Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 408 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


DIRK MIAŁBY DYLEMAT W "WYJĄTKOWEJ SYTUACJI"

czwartek, 29 lipca 2010 4:39
Skocz do komentarzy
Marek Dziuba

Dirk Nowitzki wie, co  znaczy słowo lojalność. Dopiero  po 12 sezonach w Mavericks przetestował rynek jako niezastrzeżony wolny agent, ale szybko dogadał się z w sprawie nowej umowy i powinien spędzić w Dallas kolejne 4 lata.

Warto podkreślać, że zgodził się przyjąć 16 mln dolarów mniej od maksymalnej kwoty, jaką mógł otrzymać.
To się ceni.

W trakcie przerwy od rozgrywek Dirk nie mógł nie pojawić się w swojej ojczyźnie. Odwiedził miasteczko Nike'a w Berlinie, gdzie oprócz przyjmowania licznych wyróżnień znalazł też czas, aby udzielić jednemu z dziennikarzy obszernego wywiadu, który pojawił się w niemieckim magazynie "Crossover".

(Mała) znajomość języka niemieckiego wreszcie na coś mi się przydała.

Pomijając klasyczne wypowiedzi na temat mistrzowskich aspiracji, składzie Mavs, przyszłości reprezentacji Niemiec, tego, kto jest najlepszym koszykarzem na świecie (wskazał na Kobe'go) warto zwrócić uwagę na fragment, tyczący się rynku wolnych agentów:

"Zamieniłbym Dallas tylko w wyjątkowej sytuacji. Gdyby na przykład LeBron lub Dwyane zwrócili się do mnie z prośbą: hej, dołączysz do nas w Miami? Wówczas musiałbym to bardzo przenikliwie rozważyć. Nic innego nie brałem pod uwagę. Ogólnie nie czułem chęci zmian. Podoba mi się to, co mamy w Mavericks, ciągle jesteśmy silnym zespołem, który osiągnął już coś niesamowitego. Problem jest taki, że nikt nie może zagwarantować mi mistrzostwa."

Dirk zasługuje na nie jak nikt inny, ale na razie podobnie jak w przypadku KG w Minnesocie, lojalność nie popłaca (patrz pierścienie). Póki co musi zadowolić się wicemistrzostwem z 2006 roku, kiedy jego marzenia pokrzyżowało... Miami.

Pat Riley pozyskał do Heat na czwórkę młodszego o 6 lat, Chrisa Bosha. Załóżmy jednak czysto hipotetycznie, które trio byłoby lepsze Wade-James-Nowitzki czy Wade-James-Bosh?

Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 30 lipca 2010 12:52

    Nowitzki jest znacznie lepszy od Bosha. Ale Bosh młodszy ;)

    autor Andrzej

  • dodano: 29 lipca 2010 21:00

    dokładnie jak napisał Dziki Jeż - rywalizacja jest podstawą sportu, a budowanie superzespołów z supergraczy to żenada. Przy okazji: Dirk potrafi samodzielnie ciągnąć wynik przez całe kwarty (zwłaszcza końcówki) co stawia go moim zdaniem znacznie ponad Boshem. A przywiązanie do jednego zespołu pokazuje, że ma jaja.

    autor Daro

  • dodano: 29 lipca 2010 19:40

    A moim zdaniem byłoby zdecydowanie najlepiej (i nie ukrywam, że na dokładnie taki scenariusz liczyłem) zamiast jednej trójki utworzyły się dwie pary - Lebron i Nowitzki oraz Wade i Bosh, lub Lebron i Bosh oraz Wade i Nowitzki (osobiście wolałbym ten pierwszy układ, ale oba są kuszące). Obie pary obudowane dobrymi zadaniowcami (a nie grupą weteranów łasych na mistrzostwo) mogłby by dać zalążek fantastycznej rywalizacji. Ale to oczywiście tylko moje zdanie i rozumiem ludzi, którzy wolą pomysł z Big3.

    autor Dziki Jeż Północy

  • dodano: 29 lipca 2010 18:20

    Nowitzki może mieć prime i w wieku 40 lat ze swoim stylem gry, będzie efektywny aż do bólu do końca swej kariery. Niżej skakać i tak nie jest wstanie ;] Jestem przekonany, że wśród 40 latków w całej historii NBA byłby najbardziej efektywny (wyjątek Chamberlain).

    autor ChrisCRS

  • dodano: 29 lipca 2010 18:06

    Bosh tez ma bardzo przyzwoita mid range game (znowu idol KG sie klania), oczywiscie slabsza niz dirk, ale nie jest w tym elemencie beztalenciem. w miami potrzebny jest chyba bardziej klasyczny pf niz taka europejska hybryda jak dirk

    autor coralles

  • dodano: 29 lipca 2010 16:02

    nie lubie niemców, ale Dirka lubie. Szkoda, że sie wypiął na swój kraj, właściwie sie nie dziwie, reprezentować niemcy to jak babrać sie we własnej kupie. Brawo!!!

    autor lukas

  • dodano: 29 lipca 2010 14:53

    Oczywiście, że Bosh. Dirk powoli kończy swój prime time, więc nie dawałby takiego wsparcia jak Bosh. Poza tym według mnie to Dirk ma tylko lepszy rzut z dystansu, w obronie przewyższa go Bosh.

    autor Bosz

  • dodano: 29 lipca 2010 13:02

    Różnica między nimi jest znaczna, Dirk znacznie lepiej rzuca z daleka, no i w ogole rzuca za 3pkt, a Bosh nie. Za to w defensywie wydaje się że Bosh jest lepszy, chociaż ani za dużo nie blokuje ani nie przechwytuje. Dirk raczej się nadaje do kończenia akcji, a do tego Miami ma Bronka i Dwayne'a. Ja głosuję jednak za Boshem. Generalna moja refleksja na temat Dirka jest taka że trudno stwierdzić jakby grał w innym zespole niż macierzysty. To samo zresztą dotyczy LeBrona. Nie mogę się doczekać Żeby to zobaczyć.

    autor kolaszusza

  • dodano: 29 lipca 2010 11:51

    edek pajac to ty jestes skoro niewidzisz jak kobe niszczy w kazdym wzgledzie tego pajaca lbj...

    autor post

  • dodano: 29 lipca 2010 10:34

    Trio z Boshem będzie lepsze jeśli Krzysiek zacznie wreszcie coś bronić i pójdzie w ślady swojego idola KG który po przeprowadzce skupił się w zasadzie tylko na obronie pozostawiając atak w rękach Pierca i Raya. Miami z Dirkiem na 4 miałoby wielką dziurę pod koszem która szczególnie objawiałaby się w obronie

    autor BB

  • dodano: 29 lipca 2010 10:31

    właśnie znalazłem wypowiedzi z grudnia 2000roku, kiedy to Jackson,Pippen,Jordan zgodnie mówili pytani przez media, że jesli nie rozpadłaby sie ich ekipa to właśnie graliby o 9tytuł mistrzowski, czyli wygraliby w 1999 i 2000, argumentowali to słabszym według nich poziomem ówczesnych mistrzów.
    jestem wkurwiony, rzucam kosza.
    pajace mogli grac dalej ze soba, dokładając do tego jeszcze sezony 1994 i 1995, mogli mieć z 10tytułów.
    a zamiast tego zgodnie pierdolili, żeby wkurwiać swoich kibiców mając de facto ich w dupie.
    a teraz słabszy od nich niejaki bryant przebije ich w ilości tytułów. bravo kurwa, szczególnie ciebie Mike, żeby szlak trafił.

    autor Oak

  • dodano: 29 lipca 2010 9:41

    Big 3 z Dirkiem zamiast Bosha byłaby imho lepsza, z tymże mam na myśli sezon 2010/2011 a nie 2015/2016.

    autor Friden

  • dodano: 29 lipca 2010 9:19

    Dirck nie odstaje specjalnie poziomem od bosha w zbiórkach- WTF!;D
    i może równie dobrze broni wysokich?
    dirck daje rade - wolałbym go w chi-town

    autor ziaaaa

  • dodano: 29 lipca 2010 9:07

    Następny pajac, który nie widzi oczywistej dominacji Króla Lebrona.

    autor edek

  • dodano: 29 lipca 2010 9:06

    @ Marcin, ano właśnie Nowitzky to strzelec a tacy zawodnicy przy Wade i Jamesie to skarb. Ta dwójka skupia na sobie uwagę obrońców co powoduje, że inni mają więcej miejsca. Wyobrażasz sobie sytuacje w której Dirk jest notorycznie zostawiany na wolnych pozycjach? Jeśli chodzi o zbiórki to nie odstaje specjalnie poziomem od Bosha

    autor bon3s

  • dodano: 29 lipca 2010 8:52

    dirk bedzie coraz slabszy, a bosh taki poziom jak teraz moze utrzymac przez wiele sezonow, nie mowiac juz o tym, ze moze byc coraz lepszy

    autor coralles

  • dodano: 29 lipca 2010 8:49

    patrząc długoterminowo to zdecydowanie Bosh, ale nie patrząc na wiek... to Nowitzki jest zdecydowanie groźniejszy i wolalbym go zamiast Chrisa.

    autor jackie

  • dodano: 29 lipca 2010 8:33

    Moim zdaniem Wade-James-Bosh. A dlaczego? Otóż Dirk to typowy strzelec, wysoki wprawdzie, ale strzelec. Nie gra jak typowa czwórka, a przecież takiego zawodnika potrzeba było Miami. Z dystansu i półdystansu Miami ma kim rzucać, potrzebowali siły pod koszem i w grze tyłem do kosza, a tego Nowitzki raczej by im nie dał.

    autor Marcin

  • dodano: 29 lipca 2010 7:06

    Ludzie dajcie spokój Nowitzki bije Bosha pod każdym względem

    autor Zorro

  • dodano: 29 lipca 2010 5:38

    oczywiscie ze bosh jest lepszy do tego trio, nowitzkiego widze razem z paulem i anthonym, mysle ze amare tez by sie gdzie upchnelo, i dream team new york knicks gotowe

    autor szlony jąder

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 059 210 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u