Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 407 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


GRONO WOLNYCH AGENTÓW ROŚNIE W SIŁĘ

środa, 30 czerwca 2010 8:41
Skocz do komentarzy

Image and video hosting by TinyPic


Przemek Kujawiński

Niespodziewane wieści docierają z Bostonu. Paul Pierce najwyraźniej pozazdrościł LeBronowi zainteresowania mediów i odstąpi od ostatniego roku swojego kontraktu, dołączając tym samym do grona wolnych agentów. Trudno sobie wyobrazić by Pierce nie podpisał nowej umowy z Celtics, ale ta decyzja z pewnością narobi trochę zamieszania u "zielonych".

Najbardziej prawdopodobna wersja jest taka, że Pierce próbuje uciec przed postanowieniami zawartymi w nowym porozumieniu między zawodnikami i klubami i już teraz podpisać długa umowę, która zapewni mu spokój praktycznie do końca kariery. Z tego powodu jest w stanie zgodzić się na nieznaczą obniżkę płacy w przyszłym sezonie (nawet jeśli dostałby maksymalny kontrakt, to zarobiłby prawie milion dolarów mniej). Inna sprawa, że Pierce się starzeje i być może sam nie jest pewny, jakie warunki udałoby mu sie uzyską w przyszłym roku. W tym roku wciąż może liczyć, że Celci postanowią go wynagrodzić za lata usług podobnie jak Lakers zrobili to z Kobem.

Druga wersja wydarzeń, w którą póki co ciężko jest uwierzyć, brzmi: Paul Pierce chce spróbować szczęścia poza Bostonem. Pierce stracił nadzieję, że jest jeszcze w stanie coś ugrać ze starzejącymi się Celtami i chciałbym spróbować powalczyć o mistrzostwo w nowym otoczeniu... a może wrócić do domu? Nie, no nie mówię o Lakers, ale wiecie Clippers szukają niskiego skrzydłowego. Takie tam dywagacje, ale tylko pomyślcie jakby to było...

Trzecia wersja wydarzeń, na dzień dzisiejszy niewyobrażalna. Celtics otrząsają się po szoku i zdają sobie nagle sprawę, że Pierce daje im niepowtarzalną okazję by... powalczyć w lipcu o kogoś innego. Wyobraźcie to sobie. Celtics dziękują Allenowi i Piercowi za uwagę i do swojego całkiem nieźle wyglądającego rdzenia: Rondo, Garnett, Perkins i Davis postanawiają dodać trochę iskry. I Danny Ainge mówiący na konferencji prasowej: Sorry folks, business is business...

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, choć mimo wszystko nieco nieoczekiwanie, od swojego kontraktu odstąpił też Dirk Nowitzki. Znajdzie się więc w analogicznej sytuacji do Paula Pierce'a. Wszyscy są przekonani, że pozostanie w zespole... ale dopóki nie podpisze nowej umowy to zostanie ale. Inna sprawa, że Dirk wspominał, że jest gotowy na podpisanie umowy korzystniejszej dla klubu by ten mógł zbudowac silniejszą drużynę. Pierce mistrzostwo już ma. Dirk wciąż czeka i tak się zastanawiam, czy jeśli zdarzyłaby się okazja do dołączenia do naprawdę silnego składu to Niemiec jednak by tego nie przemyślał.

Pokusie wejścia na rynek oparł się natomiast Yao Ming. Chińczyk postanowił wykorzystać swoją wartą ponad 17 milionów dolarów opcję na przyszły sezon. Po straconym poprzednim sezonie liczy, że w tym roku będzie znów w stanie pokazać swoją wartość. Swoją drogą, wobec braku wielu klasowych centrów w lidze, jestem prawie pewny, że pomimo wątpliwości dotyczących jego stanu zdrowia, jakiś zespół mógłby zaryzykować podpisanie z nim maksymalnego kontraktu. Tego się jednak nie dowiemy.
Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 30 czerwca 2010 21:40

    Pierwsza (choć nie najważniejsza) niewiadoma rozstrzygnięta. Doc Rivers zostaje na jeszcze jeden rok w Bostonie "to make one more run at a championship".

    autor profesor ciekawski

  • dodano: 30 czerwca 2010 21:39

    Rivers to remain Celtics coach:

    http://sports.espn.go.com/boston/nba/news/story?id=5343264

    autor blaylock

  • dodano: 30 czerwca 2010 21:38

    @timdan21: Ale tegoroczne PO to tylko przykład. Mavs ery Nowitzkiego to najwybitniejsi specjaliści ligi w przedwczesnym odpadaniu. Jednak Nowitzki to moim zdaniem nie McGrady (sprzed kontuzji), który sam nie jest w stanie nic w PO ugrać ale i na drugą opcję wydaje się zbyt marudny i indywidualny. Nowitzki ma wszystko co potrzeba żeby grać istotną rolę w zespole walczącym o mistrzostwo. I dlatego uważam (chociaż nie zdziwie się jak zostanie), że powinien zapomnieć o tym, że od zawsze gra w Mavs i szukać tytułu obok innej gwiazdy - stając się z miejsca contenderem.

    autor Dziki Jeż Północy

  • dodano: 30 czerwca 2010 17:53

    Odrobinę się zgodzę z Tobą Jeżu. Choć Dirk pomijając, że jest mocno nietypowym graczem - wyższy od większości centrów w lidze, a sumie gra na pozycji nr 3, nie ma najwyraźniej zdolności przywódczych i jest, mimo wyglądu konia pociągowego, dość miękki psychicznie. Nie wiem jak by się zaaklimatyzował na nowych śmieciach. However, Nowitzki jest już starszy od tego Kevina Garnetta który w 2007 zawitał u Celtów. Mavs nie przeszli pierwszej rundy bo trafili na wyjątkowo zmobilizowanych Spurs. Popovich uznał, że skoro ograli Dallas to seria z Phoenix wygra się sama. Zanim zaczęli grać ze Słońcami trener i zawodnicy z San Antonio myśleli już o serii z Lakers. A Spurs byli wyjątkowo mocni, mimo że eksperymenty Popa mogły wywołać odmienne wrażenie.

    autor timdan21

  • dodano: 30 czerwca 2010 17:26

    @timdan21: Odrobinę się nie zgodzę. Dla zawodników, których wyminiłeś nie dość, że były to już któreś transfery to jeszcze każdy z nich najlepsze lata ma już za sobą. I żaden nie jest już w formie żeby być chociażby drugą opcją w klubie (ewentualnie jeszcze Carter). Natomiast Nowitzki wciąż w większości zespołów byłby liderem, a skojarzony z którymś z najlepszych graczy ligi byłby bezdyskusyjnie najlepszą drugą opcją NBA. Nowitzkiego i Pierce'a nie należy z kolei wrzucać do jednego worka z innego powodu: Pierce osiągnięcia ma porównywalne z talentem - 1 mistrzostwo, 1 mecz od drugiego mistrzostwa, 1 MVP Finałów. Mogłby transferami szukać szans na drugi tytuł jako zawodnik dalszego planu, ale tutaj Shaq jest najlepszym przykładem, że może to przypominać rozmienianie osiągnięć na drobne. Dużo bardziej opłaca mu się, mając już tytuł, śrubować osiągnięcią indywidualne w zielonej koszulce (póki co jest 2gi w przychwytach, 3ci w punktach, 5ty w blokach, 7my w asystach, 8my w meczach, 9ty w zbiórkach no i od dawna pierwszy w trafionych trójkach). Z punktu widzenia Pierce'a dużo lepiej jest prześcigać w statystykach Larry'ego Birda zostając kolejną legendą Celtics niż uganiać się za i tak niepewnym drugim tytułem. Natomiast Nowitzki i tak jest już grającą legendą Mavs, a osiągnięcia w porównaniu z talentem ma bardzo mizerne (1 finały ligi, 1 finały konferencji). I jest w tej lidze jeden zawodnik, z którym porównanie Dirka jest jak najbardziej na miejscu - Kevin Garnett sprzed kilku lat. KG sam przyznaje, że odszedł za późno. I zwarzywszy na zdobyte mistrzostwo napewno nie żałuje. A bądź co bądź - Jason Kidd, Caron Butler, Sean Marion , Brendan Haywood i niezła ławka z Terrym czy Bareą - z nimi Dirk nie przeszedł pierwszej rundy PO. Mark Cuban da radę jeszcze lepszy zespół skompletować? A może po prostu otoczenie Dirka jest nieważne i Dirk powinien pójśc drogą drugiego najlepszego Europejskiego bigmana ostatnich lat - tak jak Pau Gasol zostać drugą opcją, przy Lebronie, Wadzie? Lub pójśc drogą Garnetta i zostać jednym z trzech równorzędnych ogniw, np z Rose'm i Johnsonem w Bulls.

    autor Dziki Jeż Północy

  • dodano: 30 czerwca 2010 17:23

    http://www.worldstarhiphop.com/videos/video.php?v=wshh6W2p0qC4T3z6uD02

    autor aa

  • dodano: 30 czerwca 2010 16:02

    @D-Wade
    taaa wszystko dlatego, że jesienią będzie modna zieleń hehehe

    autor sagamore

  • dodano: 30 czerwca 2010 15:47

    Ludzie ! Przejrzyjmy na oczy xD ! Boston mówi sorry business is business xD i robią furrorę na rynku na sign in trade i robią team Rondo,Wade,James,Garnett/Bosh/Davis,Perkins !!! OMG

    autor D-Wade

  • dodano: 30 czerwca 2010 14:45

    mógłby ktoś podać linki do ciekawych amerykańskich stron o NBA? Z poprzedniego postu mam Fanhouse a tak to wchodzę tylko na ESPN. Jednak artykuły z tej strony(ESPN) coś mi średnio leżą.
    Z góry dzięki i pzdr
    jarro06

    autor jarro06

  • dodano: 30 czerwca 2010 14:17

    edek- raczej wątpię, żeby to było prawdą.. LeBron w L.A - tam już jest Kobe (franchise player).

    autor fazi

  • dodano: 30 czerwca 2010 14:16

    No nie wiem, nie wiem, Przemek czy godzina widniejąca u góry Twojego postu to nie jest czasem jakaś niedopuszczalna aluzja? Boję się użyć słowa na "p". Co do innego słowa na P - Paul Pierce pewnie nigdzie się nie ruszy, podobnie jak Dirk Nowitzki. Obaj gracze związani są od dziecka z jednym klubem i trudno przypuszczać by na stare lata 33 Paul [12 sezonów] i 32 Dirk [12 sezonów] postanowili zmienić barwy. Ubiegły sezon poprzedzony był głośnymi transferami thirty-somethings: Shaquille O'Neal do Cleveland, Rasheed Wallace do Bostonu, Antonio McDyess do Spurs, czy Vince Carter do Orlando, wszystkie one dotyczyły tzw journeymen, czyli graczy dość często zmieniających kluby i niewiele przyniosły poza rozważaniami, kto został królem polowania w off-season. Podobno nie przesadza się starych drzew [skutecznie].

    autor timdan21

  • dodano: 30 czerwca 2010 13:50

    ESPN donosi, że Cavs podpiszą Lebrona i wytransferują go za Odoma i Bynuma. Szok

    autor edek

  • dodano: 30 czerwca 2010 12:44

    PIERCE się niech nie ośmiesza... lubię Boston ,ale zachowanie PP jest do dupyyy zamiast za rok dostać nowy kontrakt to teraz bije piane powinni go wyje*** bo dla mnie to w finałach grał pizdeee

    autor melG4

  • dodano: 30 czerwca 2010 12:25

    Czy ja wiem czy Rudy Gay miałby być idealnym rozwiązaniem dla Celtics. Boston wygrywał szerokością składu i wszechstronnością. Moim zdaniem zamiast przepłacać Gaya lepiej sięgnąć po 2-3 solidnych wolnych agentów. Np Luis Scola świetnie by pasował w Bostonie jako odciążenie dla Garnetta i zapełnienei luki po Shedzie. A na obwodzie warto moim zdaniem powalczyć o Matta Barnesa, Johna Salmonsa, Mike Millera, JJ Bareę (skoro Nate dawał taki power z ławki to Barea byłby jeszcze lepszym zmiennkiem Rondo). Jeśli już sięgąć po maxa to Johnson pasowałby najlepiej co Celtics.

    autor Dziki Jeż Północy

  • dodano: 30 czerwca 2010 11:16

    A o Gortacie cisza? Znowu będzie gadania co niemiara a na koniec zostanie jak do tej pory popychadłem w Orlando.

    autor kolaszusza

  • dodano: 30 czerwca 2010 10:30

    PP od początku sezonu zapowiadał że odstąpi od kontraktu i podpisze korzystniejszą umowę dla klubu. Czy tak faktycznie zrobi ? Zobaczymy. Ray Ray zgodzi się na sporą obniżkę i mogliby go zostawić ale Boston potrzebuje wzmocnień i to solidnych. Taki R. Gay byłby dla nich idealnym rozwiązaniem ale z braku kasy będą musieli ściągnąć kogoś innego. Może T-mac ? :P

    autor V.

  • dodano: 30 czerwca 2010 10:04

    pisze sie business is business chlopaki :)

    autor Tomek

  • dodano: 30 czerwca 2010 10:00

    Głupi ten Pierce za kare Boston powinien go zrobić w bambuku i zaproponować kontrakt R. Gay'owi lub skoczyć do najwyższej półki Lebron Wade

    autor koleś git

  • dodano: 30 czerwca 2010 9:45

    @kuba1809: Około 19mln by im zostało na wydatki.

    autor Dziki Jeż Północy

  • dodano: 30 czerwca 2010 9:23

    A ile Bostom miałby wykorzystanego salary w przypadku braku podpisania kontraktu z Pierc'em, Allenem i resztą graczy z wygasającymi umowami?

    autor kuba1809

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 058 914 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u