Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 411 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


DELONTE WEST BLISKO LAKERS?

sobota, 31 lipca 2010 0:19
Skocz do komentarzy
Marek Dziuba

Nie wiem, na ile wiarygodnym źródłem jest blog Lakersnation
. Wiem jednak, że powołując się na serwis playerpress.com puścił ciekawą wiadomość. Lakers są podobno bliscy podpisania umowy z Delonte Westem! I to nie jest żart. Zresztą swoje zainteresowanie wyrazili także Boston Celtics.

Jeziorowcy kilka dni temu próbowali pozyskać Westa prosto z Cleveland. Chcieli tym samym  upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, pozbywając się jednocześnie umowy Sashy Vujacica. Do wymiany dodali jedynie skromny pierwszorundowy pick w Drafcie.
To nie wypaliło. Cavs oddali Westa do Minnesoty Timberwolves, lecz właściwie już można powiedzieć, że "Leśne Wilki" wykorzystają zapis w jego kontrakcie i  go wykupią.

Źródła mówią, że Lakers dokooptują Westa do składu, jeśli - mówiąc wprost - "opchną" gdzieś Sashę.

Miałem okazję bardzo uważnie obserwować Westa w Cleveland i jest to naprawdę bardzo utalentowany zawodnik. Potrafi nieźle bronić na obwodzie, w ataku też ma do zaoferowania całkiem sporo. Jest tylko jeden, duży problem. Jego głowa. Ciągnąca się za nim depresja, skandale z bronią, seksafera z matką LeBrona zniszczyły jego reputację. Stąd też zatrudnienie Delonte to ogromne ryzyko, ale gdyby udało mu się wygrać z psychiką - co w jego przypadku nie będzie łatwe - może dać Lakersom dużo dobrego z ławki.

Kobe, tak na wszelki wypadek, pilnuj mamy. mamę


 

 

Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 01 sierpnia 2010 17:46

    @OAK: Brak możliwości wyjazdu Sabonisa do Stanów była, jeśli nie największą, to jedną z największych strat dla ligi ostatnich 30 lat. A sam Sabonis był chyba najbardziej niewykorzystanym talentem (chyba, żeby przyjąć, że w koszykówce europejskiej można się spełnić nie będąc za słabym na NBA). W serii Lakers Portland sędziowie podejmowali kontrowersyjne decyzje. Z wszystkim się zgadzam. Ale co ty, do cholery, masz na myśli pisząc o Shaqu nie dającym sobie rady z Sabonisem w tamtej serii i jedynie sędziach, którzy Shaqa przed Sabonisem uratowali wyfaulowyując go? W 7meczowej serii Sabonis zszedł za faule tylko 2 razy (dla porównania w trzech meczach nie gwizdnięto mu nawet 5tego faulu). A jedną z tych dwu gier Portland i tak wygrało. Nawet jeśli by nie brać tych dwóch meczów pod uwagę, to w spotkaniach gdy Sabonis nie wyleciał za faule twierdzisz, że Shaq sobie z nim nie radził? W pierwszym meczu serii O'Neal rzucił mu 41 punktów (miał przy okazji 11 zbiórek, 7 asyst i 5 bloków), Arvidas w tym samym meczu przez 33 minuty gry nie zaliczył ani jednego punktu, ani jednego bloku, ani jednego przechwytu, jedną zbórkę i dwie asysty. Nie radził sobie z nim defensywnie czy ofensywnie bo jakoś nie mogę wybrać? W kolejnym "niewyfaulowanym meczu" Sabonis walcząc z O'Nealem pod koszem zebrał 4 piłki i nie zanotował żadnego bloku, (Shaq odpowiednio 12 i 3), a pozwolił przeciwnikowi rzucić 26 punktów (ponad dwa razy więcej niż sam zdobył). W kolejnym meczu Shaq znowu nie miał problemów z zaliczeniem double-double (25/11), w następnym nieradzący sobie pod koszem z Sabonisem Shaq zaliczył więcej zbórek (21), niż jego przeciwnik zbiórek i punktów łącznie (odpowiednio 6 i 12). Przy okazji rzucił też 31 punktów. Mecz szósty był najlepszym w wykonaniu Sabonisa. Jedyny raz przekroczył 10 zbiórek (konkretnie miał 11, Shaq tyle samo) i jedyny raz zatrzymał Shaqa poniżej 20 punktów (tj. na 17, samemu rzucając 11). Portland grało wtedy świetnie, być może bez wygwizdania Sabonisa w ostatnim meczu graliby w Finałach. Nie przeczę. Ale co to za bzdura z tym, że Shaq w 2000 nie radził sobie z 36letnim Litwinem?

    autor Dziki Jeż Północy

  • dodano: 01 sierpnia 2010 16:08

    lepiej młodzi odróbcie lekcje z historii, na dziś Arvydas"gdyby przyszedł do nba w wieku20lat pożarłby innych wielkich centrów"Sabonis, odpytam w tygodniu, kto się nie nauczy wylatuje z forum, żadnych nieprzygotowań nie przyjmuje się.
    na jednym z filmów zjada wielkiego admirała Robinsona, zjadłby również King Konga i byłby równy największemu Olajowonowi. Howard przy nim w jego wieku to ekstraklasa a premiership. w roku 2000 dominujący w lidze Shaq nie zdobyłby tytułu bo nie radził sobie z 36-letnim Litwinem, który juz nie odrywał się od parkietu lecz tu z odsieczą przybył Stern z gwardią sędziowską przyboczną i dla"chwały nba, aby się świetnie sprzedawała" wygwizdywali Sabonisa koncertowo, który był factorem i tak drodzy LakersFani zdobyliście tytuł. Sabas nie mógł wieku 20-lat przybyć do Ameryki co niezawodnie zminiłoby znacznie dzieje nba, które dziś znamy. Najlepszy rzucający i podający center ever. Przypominam, że przyszedłby do wspaniałej ekipy Blazers końca lat 80-tych.
    ...
    http://www.youtube.com/watch?v=06usV6451ik
    ...
    http://www.youtube.com/watch?v=JUWkBOyXwAo&feature=related

    autor Oak

  • dodano: 01 sierpnia 2010 15:30

    A kto chcę oglądać naszych kopaczy? toż to jest barbarzyństwo dla oczu!

    autor konrad

  • dodano: 01 sierpnia 2010 12:06

    faktycznie, w piłce nożnej nic się nie dzieje, oprócz tego, że w sierpniu rozpoczynają się sezony ligowe np. w Polsce. ; ]

    autor do konrad

  • dodano: 01 sierpnia 2010 11:27

    Nie ma newsów to polecam top 10 C's
    http://www.nba.com/video/channels/top_plays/2010/05/14/20100514_bos_top10.nba/index.html

    autor Jalba

  • dodano: 01 sierpnia 2010 10:40

    dziki jeż: naucz się czytać!!! phil daje mówić swoim gwiazdom (michael, kobe), skoro nie wiesz kto to michael to już tłumaczę - michael jordan, i myślę że to on poskromil rodmana..

    autor johny bravo

  • dodano: 01 sierpnia 2010 10:14

    kurde najbardziej nie lubię sierpnia. Kompletnie nic się nie dziej ani w koszykówce ani w siatkówce oraz piłce nożnej

    autor konrad

  • dodano: 01 sierpnia 2010 8:49

    Jestem jak najbardziej za pod warunkiem że West przejdzie metamorfozę jak Artest :) z taką ławką jak Blake, West, Barnes, Odom, Theo możemy zdobyć jeszcze z 2 Mistrzostwa dlatego że 1 mamy niesamowity potencjał w ataku (Kobe, Gasol, Bynum, Odom + pozostali mogący spokojnie uzbierać razem 40pkt w meczu) 2 chyba największa siła defensywna (Artest, Barnes, West oczywiście jak dołączy, Theo, Gasol + Bynum w pomalowanym) 3 mamy najlepszego trenera w lidze 4 Kobe Bryant niekwestionowany lider drużyny i największa gwiazda od czasów Jordana :) nie mogę się doczekać pojedynków z Celtami jak i z Heat :D ps. Magic jak nie pozyskają jakiejś młodej gwiazdy z Cartera to mogą mieć problem z dojściem do finałów konferencji..

    autor Macias

  • dodano: 01 sierpnia 2010 1:04

    dajcie jeszcze Sheeda i Starburego to dopiero bedzie gratka;]

    autor shimmy

  • dodano: 31 lipca 2010 21:57

    Artest, Barnes i West nawet połączywszy swoje złe charaktery, nie dorównują choćby w małej części Rodmanowi temu co "Worm" wyprawiał na parkiecie i poza nim za czasów szczególnie Spurs i Bulls i troszkę w Lakers też :) Tęsknię za nim :D

    autor MJ&PIP

  • dodano: 31 lipca 2010 21:29

    Nic sie znow nie dzieje na tym blogu...zero newsow!!!

    autor Krytyk

    blog: www.krytyk.pl

  • dodano: 31 lipca 2010 20:40

    @johny_brawo: Rodmana też Bryant poskromił? Pozostawanie w tle sprowadza się w przypadku Jaxa do wkładu w grę zespoły w trakcie meczu, a nie ogólnej wyjebki na drużynę.

    autor Dziki Jeż Północy

  • dodano: 31 lipca 2010 17:11

    wszyscy pisza o philu jackson'nie jako poskramiaczu złych chłopców, moge sie mylić, ale z tego co kojarzę to Phil nie jest jakimś tam Hansem, tylko raczej daje grać 1wsze skrzypce swoim gwiazdom (michael, kobe) i sie nie wtrąca, nawet usuwa w bok... Wydaje mi sie że powinno sie mówić że to bryant ich poskromi, z artestem chyba było podobnie, widać to choćby w jego wywiadach u kimmela, jak mówi że kobe'emu lepiej nie wchodzić w paradę:)

    autor johny bravo

  • dodano: 31 lipca 2010 16:47

    3 psycholow w jednej ekipie??jestem za. Lakers napewno to nie pomoze a mnie to cieszy.

    autor edi

  • dodano: 31 lipca 2010 16:40

    @LukaG

    no way!!

    autor lyq

  • dodano: 31 lipca 2010 16:11

    Świetna fotka ... :) Co do Lakers i Westa, to z pewnością przy takim autorytecie jak Jackson robiłby swoje bez zająknięcia. Nie bez powodu zresztą Phil ma reputacje poskramiacza charakterków. ... Dzięki tej umiejętności Rodman przydał się Bulls podobnie jak Artest Lakers, choć w różnym stopniu. Lakers chyba wzięli na poważnie działania zbrojne Heat i sami kompletując coraz ciekawszy skład podobnie jak Celtics, czyżby w takim razie Orlando zaczęło nieco odstawać ?

    autor naimado

    blog: poprostubasket.bloog.pl

  • dodano: 31 lipca 2010 14:59

    Kobe idzie na łatwizne, sciaga badz probuje sciagnac do LA graczy ktorzy wywierali na nim presje, z ktorymi mial spiecia i sie czasami mocno meczyl, Starosc nie radosc sezon na sezon bedzie slabszy to trzeba nasciagac swoich wrogow do siebie ;]

    autor Kej

  • dodano: 31 lipca 2010 14:50

    lyg,finał nie trwałby siedmiu meczów. Boston wygrałby go w pięciu :)

    autor LukaG

  • dodano: 31 lipca 2010 14:36

    w utah mieszka full mormonów, najwieksze skupisko w stanach, a ich główna siedziba jest w salt lake city dokładnie.
    PS. Skoro to blog sportowy to niech nie piszą więcej m.in. o Artesta wyczynach w czasie wolnym itp... Bo chcemy tylko, podsumowanie meczy, transferowe wieści i to wszystko!
    Dla tych co nie zrozumieli to była ironia, to blog sportowy, wiec powinny tu sie ukazywać (moim zdaniem) różne ciekawostki dot. sportu (tu NBA), tym bardziej poza sezonem, i debilne są wypowiedzi typu "poczytaj sobie pudelka, to blog sportowy"

    autor bolus

  • dodano: 31 lipca 2010 14:15

    może dlatego, że w Utah mormoni (członkowie Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich) mają swoją główną siedzibę, tak sadzę.

    autor do ut

 123  »

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 059 366 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u