Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 328 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


NETS NIE ZDOBĘDĄ MISTRZOSTWA NBA DO 2015?

środa, 10 marca 2010 16:15
Skocz do komentarzy

 

Piotr Makulec

 

Pamiętacie ostatnią sondę Sports Illustraited, w której pytano o największego brutala w NBA? Tym razem SI.com zapytało 173 zawodników z ligi o to, "który zespół ma najmniejsze szanse na zdobycie mistrzostwa w ciągu najbliższych pięciu lat?" Najczęsciej wymienianymi drużynami były...


New Jersey Nets: 31%
Minnesota Timberwolves: 16%
Memphis Grizzlies: 15%
New York Knicks: 11%
Los Angeles Clippers: 5%

Charlotte Bobcats: 5%


Cleveland Cavaliers i Indiana Pacers otrzymały po jednym głosie. Mnie tylko trochę dziwi, że w pierwszej piątce (szóstce, bo Bobcats i Clippers ex aequo na piątym miejscu) zabrakło Golden State Warriors... A Wy jak uważacie? Zgadzacie się z wynikami głosowania?

 

Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 11 marca 2010 22:43

    Wszystko zależy od tego offseason, lecz:
    1) NJN - bogaty, rosyjski właściciel, prawdopodobnie John Wall w drafcie, młody i perspektywiczny Lopez na centrze, w związku z Wallem dobry towar do wymiany w postaci Devina Harrisa i miejsce na jakiegoś All-Stara w postseason. Czy to są warunki na brak mistrzostwa? Nie sądzę.
    2) Minnesota - owszem, nie sądzę, żeby ten team coś namieszał do 2015 roku, chociaż po tym sezonie zrobi się miejsce na 1 maksymalny kontrakt i będzie wysoki numer w drafcie. To jednak może okazać się zbyt mało, biorąc pod uwagę obecny szkielet zespołu (Flynn i Jefferson to nie są gracze na miarę pierścienia)
    3) Memphis - młodzi zdolni, jednak raczej bez magensu do wielkich nazwisk, a zatem raczej pozostaną wylęgarnią świetnych, młodych koszykarzy i "odświeżarnią" starych. Na mistrzostwo bez szans, chyba że wróci moda na Elvisa i każdy będzie chciał grać w Grizzlies :)
    4) New York - chybiona kandyatura, wiadomo jakie tam jest parcie na wynik, magia MSG, gigantyczna frekwencja i w końcu pusty skład (pozostaje świetny Gallinari za 3 miliony i słabszy Chandler za 2), a więc pole do transferów olbrzymie, a z Donnie Walshem na pokładzie nie ma się raczej czego obawiać.
    5) LA Clippers - słowo "PECH" wyryte na środku parkietu, ale jednak Kaman, Davis, Gordon, Grffin, Jordan i miejsce na conajmniej 2 wielkie kontrakty mówią, że syndrom wiecznych przegrywających może się od nowego sezonu zakończyć. Na pewno piłeczka jest teraz po ich stronie, zakontraktowanie dwóch All-Starów + niezły debiutant zrobią z nich contenderów
    6) Charlotte Bobcats - Niby jest Michael Jordan, ale wydaje mi się, że raczej bliżej mu w kwestiach managerskich do Isaiaha Thomasa niż do np. Kevina McHale. Raczej nie widzę ich dalej niż 1 runda PO w najbliższym czasie.

    Kogo brakuje?
    1) Phialdelphia 76ers - kilka przepłaconych kontraktów i już wszystko leży. Chyba, że poświęcą któryś sezon na walkę o nr 1 draftu.
    2) Phoenix Suns - praktycznie wyłączeni z Free Agency po tym sezonie, poza tym jak już ktoś wspominał zbyt stary skład.
    3) Milwaukee Bucks - pierścienie w Milwaukee? WTF?

    autor red

  • dodano: 11 marca 2010 7:00

    @bon3s - owszem dlatego napisałem że "mogą być" - bo gdyby im się nie udało żadnej gwiazdy podpisać może ich czekać dół jak Celtów (w końcu póli co najbardziej utytułowany klub) przez ostatnie 20 lat. Nie mówię że tak długo ale jednak ;]

    autor Masiq

  • dodano: 10 marca 2010 23:38

    łatwiej wymienić te co mają szanse :)

    autor prymas

  • dodano: 10 marca 2010 23:05

    Dziwne podejście. Zespoły które mają największe szanse na wysoki pick w drafcie + mają wielką pulę na kontrakty przed tym sezonem mają szanse na mistrzostwo dość spore. Najmniejsze szanse mają zespoły starzejące się i obciążone wysokimi kontraktami.

    autor Dziki Jeż Północy

  • dodano: 10 marca 2010 22:48

    @ Masiq, zgadzam się co do Hornets, ale do Lakers to już nie. To zbyt duży, bogaty klub grający w atrakcyjnym dla koszykarzy mieście. "Skończą" im się obecne gwiazdy znajdą sobie następne. Tacy Paul czy D.Williams mogą być np wolni jak się nie mylę to w lecie 2013, czyli akurat wtedy gdy formuła obecnego składu się raczej wyczerpie. A co do klubów które nie zdobędą mistrzostwa to nie powinno w ściślej czołówce być Bobcats, a powinni być Pacers czy 76ers.

    autor bon3s

  • dodano: 10 marca 2010 20:08

    Moim zdaniem wszystko przed Nets. W przyszłym roku jak dobrze rozegrają karty mogą znowu wrócić do playoffow. Mają point guarda, który byłby starterem w większości drużyn w lidze. Podobnie z centrem. Z draftu dostaną zapewne jedynkę. Nie mam pojęcia jak z ich salary cup, ale zakładam że wystarczy by podpisać latem przynajmniej jedngo gracza z "wyższej" półki...

    autor blaylock

  • dodano: 10 marca 2010 18:05

    Wg. mnie paradoksalnie te zespoly maja wieksza szanse na mistrzostwo niż obecne ligowe średniaki. Kluby te mają ciekawą lokację(NY) przyszłościowy skład (Mem) i w miarę wyczyszczony salary-cup.
    Natomiast co mają powiedzieć np. Hornets (Okafor do 2014?) lub Suns (średnia starterów ok 30?) i zapewne minie dekada nim coś z tego będzie.
    Podobnie może być nawet z Lakersami lub Celtami jeśli nie zdobędą tytułu w ciągu dwóch-trzech lat.

    autor Masiq

  • dodano: 10 marca 2010 17:46

    Zawsze kochałam NETS:(
    Dziki Martin
    Wszedobylski Kidd

    autor Ponczoszka

  • dodano: 10 marca 2010 17:34

    dj napisalem pacers, raptors i wszystkie male miesciny a nie pacers i INNE wszystkie male miesciny ;P. Chyba mnie nie zrozumiales bo Toronto to tez niemale miasto.

    autor op

  • dodano: 10 marca 2010 17:26

    op jakbys nie wiedzial to Indianapolis to jedno z najwiekszych miast w USA takze najpierw polecam zapoznac sie z faktami a potem pisac

    autor dj wiewiórka

  • dodano: 10 marca 2010 17:24

    do mati
    chyba 1 sklad

    autor edi

  • dodano: 10 marca 2010 17:20

    Umieszczenie tam Charlotte to chyba nie porozumienie, prędzej tam powinni znaleźć się takie zespoły jak Idiana, Golden State.

    autor Dziwak

  • dodano: 10 marca 2010 17:19

    Siemka, proszę o ocenę tych składów i uzasadnienie, który jest lepszy ;)

    SKŁAD NR 1

    PG : Rajon Rondo, Rafer Alston, Sundiata Gaines
    SG : Trevor Ariza, Shannon Brown, Tarrence Williams
    SF : LeBron James, Rudy Fernandez, Marquis Daniels
    PF : Chris Bosh, Marreese Speights, Matt Barnes
    C : David Lee, Chris Andersen, Josh Powell

    SKŁAD NR 2

    PG : Derrick Rose, Earl Watson, Jannero Pargo
    SG : Dwyane Wade, Murray
    SF : Kevin Durant, James Johnson, Shane Battier
    PF : Yi Yianlian, Hakim Warrick, Taj Gibson
    C : Brook Lopez, Andrea Bargnani, Nazr Mohhamed

    autor mati

  • dodano: 10 marca 2010 17:02

    Czarne chłopaki nie są bystrzy.

    autor D09IOP

  • dodano: 10 marca 2010 17:00

    wiele zależy od tego lata, tacy njn i nyk jeśli przechwycą lbj23 lub inną perełkę na rynku wolnych agentów będą poważnymi pretendentami.
    gsw pod wodzą nelsona nie zdziałają nic, oby trener a gm się zmienił, wtedy są szanse na coś więcej.

    autor Piotrek

  • dodano: 10 marca 2010 16:56

    Chyba jednak koszykarze NBA zbytnio nie orientują sie w realiach ligi...

    autor Quester

  • dodano: 10 marca 2010 16:56

    Bo Warrios z porządnym coachem mogą cos osiagnać...mnie dziwi ze nie ma Indiany w pierwszej 5...

    autor edi

  • dodano: 10 marca 2010 16:54

    Nets i Knicks maja duze szanse na mistrzostwo ale tylko wtedy gdy podpisza all-starow w lato. Za to Pacers, Raptors i wszystkie male miesciny, ktore nie maja szans na sciagniecie gwiazd sa w czarnej dupie

    autor op

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 045 433 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u