Ciągle nie mogę zrozumieć na jakiej podstawie ktoś wysnuwa wnioski,że Celtowie są za starzy i za wolni?Warto byłoby przypomnieć sobie ile lat mieli Pippen,Jordan,Rodamn i Harper podczas ostatniego mistrzowskiego sezonu?Im wiek jakoś nie przeszkadzał......Przecież w Bostonie sa młodzi zawodnicy,którzy powinni dobrze komponować się w zespół efektywnie go wspierając.I tutaj pojawia sie pytanie - dlaczego tak nie jest?Moim zdaniem i nie tylko moim głownymi winowajcami są Doc Rivers i Danny Ainge.Pierwszy,bo nie potrafi wprowadzić zmian w stylu gry Bostonu,która jest niezbędna od dłuższego czasu.A drugi,bo przez 2 lata nie potrafił dokonać odpowiedniego wzmocnienia pod koszem drużyny - ściągając takich "tuzów" jak Marbury,Sheed czy Moore.
Jestem pewien,że gdyby Rivers byłby chociaż w połowie tak dobrym trenerem jak Popovich to Boston miałby szanse na dojście do finałów.A tak mamy 7 osób w sztabie trenerski,które przez 2 lata nie zauważyły,że potrzebujemy dobrego zbierającego......
autor Ironman
orzech: nie powiesz chyba ze ten buzzer, z jednej nogi prawie z trybun nie zasluguje na 1 miejsce?
autor V
eeeeee donte green i evans zdecydowanie za wysoko w tej topce
autor eeee
niech sobie james robi kroki... ale niech sędziowie to gwizdają ! co to za autorytet czy najlepszy gracz skoro robi błędy i ludzie wychowani na zasadach europejskich nie traktują go przez to poważnie. Ale to wina sedziow a nie samego jamesa żę jest taki stan rzeczy... Irytuje mnie to mocno :/
autor kamis089
Ależ LBJ wkręcił Perkinsa ; o
autor Mati
Pierce też zrobił kroki i to dużo wyraźniejsze w akcji gdzie Lebron go zablokował.. ta akcja swoją drogą tez tu powinna być, możecie ją na recapie z meczu zobaczyć ;)
autor Cezar
co jest lepszego w bloku Howarda od Hilla??!Howarda byl o duzo latwiejszy i jest wyzej.
autor edi
Gdyby były zakłady na nr 1 w top10 (abstrahując od tego konkretnego top10 gdzie przy pewnej dozie dobrej woli można się zgodzić z no.1)to kurs na LBJ byłby pewnie w pobliżu 1,0000000000000000000000000001... A może są takie zakłady? Dajcie namiary zawsze to jeden pewniak na kuponie...
autor orzech
Z meczu Cavs-Celtics brakuje najlepszej akcji meczu, napewno ciekawszej od tych dwóch, które zapodali tutaj: konkretny blok Lebrona na Pierce'ie, rusza z kontrą Mo i rzuca padając na ziemię pomiędzy Allenem a Rondo. Niezła też była akcja z pierwszej kwarty jak Mo złapał piłkę w okolicach linii za 3 minął obrońcę kozłem za plecami podał do wbiegającego Hicksona, a zrobił up&under pod obręczą i blokiem Garnetta.
autor Dziki Jeż Północy
Niestety ale jak dla mnie Boston czeka wylot już po I rundzie play off..Bo jak dla mnie wyprzedza Hawks w tabeli a rysie pozostana na 6 miejscu:)..Co będzie wiązało się z porażką :) jak dla mnie Bomba:) Bo mam nadzieje ze w tym sezonie czeka nas Duża niespodzianka:)..Peace
autor violator
paradoks to że BOBCATS wygrywają z elitą NBA a przegrywają z tymi słabszymi. Może być ciekawie w PO z ich udziałem. I to grali bez G-wallace'a mcezyk Cavs-Boston strasznie mnie znudził. Boston bez pomysłow, a LBJ robil co chcial..nawet jak nie widział co robic wbijał się bezsensownie w faul i rzucał rzucał ja ziewałem i jeszcze raz rzucał a Boston strolili głupie miny coz...
autor Black[24]Mamba
chyba chodziło o to kiedy złapał piłkę do dwoch rąk... bo kozował i zrobił krok i zamiast kozła juz ja chwyycił i 2-3 i tak sie skończyło w NBA inaczej na to patrz :)
autor damon
W niejednej akcji lebron zrobił kroki i z ogólną tezą, że powinni to gwizdać się zgadzam, ale gdzie w tym akurat wypadku były kroki to ja szczerze nie mam pojęcia... Pierwszy krok wykonał podczas skozłowania piłki z lewej do prawej nie trzymając jej jeszcze w dłoniach, to jest dozwolone. pzdr
autor xxx
bedac wlasnie X lat temu uczniem gimnazjum nauczyciel wf tez skarcil jednego kumpla gdy ten przy dwutakcie zrobil 3 kroki a nie dwa argumentujac tym ze zasugerowal sie nba bo tam faktycznie dostawiaja ten 3 krok i taka gra jest dozwolona. Po prostu troszke inne przepisy jak w Europie wieksze pozwolenie na "twardsza" gre no i czesc ludzi jakos nie moze przebolec ja tam do tego nic nie mam i nawet jestem za.
autor jelinek
Przeciętna akcja Lebrona i to w dodatku z krokami na 3 miejscu, a niesamowity blok Hilla dużo niżej (37 lat, blok face to face a nie takie zza pleców jak LBJ, wzrost 203cm) i to jeszcze taki że Hill złapał piłkę i pognał do kontrataku. Blok Howarda może i większy power, ale piłka w trybuny, gość 213cm i ponad 10 lat młodszy.
Lebron takie wejścia to praktycznie co drugie to kroki ewidentne, no ale gdzie mu sędzia podskoczy i się postawi.
autor atavar
Nie ma wsadu Richardsona a taki byle blok Howarda jest :o
autor kolbi
Kroki jak nic na 3! Jak już puszczają takie akcje to przynajmniej by ich nie umieszczali na top 10.
autor Mailman
Nie przepadam za Lebronem, ale trochę przesadzacie...w całej nba gracze robią kroki - nie tylko James.
Dziwne to jest, jedni widzą kroki wszędzie, a inni w ogóle nie dostrzegają albo nie chcą dostrzegać.
autor skm
Faktycznie w NBA tak zwany "duch gry" często bierze górę nad przepisami. Mam wrażenie, że jakby ktoś (najlepiej gwiazdor typu James, Wade) zrobił w kontrze 4-5 kroków ale zapakował z przełożeniem piłki między nogami to by sędziowie nie gwizdnęli błędu. Pamiętam akcje w kontrze Andre Millera gdzie zrobił 4-5 kroków i tego nie gwizdnęli (choć nawet nie skończył efektownie). Jamesowi raz gwizdnęli kroki gdy wbił się pod kosz by rzucić game winnera vs Wizards. To była prawdziwa obraza majestatu, ale zaimponowali mi wtedy sędziowie tym gwizdkiem, bo już myślałem że gwizdnęli faul na LBJ. To była słuszna decyzja bo ten rzut zmieniłby zwycięzce meczu co było by niesprawiedliwie. To po tym meczu James tłumaczył, że to nie były kroki tylko crab dribble;) Jasna sprawa, że nie tylko James robi kroki, ale on jest tzw reprezentantem tego, bo jego kroki są najczęściej "reklamowane" w top10. Bryant czy Wade pewnie robią to nie rzadziej, ale w top10 takich akcji nie ma z ich udziałem.
autor bon3s
gdyby Jamesowi gwizdali wszystkie kroki to zdobywal by pewnie z 18-20 pkt na mecz..
autor obi
Licznik odwiedzin: 17 045 629 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: