to jest SDC :D hehe
autor Seba
Wsady lepsze niż w tegorocznym SDC ;)
autor D910
kur.. vince jest niesamowity. po takich akcjach mam ciary. jego wsady zdecydowanie wyróżniaja się na tle jakichkolwiek innych. takie jest moje zdanie od kiedy tylko pierwszy raz zobaczyłam cartera w nba. szczególnie pierwszy sezon był porażający. praktycznie nie było top10 tygodnia bez jego jednaj albo więcej akcji. p.s. muszę odkurzyć stare vhs-y :-) i video... z tym gorzej...
autor kmn
Tak sie bawia bo mecz z Netsami. Troche chlopaki przycieli jakby nie bylo, normalnie na rozgrzewkach sie druzyny nie bawia:D A tu pelny looz:)
autor gamyl
o! to JJ jednak dunkuje? bo jak w kontrze biega to zawsze jakby coś miał w tyłku. Dobry ten patent z podsadzeniem, a VC ... naprawdę miło widzieć!
autor Wiktor K.
Vince Carter. He still has it..! :D
http://www.youtube.com/watch?v=A39cAGNIoks - filmik z ubiegłego roku z meczu rozgrywanego z okazji rocznicy istnienia NORTH CAROLINA. Pewnie większość widziała ale wart przypomnienia..
Myślę ze Vince pokaże jeszcze na co go stać w play-off a Magic postraszą trochę King-a i Grubego ;)
Marcin respect ;)
autor kobi
MG nieźle ale VC... still half man-half amazing!
autor KCieś
Internet nie dla dzieci ! Dziekuje, dobranoc
autor op
@op uhoho, podoba ci sie co robi i jak to robi, to pewnie robi dobrze
autor ulma
@Marcin chcesz byc fajny ? Czlowieku jaram sie Williamsem czyli tym co robi i jak to robi. Chyba cos ci nie pykło.
autor op
Chciałbym zobaczyć taką akcje Marcina w meczu :D ps. nie wiem jak Wam ale mi najbardziej podobał się dunk Williamsa xD podnoszenie jak w łyżwiarstwie figurowym hehe ;P
autor Macis
no ja wam mówię że pod jajami
autor Budzik
@Marcin, urodziłes sie dzisiaj? tego typu dunk to własnie between the legs dunk. Do tej pory tylko 20 osób zdecydowało się nazwać jakiś dunk na youtube"under the leg dunk" http://www.youtube.com/results?search_query=%22under+the+leg+dunk%22&search_type=&aq=f. A swoją drogą między czym tę piłkę przekłada, jak nie między nogami, na pewno nie między nogą jak to sprytnie wymyśliłeś.
autor triple ocho
Nieizla zabawa. Ciekawe co wyprawiają w szatni:)
autor Ponczoszka
dunk Cartera masakra. nawet nie ogarniam co on tam zrobił za bardzo, ale strasznie to efektowne ;D
autor qq
Do gościa, którego nawet nie stać na podanie nicku/imienia :P Cały tytuł powinien być inny. Piłka była przeniesiona pod nogą, a nie między, a to już różnica. @Budzik najlepiej to określił i tak być powinno to nazwane, czyli under leg. A co do jarania innym facetem, to jakiś kompleks czy co? :P
autor Marcin
gortat z takim dunkiem wygralby tegoroczny sdc ;]
autor buri
@Marcin - tak gwoli ścisłości ten dunk powinien nazywać się "pod jajami", tudzież z ang. "between the balls" albo under żeby się ktoś nie przyczepił;]
autor Budzik
Between the leg? Miedzy noga? Chyba miedzy nogami, czyli between the legs, ale spoko kazdy chce zablysnac, plus za starania.
A jarac sie mozna, sam sie jaram Jasonem:D
autor do Marcin
Carter na zupelnym luzie.Mysle ze wsad na final SDC 2010
autor W
Licznik odwiedzin: 17 045 433 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: