Maciej Kwiatkowski
PHOENIX @ PORTLAND 99:90 (Suns wygrali serię 4-2)
Gratulacje dla Granta Hilla, który znalazł w Phoenix fontannę młodości. 12 zbiórek, 2 bloki, 2 przechwyty w ostatnim meczu.
Dla Jasona Richardsona, który był najlepszym graczem tej serii. 28 punktów minionej nocy i średnio 28 punktów w czterech zwycięstwach Suns.
Dla Amar'e Stoudemire'a (22 pkt, 9/15), który zaczął grać jak dojrzały zawodnik, broniąc, podając i podejmując naprawdę niegłupie decyzje. Baa.. Już jest jednym z moich ulubionych graczy (konkretnie: postęp jaki zrobił), startując jeszcze półtora roku temu w All-NBA Guys Who Make Bad Decisions and are Awfully One-Sided Team.
Dla Gorana Dragica (10 pkt, 3 as w 18 min), który jeszcze 12 miesięcy temu grał po 8 minut w meczu. Teraz gra po 8 minut w samej drugiej kwarcie.
Dla Jareda Dudley'a (12 pkt, 3 trójki, 2 bloki), którego chciałby mieć w drużynie każdy trener w lidze.
Dla Steve'a Nasha, że zniósł to wszystko co się działo w klubie przez ostatnie dwa sezony.
Dla Alvina Gentry'ego, za to że zrobił z tego zespołu team przez duże T, na który można w końcu stawiać w play-off (obrona)
Dla Steve'a Kerra, który wiedział lepiej niż my.
Dla Portland Trail Blazers za niesamowity, heroiczny sezon zakończony w ogromie kolejnych urazów. Jeśli Brandon Roy i Greg Oden będą za rok zdrowi na play-offy, Finał Konferencji powinni mieć z miejsca.
Tymczasem, Phoenix - San Antonio startuje już w poniedziałek. To będzie wielka seria. Znowu kluczowy będzie Tony Parker, ale Suns bronią lepiej niż w 2008 roku
@ greg, odzywam sie. To ze Pop w sezonie regularnym wariowal jest nie do podwazalne. Dwaj fani tej druzyny na tym blogu: timdan21 i DUNCAN tez to potwierdza. RS to jednak co innego niz PO. Tu Pop spisuje sie bez zarzutu. W tej serii trzymam kciuki za Spurs, ale o wygranie zachodu za LAL.
autor bon3s
W sumie jak dla mnie to wygrali z osłabionymi Blazers i jeszcze nie ma czego świętować. Zobaczymy co pokażą dalej. Akcja Granta klasa :)
autor Legend
Niestety z powodu nieobecności Lopeza (bądź jego niepełnej sprawności) może być zbyt ciężko zatrzymać TD czy Blaira nie mówiąc o wjazdach obwodowych. Collins jest dziurą po obydwu stronach parkietu z czego skrzętnie skorzysta Pop. Stat musi czasem odpocząć a Frye, wiadomo, jest raczej trebuszem niż taranem czy ścianą. Jako kibic Suns wierzę oczywiście w wygraną z 'odwiecznym' rywalem gdyż jest to pewnie ostatnia szansa na finał ligi w tym składzie ( misia wygrywa wschód). Gratki dla Por, za rok będziecie kopać tylki.
autor ~qlasty~
Hm, czekam na wypowiedzi tych co pisali w RS ze trener Spursów zwariował i nie ma pomysłu i robi dziwne zmiany itp... Ścisła czołówka tyrenerska w historii, wszystko zaplanowane, nie ma miejsca na przypadki...
autor greg
Moja radość jest ogromna!!! szkoda tylko że nie będę miał możliwości obejrzeć żadnego meczu ze względu na zbliżająca się maturę. Liczę na awans do finału konferencji. Suns wygrrali z SAS w RS i grają rzeczywiście lepiej. Posiadają przewagę parkietu i grają jakiś D. W SAS nie ma już ludzi którzy niszczą nosy i kopią przy wsadach. Chyba że TD21 specjalnie ćwiczył trójki przez 2 lata na tą serię. Najlepszy mecz w historii Spurs vs Suns 2 lata temu I runda PO. PS. Na tą serię podobno wraca Robin Lopez.
autor red-maras
Statystyki Amare przeciw Spurs mowia wszystko. Suns w 6 meczach wejdzie.
autor fsdd
Gratulacje dla Suns za wygraną i awans do II rundy. Doskonała seria J.Richardsona. Nie można mieć do niego żalu o nic właściwie. Świetna forma strzelecka, aktywny na desce i w obronie. Suns zaczęli rzeczywiście lepiej bronic ale martwi mnie wciąż nikłe zainteresowanie A.Stoudemire zbieraniem piłek. Zastanawiam się czy takie jest założenie, żeby to G.Hill i J.Richardson musieli zabezpieczać deskę? Szkoda, że nie ma R.Lopeza bo nie mogę patrzec na tą pomyłkę Collinsa pod koszem...Lopez byłby tu niezmiernie przydatny jak dobijający czy zbierający. Od poniedziałku "nowa stara wojna" z dawnymi "arcyłotrami" Spurs, którzy nie patyczkują się z rywalami ale w tym sezonie są słabsi niż kiedyś i polegną. Tym zajmie się Stoudemire, którego powolny już T.Duncan nie da rady upilnować
autor Fideljo
tak tak, gratulejszons dla wszystkich. szkoda,że ktoś musiał odpaść... kerr moim zdaniem miał więcej szczęścia niż... tak mi się wydaje. pamiętam jak na początku sezonu skazywałem słonka na klęskę w postaci drugiego sezonu pod rząd bez PO,a tu miła niespodzianka. będzie się działo ze spurs !!
autor kmn
Znowu SPURS'i w PO, no nic będzie ciężki mecz za meczem. Amare zawsze dostaje +10 do wszystkiego jeśli widzi przed sobą Tima Duncana. Będzie ciekawie, trzymam kciuki za SUNS
autor Gość
Licznik odwiedzin: 17 058 914 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: