
Byłem dosłownie pięć minut drogi od sali treningowej, kiedy dostałem wiadomość, iż czwartkowy trening został odwołany z powodu ataku zimy. Stwierdziłem, że nie ma co zawracać. Dojechałem do ośrodka, przeszedłem kilka rutynowych zabiegów. W drodze powrotnej do domu zajrzałem jeszcze do sklepu i później jechałem prosto w kierunku domu. Nie wiem czy trafiłem na oblodzony fragment jezdni, czy może coś było z samochodem. Wiem jedno, nie wiedziałem jak mam zareagować w takiej sytuacji. To był dosłownie moment.
rewelacja:) blog jest urozmaicony i dobrze
autor sisley
Czemu zawsze musi trafic sie jakis imbecyl? Czy to naprawde musi byc norma w tym kraju? Kretynie, wybacz, nie da sie inaczej Ciebie okreslic, nim rozpoczniesz udzial w dyskusji, to pofatyguj sie choc troche i racz przeczytac to, co do tej pory napisano. Otoz ja napisalem: 'Owszem, takie ciekawostki tez powinny miec tu swoje miejsce, bo i jest to blog, na ktorym autorzy maja prawo zamieszczac to, co im sie podoba, wedle uznania. Nie zmienia to jednak faktu, ze tego typu newsy powinny stanowic tlo dla tematyki zwiazanej z szeroko pojetymi parkietami, a nie bic po oczach aferami i wydarzeniami z zycia koszykarzy.' Wiec nie wcinaj sie z debilnymi wstawkami, probujac zablysnac. A jezeli tak bardzo jestes spragniony newsow z zycia 'gwiazd', to moze 'lecz kompleksy' na pudelek.pl? Powazni ludzie, a za takich mam twocow ZP-1, chetnie, jak juz podkreslil Pan Przemek, wysluchuja slow krytycznych, jezeli tylko maja one rece i nogi, wiec daruj sobie role adwokata. Kwestii tego, o czym napisalem w pierwszej czesci Twojej jakze barwnej wypowiedzi nie bede komentowal z racji faktu, ze prezentujesz niezwykle prymitywny tok rozumowania: jesli sam nie robisz (a skad wiesz, ze ja nie robie?), to nie masz prawa do glosu, albo masz, ale tylko w pochlebny sposob, tak? Ehhh.
autor UncleBrayCare
A ja się zastanawiam, skoro jest tylu speców naokoło i w ogóle to czemu nie zrobicie bloga o suchych,statach analizach i takich tam. Wszedzie pelno pseudo ekspercin, ktore poza komentowaniem nie posiadaja zadnej wiedzy....
Takie newsy sa potrzebne bo inaczej kto by sie interesowal samym sportem, bez spojrzenia na zawodnikow jako ludzi....
Unclecostamcostam lecz kompleksy na SuperGigancie, Panowie pisza przewaznie nieanalitycznie a tam pewnie siedzisz z rodziawionym ozorem
autor zastanawiamsie
Alez, Panie Przemku, nikt z naszego tercetu nie ograniczyl sie do pustej krytyki. Nikt z nas tez, z tego co widze, nie nalezy do grona osob, ktore neguja cos z zasady. Literowki i ew. bledy w statystykach nie ruszaja mnie, bo wszedzie wkradaja sie chochliki. Jednak nie da sie ukryc, ze dotychczasowa postawa rozbudziliscie nasze apetyty i przyzwyczailiscie do pewnego poziomu i pewnej konwencji. Moze to chwilowy spadek formy, albo mniej wolnego czasu, ciezko powiedziec. Tak czy siak konstruktywna krytyka to cos, co powinno oddzialywac motywujaco na tworcow ZP-1 i mamy nadzieje, ze tak sie stanie, bo wiemy, na co Was stac, dlatego, moze i troche egoistycznie, mamy pewne oczekiwania. ;)
autor UncleBrayCare
http://www.youtube.com/watch?v=NR2kG--vyM0&feature=related
autor zima w USA niszczy!!!
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
ale urwał!!!
ale to bylo dobre
forfiter szwagier!!1
autor dj wiewiórka na kacu
I bardzo dobrze że są takie newsy!!!!!!! jeżeli by tu były same artykuły na temat gry statystyk to byłoby za sucho i nudno ;/ a tak pojawiają się ciekawostki i to bardzo o was świadczy. A tym którym się to nie podoba niech spadaja na onet.pl tam są same wyniki i krótkie notki więc powinniście ze szczęścia walić konia! . Moim zdaniem blog sie ciagle rozwija i idzie w dobrym kierunku choć czasem fajnie bybylo jeżeli by się pojawila historia kariery jakiegoś gracza tak może raz na miesiąc ale to zależy od was. Pozdro dla redaktorów!!!
autor Ozim
(Przemek) Haha profity:) Rozbawiłeś mnie. Zdaję sobie sprawę, że prowadzenie popularnego bloga dla niewtajemniczonych może się wydawać żyłą złota. Niestety w rzeczywistości nie wygląda to tak słodko. Pisząc tylko w moim imieniu (bo reszta chłopaków może mieć inne doświadczenia). Podczas 3 lat blogowania zarobiłem 0 (słownie: zero złotych). Wierzcie lub nie ale naprawdę nikt z nas nie robi tego dla pieniędzy (swoją drogą jakby mi płacili to siedziałbym to 12 godzin na dobę i produkował 10 artykułów dziennie). Przykro mi, że odnosicie wrażenie, że poziom bloga spada. My takiego wrażenia nie odnosimy ale oczywiście (wbrew temu, co możecie myśleć) bierzemy sobie uwagi czytelników do serca. Czasem aż za bardzo bo nie wyobrażacie sobie jak przykro jest poświęcić 3 godziny na napisanie artykułu a potem przeczytać pod nim pierwszy komentarz np. "Co za nieuctwo pisze się Dwyane a nie Dwayne". Ciężko jest wszystkich zadowolić i jakbyśmy podążali za wszystkimi sugestiami to... no właśnie to jakby miał wyglądać ten blog? Wiecie przykro jest czytać, że "spada poziom" czegoś, w co wkłada się serce ale cóż liczymy się z tym, że czytelnicy mogą mieć wymagania. Doba ma niestety tylko 24 godziny a my pracujemy, mamy rodziny i przyjaciół a czasem po prostu chcemy poleżeć dupą do góry. Także oczywiście wszelkie komentarze dotyczące funkcjonowania bloga są mile widziane ale proszę bierzcie czasem pod uwagę, że też jesteśmy ludźmi i blog to aż i jedynie nasze hobby a nie praca. Pozdrawiam.
autor zawszepopierwsze
Rozumiem, że skończyło się paliwo i więcej "normalnych" notek na temat NBA nie będzie na tym blogu..?
autor cubbek
W ostatnim magazynie MVP tylko dwa artukuły minie zaciekawiły - o młodych centrach- świetny artykuł z interesującymi statystykami i o Johnie Wall'u ale materiał pokrywał się po części a artykułem na yahoo, to za mało jak na taki magazyn
autor BB
Zapraszam na relacje z wielkiej zemsty Zacha Randolpha...
autor znykajacy
blog: www.nyk.blox.pl
http://www.youtube.com/watch?v=oR8LZYksWsM
coś w tym temacie ;-)
autor MJ
Heh to w poblizu mojego domu:]
http://www.youtube.com/watch?v=dI6jhYK7_6I&feature=related
Dalszy ciag:D
autor W
ale urwał było ustawione...
autor emsi
- Ale Cię poobijali dzisiaj!
- Kurwa mać!
Ta riposta jest świetna, nie uważacie tak samo :) ?
autor tparker
W - poza Szczecinem?
Ja jestem ze śląska (Tarnowskie Góry) a ten filmik zrobił furrore (u mnie w szkole) prawie taką samą co "koniec imprezy" :)
autor opipok
ale urrwał !
autor agaw
Dokladnie Infiniti to marka a na obrazku model FX...
Ale to bylo dobre:D swoja droga nie wiedzialem,ze poza Szczecinem ten filmik tez jest popularny:]
autor W
@timdan21 nic osobistego ale jak już się wymądrzasz to pisz z sensem -> Infiniti to nie żaden model tylko właśnie marka (tak należy do Nissana, tak jak LEXUS do Toyoty... ale to cały czas marka)- a modelami tej marki są np. fx 35, g37 itd. itp.
...ale urwał!! :D
autor KCieś
Otoz to. Dodam jedynie, ze mam delikatne wrazenie, ze ekipa ZP-1 spoczela na laurach. Mam nadzieje, ze jest to mylne odczucie, ale widzac reklamy u szczytu strony, ciezko jest sie go wyzbyc. Do czego pije? Ano do tego, ze profity z istnienia bloga zapewne rosna (i dobrze, bo i do pewnego czasu autorom nie sposob bylo odmowic zaangazowania, wiec dlaczego nie mieliby pobierac z tego tytulu korzysci?), a bogactwo tresci wrecz przeciwnie. I troche martwi, bo potencjal w ekipie ZP-1 jest spory - szkoda, zeby go zaprzepascic, no chyba ze teraz Panowie z 'prawej kolumny' skupiaja sie na pracy na rzecz magazynu MVP. Jesli tak, to zaczne oczekiwac od tego pisma wiecej, bo ostatni numer, prawde mowiac, z nielicznymi wyjatkami, rozczarowal mnie. Zwlaszcza z perspektywy niemalej przeciez ceny. Pozdrawiam.
autor UncleBrayCare
Licznik odwiedzin: 17 044 943 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: