Kiedy wszyscy przeżywamy porażkę Paragwaju na MŚ w piłce, Dirk Nowitzki - śpiewa właśnie Dallas Mavericks über alles. 
"standing o!" dla Dirka
Ja chcę do Paragwaju... :)
autor yo'
@Vrego: nie znasz znaczenia słowa ironia? to nie PL że Dirk zgodziłby się na bańkę pod stołem nawet bez ZUSu, jesli soboty 200%płatne ;) miejta troche dystansu, swoją droga Dirk to idealny partner dla LeBrona, lepszy niż łejd, takiego buzzerbeatera w krancztajmie mu własnie potrzeba!
autor żartowniś
Nie sądzę. Z biegiem lat dało się zauważyć, że Cubanowi zalezy na drużynie i dlatego wykłada na nią duże pieniądze. Oczywiście, jako właściciel drużyny też chce brać udział w tym co się dzieje na rynku transferowym, ale to GM Donn Nelson podejmuje decyzje kogo chce widzieć w drużynie. Nie uważasz?
autor Marcin
Marcin. A może to Cuban się za bardzo wcina w to co robi GM ???
autor Vrego
Panowie, ale co pomoże drużynie dodatkowe 16mln skoro Dallas mają beznadziejnego GM, który w życiu nie stworzy drużyny na miarę mistrzostwa...
autor Marcin
@mr clutch.
Na czarno to oni sobie mogą sciany w kiblu pomalować a nie kase dawać. Miej rozum człowieku.
Minnesota pare lat temu próbowała pomataczyć i zajebiście skończyła.
A ty bredzisz o dawaniu pod stołem milionów dolców.
Litości.
autor Vrego
@oqwewqe - słownika nie masz ? Np Hawk - jastrząb - jastrząb, bobcat - ryś itp. Niektórych nie można normalnie przetłumaczyć wieć mówimy np. jeziorowcy na Lakers
autor zoom100
mimo ze nie kibicuje dallas to zycze dirkowi zeby w koncu zdobyl to mistrzostwo bo to co sie dzieje w dallas to jest jakas masakra... co roku maja swietny sklad a i tak cos sie psuje w playoffs.
autor bob
Jak wszystkie sprawy potoczą się tak jak zaczęły się toczyć (kontrakty) to Dirk zostanie bohaterem lata 2010. Tylko jakoś nie chce mi się wieżyc że Mavs są w stanie zbudować team do walki o coś więcej niż 2 runda PO.
autor Sacramento
moglby ktos wytłumaczyc co znacza po pulsku nazwy druzyn nba?
autor oqwewqe
ja bym dal dla wszystkich all star do 1 teamu minimalne kontrakty, reszta na czarno i bylby real madryt
autor mr clutch
pewnie reszte kasy dostanie na czarno i tyle ;)
autor Purpur aka Melo # 15
aż miło się czyta o zawodniku który rezygnuje z 16baniek żeby tylko pomóc stworzyć drużyne walczącą o Misia :) szkoda tylko że inni którzy nie zasługują na maksa (Stat,JJ itp) walczą tylko o to by jak najwięcej zarobić... :/ Respect dla Dirka! :)
autor Macias
ten obrazek z owacjami na stojąco mnie położył.. haha. dobre... ale Dirk jak najbardziej zasługuje na respect. Brawo!
autor koks
szacun, biorac pod uwage fakt ze dirk nie jest tak medialny w stanach jak inne "lebrony" i rezygnuje z 16mln jest godne podziwu.
autor dadiking
Brawo. Może teraz jakiś Tony Parker, David Lee albo inny Ray Allen.
autor Behemot
Naprawdę wielki respekt dla Dirka. Zrezygnować z takiej forsy żeby można było zbudować lepszy zespół. W tych czasach takie rzeczy się nie zdarzają...
autor konrad
Hmm, podobno jeden z redaktorów bedzie dozywotnim kibicem gracza, ktory zgodzi sie na mniej, za mozliwosc tytulu :) No to pierwszego mamy... Tylko niezbyt wiem, kogo beda chcieli wyciagnac, z rynku.
Jeśli dobrze rozumiem, to Dallas ma teraz 17 mln do wydania, jeśli podpisza z barera i zostawia najere? Troszke sie pogubilem, a Hoopdata jest lekko opóźnione. Może sie połaszą wkońc na centra... Oby nie walczyli o Haywooda, bo to nie zmieni ich sytuacji.
Wiecej francuza mniej kidda ;>
autor The God
Licznik odwiedzin: 17 059 210 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: