba niby sprytne niby inteligentne ale to takie troche chamskie cwaniactwo , ciekawe czy by tez tak staranował phila albo sloana
autor playmaker
Pan Woodson chyba na parkiecie nie był aż tak opanowany, a co do Kidda ,czapka z głowy i Bravo, zawsze miałem go za gościa co uzywa głowy do myslenia a nie do robienia fryzur ala bekam ;))
autor pawcio
Licznik odwiedzin: 17 044 943 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: