ciekawski, Bosh wykonał klasyczny step back, oprócz przesunięcia prawej stopy po parkiecie przed kozłem , nie ma tam mowy o krokach.
Jesli nie wiesz jak dokładnie taki prawidłowy step back wyglada zajrzyj tutaj :)
http://www.youtube.com/watch?v=auZGfe6XxGY
autor GForce
bon3s - wcześniej mowa była o przesunięciu jednej nogi po parkiecie, nie przeinaczaj więc i nie porównuj tego do przejścia całego boiska krokiem łyżwowym. to co zrobił bosh jest dopuszczalne w nba, łyżwiarstwo figurowe to trochę inna gra... to tak jakby ktoś ci powiedział,że nie słodzi herbaty,a ty byś dodał swoje i przekazał dalej,że ten ktoś nie lubi żadnych słodyczy... mam wrażenie,że część tu piszących zapomina,iż zajmujemy się ligą nba,a nie jakąś europejską klepaniną gdzie sędziowie spuszczają się nad każdym najdrobniejszym "występkiem"
autor kmn
Nie wiem czy tu akurat były kroki ale ręce mi opadają jak ktoś w komentarzach sugeruje, że kroki są tylko jak się oderwie nogę od parkietu. Zatem ślizganie jest dozwolone i można cały parkiet przejść "krokiem łyżwowym".
autor bon3s
"Z kolei kibice Atlanty lub ci, którzy za Boshem nie przepadają będą zachwyceni, gdy przyjrzą się stopom Bosha od samego początku powyższego nagrania" - głupia zdanie, bo kibice Atlanty i ci co nie lubią Bosha nie mogą być zachwyceni z tego że: 1) Bosh trafił game-winnera i Hawks przegrali, 2) że nie odgwizdano mu kroków, 3) że jeśli były kroki to i tak mu nie odgwizdano. Czyli nie mogą być zachwyceni z niczego. Zatem "Co autor miał na myśli?"
autor Bosh
Tak..tutaj nie ma kroków..Jaki przepis został tutaj naruszony??...Noga obrotu nie została oderwana przed kozłem...W ogole...Gdzie tutaj moga byc kroki..?przy step backu?? nie, nie ma ich :) przy starcie owszem..ale ewidentnie ich nie bylo! ..
autor viola0r
To jest wręcz firmowy rzut'akcja Bosha i nigdy w takiej sytuacji sędziowie nie gwiżdżą mu kroków więc dziwne by było jakby tym razem akurat zagwizdali.
autor Torontos
blog: www.nbaondvd.pl
jeśli to nie są kroki to i "crab dribble" Lebrona nimi nie jest... i mówię to jako facet z gwizdkiem
autor KCieś
Jak dla mnie kroki. Bosh zrobił niejako dwutakt, tzn najpierw step back (jeden krok) i pozniej naskok na dwie (drugi krok) i wybicie. Przecież coś takiego można zrobić wyłącznie gdy koszykarz jest w ruchu, a on ewidentnie na poczatku całego manewru stał przez "dłuższą" chwilę. Równie dobrze taki Howard dostawał by piłkę, robił kilka pump faków i następnie robił dwutakt, tak chyba nie można.. wybaczcie jak zupełnie źle reguły znam...
autor ciekawski
Podstawowym błędem Atlanty było danie Horforda do krycia Bosha. Moim zdaniem tam powinien się znajdować Josh Smith, który przede wszystkim jest zwinniejszy i skoczniejszy od Ala i raczej nie odpuściłby tak Bosha.
autor Motyl
Przejrzałem tą akcje klatka po klatce i o krokach nie mam mowy a złudzenie wynika z mocnego ugięcia kolana prawej nogi tuż przed kozłem. Bosh miał jeszcze styczność stopy z parkietem w momencie wypuszczenia piłki z rąk. Co do przesunięcia stopy to występuje ono ale gwizdanie tego w tym konkretnym przypadku a nie pamiętam kiedy w nba były gwizdane takie błahostki było by wariactwem.
autor mvp86
Gratuluje tym którzy twierdzą ze CB4 zrobił kroki...kroków nie było..nie wiem skąd w ogóle taki pomysł?... Sędziowie biorą jeszcze pod uwagę coś takiego..jak duch gry..tego w przepisach nie ma...ale btw...gdzie te kroki??:O..Mam kolegów sędziów..sam się teraz szkole..i wiem ze żaden z nich nie gwizdnąłby czegoś takiego..Pozdro
autor Violat0r
Ja tego gamewinnera znam bardzo dobrze.
autor Stefan Majewski
mnie natomiast po oczach najbardziej uderza to jak Al (allstar) Horford poszedł na ten balans ciała Bosha. Gołym okiem widać o ile zwinniejszy jest Bosh od Ala. Kroków także sie nie dopatrzyłem :) a i ogolnie piekny footwork Bosha
autor Airmiron
Racja xD
autor krx
"Nie koniecznie" piszemy razem :-)
autor kmn
Nie koniecznie według nowych przepisów ale tych FIBA nie NBA możesz "ślizgać" się a wiem, że te zmiany wprowadzają żeby ujednolicić zasady na całym świecie i to jest jedna z tych zmian, więc może tak można. Zainteresowani niech sobie wyguglują hasło zmiany przepisów koszykówka.
autor krx
luz, pani na polskim terroryzowała mnie dyktandami :-))) i mam małe zboczenie
autor kmn
sorki, normalnie nie walę takich byków.
autor kolaszusza
"mugłbyś" nie walić takich klopsów... oczy bolą
autor kmn
nei musisz odrywać stopy żeby gwizdnęli kroki, przesuwanie stopy bez odrywania jej od parkietu też jest travellingiem. Inaczej mugłbyś ślizgiem przejść całe boisko.
autor kolaszusza
Licznik odwiedzin: 17 058 411 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: