Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 407 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


KURT THOMAS MENTOREM DLA PEWNEGO CENTRA KTÓRY LUBI BONGO

piątek, 23 lipca 2010 14:50
Skocz do komentarzy
Maciej Kwiatkowski

 

Oto Nie-Anderson Varejao, przyłapany kilka dni temu w sklepie z akcesoriami do palenia różnych rzeczy i nie jest to reklama przeciwko dopalaczom.


Enter, Kurt Thomas.



Yup, I C U Joakim.

Nie patrzcie w oczy Kurta Thomasa zbyt długo, a potem nie przenoście wzroku na ścianę nad monitorem - to nie działa.

To nie jest jednak iluzja, że 38-letni Thomas nadal jest jednym z najlepszych obrońców 1-na-1, gdy rywal gra tyłem do kosza. Ujmując to najdokładniej - nie możesz ot tak przepchnąć Thomasa. Zinedine Zidane straciłby przytomność, gdyby spróbował to zrobić głową.


Po 14 latach gry w NBA Thomas przenosi swoje zaprawione w bojach ciało do Chicago Bulls. Będzie tam pełnił potrzebną rolę weterana, a także back-upu dla Joakima Noaha. Back-up również w tym sensie, o którym śpiewał kiedyś Sting z zespołem The Police.




I'll be watching you...


To powinno być przełomowe doświadczenie dla młodego centra "Byków". Noah od dwóch sezonów czyni dramatyczne postępy, które przypieczętował znakomitą grą w meczu nr 2 serii przeciwko Cavaliers (25/15), dwa dni po jego nieprzychylnych komentarzach na temat samego miasta. Potem w meczu nr 4 miał jeszcze 21/20.

Wakacyjne przygody na campusie uniwersyteckim, kłotnie ze sztabem trenerskim, kary finansowe nie tylko od klubu, ale odsunięcie go przez drużynę od jednego meczu w styczniu 2008 roku, w końcu scysja z LeBronem Jamesem czy nawet w.w. komentarze a propos Cleveland - to wszystko czyni z niego bardzo barwną postać, m.in. przez to ulubionego gracza Charlesa Barkley'a, ale na tym etapie kariery jego energia powinna zacząć być jeszcze efektywniej ukierunkowywana. Może nawet same oczy wystarczą, sama obecność w rogu szatni, szacunek, którym z pewnością Noah, jako nowojorczyk darzy ex-gracza m.in. Knicks. Pozostaje liczyć, że Thomas będzie tym, który pomoże Noahowi stać się uczestnikiem Meczu Gwiazd już w przyszłym sezonie.


Koszykarsko Thomas nadal potrafi zbierać w obronie, trafić od czasu do czasu z półdystansu i będzie przydatny na te 13-16 minut w meczu. Mając jednak na uwadze kontuzjogenność Carlosa Boozera, problemy ze stopą Noaha w zeszłym sezonie, Bulls powinni pomyśleć jeszcze nad sprowadzeniem zabezpieczenia pod kosz.

Swoimi ruchami Bulls niejako każą oceniać się jako kontender w Konferencji Wschodniej, więc głównie z tego powodu w kolejnym poście o nich szukam trochę jakby dziury w całym. Nadal potrzebny jest ktoś taki jak Eddie House na obwodzie i nadal rotacji podkoszowej brakuje jeszcze jednego shot-blockera - nie tylko oceniając to pod kątem mistrzów NBA z Los Angeles, ale też aby móc zatrzymywać pod koszem penetrujących LeBrona Jamesa, Dwyane'a Wade'a, Rajona Rondo czy pomagać Noahowi bić się z Dwightem Howardem.
Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 24 lipca 2010 4:00

    Zdjecie bylo robione tej zimy - ponoc w styczniu - okolice Wrigleyville (przy stadionie Cubs'ow). Ponoc kupil bongow na 1000$ a w samochodzie czekal na niego za kierownica Brad Miller (aczkolwiek ostatnie zdanie nie na 100% pewne). W kazdym razie tutaj o tej porze roku nie chodzi sie w kurtkach :P

    Pozdrawiam.

    autor Erge

  • dodano: 23 lipca 2010 23:01

    wow liście bez drzew?? ...znaczy się drezwa bez liście -> czas odstawić ten szajs :D

    autor KCieś

  • dodano: 23 lipca 2010 22:46

    nie żebym się czepiał ale patrząc na ta fotkę, na kurtki i liście bez drzew to ta fota nie była chyba robiona kilka dni temu tylko jakąś jesienią

    autor KCieś

  • dodano: 23 lipca 2010 22:34

    raczej nie "dramatyczne postępy", prędzej "drastyczne". Chicago montuje naprawdę świetny, świetny zespół, to dobrze, bo gra tam Derrick Rose, a komu jak komu, ale jemu życzę pierścieni na każdy palec, albo i więcej. :D

    autor synek

  • dodano: 23 lipca 2010 20:43

    Varejao swoj chlop, tak jak Beasley :D

    autor jarzynka

  • dodano: 23 lipca 2010 17:24

    Podobnie z daży, raczej "darzy". Całość świetna.

    autor Fan

  • dodano: 23 lipca 2010 15:59

    bongo do shishy

    autor krasin

  • dodano: 23 lipca 2010 15:56

    naprawde bardziej sie tam przyda niz kolejne podkoszowe mięso jakim zawsze był Thomas. bardziej też niż House.

    autor Oak

  • dodano: 23 lipca 2010 15:52

    cóż, czasy kiedy na drzewach zamiast liści mieli wisieć komuniści nigdy nie nadeszły ... ale czas Byków może powróci. oby mądrzejszy i dojrzalszy i zdrowy i rzucający z dystansu McGrady tam dołaczył.
    ostatni dzwonek aby nie zostać na zawsze looserem.

    autor Oak

  • dodano: 23 lipca 2010 15:24

    Heh powoli Noah staje się moim ulubionym zawodnikiem. Chociażby za to zdjęcie w sklepie :)

    autor caporegime

  • dodano: 23 lipca 2010 14:53

    Panie Macieju, nie "karzą", a "każą" :) poza tym kolejny dobry tekst.

    autor nowik

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 058 914 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u