
A gdzie Dwyane !
autor Kaka
Mój głos: Durant, James, Nash, Howard, Bryant.
autor kszyhu
trzeba było dac Gortata, śmiejecie się z Chińczyków, a swego nie znacie! Kubica tak wygrał przeciez w pierwszym swoim sezonie we włoszech, jak głosowanie było na najlepszego kierowcę, na portalu, nasi sie skrzykneli i reszta dostała max5% :D
autor prawdziwy LeBron, nie jakis tam lokalny..
Yi już sporo głosów nabił widać, że ZP-1 cieszy sie popularnością w Chinach :D
autor ahmyd
blog: www.kspogon.blox.pl
lebron to glupia ciota i slabo gra nie zasluguje nawet w 0,01% na mvp tylko nooby glosuja na niego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
autor jebaclebrona
Kobe Bryant? 20% głosów? Serio?
autor ogqozo
Szkoda że Miami nie oglądacie, ile tam Wade podań rozdaje a oni z czystej nie trafiają...
autor FlashWade
Nie muszę chyba przypominać, że jestem wielkim fanem LA ale w ankiecie zagłosowałem głową a nie... No właśnie. Więc mój głos na LBJ. Po pierwsze jedynie liczący się kandydaci oprócz LeBrona (ale bardziej w wyścigu o 2 miejsce) to Kobe, Howard i Durant. Jednak każdy oprócz LBJ miał w tym sezonie przestoje (howard przez problemy z faulami, Durant miał średni początek sezonu a Kobe w trakcie i po kontuzji). Tylko LBJ trzymał cały czas ten sam niesamowicie wysoki poziom.
Co do jednej uwagi Dzikiego Jeża Północy nie mogę się zgodzić. LBJ zapisuje na koncie tak wiele asyst ponieważ ma w drużynie typowych snajperów w postaci Parkera, Mo Williamsa, B. Gibsona czy nawet Ilgauskasa. Wszyscy oni maja skuteczność za 3 na poziomie ponad 40% (sic). Jak oglądam mecze LA i widzę ile niewykorzystanych podań na wolną pozycje od Kobiego marnuje Fish, Artest, Vujacic, Farmar czy Odom to mnie cholera bierze. Nikt z nich nie ma nawet 35% w tym elemencie.
Co oczywiście nie umniejsza pozycji LBJ. Chciałem tylko zauważyć, że ilość asyst nie zależy tylko i wyłącznie od umiejętności samego podającego ale i od skuteczności innych graczy, a tu w tym sezonie LBJ musi być z kolegów bardzo zadowolony.
Tak więc suma sumarum LBJ na 100% MVP a jako, że nie ma nagrody za 2 miejsce to się powstrzymam z typowaniem:)
Pozdrawiam
autor Krismaciejewski
kogo obchodzi LBJ albo Kobe... Yi Jianlian is a real badass ;P
autor sagamore
Ta prima aprillis zwłaszcza że napisane wczoraj^^
autor Masiq
@ Dziki Jeż Północy, Thunder to grupa utalentowanych zawodników, ale skupionych wokół Duranta. On znaczy dużo więcej dla tej drużyny niż Ci się wydaje. Owszem bez niego liderem byłby Westbrook, ale wtedy musieliby zmienić system gry bo zabrakłoby im najlepszego strzelca, który nie tylko zdobywa punkty, ale też skupia na sobie uwagę rywali przez co łatwiej jest zdobywać punkty innym. Durantowi nie można zostawić nawet odrobiny wolnego miejsca bo to wykorzysta. Westbrook jest tym groźniejszy im jest bliżej kosza, najgroźniejszy jest w szybkim ataku, ale nie potrafiłby zastąpić Duranta na półdystansie. Thunder to jedna z moich ulubionych drużyn dlatego trochę ich oglądałem i wiem jak ważnym zawodnikiem jest tam Durant. Oczywiście mniej ważnym niż James dla Cavs, Wade dla Heat czy Billups dla Nuggets.
autor bon3s
mój drugi głos na Yi, pozdrawiam wszystkich chińzyków :P
autor Prozak
blog: ZP-1
Wade to inny zawodnik, nie ma co się podniecać, żart nie żart zagłosowaĆ warto.
autor kolaszusza
Ładny prima aprilis ; )
autor Skaii
Patałachy, to prima aprilis, Dziubka.
autor ER
Moim zdaniem jest to bez sensu, bo i tak większość wybierze albo Brona albo Bryanta.
autor OneBlink
Jak niema Flasha to głosowałem na Yi Chinola
autor FlashWade
o jejku Wade'a nie ma - przeżyjecie to?
@Dziki Jeż Północy- co by o lebronie nie mówić, 100% racji
autor Mar
Dziubek wysilił się na żart.
autor Pieto
A GDZIE DO CH... JEST WADE??????????????????????????????????
autor smoke machine
Licznik odwiedzin: 17 058 735 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: