Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 321 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


STARY BAK - NOWE PALIWO, 40 PUNKTÓW WESTA, BYNUM UKARANY

sobota, 27 lutego 2010 8:08
Skocz do komentarzy

źródło: Getty Images

Maciej Kwiatkowski

Świetna noc. 12 spotkań, cztery z dogrywkami (wyrównany rekord NBA). W pewnym momencie mieliśmy trzy dogrywki na raz. Ewidentnie liga zaczyna się rozkręcać, jak zwykle o tej porze po All-Star Weekend. Kilka wielkich indywidualnych dokonań plus Jason Kidd jest wszędzie gdzie nie spojrzę (ESPN, Yahoo). O, tutaj też.


Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 28 lutego 2010 1:09

    1.) Z tym zaprzestaniem narzekania na trenera leciutko się zagalopowałem. Choćbym nie wiem jak się starał, nie jest to możliwe, więc od razu odwołuje.

    2.) Ciekawa sonda na jednym z blogów Spurs. http://www.poundingtherock.com/2010/2/26/1328726/quick-poll-small-forward#comments
    Chodzi o to, kogo(Jefferson, Hairston, Finley, B*****) trener powinien wystawić na pozycji niskiego skrzydłowego w dzisiejszym meczu ze Słońcami (życzliwa pora dnia - 19.00). Nie piszę tego tak bezinteresownie (co to, to nie !). Szczytnym celem jest uzbieranie jak największej liczby głosów poparcia dla Hairstona. Ma to zapobiec spodziewanemu odtrąceniu lub spuszczeniu (sorki za brzydkie słowo) naszego hero w dalekie czeluści ławki rezerwowych. To jak, pomożecie? No. :)

    3.) Liczba dnia: 12
    Ilość spotkań pana B, w których zaliczył zerową zdobycz punktową. Jedyny w swoim rodzaju prawdziwy barometr wyników Ostróg((9 win ; 3 loss) - lajtowo. 12/54 spotkań, ma szansę wyśrubować ten "rekord", pozostało 26 spotkań do końca rs .. Pan jest zerem Panie Bogans. Szkoda, że Zbyszek na jeden dzień nie mógłby zamienić się rolą z Popem. MVP lutego? Tak łagodnie, proponuje go do nagrody cieniasa roku. Nie ma sobie równych, a każda nagroda indywidualna w obecnej sytuacji jest na wagę złota.

    PS - te 13 głosów z godziny 01.08 to dzieło najbliższych krewnych Keitha, więc proszę się nie denerwować, gdyby podskoczyło.
    PZDR

    autor DUNCAN_24

  • dodano: 27 lutego 2010 18:15

    @ostr7 nie wiem o co ci chodzi, doszukuję się czynności, o której chcesz się dowiedzieć, ale niestety nie mogę znaleźć. Podejrzewam, że chodzi tu o "wziąść", lecz nie wiem co to oznacza.

    autor obi3,5

  • dodano: 27 lutego 2010 16:41

    @Przemek - mimo wszystko gratuluje i dziękuje za świetną robotę, którą robicie na ZP-1

    autor Pepi

  • dodano: 27 lutego 2010 16:04

    Za to drugi Timmy-Mac 23pkt w 25min. Też nie jest źle. Bohaterem meczu i tak Al 'ballhog' Harrington za co serdeczne Bóg zapłać (wczułem się w wasz klimat 'kościołowy' drodzy panowie Spurs :)). Problem w tym, że jeśli z Wiz potrzebna była dogrywka żeby wygrać, to co dopiero z innymi drużynami. Wiem, Knicks grają o nic, ale jakiś ładny kończący run (dodatni) mógłby poprawić humor co poniektórym (no mnie). Tak z 6 z rzędu.

    autor BMac

  • dodano: 27 lutego 2010 16:03

    @timdan21 - źle sformułowałem pytanie, nie skąd brać muzykę tylko skąd wsiąść tytuły muzyczne które lecą na recapach na stronie nba.com? no i te melodyjki, oprawa muzyczna podczas meczów, tego też nie wiem. pozdro dla fanów Spurs.

    autor ostr7

  • dodano: 27 lutego 2010 15:46

    David West, a nie Devin - nie spałem ani grama po szalonej nocy. I'm sorry.xxx Ostr7, w sprawie muzy wal do muzodajni. Dają tam zajespoko czadu. Zaczepiste kawałki. xxx Duncan24. Pop poddał mecz w połowie 3 kwarty i wpuścił tych, których uważa za "cannon fodder". Malik Hairston jest lepszy od Bogansa w każdym elemencie gry w koszykówkę. Słabiej śmieje się natomiast z dowcipów Popa i to go eliminuje z rotacji. Nastepny etap frustracji Tima to będzie próba uduszenia Popovicha. Ian Mahinmi grał już raz i wydawało się że dobrze. 10 stycznia wprawdzie przeciw underdog team New Jersey Nets, ale jego vis a vis był Brook Lopez. Ian miał 15 pkt i 9 zbiórek w 21 minut, a nastepnie "vanished into thin air". Taki sam los czeka Hairstona. Keith jest po prostu bezcenny jako play-stopper - whatever this is supposed to mean. Dodaje taką delikatną nutkę defensywną. Drugi Bruce Bowen. Gratulacje dla Bon3s, że dostrzegł analogię z Brucem, bo naprawdę trzeba sokolego oka by ją zauważyć. Pzdr.

    autor timdan21

  • dodano: 27 lutego 2010 15:30

    Zejdź z Popa!

    autor wiek

  • dodano: 27 lutego 2010 15:04

    Cztery dogrywki w czterech pierwszych meczach wieczoru. Król jak zwykle nie był nagi: 36 pkt, 6 zb, 9 as, 2 prz, ale królem polowania został 'no kidding' Jason Kidd. Piękne triple double 19 pkt, 16 zb i 17 as + 2 prz w ważnym wyjazdowym zwycięstwie nad Atlanta Hawks. Bliski triple triple był gracz Spurs Keith Bogans 3 pudła (na trzy rzuty), 3 straty i 3 faule. Niestety filar Spurs dodał jeszcze czwarty faul (i jeszcze frytki do tego) oraz 1 przechwyt i 1 asystę. Dla mnie murowany MVP lutego. Gregg Popovich wystąpił z dziewiętnastym ustawieniem starting five i od razu lepiej 14:31 w pierwszej kwarcie. Odnoszę wrażenie że utytułowany coach SA nie został poinformowany, że off-season już się skończył i obecnie grane są mecze w regular season. Porażki Utah z Sacramento i Orlando z grającymi nadal bez CP#3 Hornets to spore niespodzianki. W Sacramento najwięcej punktów zdobyli ex-Spur Beno Udrih 25 i kandydat na ROTY Tyreke Evans 24. Katem Magic okazał się Devin West 40 pkt, 10 zb i 2 bloki. Niby nic szczególnego w wygranej Phoenix nad Clippers,ale na uwagę zasługuje jednak najlepszy w karierze występ Robina Lopeza. Bliźniak Brooka zaliczył 30 pkt i 12 zbiórek. Bracia urodzili się w 1988 na prima aprilis(sic!) lecz to nie oni ukradli księżyc, choć kto ich tam wie. Jak będą robić takie postępy to na pewno zawładną pomalowanym na lata. Game Lakers:76ers pretty uneventful.

    autor timdan21

  • dodano: 27 lutego 2010 14:45

    właśnie... to jest pytanie do wszystkich obecnych. skąd brać muzykę z recapów? albo co mnie też zastanawiało, jak jest oprawa muzyczna na meczach (nie chodzi mi o piosenki, tylko o melodyjki w trakcie akcji). sporo tego szukałem na internecie i nic... wie ktoś?

    autor ostr7

  • dodano: 27 lutego 2010 14:43

    Ciśnie mi się na usta litania inwektyw, ale powstrzymam się. W końcu kulturalny chłopak jestem:). Zdążyłem się uodpornić i przywyknąć, że mało która drużyna ma w sobie tyle miłosierdzia i bezinteresownie ofiarowuje pomoc najbardziej potrzebującym. Adelman i spółka przesyłają nam gorące dziękuje i Bóg zapłać! Cała przyjemność po naszej(czytaj: mojej) stronie - ze stoickim spokojem odpowiada POP, który gdyby nie trenerka spełniłby się jako prawosławny ksiądz. Idąc dalej tym pozytywnym tokiem myślenia wskaże trzy pozytywne decyzje podjęte wczorajszego, historycznego wieczoru. Po pierwsze ściągnięcie sfrustowanego Timiego( faul techniczny, tym razem zasłużony, nie za śmianie, bo powodów nie ma). Po drugie wprowadzenie i nie zdejmowanie(stanowczo podkreślam) Hairstona na parkiet. Grał bez przerwy 17.54 minuty, +18, 8 pkt, 5 zb. , po 1 as. i bl. Rewelacyjnie, biorąc pod uwagę resztę wirtuozów, for example statystę Bogansa (który to zerowy występ?, niezmiernie mnie ciekawi co mu tam trener miał do powiedzenia. Synu zawiodłem się na Tobie! Od dziś szukaj sobie nowego źródła utrzymania, wyrzucam się z domu!!!). Pozostanie nadzieja w sercu, że doczekam się jego regularnych występów; dodatkowa energia w tym "zespole przewlekłego zmęczenia" bezcenna. Odniosłem mylne wrażenie, że w pomalowane jak w masełko wchodzi Parker(a tego znowu pech nie opuszcza, bóle brzucha i zatrucie pokarmowe, jak nie urok to sraczka! ) Po trzecie Mahinmi dostał szansę i wykorzystał, statystyki prawie na poziomie najlepszych tegorocznych występów Gortata, Bonner połam sobie żebra, zjedź zatrutego sandwicha, cokolwiek byle to spowodowało Twoją absencję. Na tacę już rzuciłem w tej intencji. Dyskusyjne czy Francuz powinien ustąpić miejsce Duncanowi w połowie czwartej kwarty, raczej NIE. Dobrnąłem do końca, dużo mnie to kosztowało. Od dziś obiecuje poprawę, nie będę narzekał na trenera, będę podkreślał jego dobre decyzje, ograniczę do minimum sferę gdybania(zero mowy o bilansie i szansach), jak małe dziecko będę wniebowzięty z każdego zwycięstwa odniesionego z rywalem ze średniej bądź wyższej półki. By było nam lepiej, kibicom Spurs.

    autor DUNCAN_24

  • dodano: 27 lutego 2010 13:06

    łoooo, ale noc, załapałem się na kurs 4zł na Dallas w nocy i jestem mega szcześliwy, że zaufałem Mavericks!!Z tymi dogrywkami niezła akcja. Szkoda, że Wizards stracili dwóch typków za faule po też by pukneli NY. świetna noc!I LOV this game:)

    autor Janol

  • dodano: 27 lutego 2010 12:51

    Czy ktoś kojarzy nazwę utworu na poczatku recapu z meczu ORL-NOH ?

    http://www.nba.com/video/games/hornets/2010/02/26/0020900864_orl_noh_recap.nba/

    autor arro

  • dodano: 27 lutego 2010 12:18

    (Przemek) @Pepi Przegraliśmy ze stanikami;) Sam jestem fanem staników więc poniekąd rozumiem jurorów. Pan Makłowicz powiedział, że nasz blog jest fantastyczny ale nic z niego nie rozumie bo to nie jego dziedzina:D Pewnie nic się w takim konkursie nie uda osiągnąć dopóki nie powstanie kategoria blogów sportowych. W każdym razie i tak miło, że dostaliśmy się aż do samego finału. Także dzięki wam więc bardzo dziękujemy za wszystkie głosy i miłe słowa.

    autor zawszepopierwsze

    blog: zawszepopierwsze.bloog.pl

  • dodano: 27 lutego 2010 12:13

    Nie okradają. Nie mam im tego za złe, duży Miśku osiedlowy (Joe).

    autor gturty

  • dodano: 27 lutego 2010 10:48

    A Chi rozjebało po dogrywce Portland z Royem w składzie. Noah wrócil do dawnej dyspozycji i Rose ladny pkt dorobek. Prą do przodu mimo teoretycznie nie korzystnych zmian dla nich. Jak na moj gust mają możliwości by choć jednego superstarra sciągnąć. Mają szanse by być tą 5 siłą na wschodzie. Fajnie by było. Najgroźniejszy rywal to Raptors i jak rozkręcą się to i Bobcats

    autor ChrisCRS

  • dodano: 27 lutego 2010 10:48

    i co w tym złego? okradają Cię? mały zawistny polaczku.

    autor joe

  • dodano: 27 lutego 2010 10:44

    offtopic : jak z tym konkursem na blog roku? Były wyniki? Panowie z ZP-1 coś osiągnęli?

    autor Pepi

  • dodano: 27 lutego 2010 10:02

    Pewnie chodzi o kasę. Marzy Wam się Kreta:(

    autor gturty

  • dodano: 27 lutego 2010 9:08

    trzech starterów w SAS miało dziś okrągłe zero punktów. trzech starterów w HOU miało dziś over 30pts. o co kaman do cholery, pop... blair 4/4 i do tego 6 reb a gra 17minut. Brawo Hill.

    autor ostr7

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 044 705 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u