
Jeśli jednak podążymy ścieżką logiki. Anthony i jego - co gdybym nie obejrzał głupich MTV Cribs mogłoby nie mieć znaczenia - o pięć lat starsza żona, LaLa Vazquez prawdopodobnie chcą zahaczyć o przystanek, w którym ich życie nabierze rozpędu i rozgłosu (przeważnie nie oceniam ludzi po obejrzeniu MTV Cribs, zaufajcie mi). Vazquez prowadziła programy w MTV, nie w tej dekadzie, w której oglądałem MTV, ale musiała być dobra, bo robiła to przez kilka lat, w międzyczasie grywając tu i ówdzie.
Ale jeśli prawdą jest to, że 30-letni Kroenke, była gwiazda szkół średnich i młody człowiek, o którym mówi się, że ponoć w niczym nie przypomina rozwydrzonego bachora bogatego tatusia, chce iść na wojnę z CAA, to rozwiązania możemy nie doczekać się wcale szybko. Co ciekawe, ani jedno słowo jeszcze nie padło ze strony Melo, a tym bardziej,że chce w NY. A co do odejścia z Denver: Jaką szansę ma ta drużyna w przyszłych latach, albo chociaż w nadchodzącym? Karl - nie wiadomo na ile mu zdrowie pozwoli trenować, po drugie też jest to jego ostatni rok kontraktu. Nene kontuzjowany, Bird po operacji, Martin to samo - cała trójka wysokich nie wiadomo czy kiedykolwiek w przyszłym sezonie zagra choć jeden wspólny mecz. Nie ma tam Centra a wsyscy wysocy są kontuzjowani, albo po operacji. Zobaczcice na Garneta, po ilu latach w końcu to wszystko jebnął i zdobył mistrza.
autor caporegime
żeby nie było- nie jestem hejterem, źle im nie życzę.. ale po prostu nie widzę tego.. Hornets tracą szmal.. a w tej lidze żeby wygrywać, trzeba dużo inwestować.. Knicksi mogą to zrobić, NO niekoniecznie.. po prostu nie widzę Paula spędzającego swoje najlepsze lata na walce o awans do PO- no, chyba że wykupi ich jakiś lokalny miliarder zafascynowany koszykówka i będzie inwestował w klub nie licząc się z bilansem zysków i strat, ale to już zupełnie zmienia sytuacje ;)
autor mjm
Jeśli zdrówko im dopisze, to NOH grają całkiem fajny basket, do PO pewnie się załapią. To, że mają nadzieję, że za 2 lata Paul przedłuży kontrakt to swoją drogą,równie dobrze może to okazać się tylko pobożnym życzeniem. Mogą zostać w czarnej dupie bez Paula i Collisona za 2 lata. No ale nie mają wyjścia-muszą próbować utrzymać takiego superstara, bez niego jakby nie było nie zbuduja klasowego zespołu.
autor Fito
@Fito- niech liczą.. ciekawe, co wymyślą po kolejnym sezonie poza PO :>
autor mjm
Dokładnie. W Nowym Orleanie po tegorocznej szopce z Paulem, kibice zwątpili, że CP3 to franchise player. Wydawało się, że drużyna będzie budowana w oparciu o Collisona, ale stało się inaczej. Myślę, że Paul zostanie w Hornets - Dell Demps sprowadzając Arize daje mu sygnały, że nie tylko On chce wygrywac, oddając DC2 pokazuje, że to na Paulu ma się opierać drużyna. Mówcie co chcecie ale CP3 to nie LeBron, wszystko wskazuję na to, że zostanie w Hornets. Zasadniczo to czy Melo weźmie w ogóle pod uwagę NOH zależy głównie od Paula - Anthony nie przejdźie do NO nie mając pewności, że Chris wiąże z tą organizacją przyszłość. Cp3 chcąc wygrywać - co wszędzie podkreśla - musi zachować się tak jak D-Wade, który był decydującym czynnikiem dla przenoszenia co poniektórych talentów do South Beach ;p. Jeśli tego nie zrobi, Melo pewnie faktycznie wyląduje w NYK, może w Rockets.
autor Raven
śmieszy mnie jak ktoś pisze o NYK, że z Melo biliby się o 3 spot góra. Coś czuje, że jakby przyszedł Wade, CP3, Bron i Bosh to by niektórzy pisali że NYK i tak by nie byli contenderem.
Myślę, że Amare, Melo, Gallo, Felton, Chandler, Azubuike, Randolph, Turiaf, Douglas, Mason, Mozgov i reszta zjedliby Orlando bez popicia.
autor kreveta
przeciez to jest taka sama szopka jak z decyzja Lebrona i wielka trojka w Miami. Amare-Melo-Parker/Paul (po tym co zrobili w Hornets to raczej Paul, chociaz z drugiej strony kontrakt Feltona jest ciekawie zbudowany- idealny do wymiany w przyszlym sezonie)
autor K
mjm, Ty chyba na głowę upadłes-nie po to Hornets pozbywali się Collisona i sprowadzili Arizę, żeby teraz oddawać Paula za jakichś ogórasów. Oni liczą, że utrzymają go w drużynie i na pewno nie będą go oddawać nikomu.
autor Fito
NYK nie są dobrym wyborem? z tym, że Melo i jego żona chcą do NY, to miasto=największy market w kraju=największy hajs (na równi z LA) :> Paul też o tym wie.. dla mnie sytuacja jest prosta.. Knicksi ratują tracących pieniądze Hornets i za Okafora i Paula wysyłają Currego, Feltona,Azubukie, Chandlera i picki, dzięki czemu NOH z wyczyszczonym salary spokojnie mogą się szykować do przenosin do Las Vegas. Denver zostaje na lodzie, bo i po co wywarzać otwarte drzwi.. CP3/Gallo/Melo/Randolph/Amare/Okafor/Douglas/Turiaf brzmi całkiem nieźle ze sportowego punktu widzenia.. Stern też się ucieszy na myśl o Play-Offs Bulls-Knicks albo Miami-Knicks :]
autor mjm
Carmelo, fajny chłopak to był jak się pojawił w lidze, sympatyzowałem z nim, ale teraz to coraz bardziej leniwy facet który wnosi coraz mniej do gry i staje się pączkiem, no i ta za wiele starsza kwoka u jego boku, ktora nim kręci jak sobie to wymyśliła
autor Wariorrs Legendary
Od biedy zawsze można włączyć w trade Arize albo Westa - oboje byliby dla Nuggets łakomym kąskiem. Z Knicks jest ten problem, że nawet jak tam przyjdzie Anthony to nie będą contenderem. Dla Melo już lepiej grać z Billupsem w Denver niż z Amare w NYK. NA miejscu Melo wolałbym rywalizować w Western Conference niż Eastern gdzie Knicks biliby się NAJWYŻEJ o 3 miejsce z C's i Hawks. W Western Lakers byliby w przyszłym sezonie nieosiągalni, ale 2 miejsce już byłoby na wyciągnięcie ręki. Oprócz Lakers i świetnych OKC większośc zespołów Zachodu staje się słabsze - phx, denver, utah, spurs... Hornets nie zdobyliby z Melo mistrzostwa - brak im ławki i centra (chyba, że Okafor sobie przypomni pierwsze sezony w Bobcats). Patrząc ze sportowego pkt widzenia - wybór Knicks nie jest dobry dla Melo.
autor Raven
Knicks tak samo jak Lakers są gotowi na każdą ekstrawagancję. To jest największe miasto w USA i potrzebują wielkiego zespołu. Zapłacą nawet ogromny podatek od luksusu, byle było ciekawie.
autor kolaszusza
@Raven- bardziej chodziło mi o miasto i potencjalną kasę z kontraktów reklamowych, a nie klub ^^ Poza tym, jeśli już by trejdowali, to kogo? Peja nie ma żadnego sensu dla Nuggets, bo kontrakt Melo i tak by im 'spadł' , jak już Fito zauważył. to kto? Okafor, z jego przepłaconym kontraktem do 2014 roku? a jeśli nawet by się z niewiadomych przyczyn zgodzili, to kto w tym NOH poza Paulem mu zostanie? Ariza? a centrem S5 bedzie Aaron Gray, tak? Moim zdaniem żaden klub nie da za niego jakiejś wartościowej paczki, bo wszyscy wiedzą, że po sezonie i tak odejdzie za nic do NY. Kwestia tego czy Knicks są na tyle napaleni, żeby ściągać go już teraz.. ale na ich miejscu nic poza Currym, Azubuike i moze Chandlerem i jakimś pickiem 2014 na osłodę bym nie dawał- a juz na pewno nie Gallo.
autor mjm
w tej stuacji to powinien isc do gsw a jak tam mu sie nie uda to po sezonie przejsc do NY :D
autor boss
Ta już starczy, że żona Turkoglu namówiła go na Toronto i wszyscy wiemy czym się to skończyło tak więc Anthony niech nie słucha żony i zostaje w Denver.
autor qwerty
Raven, po kiego grzyba im spadający kontrakt Stojakovicia, skoro Melo też ma jednoroczny kontrakt. Jeśli Melo odejdzie za rok, to też będą mieli zwolnioną kasę. Logiki w tym nie ma
autor Fito
Źle się dzieje w Państwie bryłek. Melo chce odejść, JR dusi ludzi. Coś nie widzę ich w tym składzie w przyszłym sezonie.
autor Behemot
@mjm
Zauważ, że NOH pozbyli się w tym offseason największego szrotu - Poseya i Wrighta. W tym roku mają schodzący ~15mlnowy kontrakt Stojakovica, mogą go wykorzystać w ewentualnej wymianie z Denver, co dla Nuggets wcale nie jest takim głupim rozwiązaniem - pozbywają sie Melo i jego kontraktu, otrzymują kontrakt Peji i w następnym offseason mają o 15 mln więcej space'u na kontrakty. Oprócz tego jedynym złym kontraktem NOH jest Okafor, któym swego czasu Denver byli zainteresowani. Kto wie czy Nuggets nie widzieliby roli Emeki przy Nene jako PF...
autor Raven
Wiadomo od dawna że Melo jest pod pantoflem Lali, więc jednak to ona decyduje gdzie co i jak, więc Witaj Melo w NY.
autor ŁOWCA TALENTÓW
@Raven- ale w Nowym Orleanie nie maja tego najważniejszego, co zapewnia mu NY- $$$
autor mjm
Licznik odwiedzin: 17 059 366 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: