Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 412 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


"ALLEN JENNINGSON" I JEGO ZESPÓŁ MARZEŃ

poniedziałek, 30 sierpnia 2010 12:51
Skocz do komentarzy
Marek Dziuba

Co tam ciekawego w NBA? Etan Thomas jest bliski podpisania umowy z Atlantą. Dalej... T-Mac kolejny raz zapewnia o tym, że ma jeszcze sporo w "baku". Aha. Wizards zapraszają na obóz przygotowawczy Lestera Hudsona i Cartiera Martina. (kogo?)  Wystarczy. W sierpniu trudno doszukać się ciekawszych nagłówków. Na szczęście trwają Mistrzostwa Świata w Turcji. No i na szczęście liga ma pewnego wygadanego młodzieńca grającego w Milwaukee, który jeszcze nie raz będzie bohaterem blogowych wpisów.

Brandon Jennings panie i panowie.

W rozmowie z "amerykańskim pudelkiem" Jennings odniósł się do syndromu wielkich trójek - tematu jakże popularnego tego lata - który coraz mocniej daje się lidze we znaki. Gwiazdy nie chcą już pojedynczo świecić na niebie, chcą tworzyć gwiazdozbiory. Tak jak
w Bostonie i Miami.

Pierwsze skutki? Chris Paul był już na krawędzi odejścia z New Orleans Hornets, a Carmelo Anthony ciągle domaga się wymiany od Denver Nuggets. Obawy, że niebawem w NBA będą liczyć się 3/4 zespoły, a reszta popadnie w szarość nie są bezpodstawne. Jennings również uważa, że całe piękno ligi jest zagrożone:

"Zatraca się cała rywalizacja. [...] Każdy stara się połączyć siły by pokonać Kobe'go."

Chwilę później zrobiło się ciekawiej:

"Wydaje mi się w takim razie, że za jakieś dwa lata ja, Tyreke Evans i Stephen Curry powinniśmy się zgadać i grać w jednym zespole."

Komentarz należy oczywiście traktować z przymrużeniem oka. Warto jednak przez kilka sekund wyobrazić sobie drużynę marzeń Jenningsa złożoną... z trzech rozgrywających? Chyba tylko Don Nelson potrafiłby "ustawić" ich w jednej piątce. Czy takie trio zdałoby egzamin? Kto wie, może za kilka lat będzie dane nam się przekonać. Nie jestem za tym pomysłem, ale nie zaprzeczę: to byłoby coś... nowego.

A skoro jesteśmy przy Brandonie Jenningsie. Czy czasem nie dostrzegacie w nim Allena Iversona tak jak Jerry Stackhouse?:

"Można w nim zauważyć tyle podobieństw. Tą niesamowitą szybkość z piłką, umiejętność kończenia pod koszem, mentalność strzelecką, twardy charakter i wielką chęć rywalizacji. Allen na tym samym etapie kariery był  według mnie tylko trochę bardziej wybuchowy  Mimo 180cm wzrostu potrafił skoczyć pół metra nad obręczą. Brandon co prawda potrafi robić wsady i dysponuje świetnym atletyzmem, ale jeszcze brakuje mu tutaj tego "czegoś". Pod względem szybkości, charakteru jest jednak na równi z Allenem Iversonem."

Ładny komplement. Z czasem przekonamy się jak wyewoluuje gra Jenningsa. Czy będzie bardziej typowym rozgrywającym czy obrońcą, który na pierwszym miejscu stawia rzut. Moim zdaniem Brandon to raczej typ tego drugiego, a w sezonie debiutanckim nieco na siłę starał się udowodnić, że nie jest egoistą, że potrafi podawać. A potrafi:


Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 30 sierpnia 2010 23:30

    http://www.youtube.com/watch?v=RLhpUT5bfQM

    jeśli macie czas, zobaczcie, może oceńcie :)

    autor weebii

  • dodano: 30 sierpnia 2010 23:23

    mi sie wydaje czy ten sam artykul byl edytowany chyba z 3 razy :| ?

    autor Baku

  • dodano: 30 sierpnia 2010 23:22

    sadze ze Lakers nie sa takim faworytem jak w poprzednich latach, bo inne zespoly sie rozwijają.

    autor edi

  • dodano: 30 sierpnia 2010 23:21

    bryant to żaden król tylko fuksiarz, fuks że shaq chciał grać w lakers, fuks że sędziowie sprzyjają lakers, fuks że trenuje go najlepszy trener w historii, fuks że lata jego gry to brak silnych przeciwników zwłaszcza w beznadziejnej zachodniej konferencji bo liczyć san antonio nie można już dawno przez szybki koniec duncana fizyczny, fuks bo lata zerowe były bez takiego poziomu i rywalizacji jak w latah 80, 90 i teraz jakie będą, fuks, że się idealnie wstrzelił w beznadziejny okres, właściwie konkutencje miał raz w tym roku ale i tak nie do końca poprzez braki w bostonie, na zachodzie od lat bez konkurencji, fuks fuksem pogania w całęj jego karierze, w dodatku zawodnik nielubiany o wstrętnym charakterze, w nadchodzącej dekadzie finału konferencji nigdy by nie powąchał, najwiekszy fuksiarz jaki kiedykolwiek był w lidze.

    autor Ojciec Wirgiliusz

  • dodano: 30 sierpnia 2010 23:14

    Ale Rose i Igudola graja padake na mistrzostwach świata to głowa mała. Rose nawet przy Koszarku wyglądałby na "uczniaka". I to ma być "gwiazda" nowych Bulls? Wolne żarty.

    autor zibi

  • dodano: 30 sierpnia 2010 22:30

    @edi grunt to umieć sie przyznać!!!

    autor ChrisCRS

  • dodano: 30 sierpnia 2010 22:29

    Raku nie przeginaj ;]

    autor ChrisCRS

  • dodano: 30 sierpnia 2010 21:25

    "Zatraca się cała rywalizacja. [...] Każdy stara się połączyć siły by pokonać Kobe'go." Wreszcie ktoś szczery ! Mistrz jest tylko jeden

    autor Raku

  • dodano: 30 sierpnia 2010 19:05

    @edi: To po trzech sezonach kiedy Lakersi wygrywają konferencję, teraz nie odbył się praktycznie żaden istotny transfer ze wschodu na zachód (a w przeciwnym kierunku i owszem), 3 pierwsze numery w drafcie też miał wschód i tak dalej, Lakers, wzmocnieni Barness'em nagle przestali być faworytem konferencji? A tak poza tematem - z jakiego meczu jest to podanie? Ktoś wie?

    autor Dziki Jeż Północy

  • dodano: 30 sierpnia 2010 19:01

    no jebnalem farfocla, dopiero zobaczylem

    autor edi

  • dodano: 30 sierpnia 2010 18:18

    @edi widzę w swoim negatywnym zaślepieniu w stosunku do lakers nawet nie zauważył, że chodziło o to, że to Heat nie są ekipą na kobego a na dynastię ;) ja też leżę :P

    autor Tyrion

  • dodano: 30 sierpnia 2010 17:14

    Chase"prawie całe top 10 houston jest moje " Budinger był wybrany z 44

    autor opipok

  • dodano: 30 sierpnia 2010 17:04

    Jaką dynastie???hahahaha...leże.
    Lakers w tym sezonie do finalu konferencji nie wejdą

    autor edi

  • dodano: 30 sierpnia 2010 16:51

    Jak się teraz spojrzy na zeszłoroczny draft to się człowiek za głoę łapie. Evans 4, Curry 7, Jennings 10.
    **** zapraszam na http://spinmove.bloog.pl/ Tekst o hrze polskiej kadry i koszykarskich grach online.

    autor spinmove

    blog: spinmove.bloog.pl/

  • dodano: 30 sierpnia 2010 16:29

    Jennings is gay !
    http://www.youtube.com/watch?v=oVhs4jACVbA&feature=player_embedded

    autor mistrz

  • dodano: 30 sierpnia 2010 16:25

    Na filmiku widać jaki Jennings jest wątlawy w porównaniu z Evansem :P

    autor rav

  • dodano: 30 sierpnia 2010 16:07

    jak dla mnie to o trzech pg,to byl zart panie redaktorze :]]]

    autor xyz

  • dodano: 30 sierpnia 2010 16:07

    brandon od początku przypominał mi młodego iversona. mam nadzieje, że nie skończy jak allen: niechciany i bez pierścienia, bo wydaje się być fajnym chłopakiem. może troche przesadza z fryzurami, ale wyrośnie z tego ;)

    autor piter

  • dodano: 30 sierpnia 2010 14:37

    chce się bawić w volume shootera, proszę bardzo.. 15 fga przy 37% skuteczności.. no, dorzuci jeszcze z 10 rzutów na mecz to rzeczywiście będzie wyglądał jak iverson.. btw, domowy jersey T-Maca już jest! (via detroitbadboys.com) : http://cdn3.sbnation.com/imported_assets/531189/2cnhx7a.png

    autor mjm

  • dodano: 30 sierpnia 2010 14:22

    Jebany ten Jennings :D Ale niech nie cfaniakuje ;] To nie ekipa na Kobiego tylko na dynastie ;] myli pojecia ;]

    autor JexMenn

 12  »

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 059 366 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u