Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 328 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


POPATRZCIE NA TĄ PLAŻĘ i NA TE ŁADNE DZIEWCZYNY

środa, 10 marca 2010 23:20
Skocz do komentarzy
Maciej Kwiatkowski

źródło: nba.com

- Powyższe kociaki

- Staples Center

- Hollywood

- kalifornijskie plaże

- maksymalny kontrakt

- największą rywalizację od czasów M.J.'a i Knicks

- Blake Griffin

- Baron Davis, Chris Kaman i Eric Gordon

- Jordan

- nr 6

- wybór generalnego menedżera

- wybór trenera


To wszystko mogą zaoferować LeBronowi Jamesowi Los Angeles Clippers, po tym jak wyrzucili z klubu Mike'a Dunleavy'ego.


Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 11 marca 2010 22:17

    Czcibor idź wysłać paczkę bo chyba masz świńską fazę

    autor koleś git

  • dodano: 11 marca 2010 18:29

    A to chyba Pan Kujawiński napisał skądinąd świetny artykuł na temat Granta Hilla a nie Pan Kwiatkowski. Czcibor mam dla Ciebie dobrą rade: weź grubą książke z twardą oprawą do rąk, wyprostuj ręce a następnie zginając je w łokciach pier***nij się w łeb. Albo zmień ksywe na Ultimate idiot.

    autor Friden

  • dodano: 11 marca 2010 17:07

    kolaszusza od kiedy sledzisz NBA ze masz takie zdanie o Knicksach.
    Thomas narobil balaganu ale wcczesniej to byla super druzyna, zawsze grali z charakterem.
    Co do LBJ w clippersach to trzeba sobie przypomniec jak Griffin zareagowal LAC?

    odp. ucieszyl sie bardzo
    to jest Los Angeles ,

    autor ad

  • dodano: 11 marca 2010 16:35

    Uważam Clipsów za drugich największych w lidze zjadaczy przyzwoitych graczy po NYK, kto tam nie pójdzie to popadnie w przeciętność, a zespół dalej będzie grał byle jak.

    autor kolaszusza

  • dodano: 11 marca 2010 15:52

    Obiektywnie, nie zwracaj uwagi na malkontentów. Tacy są wszędzie. Piszesz świetnie i są powody do mruczenia, a może szczekania. Nie rozumiem tylko czemu zmieniłeś nick. Chyba nie wstydzisz się swoich przemyśleń. Spędziłem ostatnio kilka dni na Mazurach. Mimo zimna i śniegu wiosna - dziki, sarny, żurawie. Takie sprawy. To że wiosna budzi się do życia zauważyłem też przed sklepem w Jeleniowie, gdzie wioskowy Don Juan mieszaniec owczarka alzackiego i setera ochoczo majstrował dzidziusia Wadzie (suka jednego z tamtejszych smakoszy taniego wina). Gdy te dwa rosłe psy zajęte były sobą, mniejsi przedstawiciele psiego rodu atakowali sukę w przednie i tylne łapy. Wydaje mi się, że i Ty byłeś wśród nich. Czy to nie Ty montowałeś się do lewej, tylnej łapy Wady? Maść szarobura, wzrost około 28 cm (11.5 inches) i bielmo na prawym oku. A może to było nasienie tego dużego psa. Chyba to byłeś Ty. Weren't you? Pozdrawiam i napisz znowu coś fajnego.

    autor timdan21

  • dodano: 11 marca 2010 14:35

    dobra sorry zapomnialem o manierach bez durniow,juz nie bede..chociaz

    autor rehus

  • dodano: 11 marca 2010 14:30

    obiektywnie..obiektywnie jestes mega durniem:D
    swietna notka oby sie sprawdzila:)

    autor rehus

  • dodano: 11 marca 2010 13:50

    zajeb*sty blog, najlepszy w sieci o nba, dziękuje panowie że robicie to po prostu jako hobby :)

    autor kamill

  • dodano: 11 marca 2010 13:31

    Timdanek pajacu jaki w ogóle związek ma twój komentarz do koszykówki, znowu jakieś frustracje uzewnętrzniasz? skończ z tym bo to załosne i zajmij tym po co jest ten blog czyli KOSZYKÓWKĄ!

    autor Obiektywnie...

  • dodano: 11 marca 2010 13:14

    Wrócił czcibor i wraz z nim elaboraty o Pippenie.Co to wypuścili już z Tworek?Gościu, jesteś tak żałosny z tym ujadaniem o Scottim, ze żal to czytać.I mimo iż z Maciejem Kwiatkowskim nie zawsze się zgadzam to taka jest prawda, to pojedynki MJ elektryzowały nowojorską publiczność, to on jest najbardziej rozpoznawanym koszykarzem na świecie i to on dla wielu ludzi pozostanie GOAT, nie "Pająk".I nie zmienią tego twe kretyńskie wpisy, tupanie nogami czy przeklinanie.Pogódź się z tym a może w końcu twe życie nabierze kolorów zamiast wszechobecnej frustracji.

    autor dannyboj84

  • dodano: 11 marca 2010 13:12

    aaauuuuuuuuuuuuuuuu!!

    autor kk

  • dodano: 11 marca 2010 12:48

    Od pewnego czasu, zmuszony jestem uczyć angielskiego - układy rodzinne - gentlemana lat osiem, imieniem Hubert. A classic example of the tail wagging the dog. Po wstępnej nieśmialosci całkowicie przejął ster - niczym partner Scottie Pippena w ostatnich akcjach meczów - i ostanio energicznie przystąpił do podnoszenia moich kwalifikacvji w języku ojczystym. Hubert: "Timdan21, powiedz 'pies w dole z wystawionym językiem'". Timdan21: "Pies w dole z wystawionym językiem". Hubert: "NIEEE, masz wystawić język i powiedzieć 'pies w dole'. Td21: "Piesdole". Hubert: "Well done. Teraz dodaj z przodu 'ja'. Timdan21: "Ja piesdole". Hubert: "Może być. vvv Więc teraz ja jako komentarz do postów z 10:32 i 10:42. Ja pies w dole. Z wystawionym językiem, rzecz jasna. Przypomniał mi się przebój sprzed lat [Stan Borys, Maryla Rodowicz], "Dziś prawdziwych cymbałów już nie ma..." Ej, czyżby?

    autor timdan21

  • dodano: 11 marca 2010 11:19

    w ogóle żenada te posty gdzie jedyne co się przewija "matole", można wyrazić swoje opinie w bardziej cywilozwany sposób, ja na miejscu adresata nawet bym nie odpowiadał na takie chamskie zaczepki.

    z artykułem można się zgadzać, lub też nie, ale dyskusję fajnie jest prowadzić w normalny sposób bez ubliżania i negatywnych emocji.

    autor Piotrek

  • dodano: 11 marca 2010 11:07

    Czcibor pojechałeś ostro, ale widocznie tak trzeba by co do niektórych coś dotarło. Podpisuje się pod tym co napisałeś. Z resztą to nie pierwszy raz gdy matołek bez szacunku (lub w ogole o nim nie wspomina) wyraża się o Scottiem. Jeszcze w poprzedniej odsłonie bloga też miało to miejsce, gdy Gordon pobił rekord 3jek Bulls w trafionych rzutach wyprzedzając Pippena. Zdjęcie przedstawiało Bena, a w dalszym planie Scottiego, pidpis zdjęcia miało mniej więcej taki wydźwięk "Ben pobił rekord tego pana z tyłu". Kurde te watki z pomijaniem Pipa zapadają gdzieś głęboko w psychice, Traumatyczne przeżycia ;D

    autor ChrisCRS

  • dodano: 11 marca 2010 11:03

    Ej jakby wrzucic wypociny tego ciula ktory przedstawia sie nickiem Czcibor pod filmik zarzucony przez gaaas'a bylby rowniez swietny:D

    autor W

  • dodano: 11 marca 2010 10:42

    piszesz matole artykuł jakim gigante m był Hill(i był) ale rozzumiem, że jakby grał z Mikiem to też bys napisał że Mike sam rywalizował z przeciwnikami???????? Bo matole Pip nie był mniej wszechstronny od Granta, a jeżeli miał ciut gorsze staty od niego to dlatego, że nie mógł mieć tyle piłki przy Miku, ale matole pamiętaj, że jak grał bez Mika Pip w 1994 to miał lepsze staty niż Grant i lepiej zespol prowadził niz Gran wieczna tylko pierwsza rinda, chyba, że matole jesteś za młody by to pamiętać i pamiętasz tylko obrazki z dziecinstwa i matole sie nie dziwie że jesteś takim wielbicielem Kobiego bo matoł do matoła ciagnie, obys matole jak najkróej edukował dzieciaków, matole matolski i nieh i ktoś wtłuze do łba o to DEFENSE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!i szkoda matole, ze to nie średniowiecze bo bym Ci sam natłukł do tego matolskiego łba, matole śliń się dalej do dziewek z obrazków Twej ukochanej Kalifornii

    autor Czcibor

  • dodano: 11 marca 2010 10:32

    no tak , kurwa, Jordan sam bił sie z NowymYorkiem, oczywiście, jasne, nie miał obok kolesie któy rzuał średnio ponad 20 w tych seriach, który najwiekszą robote robił w obronie żeby Mike miał siły na walke o punkty, jasne kurwa, Mike sam wszystko, Kwiatek ty matole. Fajnie sie czytało ten blog, powodzenia, dobranoc.

    autor Czcibor

  • dodano: 11 marca 2010 9:09

    Jakoś go nie widzę w LA...

    autor Marcin

  • dodano: 11 marca 2010 8:56

    hmm uważasz, że nieokrzesani clipps, któzy ssą pałkę niemal całą wieczność zachęcą bronka? myslisz, że pośród tylu możliwości wybierze klub, który latami był pośmiewiskiem ligi i tym gorszym w nba?
    marketingowo nie ma takiej opcji.
    poza tym może i clipps mają ciekawy skład, ale póki co są jedną wielką niewiadomą i baron davis - przesympatyczny, niegdyś wielce fajny rozgrywający - teraz jest mniej niż przeciętnym ligowcem.
    magnesem może być samo miasto la - ale musiałby dzielić w nim władzę królewską z kobe, a to zbyt wiele nawet jak na la.
    1 ny 2 miami 3 ewentualne pozostanie w cavs - to wg mnie jedyne prawdopodobne opcje bronka.

    autor Piotrek

  • dodano: 11 marca 2010 7:36

    -możliwość poprowadzenia najsłabszej franczyzy w historii do kilku tytułów mistrzowskich
    -Jessica Alba na widowni (ostatnio co prawda była na Lakersach ale częściej bywa na Clipps, chyba przede wszystkim ze względu na jej przyjaciela Barona Davisa ;])

    LBJ w LAC mówie tak :)

    autor Friden

 12  »

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 045 629 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u