
Piotr Makulec
Od kilku dni pojawiały się w internecie i w prasie plotki mówiące o tym, że Philadelphia 76ers rozwiąże kontrakt z Allen Iversonem. I choć Ed Stefanski, Generalny Menedżer Sixers, z początku zaprzeczał, dzisiaj wydał na stronie głównej klubu takie oto oświadczenie...
"Po rozmowie z Allenem, doszliśmy do wniosku, że nie wróci do Sixers aż do końca sezonu, ponieważ nie chce dłużej bawić się organizacją i kolegami z drużyny, których bardzo mocno kocha. To było bardzo trudne dla Allena i zespołu by podtrzymywać spójność, podczas gdy starał się pogodzić i zbalansować swoją koszykarską karierę i życie prywatne."
21. lutego 34-letni obrońca postanowił opuścić zespół by być przy swojej chorej 4-letniej córce Messiah. Ponoć pytany nie był w stanie określić daty powrotu do zespołu, stąd decyzja o rozstaniu. W najbliższych dniach A.I. ma wydać oświadczenie, w którym wyjaśni dokładniej co i jak.
Po burzliwym początku sezonu wydawało sie, że podpisanie umowy z 76ers coś zmieni. Wyszło na odwrót i wielce prawdopodobne jest, że w NBA nie zagra już wcale. A Wy jak sądzicie? Czy Iverson zakończy teraz definitywnie karierę i poświęci się rodzinie, czy może spróbuje latem podpisać kontrakt z jakimś zespołem w NBA, Europie lub w Chinach?
Niestety, ale muszę się zgodzić z moim poprzednikiem, Wiktorem... Nie chcę widzieć Iversona w takich scenach, jak Stephona parę miesięcy temu. Niech córka zdrowieje. Nic poza tym.
autor Tomash
@odpowiadającym - rzeczywiście, pierwsze zdanie może nie nazbyt fortunnie brzmi, bez kontekstu jaki miałem na myśli je pisząc. Oczywistym jest, że nie życzę źle córeczce Iversona ani nikomu innemu. Jedyne, co miałem na myśli to to, że zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest to, żeby się nią zaopiekował w przypadku, kiedy przytrafiła jej się jakaś choroba. I tylko i wyłącznie tak należy rozumieć moją poprzednią wypowiedź. Jeśli jednak Iverson wymyślił sobie tym razem jako pretekst do strojenia fochów i nie grania opiekę nad chorym dzieckiem, któremu nic nie dolega, to dla mnie jest zawodowo skończony. Co do komentarzy w stylu "profesora ciekawskiego" - radzę samemu skorzystać z własnej rady. Z moją głową jest całkiem w porządku i sugerowanie czegokolwiek innego na podstawie jednego postu jest, cytując klasyka, semantycznym nadużyciem. Swoją drogą - czy na tym blogu nikt nie potrafi skomentować innego postu bez wyzywania innej osoby i zarzucania jej odchyleń umysłowych? Kurcze, jasne jest przecież że nie miałem na myśli życzenia niczego złego Bogu ducha winnemu dziecku, ludzie!
autor lukostro
kończ waść wstydu oszczędź
autor Wiktor
Wydaje mi się że AI3 znajdzie angaż w drużynie o mistrzowskich aspiracjach. Czemu nie miałby wzmocnić Bobcats albo Miami? oni nie mają nic do stracenia a mogą sporo zyskać
autor red-maras
do zobaczenia w prokomie ai
autor massey
Marcin Gortat > AI!
autor synek
@fr v5 Mo Williams > AI.
autor Friden
nie mam w zwyczju komentować innych komentarzy w sposób niekulturalny, ale lukostro weź przeczytaj powoli i dokładnie pierwsze zdanie w swoim poście. A potem rozpędź się niczym struś pędziwiatr i pier... z całej siły glową w ścianę. Że się poukłada nie mam nadziei, ale może odchył nie będzie dalej postępować.
autor profesor ciekawski
blog: www.nie.mam.bloga.pl
niezły cyrk z tym Allenem w tym sezonie, wolałbym żeby było o nim głośno z innych powodów
autor kolbi
"lukostro" ja wolę mieć nadzieję, że Iverson jednak ściemnia, niż to że jego córka jest chora. Przemyśl sobie następnym razem swoją wypowiedź zanim wstawisz coś w komentarzach.
autor szefunio_84
blog: trailblazers.bloog.pl/
A.I. to jeden z kilku moich ulubionych koszykarzy,ale przyznam rację koledze ,że po tym co odwalił w tym sezonie, jedynie w Chinach ktoś mu zapłaci za grę. I oby tylko się nie popłakał przy jakiejś piosence obmacując się z kolegą... bo będzie już całkiem niedobrze
autor DawidMajkel
a lebron zmienia numerek:]
autor pam_sowa
Steve Nash > AI
autor fr_v5
wg mnie to prokom:]
autor buuuuu
Według mnie po tegorocznych "akcjach" pozostają mu jedynie Chiny. Szkoda, że jeszcze sprawne i gotowe do gry ciało nie potrafi się porozumieć z umysłem...
autor Arexkobrosz
Zgrywa cwaniaka, co to nie on i chyba nie bardzo podoba mu sie rola drugoplanowa. Z kolei jego zycie do koszykowka, nie wytrzyma dlugo bez grania ;p Nie wiem co z tego bedzie
autor OneManShow
Do Prokomu go! :P
autor D910
a ja mam nadzieję (mimo wszystko) że dostanie angaż w jakimś zespole z mistrzowskimi aspiracjami i zaakceptuje rolę drugoplanową ...
autor Mixu
Jako fan sixers licze, ze po tym sezonie bedzie gruntowna przebudowa. Z obecnego skladu zostawilbym jedynie Holiday'a i Iguodale. Reszta wypad, tylko czy znalazlby sie ktos chetny na tluste kontrakty Eltona (w 2010 16 mln), Dalemberta (12 mln), Kapono (6 mln)? Szczerze watpie. I niech nikt nie wspomina o talentach Younga, Speightsa czy Williamsa, bo to jezdzcy bez glowy i nie wroze im wielkiej kariery w lidze.
autor panama joe
myślę, że to koniec Iversona w NBA
autor Fideljo
Licznik odwiedzin: 17 044 948 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: