Bloog Wirtualna Polska
Są 938 404 bloogi | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


NCAA: MARCH MADNESS - SECOND ROUND - KANSAS I NOVA ODPADAJĄ!!!

niedziela, 21 marca 2010 10:15
Skocz do komentarzy

Sebastian Hetman

Wczorajszy pierwszy dzień spotkań drugiej rundy NCAA Tournament zaszokował chyba wszystkich. Do domu wracają Villanova Wildcats i Kansas Jayhawks, którzy przegrali z niżej rozstawionymi rywalami. Jestem w totalnym szoku, bo o ile widziałem mecz Villanova-Saint Mary's i podejrzewałem niespodziankę, o tyle absolutnie nie spodziewałem się, iż Kansas Jayhawks ulegną ekipie Northern Iowa. Zapraszam do podsumowania!



MIDWEST REGION:

The Biggest Upset: z cyklu WIELKI SZOK!
(1)Kansas Jayhawks vs. Northern Iowa Panthers  67:69
Nikt przy zdrowych zmysłach nie stawiał wczoraj na graczy z Northern Iowa. Jayhawks od początku sezonu byli typowani co najmniej do Final Four, a także do zdobycia tytułu. Co prawda eksperci ESPN już w połowie sezonu zachwalali nieobliczalną ekipę Panthers, ale nikt nie spodziewał się, że pokonają oni podopiecznych Billa Selfa już w drugiej rundzie. Panthers zaczęli spotkanie od mocnego uderzenia i po pierwszej połowie prowadzili 36-28. W zasadzie przez większość drugiej części spotkania utrzymywali 8-10 punktowe prowadzenie. Jordan Eglseder (14 pkt., 2-3 za 3) był wczoraj motorem napędowym Panthers, którego wspomagał nie kto inny jak Ali Farokhmanesh. Ali F po raz kolejny trafił bardzo ważną trójkę, tym razem na 35 sekund przed końcem spotkania i doprowadził do stanu 66-62 dla Panthers. Marcus Morris (16 pkt.) rzucił ostatnie punkty dla Jayhawks, a końcowy wynik spotkania wyniósł 69-67 dla NI. Szok i rozczarowanie fanów Jayhawks i prawdopodobnie wielki żal Sherrona Collinsa, który w tym spotkaniu był nieobecny (4-15 z gry, 0-6 za 3). Cole Aldrich miał double-double (13p-10z-2b), ale w niektórych momentach zawodził, szczególnie na bronionej tablicy, gdzie bodajże 6 bardzo ważnych punktów w drugiej połowie zdobył skrzydłowy Adam Koch. Northern Iowa w Sweet 16 zagrają ze zwycięzcą spotkania Michigan State vs. Maryland. Szok, szok, jeszcze raz szok...
BOX SCORE




(6)Tennessee Volunteers vs. (14)Ohio Bobcats  83:68
Vols za sprawą Ohio Bobcats mieli sporo szczęścia w drugiej rundzie, ponieważ nie trafili na Georgetown Hoyas. Kolejny raz radosna koszykówka Bruce'a Pearla zdała egzamin i już po pierwszej połowie Volunteers prowadzili 38-27. Bez kompleksów grał J.P. Prince (18pkt.), a także Scotty Hopson (17 pkt., 2-3 za 3), który rozegrał ledwie 24 minuty. Wayne Chism i Brian Williams zdominowali deskę rywali (obaj zebrali po 12 piłek) zaś Vols w całym spotkaniu byli lepsi o 11 zbiórek (39-28), co zdarza im się naprawdę rzadko. Warto wspomnieć, że gracze Tennessee zagrali na bardzo dobrym procencie. 56% z gry (34-60) podczas Tournamentu to bardzo dobry rezultat i kto wie, może to właśnie Volunteers będą niespodzianką w Sweet 16? Pośród graczy Ohio dobre zawody rozegrał Tommy Freeman, który rzucił 23 punkty (6-11 za 3). Vols czekają na wynik spotkania Georgia Tech vs. Ohio State.
BOX SCORE



WEST REGION:

(5)Butler Bulldogs vs. (13)Murray State Racers  54:52
Na 25 sekund przed końcem spotkania Ronald Nored (15p-6a) popisał się akcją 2+1 i wyprowadził Bulldogs na prowadzenie... Przez całe spotkanie gracze Murray State szarpali się o każdy punkt i zapowiadała się ciekawa końcówka. Po ważnych punktach Nored'a wolne wykonywał jeszcze Matt Howard (zaledwie 1-5 z gry), który trafił tylko jeden z nich. 54-52 i piłka dla Murray State. Racers mieli 17 sekund na rozegranie, ale dobra obrona Bulldogs sprawdziła się w nerwowej końcówce, a cichym bohaterem został Gordon Hayward (12p-7z), który na 4 sekundy przed końcem wyrwał piłkę rozgrywającemu Murray State. Bulldogs są w Sweet 16, ale ogromne brawa należą się ekipie Racers, której nikt w tym roku nie traktował poważnie. Rewelacyjnie spotkanie, które polecam sobie odtworzyć jeszcze raz na www.mmod.ncaa.com. Bulldogs w Salt Lake City czekają na kogoś z pary Syracuse/Gonzaga.
BOX SCORE




(2)Kansas State Wildcats vs. (7)Brigham Young Cougars  84:72
Gracze BYU zaczęli mecz od prowadzenia 10-0 i zapowiadała się kolejna niespodzianka, tym razem w West Region. Jacob Pullen (34 pkt., 7-12 za 3) w pierwszej połowie nie odpuścił i zdobył w tej części spotkania aż 17 punktów, zaś Wildcats po kiepskim początku schodzili na przerwę z prowadzeniem 41-31. Cougars mieli przebłyski w drugiej połowie i doszli Kansas State nawet na 5 oczek, ale ten dzień należał jednak do Pullena, który dziurawił kosz rywali. Dobre spotkanie rozegrał także Denis Clemente (19 pkt.), a Wildcats wygrali zbiórkę 33-24. W BYU zawiódł nieco bohater pierwszej rundy Jimmer Fredette. Co prawda rzucił łącznie 21 punktów (10-11 z wolnych), ale przy słabej skuteczności (5-13, w tym 1-4 za 3). Wildcats w Sweet 16 zagrają z Pittsburghiem lub z Xavier.
BOX SCORE



EAST REGION:


(1)Kentucky Wildcats vs. (9)Wake Forest Demon Deacons  90:60
Po pokonaniu ekipy Longhorns Wake Forest byli czarnym koniem w spotkaniu drugiej rundy przeciwko UK. Stało się jednak inaczej, zaś Wildcats zafundowali wszystkim kolejny mecz bez historii. Grali naprawdę znakomicie, przede wszystkim agresywnie i szybko. Na dzień dzisiejszy są najpewniejszym punktem Turnieju, a ja zapraszam Was do box score i highlights.
BOX SCORE




The Biggest Upset:
(3)New Mexico Lobos vs. (11)Washington Huskies  64:82
Nie wiem czy można to spotkanie podpiąć pod "upset", ale wg. mnie New Mexico zostali rozstawieni zdecydowanie za wysoko w East Region i pisałem o tym już wcześniej. Z kolei ekipa Huskies ma swagger i mogą sporo namieszać w Sweet 16, czekają na wynik spotkania West Virginia vs. Missouri. Wracając do meczu, dobrze pośród graczy Washington spisali się Quincy Pondexter (18 pkt.) i Isaiah Thomas (15 pkt., 4-7 za 3). Huskies zanotowali aż 21 asyst przy tylko 5 stratach, a całe spotkanie nie dostarczyło wielu emocji. Dairese Gary starał się podciągnąć morale graczy Lobos, ale jego 25 punktów nie wystarczyło do odniesienia zwycięstwa z niżej notowanymi Huskies.
BOX SCORE



SOUTH REGION:


(3)Baylor Bears vs. (11)Old Dominion Monarchs  76:68
Przyznam się, iż nie widziałem tego spotkania, dlatego zapraszam do obejrzenia skrótów. Dla ciekawskich również box score. Uwaga na Baylor Bears!
BOX SCORE




The Biggest Upset: z cyklu WIELKI SZOK
(2)Villanova Wildcats vs. Saint Mary's Gaels  68:75
Drugą połowę spotkania w zasadzie oglądałem "na stojąco" i mimo faktu, że lubię po prostu ekipę Wildcats, całym sercem byłem za szaloną ekipą Gaels. Omar Samhan (32p-7z-2b) zagrał jak profesor i na dzień dzisiejszy jest NAJLEPSZYM ŚRODKOWYM w NCAA. Saint Mary's konsekwentnie grali na swojego wysokiego w przełomowych momentach spotkania, ale kropkę „nad i" postawili Mickey MaConnell (15 pkt., 3-6 za 3) i Matthew Dellavedova (14 pkt.). Szczególnie ten pierwszy dał się we znaki obrońcom Wildcats, kiedy na 1:17 przed końcem trafił niesamowitą trójkę o deskę. Gaels zagrają w Sweet 16 z Baylor Bears i będzie to jedno z najciekawszych spotkań, które rozpoczną się już 25 marca. Zawiódł niesamowicie Scottie Reynolds, który łącznie w dwóch spotkaniach trafił tylko 4 rzuty z gry (4-26). Senior i obrońca Wildcats prawdopodobnie nie w taki sposób planował zakończenie kariery na kampusie w Philadelphii. Jay Wright i jego ekipa wracają do domu razem z Kansas Jayhawks. Spodziewaliście się takiej soboty? Randy Bennett raczej nie...
BOX SCORE




ZAGRAJĄ DZISIAJ:
ZOBACZ

ESPN America pokaże:

Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 21 marca 2010 18:46

    ale syra miazdzy zage az szkoda patrzec :P no to final Kentucky vs Syra/Ohio St.

    autor pnH

  • dodano: 21 marca 2010 14:56

    kobe mowil ze turner powinien isc z nr 1 a nie wall :)
    gonzaga i cal FTW !

    autor jackson

  • dodano: 21 marca 2010 14:22

    A dzisiaj dobre meczyki :D Duke z Cal o boze jakbym chcial zeby Duke odpadli :P i drugi meczyk Syra-Zags i Michigan z Maryland o Boze jakie mecze dzisiaj1!! :D no i EVAN TURNER z Ohio St. jezeli ktos z nr 1 wybierze Walla a nie Turnera to uznam ich za bande debili :P ale tak pewnie bedzie

    autor pnH

  • dodano: 21 marca 2010 14:17

    Samhana narazie nie ma w mockdraftach to nie znacyz ze nie wskoczy po turnieju bo czesto byly takie przypadki ze ludzie ktorych nie bylo nawet w 2 rundzie w mocku po march madness wskakiwali w 1 runde od razu :) a Villanova to wiadomo pisalem ze jest cienka ale ze Kansas odpadli to ciezki szok...myslalem ze odpasc moga ale z Ohio St. co najwyzej :P A Collins gral o wiele lepiej rok temu niz teraz. Nie podaje, glupie sytuacje robi po prostu tragedia. jakby Kansas wykorzytywali chociaz w 30% Aldricha ktory jest po prostu niesamowity w obronie i ataku to by bez problemu wygrywali z kazdym ale jak wyzej Collins im przegral mecz :)

    autor pnH

  • dodano: 21 marca 2010 13:26

    Try1
    Bo NCAA to nie NBA...zresztą najlepszy nie wiem czy jest w NCAA...jest zbyt wolny i unathletic zeby cos znaczyć w NBA.

    autor edi do

  • dodano: 21 marca 2010 13:16

    Edi => moim zdaniem grał dobrze, jako freshmena może "znikać" w meczu i robić głupie błędy. Te przechwyty w końcówce gdy dochodzili to jego, zbierał dobrze, bronił. Nie zagrał tego meczu super dla mnie tak na 4- ale jak pisałem to pierwszoroczniak i to trochę moim zdaniem go usprawiedliwia.
    Coliinsa nic nie usprawiedliwia:/

    autor Raptor

  • dodano: 21 marca 2010 12:55

    jesli OmarSamhan jest najlepszym centrem NCAA, to dlaczego nie ma go w zadnym z mockow draftu 2010?

    autor Try1

  • dodano: 21 marca 2010 12:43

    http://mmod.ncaa.com/ tu masz wszystkie spotkania live + możliwość ponownego obejrzenia spotkań, które już zostały rozegrane. enjoy :)

    autor andre

  • dodano: 21 marca 2010 12:36

    http://scores.espn.go.com/ncb/scoreboard jak jest mecz to klikasz watch online i oglądasz w fajnej jakości :)

    autor Darek

  • dodano: 21 marca 2010 12:19

    Gdzie oglądacie NCAA? Atdhe?

    autor dzacol92

  • dodano: 21 marca 2010 12:04

    Faktycznie - przeoczyłem ten fakt. To samo było w sumie z Pullenem, tylko w pierwszej połowie. Coś tam z biodrem mu się zrobiło po upadku, a potem walił trójki jak szalony :) Dzięki za dopowiedź :) Pozdrawiam

    autor s.hetman

    blog: ZP-1 Squad

  • dodano: 21 marca 2010 11:53

    Warto dodać, że na ok. 10 min przed końcem Northern Iowa - Kansas, Cole Aldrich źle upadł, mocno podkręcił/skręcił (?) kostkę i prawie całą końcówkę meczu przesiedział na łąwce rezerwowych ( te przerażone oczy xD ). W zasadzie już nic więcej nie wniósł do gry Jayhawks. Do tego momentu był jedyną pewną opcją w ataku i mimo problemów z łapaniem piłki (sic!) i powtarzania tych samych schematów w ataku pozycyjnym, obrona Panthers miała duże problemy z jego zatrzymaniem.

    autor Zaycev

  • dodano: 21 marca 2010 11:40

    ze Nova odpadnie to wiedzialem...ale Kansas to mnie mile zaskoczyło.
    Do Raptor:Co zagral Henry??gosc byl zupelnie niewidoczny

    autor edi

  • dodano: 21 marca 2010 11:23

    Mi jako fanowi Kansas nie szkoda Coliinsa zagrał katastrofalny mecz choć nie trafiał to forsował egoistycznie akcje, nie odgrywał do partnerów, przetrzymywał piłkę, popełniał głupie błędy (m.in. offence w końcówce i gdy Farokhmanesh rzucał za 3 w końcówce nie wiem czemu nie biegł do niego tylko pod kosz?!). On jest głównym winowajcą porażki:/
    Mi szkoda braci Morris i Henry'ego bo oni zagrali naprawdę dobrze.
    Henry i bracia Morris mam nadzieje, że zostaną na następny sezon, a Coliinsa, Reeda, Morningstara i Taylora niech sobie Self odpuści.

    autor Raptor

  • dodano: 21 marca 2010 11:19

    new mexico i washington również ;)

    autor alieen

  • dodano: 21 marca 2010 10:53

    Wynik villanovy i st. mary na odwrot powinien byc ;]

    autor zxc

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 058 914 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u