NEW ORLEANS 100, DALLAS 108
To nie był dobry mecz. Emocjonujący, ale mieliśmy w nim 37 strat (Denver 20). Kobe tracił piłkę w łatwy sposób w pierwszej połowie (5), Lakers mieli 14 do przerwy, a w drugiej Nuggets wpadali z dryblingiem w największy tłok jak kurczaki z odciętą głową. Fajnie będzie jak nasz trener także odmłodnieje... Rotowanie zawodników dalej pozostawia wiele do życzenia...W tej kwestio nic się nie zmienia. Hairston z Ianem ledwo co powąchali parkiet, a mogli śmiało grać z 5-10 minut. Bogans zasmucił mnie ciułając te dwa punkciki, liczyłem na 14 punktowe zero. Bonner trafiając pierwszą trójkę zarobił sobie pokaźne minuty, błysnął trafiając dwa buzzery. Za długo trzymany na parkiecie skutecznie pomógł zniwelować 18 pkt prowadzenie. Jeśli tak ma wyglądać "nieświeży" Tim to bójcie się rywale w play off. Do idealnego występu zabrakło jednej "deski". Kto myślał lub przypuszczał, że zwolnienie Fina i kontuzja Dice'a równają się z większą ilością minut dla Rogera, Malika czy Iana to musi wiedzieć, że trener ma pokrętną logike i u niego 2+2 = 5. Trzy odpoczynku, formalność z szerszeniami, a dzień później niedźwiadki nas rozszarpią, jeśli Pop ubzdura sobie granie dłuższymi fragmentami small-ball.
autor DUNCAN_24
Fajnie będzie jak nasz trener także odmłodnieje... Rotowanie zawodników dalej pozostawia wiele do życzenia...W tej kwestio nic się nie zmienia. Hairston z Ianem ledwo co powąchali parkiet, a mogli śmiało grać z 5-10 minut. Bogans zasmucił mnie ciułając te dwa punkciki, liczyłem na 14 punktowe zero. Bonner trafiając pierwszą trójkę zarobił sobie pokaźne minuty, błysnął trafiając dwa buzzery. Za długo trzymany na parkiecie skutecznie pomógł zniwelować 18 pkt prowadzenie. Jeśli tak ma wyglądać "nieświeży" Tim to bójcie się rywale w play off. Do idealnego występu zabrakło jednej "deski". Kto myślał lub przypuszczał, że zwolnienie Fina i kontuzja Dice'a równają się z większą ilością minut dla Rogera, Malika czy Iana to musi wiedzieć, że trener ma pokrętną logike i u niego 2+2 = 5. Trzy odpoczynku, formalność z szerszeniami, a dzień później niedźwiadki nas rozszarpią, jeśli Pop ubzdura sobie granie dłuższymi fragmentami small-ball.
autor DUNCAN_24
@DUNCAN_24
Spurs odmłodnieli jak za czarodziejskiej różdżki, szybciej niż da radę to sobie wyobrazić. Średnia wieku roster w/Theo&Fin = 29,83. Roster w/Mahinmi&Hairston = 26,91. SAN ANTONIO @ NEW ORLEANS starting line-up update. Pop kłamał, Tim zagra w b-2-b.
autor iminol
w średnim wieku, Idzie ku lepszemu. Tfu! Wróć! Idzie ku młodemu. Hill, Blair, Mahinmi, Hairston. Po sezonie kolejna przebudowa.
autor DUNCAN_24
Finley pożegnany. Niespodzianka i zszokowanie. W trakcie sezonu, kto się tego spodziewał? Kto nam teraz będzie rzucał clutch shots? Bogans? NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE. Fin dziękujemy i pamiętamy. Ty również pamiętaj i nie wyrządź nam krzywdy w p.o. Ciekawe gdzie trafi?
Pop uznał, że postępujące rdzewienie jest nie do wyczyszczenia i żaden hammerite nic tu nie da. Odejdzie Dice i Timmy zostanie najstarszym zawodnikiem, od dziś SAS to nie dziadki(które całkowicie straciło sens), a mężczyzna w średnim z przejściowymi problemami, ale od czego są niebieskie tabletki. Zwolnienia Fina jest równoznaczne z większą ilością minut dla Hairstona, samo nasuwa się na myśl albo miała na celu sprawienie, aby Bogans poczuł się pewniej i w pełni ujawnił swój talent strzelecki.... No to jak, dziś 20 nowe s5?
autor DUNCAN_24
Cześć Playa. Właśnie układam się do snu żeby wstać o 2.00. Zaglądaj tu częściej. timdan21
autor adamzabo11
z tego co mi wiadomo, pomysł na "umieszczenie kobego w trumnie po prawej stronie" wcale nie był Phila tylko sugestią samego Kobego(!), po drugie kibice nie gwizdali na swoich zawodników(choć grali nędznie w 1 połowie) tylko na sędziów którzy odstawiali szopkę gwiżdżąc wszystko w 1 stronę. A już zupełnie rozbawiło mnie to że jak wszedłem na nba.com po meczu to reklamówką spotkania było zdjęcie "walczącego" gasola,który dawał się przepychać i ogrywać przez 45-46 z 48 minut meczu,ale lakersi to tak magnetyzująca drużyna że dziennikarze,kibice przeciwnych drużyn. itd. zazwyczaj w swoich spostrzeżeniach w 99% mijają się z prawdą- sad but true, a co do samego meczyku to play-offy będą ciekawe, a denver będzie grało jak nigdy a przegra z la jak zawsze.
autor Playa
Był to niejako niedzielny przegląd tego co Zachód ma najsilniejsze. Z terecetu Lakers, Nuggets, Mavericks zdecydowanie najdzielniej zaprezentowali sie ci ostatni. Dallas po niedawnych zakupach mogą sporo namieszać. Dirk ma jedną z ostatnich szans i chyba najwiekszą by wymazać plamę z roku 2006 kiedy to nie udźwignął roli lidera i Mavs po wygraniu pierwszych dwóch spotkań przegrali następne 4 z bardzo słabym i łatwym do rozpracowania Miami Heat. Wygrana Lakers przy beznadziejnej grze Kobe i słabej dwójki wieżowców Bynum, Gasol pokazuje jak wielkim trenerem jest nadal Phil Jackson i co znaczy Odom, a także, choć to pierwszy na ponad 50 tak dobry mecz w jego wykonaniu, Ron Artest. Nie wiem czy to jest Britney Spears ostatnie jej zdjęcia jakie widziałem to były z gatunku stawiających spears na sztorc. Obejmowały jedynie okolice bikini, bez bikini. Skoro jesteśmy w tych rejonach to słówko o meczu SAS:Phoenix**. Wprawdzie na wynik składają się punkty zdobyte w ciągu całych 48 minut ale wycięstwo tych pierwszych dzięki m.in. bezbłędnie egzekwowanym wolnym w końcówce [Manu 9/9 w meczu]. Nie pomylili się także Jefferson i i George Hill. Gdy Spurs 3.04 minuty do końca wyszli na 102:94 wiedziałem, że będą kłopoty. I rzeczywiście Popovich 'rozgrywa' najgorszy sezon od kiedy jest HC Spurs i zupełnie nie prowadzi drużyny tylko miota się jak smok wawelski po spożyciu owieczki nafaszerowanej siarką. W końcówce notorycznie*** zdejmował Duncana i McDyessa po pierwszym celnym osobistym i na ewentualną zbiórkę wstawiał Bogansa i Hilla [hill to po angielsku wzgórze więc może tym kierował się Pop, ale to akurat wzgórze ma 188 cm, więc trochę mało]. Na szczęście gracze SAS trafiali także i drugą próbę. ** Mój ulubieniec Keith Bogans grał tylko 10.58 min, mimo to i tak ma zacny wkład w zwycięstwo: 1 przechwyt, jedna zainkasowana czapka i 3 pudła. Not a bad going. Ciekawa rzecz. Popovich chwilami zachowuje sie jakby wiedział, że najlepszym miejscem dla Keitha jest ławka. A potem potyka się o kamień zapomnienia i wystawia Bogansa w pierwszej piątce. ***Notorycznie ma w języku polskim - jak na razie - wyłacznie zabarwienie pejoratywne np. Lech Wałęsa notorycznie donosił na kolegów, czy A. Kwaśniewski notorycznie rozmija się z prawdą [economical with the truth]. Podobnie jest z przymiotnikiem notorious czy przysłówkiem notoriously w angielskim: notorious as a meeting place for drug-pushers, the King notoriously commits traveling while blocking unfriendly fire. But day-to-day otherwise really readable. Were it a book I would call it unputdownable.
autor timdan21
Zapomniałem o dwóch notkach.
1) Michael Finley szuka kurwidołku w innym contenderze.They officialy broke up http://twitpic.com/162ix1. A na poważnie: @Da_Finster Thank you man for heart and soul you gave city of San Antonio. We as fans really appreciate that. Big up from Poland, bro.
2) @mackwiatkowski is not a hater. You know dat.
autor iminol
Dokładnie oby tylko Miami nie awansowało do playoff, liczę na ósme miejsce dla Bobków i ich serie z Cavs - zapowiada się ciekawie
autor BB
Może mały update odnośnie urazu Dice'a. Po meczu wystarczył sam lód i rutynowe treatmenty, a samo zdarzenie okrzyknięto jako "medical miracle".
"Najdziwniejszą rzeczą w tym wszystkim jest to, że pierwsza i druga (pre-season) kontuzja jaką odniosłem bya łwłaśnie przeciwko drużynie Phoenix. Pomyślałem sobie wtedy - o nie, nie znowu".
Pop nie byłby sobą jakby nie skomentował wydarzenia po swojemu: "Willis, nie spóźnij się tylko na samolot". Willis = Reed. Samolot = SAS kilka godzin po starciu z Suns polecieli do Nowego Orleanu na back-2-back.
@DUNCAN_2
Piszesz, tak - "czysty fart, ale szczęście sprzyja lepszym". Tim Duncan i ja (oh yea i said as we) uważamy, że - "all year long we feel the ball has been bouncing in the other direction as it feels good when one bounces our direction.”
Podobnie sprawa ma się do kontuzji (skreśl) McDyessa. Wreszcie szczęście się uśmiechnęło do miasta, w którym burmistrzem jest Phil Hardbergeg.
Drive for 5. One step forward, two steps back is a solution.
autor iminol
Nad czym tu rozmyślać. Nash nie chciał OT gdyż spieszył się na finał hokeja, ot co.
autor ~Qlasty~
Nad czym tu rozmyślać. Nash nie chciał OT gdyż spieszył się na finał hokeja, ot co.
autor ~Qlasty~
britney to nie jest napewno
raczej alba :)
autor tofik
"Marcin's been very good when we've needed him for bigger minutes," Van Gundy said.
autor vipmen4
Na zdjęciu to Britney Spears.
autor profesor ciekawski
blog: www.nie.mam.bloga.pl
zgadzam się Dejmian(co prawda jeszcze widziałem często KB tyłem do kosza), a czy uważasz (uważacie) że Odom powinien grać w starting5 za Andrew?
autor magic32
Ale ładna pani:)
autor Ale ładna pani:)
HATE SPURS!!
autor bakero
@ mihau
Napisane pół żartem, pół serio, zabrakło emotikona. To nie żaden zarzut, tylko luźna uwaga.
Ja właśnie mam odmienne odczucia. Mało ważne. Spotkanie stało na zupełnie dobrym poziomie, poza tym to klasyk. Suns grają naprawdę całkiem dobry basket i ostatnia seria zwycięstw nie była dziełem przypadku. Złapali drugi oddech i dociągną na nim do play off. Mają solidną rezerwę, a odkąd wstawili Lopeza do s5 zaczęli nawet trochę bronić, bo Frye to odpowiednik Bonnera, skuteczniejszy, ale gra obok najlepszego podającego ligi, który nawet z Gortata zrobiłby strzelca 15-punktowego.
autor DUNCAN_24
Licznik odwiedzin: 17 044 948 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: