Sędziowanie jest tragiczne głównie przez niekonsekwentne gwizdanie. Kroki gwiżdże się praktycznie tylko przy starcie z piłką , gwiżdże okazjonalnie, bez sensu w zasadzie karając w ten sposób tych kilku zawodników, gdyż zdecydowana większość robi w tym momencie kroki i jest puszczana, po co więc odgwizdywać je wogóle w tej sytuacji...
Piłka niesiona, każdy gwiazdor który 'zblazowanie' kozłuje robi niesioną przy każdym koźle, po co więc odgwizdywać w końcówkach często wątpliwe sytuacjie jakich pełno w środku spotkania. Błąd 5s z piłką w ręce - LBJ trzyma po 8-9 i nic, w tym jest chyba rekordzistą. O błędach 3s atak/obrona nie ma co pisać, to bardziej intuicyjne do gwizdania jeśli ktoś się zasiedzi w trumnie.
autor Datne&Galante
ps. Pkt Calderona zaliczyli i Evans rzucil jeszcze 1 osobistego ... tak dla przypomnienia.
autor Kosa
a mnie dziwi czemu pkt nie zostaly zaliczone w akcji nr2. W meczu Cavs-Tor podkoszowy cavs na zaslonie fauluje R.Evansa a Calderon robi 2 kroczki zatrzymujac sie i trafia ... okolo 2s po faulu na zaslonie, i pkt zaliczyli to nie wiem czemu nie zaliczyli teraz skoro w momencie gdy pilka juz laci do lebrona slychac gwizdek a akcja "rzutowa" lebrona byla juz rozpoczeta. NO ale sedziowanie w tym sezonie jest tragiczne.
autor Kosa
nr 3 to kozak, dla mnie powinien wygrać
autor kiepski
potwierdza sie moja opinia ze lebron nie robi kroków tylko przy alleyoopach. paka mistrzostwo swiata:)
autor michas
Niezaliczone punkty jako nr 2.. no comments
autor Quester
no właśnie co tu robi Gay? Swoja drogą mam takie drobne spostrzeżenie że 360-tki są chyba na wymarciu, teraz nawet w ASG jaki gość leci z kontry i ma pół boiska dla siebie to wybija się jak nawyżej w góre i pakuje jednorącz jak najmocniej się da, po czym spada na ziemie i biję się w piers jaki to on silny nie jest - zero finezji. Przydał by się jakiś VinceJunior żeby rozruszać towarzystwo :)
autor dunKlover
Nie jestem specem, ale wydaje mi się, że system będzie musiał zrobić sobie aktualizację tudzież poddać się nieuniknionej ewolucji ;)
autor JPna50%
Ten system się podniesie, czy wszyscy będą musieli ładowac jak James ( lub w ogóle nie ładować).
autor obi
Wsad LeBrona można oglądać w nieskończoność.
autor Mati
To ze rozwalił system znaczy chyba tyle ze wykonał coś niezwykłego, niecodziennego, nietuzinkowego czyli wykroczył poza ramy zakreślone przez akcje kreowane zazwyczaj na boiskach NBA, czyli tradycyjne wsady lub lay-upy. W tym przypadku mamy do czynienia z całkowitym rozjebaniem systemu konwencjonalnych zagrań proponowanych w przypadku przeprowadzania kontry 2 na 1.
autor JPna50%
o jaaaaaa Lebron pozamiatał, nawet bym go na #1 dał
autor kolbi
Co znaczy, że James rozjebał system?
autor obi
punkt nie zaliczony, ale w sumie jebać punkt. Ten wsad był najlepszym wsadem w tym sezonie, bo już nudne są te wsady z jednej ręki w jego wykonaniu. MEGA !!! Ps. w następnym sezonie James ma grać z numerem 6 - tani chwyt marketingowy, z nr 23 mu do twarzy, ale coz...
autor Black[24]Mamba
Spadłem z krzesła jak ogladalem live. Tym wsadem pozamiatałby SDC'10. A osoby które pie***lą, że po gwizdku, że tamto, że sramto FU*K YOU!!!
btw. odsyłam do recapu cavsów, dużo fajnych akcji.
autor konrado
http://www.youtube.com/watch?v=1z4H9UklTQM z oryginalnym komentarzem:)
autor Cez
blog: cavs.e-nba.pl
LEBRON po prostu zmiazdzyl tym wsadem ;p mozna ogladac w kolko i nadal cieszy oko :D
autor pnH
mistrzostwo swiata ta paka brona
autor coralles
Ma ktos moze osobny link do tego wsadu Lebrona?
autor Air
Hi Hater! Mistrzowska paka, co z tego ze nie zaliczona, skoro była robiona jakby miała być zaliczona a podanie leciało jeszcze przed gwizdkiem. Zresztą nie raz już w top10 były akcje z rozgrzewki więc STFU i cieszyć się niezłą paką!
autor Doorman
Licznik odwiedzin: 17 044 705 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: