Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 326 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


TONY PARKER 'OUT FOR 6 WEEKS'

niedziela, 07 marca 2010 19:42
Skocz do komentarzy
Maciej Kwiatkowski
27-letni Tony Parker doznał złamania kości śródręcza w prawej dłoni. Jest to już kolejny w tym sezonie uraz rozgrywającego Spurs. Dotychczasowe nie były jednak aż tak poważne.

Parker nie chciał rozmawiać z dziennikarzami po wyjściu z szatni. Rzecznik prasowy "Ostróg" nie potrafił też dokładnie powiedzieć ile czasu opuści drugi strzelec zespołu (16.6 pkt. w meczu). Więcej do powiedzenia na ten temat miał za to trener Spurs, Gregg Popovich.

- Tony złamał rękę i nie będzie grał przez sześć tygodni.

@wirtualnapolska

Nie lękajcie się - to wikipedia. Trudno mi sobie przypomnieć, by w tym sezonie Tony Parker przez chociaż dwa tygodnie grał bez żadnego urazu czy kontuzji. Miał już wszystko od plantar fasciitis, skręconych kostek, problemów z kolanem, kłopotów z biodrem. Zatruł się nawet niedawno tortillą.


A teraz to. Sześć tygodni bez Parkera w kluczowym czasie dla Spurs, gdy już po cichu zaczęli odzyskiwać wigor, a rotacja zaczęła nabierać jednolitego kształtu. Baa, nawet Richard Jefferson zaczął grać nieźle (15.3 pkt. w pięciu ostatnich meczach). Widziałem wczorajsze zwycięstwo z Memphis, a raczej trzy kwarty z tego meczu, i poprzednie wygrane z Phoenix czy obydwie z Nowym Orleanem. Oczywiście, że kluczowym graczem był Matt Bonner. I to nie jest żart - 11.8 pkt i 8/17 za 3 w trzech ost. meczach.

Myślę, że Spurs w miarę dobrze poradzą sobie bez Parkera, bo i tak przyzwyczajeni byli w tym sezonie do gry bez niego. Bez Parkera na parkiecie są tylko o 0.2 punkta gorsi jeśli chodzi o efektywność w ataku oraz o 3.5 pkt słabsi w obronie.

Czy stać ich będzie na przejście pierwszej rundy? Będą musieli teraz uważać, by nie zamienić się miejscami z Portland i nie spaść na ósme miejsce. W takiej sytuacji stanęliby przed szansą pokonania Lakers już w I rundzie.


Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 08 marca 2010 22:53

    Komuś się za dużo wolności zamarzyło

    autor Jeloung

  • dodano: 08 marca 2010 8:17

    krzych -> trzeba oddac Kobemu te 34 punkty w calym meczu - OK. W ostatnich 30-tu sekundach trafil za 3 i za 2 , ale moim zdaniem w bardzo wielu sytuacjach podejmowal zle decyzje - rzucal z bardzo trudnych pozycji i gral bardzo egoistycznie. Co do Spurs - terminarz maja bardzo ciezki, ale bardzo bym sie zdziwil gdyby ich zabraklo w play-offs.Nie wiem na co ich stac w tym sezonie :-).

    autor Mario1980

  • dodano: 08 marca 2010 0:32

    Denver Nuggets są o 3 długości gorszą drużyną od Spurs i nie wygrają z Ostrogami nawet bez Tonego. Zdrowy Parker to zawsze szansa na 25/30pkt zwłaszcza przeciw tak słabo broniącej drużynie jak Nuggets. W momencie gdy Manu będzie zastępować Parkera, to nie ma kto zastąpić Ginobiliego, podobnie gdy na pozycji Tonego występować będzie George Hill to nie ma kto zastąpić Hilla. Wobec absencji Francuza jeszcze więcej minut dostanie the poor man's Bruce Bowen. Tony Parker mimo iż słabo rzuca za 3 ma w NBA największą wśród point guards łatwość zdobywania seriami punktów. Fakt, że w tym sezonie pojawiło się kilku znakomitych żuczków m.in. ziomal Tony Parkera Rodrigue Beaubois z Dallas, ale na razie ma 6.2 ppg, więc trudno mówić o regularności. Jest rzecz jasna nieprawdopodobny Darren Collison, niemniej Hornets są słabi, a on też ma tylko przebłyski geniuszu. Jest wreszcie Stephen Curry. Denver nie są w stanie wygrać Zachodu chyba, że równocześnie kontuzjowani będą Nowik, Kobe i Duncan a Phil Jackson wyląduje w klinice kardiologicznej, pozostali zaś zagrają poniżej oczekwań. Lakers zaliczyli właśnie hat trick w plecy, a ich nowa, opracowana w tajnych laboratoriach Pentagonu morderczo precyzyjna maszyna do zabijania Ron Artest powinna pożyczyć transparent, jako miała na manifie w Warszawie pani informujaca co ma na literkę "CI". RonRon trafił dwa na dziesięć więc jego celownik na podczerwień działa bez pudła. Przeciw Bobcats sieknął 1/9. Szacun. Gdy Vince Carter po trafieniu 12 wolnych z rzędu przestrzelił tonight trzynastego na 9.2 sekundy do końca byłem pewien, że Kobe zaliczy siódmy w sezonie game-winner. However, w/g niektórych wierzeń siedem to też feralna liczba. I don't know about you but I wouldn't be surprised if the Oscar went to the Dallas Mavericks [in the West that is].

    autor timdan21

  • dodano: 08 marca 2010 0:04

    Mario nie trafil ostatnigo rzutu to od razu przegral caly mecz? wczesniej z dwie 3 pod rzad i 20 pkt w 4 kwarcie. Nie przesadzajmy...

    autor krzych

  • dodano: 07 marca 2010 23:33

    Tymczasem Bryant przegrywa Lakersom nastepny mecz. Bardzo dobra gra Marcina, super Nelson (9zb./7as.). Kobe 34 pkt. przy skutecznosci ... 12/30.

    autor Mario1980

  • dodano: 07 marca 2010 23:28

    Marcin będzie jutro w pierwszej 3 top10.

    autor obi gej

  • dodano: 07 marca 2010 23:03

    A z zupełnie innej beczki, Gortat powinien być jutro w top 10 :D

    autor grl zrbnck

  • dodano: 07 marca 2010 22:18

    strata Martina jest WAZNIEJSZA dla Bryłek niz strata Parkera dla Spurs gdyż nawet z Parkerem nie wygraliby konferencji,a Denver z Martinem pewnie by to zrobiło - a tak juz mamy mistrza zachodu czyli Lakers.

    autor Czcibor

  • dodano: 07 marca 2010 21:40

    Niestety zbyt luźno puszczony ze smyczy więc wyje ze wszystkich sił nie koniecznie z sensem. Oczywiście zaraz zaczną się tłumaczenia typu że chodziło o historię itp no ale jeżeli ktoś uważa Malika Allena za godnego następcę to już nic nie trzeba dodawać do tej małżeńskiej swawoli.

    autor Jeloung

  • dodano: 07 marca 2010 21:36

    Spurs bez Parkera > Denver bez Martina. Parkera zastąpi kandydat do nagrody MIP do spółki z MG, najlepszym podającym ligi nie będącym point guardem. W obwodzie jest mało grający Mason, który lubi trzymać piłkę w rękach i także nie obce jest mu rozgrywanie, dostanie swoje upragnione minuty.. Martina nie ma kto zastąpić. Jeśli diagnoza się potwierdzi i nie zagra w tym sezonie to już dziś skreślmy Denver z walki o mistrzostwo. Niedawno pisałem o miesięcznym odpoczynku dla TP. Doczekałem się.... Szansa na całkowite wyleczenie i 100% dyspozycję w pierwszej czy drugiej rundzie p.o. Z innego pkt widzenia, ten sezon jest tak pechowy dla Tony'ego, że wróci i znów coś załapie. Nie będę zdziwiony. Fatum nie śpi. W Portland coś o tym wiedzą....

    autor DUNCAN_24

  • dodano: 07 marca 2010 21:00

    Oczywiście strata Parkera w tej fazie rozgrywek to wydarzenie nie tylko w San Antonio, ale i w całej NBA. Tony więcej znaczy dla czterokrotnych mistrzów NBA niż np Kenyon Martin dla Nuggets. Z tym, że Tony Parker wróci w którymś momencie tego sezonu, Kenyon raczej nie. Żeby nie kończyć pesymistycznie - kontuzji nikt nikomu nie życzy - nutka bardziej pogodna: wczoraj podczas meczu NJN:NYK ci ostatni ustanowili absolutny rekord NBA w rzutach za 3 pkt. 0:18. Ponieważ przeciwnik trafił czternastokrotnie 14:24, to tylko w tym elemencie Knicks wypracowali stratę 0:42. By żylo się...

    autor timdan21

  • dodano: 07 marca 2010 20:37

    @iwczyko
    nie pyskuj bo dostaniesz daszek

    autor op

  • dodano: 07 marca 2010 20:27

    Spurs mają 12 bardzo ciężkich spotkań 2 x Cleveland, 2 x Lakers, 2 x Orlando, 1 Denver, 1 Dallas, 1 Phoenix, 1 Boston, 1 Atlanta, 1 OKC. Nie za bardzo wiadomo czy kontuzja Tony Parkera to koniec złej passy "Podków" czy początek. Tak samo nie wiadomo czy Lakers - jeżeli utrzymają obecny poziom - zakończą RS na pierwszym miejscu na Zachodzie. Wydaje mi się, że dzisiaj - against all odds - wygrają z Orlando, ale i tak mają do końca szereg trudnych meczów, a oprócz Kobe dobrze spisuje się u nich tylko Lamar Odom. Bez Tonego Spurs są w stanie wygrać na Zachodzie z każdym poza LA i Mavs. Parker pewnie będzie gotów na pierwszą rundę PO (28 dni + 12 rehabilitacji) to daje 16 kwietnia. Przy okazji powinien wyleczyć plantar fasciitis, biodro i kostkę. Teraz lepiej rozumiem dlaczego do białej gorączki doprowadzały mnie wszystkie te bezsensowne porażki, które fundował drużynie Pop. Z 24 przegranych do wygrania była - bez specjalnego napinania przynajmniej połowa. Lakers wygrywali mecze nie do wygrania, cudowne buzzery Kobasa poprzedzone bywały fatalnymi pudłami przeciwników - nałogowo przestrzeliwane rzuty wolne, a Spurs przegrywali mecze nie do przegrania, bo Pop ćwiczył zawzięcie maxismall ball 4 małych + Blair. Spurs zawsze grają dobrze o tej porze roku, ale niefrasobliwość trenera lubi się mścić szczególnie w latach parzystych. w 2006 i w 2008 Popovich praktycznie single-handedly przegrał przynajmniej wejście do Finału.

    autor adamzabo11

  • dodano: 07 marca 2010 20:22

    jak przy blou mogą być kroki?? haha

    autor iwczyko

  • dodano: 07 marca 2010 20:13

    lebron kroki

    autor zdzisław

  • dodano: 07 marca 2010 20:00

    Na pewno nie. I Memphis, i Nowy Orlean i Houston mają zbyt duże straty i po prostu nie są teraz lepsi niż byli, a to przecież najwazniejsze momenty sezonu regularnego.

    autor zawszepopierwsze

    blog: zawszepopierwsze.bloog.pl

  • dodano: 07 marca 2010 19:57

    Spurs poza PO. :((((

    autor obi aka Duży Czarny Zwierz

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 045 285 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u