Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 407 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


CO ZROBIŁBY CHARLES BARKLEY JAKO MENADŻER SUNS...

środa, 30 czerwca 2010 22:47
Skocz do komentarzy

Image and video hosting by TinyPic


Przemek Kujawiński

Phoenix Suns mają wakat na stanowisku generalnego menadżera. Charles Barkley ma sentyment do Suns. Podążacie?

Do spełnienia takiego scenariusza jeszcze bardzo daleka droga, ale sam fakt, że taki pomysł się narodził wlewa nadzieję w moje serce. Wyobraźcie sobie te konferencje prasowe...

Chucka skomentował nawet całą sprawę dla Arizona Republic:

"Myślę, że to nie byłaby teraz dobra praca. Ale wysłuchałbym Suns, bo kocham Phoenix."

Oczywiście skoro temat powstał to Barkley nie mógł sobie odmówić przyjemności opowiedzenia, co zrobiłby gdyby tylko mógł z zespołem z Arizony. Punkt pierwszy: Dziękujemy Amar'e za współpracę. Dlaczego?

"Są trzy powody. Pierwszy - jego kolana, drugi - jego oczy i trzeci - chce maksymalnego kontraktu. On jest świetnym graczem, nie zrozumcie mnie źle. Będąc jednak na tym etapie swojej kariery nigdy nie był najlepszym zawodnikiem swojego zespołu. To nie jest gracz na maksymalny kontrakt."

Wyjaśnia też, dlaczego mógłby poradzić sobie lepiej na tym stanowisku niż Steve Kerr:

"Mam inną perspektywę. Chciałbym takiego wyzwania. Steve Kerr natomiast brał wszystko do siebie. Ja byłem kiedyś gwiazdą. Steve, tak naprawdę, nigdy nią nie był. Jedna rzecz, której się uczysz będąc gwiazdą to nigdy nie bierz wszystkiego do siebie. Jeśli wygrywasz, kochają cię. Jeśli nie, krytykują cię. Nie chodzi o to, czy to w porządku, czy nie. Tak już jest. Myślę, że Steve brał to zbytnio do siebie."

Z pewnością łatwego życia nie miałby z nim właściciel Suns Robert Sarver:

"Sprowadzałbym swoich ludzi. Nie oszukujmy się. To, że masz dużo pieniędzy, nie oznacza od razu, że wiesz cokolwiek o koszykówce. Nie wydaje mi się, żeby (Sarver) dorobił się pieniędzy na koszykówce."

Od czego więc Chuck zacząłby budowę zespołu?

"Po pierwszy zespół musi mieć styl. Prawdopodobnie zbudowałby mój zespół na podobieństwo Spurs, oparty na obronie i zbiórkach. Zespół musi mieć tożsamość. Jeśli spojrzymy w przeszłość, to zobaczymy, że Mike D'Antoni miał styl. To był żałosny styl, ale przynajmniej był to styl. W pewnym momencie Steve Nash się skończy, a kiedy kończysz się w NBA to dzieje się to szybko. Wiecie jak to mówią: Kasyna w Vegas i ojciec czas to dwie rzeczy, których nie pokonasz."

Tak się zastanawiam, czy Barkley byłby w stanie być dobrym menadżerem. Z jednej strony jest być może zbyt emocjonalny do tej pracy, ale nie można odmówić mu wiedzy i doświadczenia. Nie tylko kariera zawodnicza, ale i lata w telewizji musiały zrobić swoje. Barkley zresztą sam to przyznaje:

"Wiem, że jestem gotowy. Byłem bardzo cierpliwy. Robiłem to przez 10 lat i to, co dała mi telewizja to obiektywność. Kiedy jesteś zawodnikiem myślisz, że masz zawsze rację. Myślisz, że media i fani to kupa g***a. Kiedy jesteś w telewizji, widzisz rzeczy inaczej. Musisz być obiektywny.

 
Wygląda na to, że perspektywa pracy w zarządzie klubu NBA jest kusząca dla Chucka. Jakby nie patrzeć to wreszcie miałby szansę zdobyć upragniony tytuł. I to bez wyciskania na siłowni i rezygnowania z pączków. Co myślicie o tym pomyśle?
Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 01 lipca 2010 15:49

    kasy potrzebuje:P

    autor Ko1

  • dodano: 01 lipca 2010 12:48

    sir czarls to komediant,lepiej dla niego i dla nas zeby pozostal komentatorem i wolny czas poswiecal na krecenie smiesznych reklam z klarkiem kentem np ;D

    autor hellboy

    blog: go LAL!

  • dodano: 01 lipca 2010 10:54

    Ja za to jestem pewien, że mój poprzednik, erudyta "Kukoc", z powodzeniem występował by 10 lat w TNT i wysławiałby się tam w iście poetyckim stylu.

    autor Glove

  • dodano: 01 lipca 2010 10:39

    to bylby drugi najglupszy gm w historii nba, zaraz po izajaszu... on nie umie sie wysłowić to jakim cudem ma negocjować wymiany i kontrakty :) a o tym ,ze ma problemy z alkoholem,hazardem i przylapywano go z prostytutkami to inna bajka.

    autor kukoc

  • dodano: 01 lipca 2010 8:46

    Are u' kidding me???? NOOOOOO Chuck on TNT forever. Ale swoją drogą... Ludzie w TV częściej oglądaliby konferencję po meczu Suns niż mecz:) A tak wolę oglądać jak się trzęsie ze śmiechu w TNT:D

    autor konrad

  • dodano: 01 lipca 2010 0:06

    TNT bez Chucka? NO WAY! :)

    autor Torontos

    blog: www.nbaondvd.pl

  • dodano: 01 lipca 2010 0:01

    To pewnie oznaczałoby pożegnanie z TNT...

    Nieeeeeeeeeeeeee.....

    autor blaylock

  • dodano: 30 czerwca 2010 23:57

    Charles, Grant Hill i Steve Nash? To jeszcze Penny na trenera i zrobi sie mega sentymentalnie :D ;)

    autor fanik

    blog: csd

  • dodano: 30 czerwca 2010 23:41

    suns byliby moim ulubionym zespołem^^ haha :D

    autor hmm

  • dodano: 30 czerwca 2010 23:39

    Grubas GM Suns? T Y L K O N I E T O

    autor desmond

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 059 210 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u