Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 411 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


PSIE DNI OFF-SEASON: CARMELO ANTHONY NAPRAWDĘ CHCE ODEJŚĆ Z DENVER

piątek, 27 sierpnia 2010 2:58
Skocz do komentarzy



Maciej Kwiatkowski


Kiedy Amar'e Stoudemire, Chris Paul i Carmelo Anthony wznosili toast za wspólną grę w Nowym Jorku, Josh Kroenke, przyszły właściciel Denver Nuggets i syn Stana, który przejął właśnie St. Louis Rams (NFL) był gdzieś w pobliżu. Był zaproszony na nowojorski ślub Anthony'ego z Lalą Vazquez, nominowaną tego lata do nagrody najbardziej wartościowej żony off-season.

To jeden z kilku wątków, które porusza Adrian Wojnarowski w swoim najświeższym i wyczekiwanym raporcie w tej sprawie. Yahoo! Sports nie miało tej historii od jej startu. Teraz Wojnarowski informuje, że na weekendowym spotkaniu Anthony'ego z Kroenke, które mogło sugerować początek nowej linii rozmów w sprawie niepodpisanego przedłużenia kontraktu, doszło do małej scysji między 30-letnim byłym swingmanem Missouri Tigers, a CAA, agencją Anthony'ego reprezentowaną przez Williama "World Wide Wesa" Wesley'a i Leona Rose.

Historia potwierdza wcześniejsze doniesienia Rica Buchera (ESPN) i Kena Bergera (CBS), że Anthony nie chce pozostać w Denver, teraz jednak Wojnarowski informuje, że takie żądania padły na spotkaniu wprost od jego ludzi.

Oczywiście znowu pojawiają się inne kluby niż New York Knicks.

Są Houston Rockets z pełnym - za wyjątkiem Yao Minga - składem do wynajęcia. Są Los Angeles Clippers - z niezrównoważonym właścicielem, któremu z nieba spadł pick nr 1 2009. Zresztą Clippers Wojnarowski wymienia pierwszych w kolejności - Al-Farouq Aminu? DeAndre Jordan? picki w drafcie?


Nie Chris Kaman - po co Anthony'emu nowy zespół bez centra, Marcus Camby już zmienił adres. Jak sugeruje Wojnarowski, Kroenke'mu jest niedaleko od rozbicia obecnej drużyny i przehandlowania Anthony'ego, a co za tym idzie Chauncey'a Billupsa, który nadal jeszcze mógłby pomóc innemu zespołowi przeskoczyć rundę wyżej w play-offach.

Są nawet Golden State Warriors - bo co?

Charlotte Bobcats? A jak.


Jeśli jednak podążymy ścieżką logiki. Anthony i jego - co gdybym nie obejrzał głupich MTV Cribs mogłoby nie mieć znaczenia - o pięć lat starsza żona, LaLa Vazquez prawdopodobnie chcą zahaczyć o przystanek, w którym ich życie nabierze rozpędu i rozgłosu (przeważnie nie oceniam ludzi po obejrzeniu MTV Cribs, zaufajcie mi). Vazquez prowadziła programy w MTV, nie w tej dekadzie, w której oglądałem MTV, ale musiała być dobra, bo robiła to przez kilka lat, w międzyczasie grywając tu i ówdzie.

Vazquez prowadziła nawet show "I Love New York". To fantastycznie, bo choć Rockets mogliby przejąć Anthony'ego, zagrozić Lakers w finałach Zachodu za rok, może za dwa, to Yao Ming długo nie pociągnie, a Anthony potrzebuje przynajmniej tego typu zabezpieczenia, jeśli miałby rezygnować z przenosin do Knicks czy New Jersey Nets - również wymienianych przez Wojnarowskiego. Poza tym Daryl Morey, GM Rockets to guru zaawansowanych statystyk przy doborze graczy. Anthony wypada w nich niewiele lepiej niż Kevin Martin.

I to Kevin Martin z ostatniego sezonu.


Pamiętacie toast? Knicks nie mają picków - trade z Tracy'm McGrady'm okazał się nietrafionym ryzykiem - ale mają kontrakt Eddy'ego Curry'ego. Są Danilo Gallinari, Wilson Chandler, Toney Douglas plus - ok - picki 2014 i 2016 mogą być. Jeśli Kroenke chce faktycznie zrestartować organizację i wyszorować ją finansowo przed rozmowami o CBA, to Nuggets nie muszą wcale więcej chcieć. Oczywiście otrzymają inne oferty,  lepsze oferty, ale jeśli William Wesley i Leon Rose są faktycznie tak możnowładni tego lata, a Anthony i LaLa chcą tego Nowego Jorku, to alternatywą pozostaje trzymanie niezadowolonej gwiazdy przez jeden rok w składzie.

Ale jeśli prawdą jest to, że 30-letni Kroenke, była gwiazda szkół średnich i młody człowiek, o którym mówi się, że ponoć w niczym nie przypomina rozwydrzonego bachora bogatego tatusia, chce iść na wojnę z CAA, to rozwiązania możemy nie doczekać się wcale szybko.

I jeśli nie dowiedzieliście się nic nowego ponad to, że Anthony chce odejść z Denver, to wybaczcie. Jest off-season, sierpień. Wszyscy staramy sie robić co w naszej mocy, by doczekać kolejnego sezonu.

Good luck mr Ujiri, good luck.

Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 28 sierpnia 2010 12:11

    Co ciekawe, ani jedno słowo jeszcze nie padło ze strony Melo, a tym bardziej,że chce w NY. A co do odejścia z Denver: Jaką szansę ma ta drużyna w przyszłych latach, albo chociaż w nadchodzącym? Karl - nie wiadomo na ile mu zdrowie pozwoli trenować, po drugie też jest to jego ostatni rok kontraktu. Nene kontuzjowany, Bird po operacji, Martin to samo - cała trójka wysokich nie wiadomo czy kiedykolwiek w przyszłym sezonie zagra choć jeden wspólny mecz. Nie ma tam Centra a wsyscy wysocy są kontuzjowani, albo po operacji. Zobaczcice na Garneta, po ilu latach w końcu to wszystko jebnął i zdobył mistrza.

    autor caporegime

  • dodano: 27 sierpnia 2010 17:19

    żeby nie było- nie jestem hejterem, źle im nie życzę.. ale po prostu nie widzę tego.. Hornets tracą szmal.. a w tej lidze żeby wygrywać, trzeba dużo inwestować.. Knicksi mogą to zrobić, NO niekoniecznie.. po prostu nie widzę Paula spędzającego swoje najlepsze lata na walce o awans do PO- no, chyba że wykupi ich jakiś lokalny miliarder zafascynowany koszykówka i będzie inwestował w klub nie licząc się z bilansem zysków i strat, ale to już zupełnie zmienia sytuacje ;)

    autor mjm

  • dodano: 27 sierpnia 2010 15:48

    Jeśli zdrówko im dopisze, to NOH grają całkiem fajny basket, do PO pewnie się załapią. To, że mają nadzieję, że za 2 lata Paul przedłuży kontrakt to swoją drogą,równie dobrze może to okazać się tylko pobożnym życzeniem. Mogą zostać w czarnej dupie bez Paula i Collisona za 2 lata. No ale nie mają wyjścia-muszą próbować utrzymać takiego superstara, bez niego jakby nie było nie zbuduja klasowego zespołu.

    autor Fito

  • dodano: 27 sierpnia 2010 15:28

    @Fito- niech liczą.. ciekawe, co wymyślą po kolejnym sezonie poza PO :>

    autor mjm

  • dodano: 27 sierpnia 2010 15:26

    Dokładnie. W Nowym Orleanie po tegorocznej szopce z Paulem, kibice zwątpili, że CP3 to franchise player. Wydawało się, że drużyna będzie budowana w oparciu o Collisona, ale stało się inaczej. Myślę, że Paul zostanie w Hornets - Dell Demps sprowadzając Arize daje mu sygnały, że nie tylko On chce wygrywac, oddając DC2 pokazuje, że to na Paulu ma się opierać drużyna. Mówcie co chcecie ale CP3 to nie LeBron, wszystko wskazuję na to, że zostanie w Hornets. Zasadniczo to czy Melo weźmie w ogóle pod uwagę NOH zależy głównie od Paula - Anthony nie przejdźie do NO nie mając pewności, że Chris wiąże z tą organizacją przyszłość. Cp3 chcąc wygrywać - co wszędzie podkreśla - musi zachować się tak jak D-Wade, który był decydującym czynnikiem dla przenoszenia co poniektórych talentów do South Beach ;p. Jeśli tego nie zrobi, Melo pewnie faktycznie wyląduje w NYK, może w Rockets.

    autor Raven

  • dodano: 27 sierpnia 2010 15:25

    śmieszy mnie jak ktoś pisze o NYK, że z Melo biliby się o 3 spot góra. Coś czuje, że jakby przyszedł Wade, CP3, Bron i Bosh to by niektórzy pisali że NYK i tak by nie byli contenderem.

    Myślę, że Amare, Melo, Gallo, Felton, Chandler, Azubuike, Randolph, Turiaf, Douglas, Mason, Mozgov i reszta zjedliby Orlando bez popicia.

    autor kreveta

  • dodano: 27 sierpnia 2010 15:13

    przeciez to jest taka sama szopka jak z decyzja Lebrona i wielka trojka w Miami. Amare-Melo-Parker/Paul (po tym co zrobili w Hornets to raczej Paul, chociaz z drugiej strony kontrakt Feltona jest ciekawie zbudowany- idealny do wymiany w przyszlym sezonie)

    autor K

  • dodano: 27 sierpnia 2010 15:01

    mjm, Ty chyba na głowę upadłes-nie po to Hornets pozbywali się Collisona i sprowadzili Arizę, żeby teraz oddawać Paula za jakichś ogórasów. Oni liczą, że utrzymają go w drużynie i na pewno nie będą go oddawać nikomu.

    autor Fito

  • dodano: 27 sierpnia 2010 14:39

    NYK nie są dobrym wyborem? z tym, że Melo i jego żona chcą do NY, to miasto=największy market w kraju=największy hajs (na równi z LA) :> Paul też o tym wie.. dla mnie sytuacja jest prosta.. Knicksi ratują tracących pieniądze Hornets i za Okafora i Paula wysyłają Currego, Feltona,Azubukie, Chandlera i picki, dzięki czemu NOH z wyczyszczonym salary spokojnie mogą się szykować do przenosin do Las Vegas. Denver zostaje na lodzie, bo i po co wywarzać otwarte drzwi.. CP3/Gallo/Melo/Randolph/Amare/Okafor/Douglas/Turiaf brzmi całkiem nieźle ze sportowego punktu widzenia.. Stern też się ucieszy na myśl o Play-Offs Bulls-Knicks albo Miami-Knicks :]

    autor mjm

  • dodano: 27 sierpnia 2010 13:59

    Carmelo, fajny chłopak to był jak się pojawił w lidze, sympatyzowałem z nim, ale teraz to coraz bardziej leniwy facet który wnosi coraz mniej do gry i staje się pączkiem, no i ta za wiele starsza kwoka u jego boku, ktora nim kręci jak sobie to wymyśliła

    autor Wariorrs Legendary

  • dodano: 27 sierpnia 2010 13:55

    Od biedy zawsze można włączyć w trade Arize albo Westa - oboje byliby dla Nuggets łakomym kąskiem. Z Knicks jest ten problem, że nawet jak tam przyjdzie Anthony to nie będą contenderem. Dla Melo już lepiej grać z Billupsem w Denver niż z Amare w NYK. NA miejscu Melo wolałbym rywalizować w Western Conference niż Eastern gdzie Knicks biliby się NAJWYŻEJ o 3 miejsce z C's i Hawks. W Western Lakers byliby w przyszłym sezonie nieosiągalni, ale 2 miejsce już byłoby na wyciągnięcie ręki. Oprócz Lakers i świetnych OKC większośc zespołów Zachodu staje się słabsze - phx, denver, utah, spurs... Hornets nie zdobyliby z Melo mistrzostwa - brak im ławki i centra (chyba, że Okafor sobie przypomni pierwsze sezony w Bobcats). Patrząc ze sportowego pkt widzenia - wybór Knicks nie jest dobry dla Melo.

    autor Raven

  • dodano: 27 sierpnia 2010 13:44

    Knicks tak samo jak Lakers są gotowi na każdą ekstrawagancję. To jest największe miasto w USA i potrzebują wielkiego zespołu. Zapłacą nawet ogromny podatek od luksusu, byle było ciekawie.

    autor kolaszusza

  • dodano: 27 sierpnia 2010 13:17

    @Raven- bardziej chodziło mi o miasto i potencjalną kasę z kontraktów reklamowych, a nie klub ^^ Poza tym, jeśli już by trejdowali, to kogo? Peja nie ma żadnego sensu dla Nuggets, bo kontrakt Melo i tak by im 'spadł' , jak już Fito zauważył. to kto? Okafor, z jego przepłaconym kontraktem do 2014 roku? a jeśli nawet by się z niewiadomych przyczyn zgodzili, to kto w tym NOH poza Paulem mu zostanie? Ariza? a centrem S5 bedzie Aaron Gray, tak? Moim zdaniem żaden klub nie da za niego jakiejś wartościowej paczki, bo wszyscy wiedzą, że po sezonie i tak odejdzie za nic do NY. Kwestia tego czy Knicks są na tyle napaleni, żeby ściągać go już teraz.. ale na ich miejscu nic poza Currym, Azubuike i moze Chandlerem i jakimś pickiem 2014 na osłodę bym nie dawał- a juz na pewno nie Gallo.

    autor mjm

  • dodano: 27 sierpnia 2010 13:06

    w tej stuacji to powinien isc do gsw a jak tam mu sie nie uda to po sezonie przejsc do NY :D

    autor boss

  • dodano: 27 sierpnia 2010 12:42

    Ta już starczy, że żona Turkoglu namówiła go na Toronto i wszyscy wiemy czym się to skończyło tak więc Anthony niech nie słucha żony i zostaje w Denver.

    autor qwerty

  • dodano: 27 sierpnia 2010 12:18

    Raven, po kiego grzyba im spadający kontrakt Stojakovicia, skoro Melo też ma jednoroczny kontrakt. Jeśli Melo odejdzie za rok, to też będą mieli zwolnioną kasę. Logiki w tym nie ma

    autor Fito

  • dodano: 27 sierpnia 2010 11:35

    Źle się dzieje w Państwie bryłek. Melo chce odejść, JR dusi ludzi. Coś nie widzę ich w tym składzie w przyszłym sezonie.

    autor Behemot

  • dodano: 27 sierpnia 2010 11:29

    @mjm
    Zauważ, że NOH pozbyli się w tym offseason największego szrotu - Poseya i Wrighta. W tym roku mają schodzący ~15mlnowy kontrakt Stojakovica, mogą go wykorzystać w ewentualnej wymianie z Denver, co dla Nuggets wcale nie jest takim głupim rozwiązaniem - pozbywają sie Melo i jego kontraktu, otrzymują kontrakt Peji i w następnym offseason mają o 15 mln więcej space'u na kontrakty. Oprócz tego jedynym złym kontraktem NOH jest Okafor, któym swego czasu Denver byli zainteresowani. Kto wie czy Nuggets nie widzieliby roli Emeki przy Nene jako PF...

    autor Raven

  • dodano: 27 sierpnia 2010 11:25

    Wiadomo od dawna że Melo jest pod pantoflem Lali, więc jednak to ona decyduje gdzie co i jak, więc Witaj Melo w NY.

    autor ŁOWCA TALENTÓW

  • dodano: 27 sierpnia 2010 11:21

    @Raven- ale w Nowym Orleanie nie maja tego najważniejszego, co zapewnia mu NY- $$$

    autor mjm

 12  »

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 059 366 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u