tak jest marcin nie moglem w to uwierzyc jest wielki
autor czar
To jest Kerr. nie obrażać go. Nazwisko mówi samo za siebie. Wolno mu pouczać.
autor Jeloung
@Maciek
a gdzie ja mowie ze sedziowie sa winni porazki lakersow?:)
oczywiscie ze wyrwal sie troche z kontroli ten mecz, ale wina lezala po srodku:)
autor mac
Aj sie zagalopowalem... @mac - nie twierdze, ze faul byl ok, twierdze, ze pare razy mogli wczesniej gwizdnac to by nie bylo tak ostro. Bo to jest koszykowka, a nie ustawka.
autor Maciek
uwielbiam takie komantarze jak ten kolaszusza - to pewnie jest jakiś trójkarz z nba - tylko tu na forum jest "incoguto"haha
autor magic32
Z konia spadles? :) Gdzie ja tam mowie, ze porazka jest wina sedziow? Widziales konsekwencje u sedziow?
autor Maciek
@ Maciek
troche obiektywizmu chlopie,
nie mozesz zrzucac winy na sedziow za to jak gasol faulowal howarda. wynik tylko i wylacznie frustracji, a pod koszem orlando oboje sie szarpali, nie tylko howard, nie wierzysz? obejrzyj jeszcze raz.
"straszy Bryanta" - haha no straszne, dobrze ze Kobe jest twardy, i wytrzymal presje, ufff ;]
szkoda ze uderzenia w jaja Matta przez Kobiego przy wsadzie, a pozniej lokcia w klate nie widziales :]
no i brutalne zagranie Barnes'a w koncowce na Fish'u, dobrze ze Derekowi nic sie nie stalo uff;]
podsumowujac bo moze nie widziales: obejrzyj jeszcze raz! bardzo fajny mecz!
autor mac
takk, szykuje się trade kolaszusza za Bryanta, bo Kobe to nawet ustawić się na łuku nie umi, w przeciwieństwie do naszego snajpera, trójkowicza koluszaszy(nick name: money)
autor ;)
Prawdziwi trójkarze to ino na Pogoni. Goczok, Patyna, Kubista... ;)
autor Maciek
No tak kolaszusza Ty wiesz jak się ustawić Kobe nie...bo skąd on by to miał wiedzieć przecież nie jest prawdziwym "trójkarzem" tak jak Ty..
autor ahmyd
blog: www.kspogon.blox.pl
Czyli tak podsumowywując - bo może nie wszyscy widzieli:
1. Barnes przy wyprowadzeniu piłki spod kosza Lakersów straszy Bryanta uderzeniem w twarz, Kobe nic z tego sobie nie robi, faul u góry, sędziowie gwiżdzą po czym 2 arbitrów zwraca uwagę Barnesowi - nieslusznie albo brak konsekwencji - skoro nie dali mu dacha od razu to nie mają prawa mu zwracać uwagi.
2. Gasol ciągnięty za koszulkę przez Howarda (który robi to z uśmiechem na ustach) - w powtórkach widać to bardzo dokładnie, brak reakcji sędziowskiej - w kontrze Howard próbuje wsadzać i dostaje strzała w ramie od Gasola - wynik frustracji, ale jakaś tam konsekwencja sedziów.
3. Całkowity brak konsekwencji w końcówce - najpierw Fisher sprzedaje łokcia Barnesowi, potem wręcz brutalne zagranie Barnesa na zasłonie - Fisher pada na ziemie, wstaje i biegnie do Barnesa - robi się gorąco i sędzia decyduje się użyc gwizdka i pokazuje obustronny techniczny. Wyszło, że sędzia zagwizdał, bo Fisher chciał sam wymierzyć sprawiedliwość. Gdyby to olał - sędzia by nic nie zagwizdał...
autor Maciek
brakuje mi jeszcze bloku na gasolu marcina
autor LBJ23
Mamba[6x4]Owocowa - rozumiem, że mowa o Gasolu? wiesz, biorąc pod uwagę to co się stało chwilę wcześniej to ten faul wynikał z błędu sędziego. Podobnie jak markowanie uderzenia w twarz piłką czy ta sytuacja z obustronnym technicznym (w końcu on był czy nie?) - to też był duuuży błąd sędziego.
autor Maciek
@kolaszusza, w powtórce wyraźnie widać, że Kobe stał na linii, nawet panowie z Canal Plusa okazali trochę obiektywizmu i powiedzieli, że stał na linii, czego z reguły przy akcjach LeBrona, czy Kobego nie robią.
autor Ksero
J-Will widać dobrze rozumie się z Gortatem. Ich gra razem na parkiecie fajnie wygląda. Redick też chętnie z nim gra. Szkoda tylko, że Nelson cały czas prawie sam pałuje, a Marcina jak zobaczy raz na 20 akcji to dobrze
autor andre
@Mamba[6x4]Owocowa i dlatego wlasnie nie lubie naszych komentatorow na Canal Plusie... wszystkiego mozna sie od nich dowiedziec tylko nie tego co sie dzieje na parkiecie :P (chyba ze ja nie uslyszalem ze anulowali ta trojke?)
autor Sedov
Kolaszusza, widzę, że z ciebie naprawdę super prawdziwy "trójkarz". Gratulacje.
autor Marcin
Dla mnie tego faulu na Odomie nie było (przynajmniej z powtórek, które widziałem). A Lewisowi trójkę anulowano.
autor Mamba[6x4]Owocowa
Wiem że prowokował, ale Kobe w NBA jest chroniony i gdyby grali w LAL to Barnes by od razu wyleciał, a tak nie wyleciał. Wyjaśniam wątpliwości: 3 faul Howarda na Odomie był przypadkowy ale był, Lewis rzucił trójkę na 100% po syrenie, bo było duże czerwone 0 na tablicy a on miał jeszcze gałę w rękach. W ogóle był to dziwny mecz, trójka Kobe która okazała się dwójką ustawiła cały mecz. Chociaż szczerze wam powiem że wolałbym mieć remis, 12 sekund i gałę w ręku, niż 1 w plecy, 12 sekund i od razu być faulowanym i rzucać wolne. Bo LAL nie powinno otrzymywać płki i prawa do ostatniego rzutu. A propos Kobe i trójko-dwójek. Wielokrotnie rzucałem w życiu za 3pkt i nigdy, podkreślam nigdy nie udało mi się nastąpić na linię, prawdziwny trójkarz wie jak ma się ustawić.
autor kolaszusza
Przy dunku Howarda ktoś znowu udowodnił, że jest ścierwem w NBA.
autor Mamba[6x4]Owocowa
Licznik odwiedzin: 17 044 705 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: